Na czasie

voucher-kinowy-heliosrzeszowskie-juwenaliaprojekt-warszawaopener-festivaljuwenalia-politechniki-lubelskiejdawid-podsiadlo

Sepultura + Jinjer + Obituary + Jesus Piece

21.11.2024 Katowice

Organizator: Knock Out Productions

Sepultura + Jinjer + Obituary + Jesus Piece

BILETY

Sepultura + Jinjer + Obituary + Jesus Piece
czwartek
21.11.2024
18:20

Sepultura + Jinjer + Obituary + Jesus Piece

Katowice, Hala Spodek

O wydarzeniu

Sepultura ostatni raz w Polsce, tego nie wolno przegapić! Brazylijska legenda rusza w pożegnalną trasę, w ramach której wystąpi 21 listopada w katowickim Spodku z Jinjer, Obituary i Jesus Piece.

 

W obliczu nieuniknionego zmierzchu kariery zespołu należy to zaznaczyć potrójnie, a nawet poczwórnie – Sepultura jest metalową ekstraklasą. Bardzo dobre numery (których mają na pęczki) to jedno, a do tego odważne popychanie gatunku do przodu. Bo gdy już nagrali jedne z wybitniejszych thrash/deathowych torped na przełomie lat 80. i 90., to następnie wraz z “Chaos A.D.” i “Roots” w pełni zdefiniowali groove metal.

Po czterdziestu latach Sepultura zdecydowała się na zakończenie działalności. Nie spodziewaliśmy się tego, ale w takich okolicznościach i z takim składem należy liczyć na historyczny występ i nie może Was na nim zabraknąć!

SEPULTURA (Brazylia) death/thrash/groove metal:

W obliczu nieuniknionego zmierzchu kariery zespołu należy to zaznaczyć potrójnie, a nawet poczwórnie – Sepultura jest metalową ekstraklasą. Bardzo dobre numery (których mają na pęczki) to jedno, ale do tego dochodzi odważne popychanie gatunku do przodu. Bo gdy już nagrali jedne z wybitniejszych thrash/deathowych torped na przełomie lat 80. i 90., to następnie wraz z “Chaos A.D.” i “Roots” w pełni zdefiniowali groove metal. Ba, ten drugi album był jedną z istotniejszych podkładek pod dopiero co kiełkujący nu-metal. W ciągu czterech dekad grupa miała swoje wzloty i upadki, lecz bez oporów można stwierdzić, że słabym albumem się nie splamili, to jakość sama w sobie. Andreas Kisser od dawna dzielnie prowadzi ten okręt, omijając wszelkie przeszkody i dowożąc świetną muzykę oraz dając z siebie 100% na koncertach. Będziemy za nimi tęsknić, z całą pewnością, ale jednocześnie niecierpliwie czekamy na katowicki występ, bo przeczuwamy, że zmiłowania i łaski nie będzie. Jak kończyć, to z przytupem.

JINJER (Ukraina) metalcore/djent/metal progresywny/groove metal:

Jinjer to zespół, którego popularność nie dziwi właściwie nikogo, ponieważ widać, że tutaj zainwestowano mnóstwo czasu w wykreowanie własnego stylu – takiego nie do pomylenia z nikim innym. Ukraińska załoga włożyła bowiem maksimum zaangażowania w songwriting i kreatywność, dlatego mają przeboje, a jednocześnie nie wrzucicie ich do jednej szuflady. Podopieczni Napalm Records wychodzą ze świata metalcore’owego, ale to dopiero wczesne stadium ich wędrówki. Znajdziecie tam także rytmikę djentu, skomplikowane zagrywki z metalu progresywnego i tonę melodii, a wszystko spina charyzmatyczna wokalistka, Tatiana Shmaylyuk. Wielki zespół.

OBITUARY (USA) death metal:

Chyba nikomu nie trzeba specjalnie tłumaczyć, że w death metalu znajdziecie mało równie epokowych rzeczy co Obituary. Florydzka załoga nie dość, że odpowiada za wykreowanie minimum trzech szalenie istotnych dla nurtu krążków, to jeszcze wciąż trzyma formę i po dziś dzień pozostaje wizytówką jego oldschoolowego wcielenia. Bracia Tardy wraz z kolegami do tego cały czas nagrywają bardzo udane albumy (słyszeliście tegoroczne “Dying of Everything”? Miazga jak na “The End Complete”!), a koncertowo niezmiennie budują ten swój śmiercionośny groove. Gruz gruzem, ale chwytliwość musi być – oni to wiedzą od początku.

JESUS PIECE (USA) metalcore, deathcore:

Ciężko, ciężej, jeszcze ciężej, Jesus Piece. Jeśli szukacie młodej kapeli w metalcorze, która ma potencjał na rozdawanie kart i dysponuje riffami kruszącymi tynk ze ścian, nie możecie przegapić ich występu. Amerykańska załoga idealnie przetłumaczyła esencję wszystkiego, co kochają w metalu i hardcorze na własne potrzeby. Umieją bujać jak Pantera, mają deathmetalowy jad, mają ciężar prawie jak Crowbar i nawet odrobinę numetalowego edgyzmu. Będzie samo gęste na żywo.