Kategorie
eBilet

Muzyka

Rapowi weterani z młodą gwardią. Pezet pokazuje, że to collab typu win-win

Fot. Materiały prasowe/Sony Music Polska

Przez lata, wśród ulubionych zajęć polskich słuchaczy rapu, jak i samych artystów, było definiowanie "prawdziwego hip-hopu". Obecnie synergia między starą a nową szkołą jest w całkiem dobrej kondycji, czego dowodzi m.in. Pezet wraz z zaproszonymi gośćmi na "00 EP" wydanym na początku marca.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Kilka dni temu w serwisach streamingowych niespodziewanie pojawiło się najnowsze wydawnictwo Pawła z Ursynowa. Materiał opiewa zaledwie na cztery utwory, trwające łącznie niecałe 11 minut. Choć “00 EP” reklamowane jest jako projekt solowy, trudno postrzegać najnowszy krążek Pezeta w ten sposób. Obok warszawskiej legendy wystąpili młodzi, perspektywiczni nawijacze jak bango balenci, vkie, asl33p i chłopaki z duetu BSK. Za brzmienie EP-ki odpowiadają natomiast Miroff, Pedro, BAHsick, Bruno.

Już po samej liście gości i producentów można odnieść wrażenie, jakoby autor viralowego “Domu nad wodą” doskonale wiedział, co robi. Targetem zaproszonych do projektu twórców są przede wszystkim młodzi odbiorcy, którzy pierwszy kontakt z muzyką Pezeta mogli mieć dopiero niedawno za sprawą TikToka

Mógłbym dalej doszukiwać się chłodnej kalkulacji weterana, którego celem jest osiąść na kolejnej gałęzi rynku, ale to droga donikąd. Musiałbym wówczas całkiem zignorować fakt, że dokładnie na tym polega cały przemysł rozrywkowy. Prawda jest taka, że “00 EP” było Pezetowi po prostu potrzebne. Bynajmniej nie biznesowo.

Liryczny rap? Nie u Pezeta

Charakter całego materiału podobny jest do atmosfery, która panowała podczas transmisji live w premierową noc. “00 EP” to przede wszystkim zlepek numerów, których celem nadrzędnym jest kooperacja gospodarza z młodszymi kolegami. Pierwsze takty otwierającego “Top5” z początku może zwieść – surowy podkład Miroffa daje podstawy, by sądzić, że zaraz usłyszymy Pezeta bardziej refleksyjnego, może nawet piszącego w bardziej wymagający sposób niż na ostatnich dwóch płytach.  

Prędko okazuje się jednak, że od strony tekstowej nie uświadczymy nic ciekawszego ponad “Mówią mi, że nie wypada tak nawijać starej gwardii/Ale stara gwardia nudzi, także wolę słuchać Bambi” we wspomnianym już singlu czy zwrotka w “Błogosławieństwach”, które brzmią jak wyjęte rodem z ostatniej płyty Hałastry.

Raczej nudną zawartość kryje całkiem zgrabne opakowanie. Całą EP-kę postrzegam jako niezobowiązujące spotkanie kilku kumpli, którzy chcieli porapować. Wielokrotne rymy się mnożą, choć bliżej im do grafomańskich zlepek DGE niż Biszowskich, precyzyjnych linijek. Żaden z raperów nie sprawia wrażenia, jakby szczególnie zależało im na popisach. Ani technicznych, ani tym bardziej lirycznych. Dzięki temu materiał przestaje satysfakcjonować przy końcu drugiego odsłuchu. Po tym czasie formuła zdaje się tracić na mocy. Mimo szerokiego przekroju stylistycznego zaproszonych młodzików.

“Pezet — cztery dychy, ale kmini, choćby nie był dziadem/Pezet kuma bazę i jak ja nie lubił zmniejszać dawek” – propsuje Kaplińskiego Vkie w “Muralu” bez zbędnej kurtuazji. Stołeczny weteran gra na własnych zasadach, które nie zwalniają go z obowiązków gospodarza. Pezet nie stara się dostosowywać. Raper adaptuje się do nowej scenerii z całym dotychczasowym bagażem. Na “00 EP” nie ma rywalizacji, za to nie brakuje poczucia mentoringu i koleżeńskiej współpracy. 

Fakt, że taki materiał powstał, pokazuje, jak długą drogę przebyli raperzy pod względem światopoglądowym. Jeszcze do połowy lat 10. widoczna była tendencja do dzielenia sceny na “nową” i “starą”, a weterani nieczęsto współpracowali z młodymi raperami. Zwłaszcza jeśli ten nie miał odpowiednich pleców lub naleciałości stylistycznych.

Ostracyzm weteranów wobec nowych brzmień był bardzo dobrze widoczny, szczególnie podczas rozwoju trapu w Polsce. Prawie tak samo, jak ignorancja raczkujących nawijaczy, którzy twórczość starszych kolegów po fachu traktowali jako nic nie warty relikt przeszłości. Oczywiście sprawa jest o wiele bardziej złożona, a weterani niejednokrotnie łączyli siły z młodymi talentami. Uproszczenie było konieczne, by podkreślić wagę współpracy Sitka z Donguralesko, mieszanki pokoleniowej na “Równonocy” Donatana, kredytu zaufania dla B.R.O udzielonego przez Tedego czy wsparcia poznańskiej sceny dla debiutującego Palucha.

Most międzypokoleniowy zbudowany

Polski rap potrzebował czasu, żeby wojowanie o “prawdziwość hip-hopu” odeszło do lamusa. Raperzy stali się bardziej liberalni, a współprace między przedstawicielami różnych pokoleń to długo wyczekiwany standard. Wciąż potrafią wzbudzać kontrowersje, jak featuring Rycha Peji u Young Multiego, lecz podziały na stare i nowe od dłuższego czasu przestały mieć znaczenie. Scementowaniem tych słów niech zostanie sequel “Drina za drinem” na płycie Bambi, której Tede oficjalnie przekazał “dziedzictwo melanżu”.

Ścisła współpraca Białasa z byłym reprezentantami SBM Label jak White 2115 czy Bedoes pokazują, że zderzenie dwóch perspektyw może korzystnie wpłynąć na rozwój całego rynku. Doskonale uwydatnił to także Borixon, zakładając grupę chillwagon z młodszymi o połowę kolegami. Dzięki działalności grupy raperzy pokroju ZetHy, Olszykumpla czy Qrego zyskali zdecydowanie większe grono odbiorców, stając się współautorami jednych z największych hitów w okresie działania zespołu.

Przeczytaj też:

Równie sporo dzieje się na nieco dalszym planie, gdzie niewidzialna ręka algorytmu nie ma tak dużej mocy nad ksywą. Wśród takich inicjatyw jest cykl UNDER TWIST, którego prowodyrem jest Yurkosky – jeden z pierwszych youtuberów poruszających tematykę rapową. W ramach projektu młodzi reprezentanci undergroundu współpracowali m.in. z Onarem, Fokusem, Biszem, Te-Trisem czy Liroyem. Może lista featuringów nie wzbudzi takich zachwytów, jak nazwiska z tracklisty “Diamentu” Dobrego Dzieciaka, ale nie porównujmy gruszek do pomarańczy.

Polski hip-hop jest bardziej chłonny i otwarty na zmiany. Ma to swoje dobre i bardzo złe strony. Coraz większa liczba premier to tylko kolejny wytwór mający na celu zadowolić algorytm i przynieść szybki zarobek autorowi. W lawinie premier bardzo łatwo przeoczyć te, które naprawdę warte są naszej uwagi, jak np. ostatnia płyta WCK czy “00 EP” właśnie. Koniec końców, to właśnie otwartość do współpracy między weteranami a młodymi twórcami pozostaje jednym z najciekawszych i najbardziej wartościowych zjawisk w całej branży muzycznej.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Dawid Podsiadło OBROTOWY TOUR 2026

XTB KSW 112 Szczecin

15.11.2025-15.11.2025
Szczecin

Preorder płyty: Dawid Podsiadło i Artur Rojek na żywo w Katowicach – ZORZA 2025

eBilet

Festiwale dla Ciebie

FAME 27: Soldić vs Adamek

06.09.2025-06.09.2025
Gliwice

Acid Drinkers – Return Of The Varran Tour

04.10.2025-13.03.2026
Katowice, Poznań, Warszawa i inne

Modestep Live

13.11.2025-13.11.2025
Warszawa

Pekao S.A. Superpuchar Polski 2025

27.09.2025-28.09.2025
Warszawa

Kabaret Neo-Nówka: Pokolenie DNA – Nowy Program 2025

10.10.2025-28.03.2026
Białystok, Brodnica, Dąbrowa Górnicza i inne

FIBA EuroBasket 2025

28.08.2025-04.09.2025
Katowice

Romantyczny Chopin – Wystawa Immersyjna

19.09.2025-31.10.2025
Warszawa

Zwiedzanie ZOO Warszawa

Warszawa

Visual Concert 4 Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej z Wizualną Podróżą po Świecie

11.10.2025-30.11.2025
Gorzów Wielkopolski, Kraków, Olsztyn i inne

COMA RE-START: Gra o Wszystko

05.10.2025-07.12.2025
Gdańsk/Sopot, Katowice, Kraków i inne

ARK: Victoria

21.11.2025-22.11.2025
Poznań, Warszawa

Jann: Liminal Tour (it could sound like this)

03.12.2025-10.12.2025
Gdańsk, Katowice, Poznań i inne

Krzysztof Zalewski “ZGłowy Tour III”

10.10.2025-12.12.2025
Białystok, Częstochowa, Gdańsk i inne

Kadebostany

10.03.2026-10.03.2026
Warszawa

12th Warsaw Tattoo Convention powered by Perła

06.09.2025-07.09.2025
Warszawa

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2025 – 15 Years Of Smoke

30.08.2025-27.09.2025
Kielce, Przeźmierowo