W 2019 roku The Weeknd wydał Blinding Lights. Wiele osób odniosło wrażenie, że już gdzieś kiedyś tę piosenkę słyszało, choć była de facto nowa. Nie mogli jej znać wcześniej, ale brzmiała… jak muzyka z lat 80. Co ciekawe, wielu słuchaczy tej piosenki nawet jeszcze nie było wtedy na świecie! A jednak muzyka lat 80. w nowoczesnym, synth-popowym wydaniu ma wielu fanów. The Weeknd nie nagrał tego kawałka przez przypadek. Świadomie wybrał takie, a nie inne wpływy muzyczne. Jak się okazuje, wybór był trafny. Tylko… dlaczego?
Morcheeba wystąpi w Polsce!
Jeden z najsłynniejszych zespołów trip-hopowych wszech czasów jesienią wyrusza w trasę świętującą 30-lecie istnienia oraz wydanie nowego albumu studyjnego "Escape The Chaos". Jednym z koncertowych przystanków na mapie Morcheeby będzie Polska. Zobacz, gdzie i kiedy będzie można posłuchać charyzmatycznej Skye!
12.03.2025
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Morcheeba już jesienią wystąpi w Polsce
Morcheeba jest obecna na scenie muzycznej już od trzech dekad. Założona przez braci Rossa i Paula Godfreyów w 1995 roku formacja już za sprawą swojego debiutanckiego krążka “Who Can You Trust” uznana została za kultową. Niezwykle charyzmatyczny, hipnotyzujący wokal Skye Edwards oraz rzadko spotyka mieszanka brzmień łączących funky i soul z lat 60., hip-hop, dub reggae, psychodelikę i elektronikę osadzoną mocno w tradycjach bluesowych sprawiły, że dzisiaj brytyjskie trio uznawane jest – obok Massive Attack, Portishead, Zero 7, Goldfrapp, Thievery Corporation – za pioniera trip-hopu a każdy ich album tylko potwierdza ten status.
W jubileuszowym dla grupy roku 2025 fani formacji uszczęśliwieni zostaną nie tylko nowym studyjnym wydawnictwem. Zespół zapowiedział też urodzinową trasę koncertową w ramach której odwiedzi także nasz kraj. Morcheeba zagra dla polskiej publiczności 18 października w warszawskiej Progresji. Ten występ będzie więc wyjątkową okazją, aby usłyszeć na żywo zarówno największe przeboje z bogatego katalogu zespołu – od “Rome Wasn’t Built In A Day” i “The Sea”, przez “Otherwise” i “Trigger Hippie”, po wspaniały “Blindfold” – jak i kawałki z najnowszej płyty, której premiera zapowiedziana została na 12 kwietnia 2025 roku.
Nowy album na 30. urodziny
“Escape The Chaos” będzie 11. studyjną płytą w dorobku zespołu. Morcheeba – jak podkreśla Skye Edwards – powróci z muzyką głęboko osadzoną w muzycznej historii zespołu. W warstwie muzycznej otrzymamy więc 12 utworów łączących downbeat, trip-hop, chillout, electro-pop i soul, czyli wszystko to, co w ich stylu najlepsze i najbardziej kochane przez fanów.
Jak zdradziła wokalistka formacji będą to piosenki pełne pozytywnych wibracji, ukojenia, śmiałości, afirmacyjnej siły, solidarności społecznej i … szczególnej familiarnej bliskości, ponieważ podczas sesji nagraniowych w Dublinie zespołowi towarzyszyli członkowie ich rodzin. Dla Rossa – jak powiedział w jednym z wywiadów – jest to sposób tworzenia znany zespołowi z początków kariery:
– To przypominało stare czasy nagrywania, kiedy po prostu graliśmy razem w jednym pomieszczeniu. W ten sposób powstały m.in. “Elephant Clouds” oraz rytmiczny “Bleeding Out”. Ta płyta to próba ponownego połączenia się z tym, co naprawdę ważne, czyli z samym sobą i z otaczającym nas światem. Chodzi o to, by znów poczuć ziemię pod stopami – powiedział muzyk.
W styczniu Morcheeba uraczyła nas pierwszym singlem promującym zapowiadane wydawnictwo. Pełen refleksji kawałek “Call For Love” jak opisała go Skye opowiada o potrzebie miłości, więzi i wzajemnego wsparcia.
– Apokalipsa zawsze jest na horyzoncie, zarówno osobistym, jak i globalnym. Pocieszająca więc jest możliwość znalezienia schronienia w muzyce i miłości tych, którzy są nam bliscy – powiedziała Skye.
W warstwie tekstowej utwór stanowi też pewne retrospektywne podsumowanie trzydziestoletniej obecności Morcheeby na scenie muzycznej.
– Dla mnie “We Live and Die” opowiada też o moim czasie spędzonym w zespole, w świecie muzyki i w życiu w ogóle. Po tylu latach granice się zacierają. W pewnym sensie to hołd dla trzech dekad Morcheeby, które stanowią 60% mojego życia – dodała wokalistka.
Do piosenki powstał teledysk w reżyserii Deana Eastmenta:
Z kolei w lutym brytyjska grupa zaprezentowała kolejny singiel “We Live And Die”, który zadebiutował w audycji Craiga Charlesa na antenie BBC 6 Music i z miejsca zdobył serca słuchaczy.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












