Passenger

BILETY
Dlaczego warto?
O wydarzeniu
Otwarta sprzedaż biletów rusza 28 sierpnia o 11:00
Passenger w Polsce! Zapraszamy na koncert do warszawskiej Stodoły już 14 kwietnia.
Passenger - Wild Love Tour
Mike Rosenberg chce coś wykrzyczeć z dachów budynków i wyśpiewać ze sceny. Angielski singer-songwriter, znany jako Passenger, niedawno się ożenił, a w zeszłym roku po raz pierwszy został ojcem. Jego najnowszy i najpiękniejszy album, „Wild Love”, oddaje emocje, zawirowania, obawy i radość tych ostatnich kilku lat. To spora zmiana w stosunku do napisanego w czasie pandemii „Songs For The Drunk and Broken Hearted” (2021), który dotarł do 2. miejsca w UK i znalazł się w Top 10 list przebojów w Europie.
Partnerka Passengera, Rebekah, przez dekadę była jego menedżerką. Towarzyszyła mu podczas tras koncertowych, wyjazdów promocyjnych i nagrywania teledysków na całym świecie, gdy jego publiczność gwałtownie rosła po wielkim hicie „Let Her Go” (2012). „Okazało się, że miłość mojego życia była przy mnie przez cały ten czas” - mówi artysta. Po wyjściu z pandemii zakochali się w sobie, jednak jak pokazuje „Wild Love”, oboje obawiali się podjęcia tego ryzyka. „Przejście od relacji zawodowej do romantycznej jest przerażające” – mówi Passenger. „Im jesteś starszy, tym więcej widziałeś trudniejszych stron miłości. Związki rozpadają się z najróżniejszych powodów, a kiedy chodzi o kogoś tak bliskiego, stawka jest znacznie wyższa”.
Każdy utwór na „Wild Love” został nagrany z udziałem grupy ulubionych muzyków sesyjnych Passengera oraz nowo zakupionego syntezatora z lat 80., który nadał niektórym piosenkom, między innymi rockowemu „Lightning Strikes”, klimat kojarzący się z serialem Stranger Things. Jedną z niespodzianek na albumie jest pełna uroku wersja „Willow” Taylor Swift. „Absolutnie uwielbiam tę piosenkę – Rebekah i ja często jej słuchaliśmy, kiedy zaczynaliśmy się spotykać. To był dla nas naprawdę ważny moment”.
Pierwszym singlem promującym płytę został „It Was Gonna Be You”. „Ta piosenka pojawiła się bardzo późno i początkowo nie byłem pewien, czy będzie pasować do pozostałych. Ale im więcej razy ją grałem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że pokazuje inną stronę miłości, która – jak czułem – powinna znaleźć swoje miejsce na albumie. No i jest cholernie chwytliwa”.







