Wielkimi krokami zbliża się Open’er Festival 2026! Wiemy, jaki będzie podział na dni i sceny. Poznaj skład i sprawdź, kto będzie tegorocznym headlinerem!
Wielka Czwórka Thrashu jest jedną z najbardziej znanych "czwórek" w historii metalu. Jest nam szczególnie bliska z uwagi na to, że po raz pierwszy Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax stanęły wspólnie na scenie właśnie w Polsce w 2010 roku w ramach festiwalu Sonisphere.
25.06.2026
Krzysztof Szyc
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Pierwszy dzień tegorocznego Mystic Festivalu obfitował w zespoły będące klasyką thrash metalu. Poza znajdującymi się w Wielkiej Czwórce Megadethem i Anthraxem wystąpili między innymi Overkill oraz Forbidden. To skłoniło mnie, by w kolejnym artykule z serii “Nie tylko” przybliżyć kilka thrashowych zespołów pozostających w cieniu Wielkiej Czwórki, a mających ogromny wpływ na rozwój gatunku.
Na początek jedno wyjaśnienie dla znawców tematu. Celowo pominąłem Wielką Trójkę z Niemiec (Destruction, Kreator i Sodom), ponieważ traktuję ich jako nieco odrębną historię. Niewątpliwie ważną dla gatunku i nadającą się na osobny artykuł. Tutaj skupimy się głównie na kontynencie amerykańskim, z naciskiem na okolice San Francisco – kolebkę thrashu zwaną powszechnie Bay Area.
EXODUS
W Wielkiej Czwórce trzy z czterech zespołów pochodzą z Kalifornii. Jedynie Anthrax wywodzi się z Nowego Jorku, przez co jego obecność w tym gronie bywa najczęściej poddawana w wątpliwość. Wielu fanów uważa, że powinien go zastąpić inny zespół z Zachodniego Wybrzeża.
Jako pierwszy do tego miana pretenduje Exodus – kluczowy protoplasta thrashu ze sceny Bay Area. To właśnie z tego zespołu Kirk Hammett dołączył do Metalliki po wyrzuceniu Dave’a Mustaine’a. Mimo że grupa rozpoczęła działalność w podobnym czasie co zespoły z Wielkiej Czwórki, jej pierwszy album “Bonded by Blood” ukazał się dopiero po debiutach pozostałych formacji. Nie przeszkodziło mu to jednak stać się klasykiem gatunku. Wielu fanów uważy wręcz, że bez Exodusu scena Bay Area nie wyglądałaby tak, jak ją dziś znamy.
Zespół nigdy nie osiągnął mainstreamowego sukcesu na miarę kolegów, jednak przez lata pozostawał bardzo konsekwentny, dzięki czemu zbudował sobie rzeszę wiernych fanów i jedną z najważniejszych marek w thrash metalu.
TESTAMENT
Drugim zespołem z Bay Area, który według wielu fanów mógłby zająć miejsce Anthraxu, jest Testament. Początkowo działając pod nazwą Legacy, muzycy powoli zdobywali uznanie na metalowej scenie, jednak ich debiut przyszedł dopiero po zmianie nazwy na obecną w 1987 roku. Pozostałe zespoły Wielkiej Czwórki miały już wtedy po kilka albumów na koncie, co utrudniło Testamentowi dołączenie do tego grona.
Nie oznacza to jednak, że można było ich spisać na straty. Za sprawą gitarzystów Alexa Skolnicka i Erica Petersona zespół wyniósł thrash na nowy poziom technicznego grania, nie tracąc przy tym agresji charakterystycznej dla gatunku. To właśnie ich podejście stało się później inspiracją dla wielu przedstawicieli bardziej technicznych odmian ekstremalnego metalu.
DEATH ANGEL
Jednym z młodszych zespołów wywodzących się z okolic San Francisco jest Death Angel. Członkowie grupy, mający filipińskie korzenie, swoją karierę rozpoczęli bardzo wcześnie. Ich debiut “The Ultra-Violence” z 1987 roku ukazał się, gdy muzycy byli jeszcze nastolatkami. Trzeci album, “Act III”, pokazał bardziej dojrzałe i eksperymentalne podejście, wykraczające poza klasyczny thrash metal.
Rozwój zespołu zahamował tragiczny w skutkach wypadek autobusowy w 1990 roku, a pierwszy etap działalności zakończył się rok później. Po reaktywacji na początku XXI wieku Death Angel szybko odbudował swoją reputację i odzyskał przychylność fanów.
FORBIDDEN
Zostajemy w Bay Area. Forbidden to jedna z gwiazd tegorocznej edycji Mystic Festivalu. Zespół odróżniał się od innych wyjątkowo złożonymi kompozycjami i precyzyjnymi riffami, niekiedy skręcającymi w stronę metalu progresywnego. Idealnym przykładem takiego podejścia jest album “Twisted into Form”.
Przez skład przewinęło się wielu znanych muzyków, takich jak Robb Flynn, który później założył Machine Head, czy perkusiści Paul Bostaph, późniejszy bębniarz Slayera, oraz Gene Hoglan znany z Dark Angel i Death.
DARK ANGEL
Skoro o Gene’ie Hoglanie mowa, nie sposób pominąć również Dark Angel. Zespół był zdecydowanie agresywniejszy od większości konkurentów i przesuwał granice szybkości oraz ekstremalnego grania, dając podwaliny pod rozwijający się później death metal.
W latach 80. album “Darkness Descends” uchodził za jeden z najcięższych materiałów swojej epoki. Do dziś formację określa się mianem jednego z najważniejszych pomostów między thrashem a death metalem.
OVERKILL
Zaglądamy teraz na Wschodnie Wybrzeże, które również miało swoich godnych reprezentantów. Grupy z tamtego rejonu często wykazywały większe wpływy punka i rodzącej się sceny hardcore. Pochodzący z New Jersey Overkill obok Anthraxu stał się jednym z głównych przedstawicieli tamtejszego thrashu. Charakterystyczny wokal Bobby’ego “Blitza” Ellswortha sprawił, że zespół od początku brzmiał inaczej niż większość konkurencji.
W latach 80. zasłynął takimi albumami jak “Feel the Fire” i “The Years of Decay”. W odróżnieniu od wielu innych grup muzycy nigdy nie robili sobie dłuższych przerw w działalności, budując reputację jednego z najbardziej wytrwałych i konsekwentnych zespołów gatunku.
NUCLEAR ASSAULT
W wywiadzie dla serwisu Loudwire lider Anthraxu Scott Ian przyznał, że tym, czego najbardziej żałuje, było pozbycie się z zespołu Dana Lilkera. Trudno jednak powiedzieć, czy gdyby do tego nie doszło, powstałby później Nuclear Assault – formacja, która również zapisała się złotymi zgłoskami w historii thrash metalu.
Dowodzona przez Lilkera grupa jeszcze mocniej niż Anthrax i Overkill kierowała swoje brzmienie w stronę hardcore punka, stając się jednym z protoplastów crossover thrashu. Punkowe wpływy były szczególnie widoczne w ich tekstach, które jeszcze mocniej poruszały tematy społeczne i polityczne. Klasykami pozostają ich dwie płyty z drugiej połowy lat 80. – “Game Over” oraz “Handle with Care”.
FLOTSAM AND JETSAM
Jason Newsted, wstępując do Rock and Roll Hall of Fame jako były członek Metalliki, wspomniał w swojej przemowie o Flotsam and Jetsam, przypominając przy tym, jak często pomija się wkład tej grupy w rozwój thrash metalu. Newsted był członkiem pochodzącej z Phoenix formacji do 1986 roku, dołączając do Metalliki świeżo po wydaniu debiutu “Doomsday for the Deceiver”. Album ten do dziś uchodzi za jeden z najmocniejszych debiutów thrashowych lat 80.
Grupa przez całą karierę trzymała się swoich thrashowych korzeni, pozwalając sobie jednocześnie na umiarkowane unowocześnianie brzmienia. Mimo że nigdy nie osiągnęła statusu największych gwiazd gatunku, pozostaje jednym z jego najważniejszych niedocenionych przedstawicieli.
ANNIHILATOR
Annihilator to zespół z Kanady, którego centralną postacią pozostaje gitarzysta Jeff Waters. Można zaryzykować tezę, że jest to w dużej mierze jego autorski projekt, biorąc pod uwagę liczne zmiany składu oraz fakt, że w studiu często sam nagrywał większość instrumentów.
Muzyka Annihilatora jest znacznie bardziej techniczna i precyzyjna niż u wielu amerykańskich konkurentów, opierając się przede wszystkim na wirtuozerskiej grze Watersa. W brzmieniu zespołu słychać także więcej wpływów tradycyjnego heavy metalu i metalu progresywnego.
Największą popularność grupa zdobyła na przełomie lat 80. i 90., szczególnie w Europie. Dziś pozostaje jedną z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych metalowych marek pochodzących z Kanady.
SEPULTURA
Sepultura to najbardziej znana metalowa marka z Brazylii. W swojej klasycznej erze z Maxem Cavalerą przechodziła przez różne fazy stylistyczne. Pierwsze EP-ki i albumy były zdecydowanie bliższe black/death metalowym inspiracjom spod znaku Venom czy Celtic Frost. W latach 90. grupa stała się jednym z protoplastów groove metalu za sprawą “Chaos A.D.”, a później zaczęła skręcać nawet w stronę nu metalu na albumie “Roots”.
Pomiędzy tymi etapami znajdował się jednak okres thrashowy, który charakteryzował się szczególną surowością, dzikością i wyraźnymi wpływami kultury latynoamerykańskiej. Albumy “Beneath the Remains” oraz “Arise” uchodzą za kwintesencję tamtego etapu działalności zespołu. To właśnie one wyniosły Sepulturę do światowej czołówki metalu i uczyniły ją jednym z najważniejszych zespołów w historii gatunku.
Oczywiście lista mogłaby być znacznie dłuższa. Wielu fanów wskazałoby także na Vio-lence, Heathen, Sacred Reich czy wspomnianą wcześniej niemiecką Wielką Trójkę. Nie zmienia to jednak faktu, że wymienione wyżej grupy miały ogromny wpływ na rozwój thrash metalu i często wyznaczały kierunki, którymi później podążali inni. Choć przez lata pozostawały w cieniu Wielkiej Czwórki, bez nich historia gatunku wyglądałaby zupełnie inaczej.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













