Nu_Blood Fest

BILETY
Karnety
Bilety jednodniowe
Dlaczego warto?
O wydarzeniu
Pierwsza edycja Nu_Blood Fest! To przyszła fala gwiazd, a Wy zobaczycie ich jako pierwsi!
Nowoczesny metal niejedno ma imię, ale ma jedną misję – łączyć fanów. Przed nami jedyny taki festiwal w Polsce: bez headlinerów i bez ściemy.
Nu_Blood Fest 2026 szczegóły
Jedną z najfajniejszych rzeczy w muzyce jest śledzenie, jak artyści pną się po szczeblach swojej kariery. Ten moment, gdy już mają wielki potencjał, ale jeszcze nie przebili się do mainstreamu. Nowa generacja przybywa! Nu_Blood Fest będzie okazją, by poznać szereg twórców, którzy za chwilę wyfruną na wielkie sceny, a Wy zobaczycie to jako pierwsi!
Nu_Blood Fest zespoły
- Sunborn to zamaskowana banda, która działa na stuprocentowo swoim poletku. Klasyfikują swoje brzmienie jako „nu-pop”. Łączą metal, słodycz oraz – jak twierdzą – „nadzieję, marzenia i szczerość”. Naszym marzeniem jest zobaczenie ich na żywo, bo miażdżą!
- Myśleliście kiedyś o połączeniu ciężaru z czymś znacznie bardziej optymistycznym? Aurorawave podchodzą do tematu w najbardziej nieoczywisty sposób, biorąc hardrockowe wzorce i krzyżując je z reggae… Jest więc i ostro, i luźno. Niemożliwe, a jednak.
- Tytułują się „dilerami fatum” i z taką muzyką oraz przekazem tekstowym mają ku temu podstawy. Accvsed napierają na słuchaczy, grając rozwścieczony metalcore, ale nie zapominają o przebojach. Te numery wpadną wam do głowy i prędko nie wypadną.
- Uprawiają metalcore tak nowoczesny, tak gniewny, a przy tym tak precyzyjny, że nic, tylko podbijać światowe sceny. Demeted nie cackają się, tylko prezentują ciężar klinicznie dokładnej formie – okładają słuchacza wszystkim, ale dbają o selektywność.
- Violent Answer – esencja tego zespołu zawiera się w nazwie. Są brutalni i bezpardonowi. To lubimy. Poznaniacy krzyżują nu-metalowy pierwiastek bycia „edgy” z metalcore’owym łomotem. Na ich koncercie będziecie skakali pod sceną jak szaleni.
- Jest głośna, niegrzeczna, na wskroś oryginalna i nie uznaje kompromisów. Mimi Barks to doom trap, czyli co dokładnie? Trochę rzeźni, trochę industrialowego hałasowania, trochę trapu oraz oczywiście szalone electro, by do wszystkiego można było potańczyć.
- Manchester wydał światu mnóstwo dobrej muzyki. The Hara to jeden z wielu tego przykładów. Ten tercet oferuje przeboje – ale takie przeboje, że podbije każde serce. Mieszają alternatywę z rockowo-metalową tkanką i piszą wzorowe piosenki.
- Zostajemy w Anglii, ale przenosimy się do Leeds. Tam witają nas bardzo ekscentryczne dziewczyny z Venus Grrrls. Gotyk, grunge, lata 90. przekształcone we współczesny język i współczesne problemy? To całe one. Podejdźcie bliżej, a nie pożałujecie.
- Znów hity, znów agresja. Taki pakiet doznań oferują Niemcy z Seven Blood. Jeśli potrzeba wam mięsistego, nowoczesnego metalu, uderzajcie do nich. Te potężne riffy i charyzma Azarii Nasiri nie pozostawią was obojętnymi.
- Weźmy wrażliwość emo z lat dwutysięcznych, djentowe „chugga chugga” na gitarach i metalcore’owy szał. Gdy zlepimy je w całość, dostajemy Entreaty. Gorąco polecamy!





