24 lipca Mrągowo ponownie stanie się stolicą muzyki country za sprawą 45. edycji Pikniku Country i Folk! Line-up koncertów tradycyjnie został ułożony tak, by zaprezentować całą bogatą paletę odcieni muzyki country, folk i americana. Zobacz, kto w tym roku wystąpi w "Polskim Nashville"!
Muzyka z TikToka – jak krótkie filmiki decydują o tym, co staje się hitem radiowym?
Rok 2000. Dziennikarz BBC Louis Theroux próbuje napisać piosenkę rapową z lokalnymi artystami w Nowym Orleanie. Zapomina o niej na ponad dwie dekady, aż pewnego dnia ktoś pyta go o tamto doświadczenie. Theroux przypomina sobie tekst, robiąc to niezwykle rytmicznie. Ktoś podkłada pod te słowa beat. Tak powstaje Jiggle Jiggle. Zatańczyły do niego już Shakira, Julia Wieniawa i miliony “zwykłych” użytkowników TikToka. Dlaczego w dzisiejszych czasach to TikTok decyduje o tym, co stanie się radiowym hitem?
20.07.2026
Klaudia Jaroszewska-Kotradii
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Jak działa TikTok jako maszyna do robienia hitów?
TikTok nie jest serwisem muzycznym, tylko platformą społecznościową opartą na krótkich filmach wideo (naprawdę krótkich, czasem zaledwie trzysekundowych). Jak to się stało, że to właśnie on tak skutecznie zmienił branżę muzyczną? Mechanizm jest prosty i działa dosłownie jak śnieżna kula.
Piosenka trafia do aplikacji jako podkład dźwiękowy do filmiku. Jeśli w pierwszych sekundach przyciąga uwagę – bo ma zaraźliwy refren, zaskakujący sample albo rytm, do którego naturalnie chce się ruszać – użytkownicy zaczynają jej używać w swoich nagraniach. Mogą to być układy taneczne, challenge, nagrania lip-sync, skecze i wszelkie inne formy, jakie przychodzą komuś do głowy (np. wyliczanki ulubionych produktów lub powodów do czegoś, jeśli utwór jest rytmiczny).
Algorytm śledzi zaangażowanie użytkowników:
- ile osób obejrzało filmik do końca,
- ile go udostępniło,
- ile skomentowało,
- a ile zapisało.
Jeśli wyniki są dobre, piosenka trafia do proponowanych, dzięki czemu więcej osób z niej skorzysta (wielu użytkowników nie wybiera samodzielnie podkładu muzycznego, tylko korzysta z tego, co proponuje aplikacja). Im więcej filmików z danym dźwiękiem, tym szerzej algorytm go promuje. Kula śnieżna toczy się coraz szybciej, rosnąc w siłę (aż brutalnie rozbije się na kawałki, ale o tym za chwilę).
TikTok a światowe top listy przebojów
Efekt? Dane są bardzo ciekawe (czy na plus, czy na minus – musisz zdecydować sam). W 2024 roku aż 84% piosenek, które weszły na Billboard Global 200, wcześniej stało się viralem na TikToku. Spośród 16 numerów jeden na liście Billboard Hot 100 w tamtym roku, 13 miało korzenie właśnie w tiktokowych filmikach.
W Polsce około 10% kawałków z list przebojów to te, które stały się hitami wcześniej na platformie. W Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji ten wskaźnik sięga już 30–40%. 80% użytkowników TikToka przyznaje, że właśnie ta aplikacja jest ich głównym miejscem odkrywania nowej muzyki.
Jak twierdzą analitycy i badacze tego zjawiska – TikTok fundamentalnie zmienił sposób, w jaki piosenki stają się hitami. Widzimy, jak utwory, które nigdy nie były puszczane w radiu, osiągają status wielokrotnej platyny tylko dzięki organicznemu zaangażowaniu na platformie.
Jakie piosenki mają szansę na viralowość?
Niestety, mimo tego co mówią różni “guru” TikToka i innych platform społecznościowych – nie ma jednej recepty na stworzenie virala. Gdyby była, każda wytwórnia korzystałaby z niej bez przerwy i każdy kolejny utwór osiągnąłby taki status. A tak wcale nie jest. Warto jednak wiedzieć, że można zaobserwować pewne wzorce.
Kluczem jest odpowiednie brzmienie kawałka utworu. Na TikToku nie słuchamy całych piosenek, tylko ich urywków, najczęściej kilkusekundowych. Najskuteczniejsze fragmenty muzyczne mają od 5 do 12 sekund i natychmiast przyciągają uwagę. Długie intro, budowanie nastroju, stopniowe narastanie – to wszystko jest w porządku, ale na płycie czy w streamingu, na TikToku zaś tonie w morzu innych filmów, bo przeciętny użytkownik aplikacji społecznościowych skupia się na nagraniach przez około 3 sekundy – jeśli nie będą one interesujące, będzie scrollował dalej.
Dobry hook to fundament. Może nim być refren, który wpada w ucho i odtwarza się w głowie tak, jak byśmy włączyli odtwarzanie w pętli na Spotify. Ale sam hook to za mało – piosenka musi też być “prosta w użyciu”, czyli:
- musi mieć łatwą choreografię, którą może odtworzyć każdy, nawet zupełnie bez talentu do tańca (jak w słynnym Gangnam style),
- jej tekst ma być łatwy do zapamiętania.
- musi pasować do mnóstwa różnych kontekstów – np. świętowania końca szkoły, wakacji, urodzin, wygrania w grze, sezonu na truskawki.
Polskie przykłady dobrze to ilustrują. THC Young Igiego stał się viralem dzięki refrenowi “Chcę THC z konopi, nie syntetycznej kopii/ To po tym tworzę zwrotki, ty przy mnie palisz wrotki”. Young Leosia z tęsknotą za klubami w czasie pandemii. Mata ze “schodkami na Wiśle”. Sentino, który wrzucił domowe nagranie wokalu – fragmentu “Midasa” zanim ukazał się teledysk. Fani sami zadbali o to, by z tego kawałka zrobił się viral.
Ale uwaga: viralem bywa fragment, którego wytwórnia wcale nie planowała wypromować. W przypadku Bedoesa to słuchacze wycięli i podchwycili fragment z jego piosenki – nie ten, który przygotowało SMB Label. Artysta uważa, że przez TikToka ma najlepszy kontakt z fanami.
Dlaczego muzyka z TikToka wchodzi do radia?
Droga od TikToka do radia jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. Gdy piosenka eksploduje na TikToku, ciekawi słuchacze wchodzą na Spotify, Apple Music i YouTube, żeby posłuchać całości. To przekłada się na gwałtowny wzrost streamów. Spotify i Apple Music mają redakcyjne playlisty – “Today’s Top Hits”, “Viral Hits” – które monitorują właśnie takie skoki i szybko dodają do nich popularne kawałki. Algorytmiczne playlisty dalej napędzają słuchalność. W pewnym momencie liczby są na tyle duże, że stacje radiowe nie mogą ich ignorować.
Prezes polskiego oddziału Universal Music Group, Maciej Kutak, wymienił konkretne przypadki: Acraze Do It To It, Pascal Letoublon Friendships, Nathan Evans Wellerman, Glass Animals Heat Waves – wszystkie zdobyły ogromną popularność na TikToku, a potem weszły do znanych polskich stacji radiowych. Glass Animals przez lata był niszowym projektem grającym na OFF Festivalu. Kilka lat temu – dzięki TikTokowi – Heat Waves tygodniami zajmowało czołówkę polskich list przebojów.
TikTok stworzył wewnętrzny dział muzyczny – liczący ponad 25 dyrektorów i specjalistów – który monitoruje trendy i współpracuje z wytwórniami. Platforma organizuje zamknięte sesje odsłuchowe, na których wybrani Tik-Tokowi twórcy poznają piosenki przedpremierowo – tak było z Miley Cyrus i singlem Midnight Sky, a wcześniej z Khalid, Demi Lovato i Marshmello.
Artyści jako niewolnicy własnych hitów
Niestety, ta historia ma również swoją ciemną stronę.
Halsey – artystka z ośmioletnim stażem i przeszło 165 milionami sprzedanych płyt – napisała na TikToku, że wytwórnia blokuje premierę jej piosenki, bo “musi zrobić z niej viral”. Trevor Daniel, którego Falling stało się hitem podczas pandemii dzięki TikTokowi, opowiedział “Rolling Stone”, że nagrywanie nowej muzyki stało się niemal niemożliwe – każdy kolejny utwór musiał być następnym viralowym sukcesem, a gdy tego nie było, wytwórnia odrzucała materiał. “To po prostu przygnębiające” – skwitował.
Do chóru niezadowolonych z tego obrotu spraw dołączyli m.in. Florence Welch, Doja Cat, FKA Twigs i Charli XCX. Wokalistka Florence and the Machine wrzuciła TikToka, w którym – z westchnieniem – przyznała, że wytwórnia prosi ją o nagrywanie piosenkowania w domowych, “naturalnych” warunkach, jakby spontanicznie, żeby móc zrobić z tego viral.
Mechanizm presji jest prosty: viral na TikToku = miliony streamów = dobre pieniądze. Wytwórnia chce powtórki takiego sukcesu. Artysta zaś chce tworzyć muzykę, którą naprawdę czuje i która daje mu radość, a tego nie ma, gdy wytwórnia każe mu się skupiać jedynie na viralach.
Filip Lech, dziennikarz Culture.pl śledzący tiktokowe trendy, zwraca jednak uwagę, że podobne dyskusje toczą się od ponad 140 lat – od wynalezienia fonografu. Każdy nowy nośnik – płyty szelakowe, radio, kasety, CD, streaming – rodził te same obawy i te same napięcia między komercją a sztuką. TikTok jest wyjątkowy tylko w jednym: dociera do milionów w tempie, o jakim streaming może tylko pomarzyć.
Czy piosenki z TikToka przeżywają próbę czasu?
Odpowiedź brzmi: rzadko, ale coraz częściej niż kiedyś.
TikTok generuje więcej niż jeden przebój dziennie. Próba powrotu do piosenek sprzed roku czy dwóch może być niczym szukanie igły w stogu siana. Utwory te już dawno zostały zapomniane, zakopane na cmentarzu virali. Zgasły tak szybko, jak szybko urosły w siłę.
Kuba Skalski, project manager w Def Jam Recordings Poland, wyjaśnia: “Oczywiście, że utrzymanie szczytowej popularności jest niemożliwe. Natomiast w branży muzycznej jest swego rodzaju pogodzenie się z tym, że na szczycie jest się przez chwilę”. Ale to wystarczy: po viralowym momencie utwór często trafia do TOP 200 na Spotify i utrzymuje się tam miesiącami, generując stały przychód (choć wiele na tych odtworzeniach artyści nie zarabiają, ok. 0,003–0,005 dolara za jedno).
Dane pokazują, że nie wszystkie utwory viralowe znikają po kilku tygodniach. Coraz częściej piosenki, które zdobyły popularność na TikToku, utrzymują się miesiącami na listach przebojów i w serwisach streamingowych, zwłaszcza jeśli ich sukces jest wspierany kolejnymi trendami, playlistami i promocją.
Piosenki tiktokowe zaczynają żyć coraz dłużej, ponieważ artyści i wytwórnie uczą się utrzymywać viral przez regularne nowe treści, partnerstwa z twórcami i strategiczne angażowanie się w kolejne trendy.
Lose Control Teddy’ego Swimmsa było jednym z największych viralowych utworów na TikToku przełomu 2023 i 2024 roku (ale jego sukces nie był oparty wyłącznie na tym medium). W maju 2025 roku utwór ustanowił rekord, spędzając 92 tygodnie na liście Billboard Hot 100, a w kolejnych miesiącach jako pierwszy w historii przekroczył granicę 100 tygodni obecności na tym notowaniu, pobijając swój własny rekord.
Jak TikTok wskrzesza stare hity
Fleetwood Mac nie tworzyło z myślą o osiągnięciu virala na TikToku (bo go jeszcze wtedy nie było). Ale gdy Nathan Apodaca nagrał filmik, na którym jedzie na deskorolce, popija sok żurawinowy i słucha Dreams, piosenka z 1977 roku wróciła na listy przebojów po ponad 40 latach. Dreams wzbiło się na drugie miejsce iTunes i weszło do Hot 100 Billboardu po raz pierwszy w historii.
Kate Bush i Running Up That Hill – piosenka z 1985 roku – w 2022 roku stała się numerem jeden w wielu krajach dzięki serialowi Stranger Things. Connie Francis – a dokładniej utwór Pretty Little Baby z 1962 roku – wróciła w 2025 roku w nostalgicznych klipach. Liczba streamów skoczyła z 17 tysięcy do 2,4 miliona w ciągu miesiąca.
W Polsce podobnie: TikTok przywrócił do łask grupę Video, Wilki z Na zawsze i na wieczność, Ich Troje, grupę Jeden Osiem L, a nawet Sentino i fragmenty twórczości Quebonafide. Maciej Kutak z Universal Music Group mówi wprost: “Coraz więcej nagrań zostaje wskrzeszonych dzięki TikTokowi. Najmłodsi użytkownicy platformy poznają legendy, takie jak ABBA czy The Beatles. Powracają hity z nastoletnich czasów millenialsów: Nelly Furtado, Pussycat Dolls i inne gwiazdy lat zerowych”. Artyści, słysząc w radiu swoje piosenki, dowiadują się, że znów są na topie. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ użytkownicy TikToka – z których 34% ma między 13 a 17 lat, a 60% między 18 a 34 – nie znają pojęcia obciachu. Słuchają tego, co im wpadnie w ucho, bez uprzedzeń. Trafiają na przebój sprzed lat, dodają do filmiku i nie wiedzieć kiedy – staje się on “nowym” hitem.
Polecamy na eBilet.pl
TikTok jest nowym radiem
Przez dekady o tym, co trafiało na anteny, decydowali dyrektorzy programowi stacji radiowych, menedżerowie wytwórni i dziennikarze muzyczni, czasem tylko słuchacze. Dziś decydują o tym częściowo użytkownicy TikToka. Nie robią tego w głosowaniu radiowym, ale podczas scrollowania. Można powiedzieć, że każde przewinięcie dalej bez obejrzenia wideo do końca to głos przeciw. Każde zatrzymanie zaś – głos za. Algorytm je wszystkie przelicza i wyciąga wnioski.
To demokratyzacja muzyki, jakiej wcześniej nie było. Niezależny artysta bez kontraktu z wytwórnią, bez budżetu na promocję i bez jakichkolwiek znajomości w radiu może wrzucić 12-sekundowy fragment swojej piosenki i za tydzień mieć miliony odtworzeń na Spotify. TikTok-Correlated Artists notują 11% tygodniowy wzrost streamów, podczas gdy inni artyści – tylko 3%.
Ale – jak to ze wszystkimi rewolucjami bywa – ma to też swoją cenę. Muzyka skrojona pod TikToka to często muzyka skrojona pod kilka–kilkanaście sekund viralu. Nie zawsze jest to muzyka, którą artysta chciałby tworzyć. I nie zawsze jest to muzyka, która przeżyje dłużej niż do pojawienia się następnego trendu.
Pewne jest jedno: jeśli dziś chcesz wiedzieć, co za miesiąc będzie grało w radiu, nie otwieraj tygodnika muzycznego. Otwórz TikToka.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.













