Beata Kozidrak Unplugged – Zakochana w Lublinie

BILETY
Dlaczego warto?
O wydarzeniu
Są koncerty, które się ogląda. I są takie, które zostają pod skórą na długo. Tego wieczoru dziedziniec Zamku Lubelskiego zamieni się w przestrzeń pełną wspomnień, emocji i muzycznej bliskości. Beata Kozidrak wraca do miasta swojego dzieciństwa z wyjątkowym projektem „Beata Kozidrak Unplugged – Zakochana w Lublinie” - bilety już dostępne.
Beata Unplugged w Lublinie
To najbardziej osobista odsłona twórczości Artystki. Bez monumentalnej scenografii, bez dystansu i nadmiaru. Są za to emocje, akustyczne brzmienia i piosenki, które w tej formule odkrywają zupełnie nowe znaczenia.
Beacie towarzyszyć będą znakomici muzycy: pianista, gitarzysta, kontrabasista oraz perkusjonalista. Razem tworzą subtelną, organiczną przestrzeń dźwiękową, w której największe przeboje wybrzmiewają z nową siłą.
„Co mi Panie dasz” pulsuje rytmem tanga i niemal za każdym razem kończy się owacją oraz bisami publiczności.
„Biała armia” zaskakuje lekkością bossanovy.
„Kołysanka dla Agaty”, wykonywana premierowo podczas koncertów unplugged, porusza swoją delikatnością i intymnością.
Wyjątkowym momentem koncertu będzie utwór „Za bramą” – muzyczna opowieść o dzieciństwie Beaty Kozidrak, lubelskiej Starówce, pierwszych marzeniach i dorastaniu w cieniu Zamku.
To miejsce ma dla Artystki szczególne znaczenie. Beata Kozidrak wychowała się przy ulicy Grodzkiej. Z okien rodzinnej kamienicy każdego dnia widziała Zamek Lubelski, a jako mała dziewczynka chodziła tam na lekcje baletu.
Po raz pierwszy wystąpi na dziedzińcu Zamku. Po latach wraca tu nie tylko jako Artystka, ale także jako dziewczyna z Lublina, która niesie ze sobą własne historie, wspomnienia i piosenki.
Projekt „Beata Kozidrak Unplugged” narodził się w Teatrze Starym w Lublinie i od pierwszych koncertów spotyka się z entuzjastycznym odbiorem publiczności. Kameralna formuła pozwala stworzyć coś więcej niż koncert. To wieczór opowieści, emocji i spotkania z muzyką w jej najbardziej autentycznej formie.
Bo czasem wystarczy kilka instrumentów, jeden głos i miejsce pełne wspomnień, żeby wydarzyło się coś naprawdę wyjątkowego.



