Kategorie
eBilet

Ciekawostki

Kolekcjonowanie płyt CD w erze streamingu czy cyfrowe krążki mają jeszcze sens?

Fot. Shutterstock/Nor Gal

Masz dostęp do niemal całej muzyki świata za dwadzieścia–trzydzieści złotych miesięcznie (a jak nie przeszkadzają ci pojawiające się raz na jakiś czas reklamy, to możesz i mieć ją za darmo). Możesz słuchać jej na telefonie, na komputerze, w słuchawkach i bez nich, w samochodzie, pod prysznicem, na imprezie – innymi słowy: wszędzie. A mimo to ludzie wciąż kupują płyty CD, które przecież miały wyginąć niczym dinozaury. Co więcej – kupują je coraz chętniej. Jak to możliwe i czy w ogóle ma to sens?

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Ogłoszono śmierć CD. Wielokrotnie

Płyta kompaktowa pojawiła się na rynku w 1982 roku i przez niemal dwie dekady była symbolem nowoczesności (ależ ta technologia idzie do przodu, prawda? dziś to już niemal prehistoria). Potem przyszły pliki MP3, iTunes, streaming – i wydawało się, że cykl życia płyty CD właśnie się kończy. Niektórzy uważali, że to ostatnie momenty, w których ktokolwiek zwraca jeszcze na nie uwagę. Nic więc dziwnego, że sklepy muzyczne zaczęły się zamykać niemal się jeden po drugim, nakłady płyt leciały w dół, a branża fonograficzna praktycznie żegnała się z fizycznym nośnikiem cyfrowym. Ogłoszono śmierć płyt CD.

Tylko że one nie umarły. Owszem, ich sprzedaż najpierw zwolniła, a potem na jakiś czas niemal się zatrzymała (bo ludzie rzucili się m.in. na streaming), ale potem stało się coś zaskakującego – ta sprzedaż znów zaczęła rosnąć.

Nie powinno nas to jednak tak bardzo dziwić. W ostatnich latach do mody wraca wiele “dawnych” hobby: dzierganie, haftowanie, tworzenie naczyń z gliny czy kolekcjonowanie płyt winylowych. Dlaczego więc płyty CD nie miałyby przeżywać swojego renesansu?

Ile płyt CD sprzedaje się w Polsce?

W Polsce w pierwszym półroczu 2024 roku sprzedaż płyt CD wzrosła o 40,1%, generując przychód na poziomie 48,7 mln złotych (nieźle jak na płyty, których nikt nie kupuje, prawda?). Format odpowiadał wtedy za 12,4% całości sprzedaży muzyki w Polsce. W tym samym czasie cały polski rynek muzyczny zanotował wzrost o 26% w stosunku do poprzedniego roku, osiągając przychód 850 mln złotych. Owszem, streaming stanowił największą jego część, ale musisz przyznać, że przychody z płyt CD robią wrażenie.

Jak wygląda sprzedaż płyt CD w USA?

W Stanach Zjednoczonych w 2024 roku sprzedano zaś 32,9 miliona płyt CD – to minimalny wzrost wobec roku poprzedniego, ale po latach dramatycznych spadków sprzedaży tego nośnika sam fakt stabilizacji mówi za siebie. Trend kurczenia się rynku CD wyraźnie wyhamował: jeszcze w 2022 roku spadek wynosił niemal 20%, w 2023 – około 7%, a w 2024 ta sprzedaż się praktycznie ustabilizowała. Płyty CD wróciły do łask nawet za oceanem, gdzie USA kojarzy nam się jednak z większą “nowoczesnością” niż Polska.

Japonia – kraj, w którym kupuje się najwięcej płyt CD

Prawdziwą osobliwością jest jednak Japonia. W 2024 roku sprzedano tam 104,5 miliona płyt CD, czyli ponad trzykrotnie więcej niż w USA. By podanie tych liczb miało jakikolwiek sens i pokazało skalę, to musisz wiedzieć, że w USA żyje ok. 348 milionów ludzi, podczas gdy w Japonii tylko ok. 123 miliony, czyli trzykrotnie mniej. Można powiedzieć, że gdyby w USA jedna osoba mogła kupić wtedy tylko jedną płytę, to jakąkolwiek płytę CD posiadałoby ok. 9% ludzi. W Japonii byłoby to ok. 85% obywateli. Spora różnica, prawda?

Jak widzisz, wynik sprzedaży płyt CD w Kraju Kwitnącej Wiśni tym bardziej robi wrażenie, nawet jeśli tak naprawdę spadł o 4% w stosunku do roku poprzedniego.

CD kontra winyl – czy w ogóle możemy je porównać?

Wiele się ostatnio mówi o renesansie fizycznych nośników. Ludzie chętniej słuchają z nich muzyki, poszukując “prawdziwszych” doświadczeń niż tych związanych ze słuchaniem w streamingu. Warto jednak wiedzieć, że renesans ten dotyczy głównie płyt winylowych, a niekoniecznie płyt CD (choć – jak widziałeś – nośniki CD też mają się świetnie). 

W USA w 2022 roku winyle sprzedały się po raz pierwszy od 1987 roku lepiej niż płyty CD – 41 milionów sztuk wobec 33 milionów. Sprzedaż płyt winylowych od paru lat dynamicznie rośnie i możemy spodziewać się tego, że ten trend się utrzyma.

CD i winyl to jednak dwa zupełnie różne zjawiska. Winyl kusi całym rytuałem słuchania muzyki, analogowym brzmieniem, dużą, często dekoracyjną okładką oraz całą otoczką (czyszczeniem płyt, gramofonu, przygotowywaniem go do odtwarzania winyli). Przez to też słuchanie muzyki z gramofonu jest doświadczeniem przyjemnym nie tylko dla uszu, ale również i dla oczu czy zmysłu dotyku. 

CD jest nośnikiem cyfrowym, a do tego kompaktowym, niewielkim. Przez to, że włożenie płyty do magnetofonu czy komputera wygląda zupełnie inaczej, całe doświadczenie nie może się równać ze słuchaniem muzyki z płyt winylowych. Dlaczego więc ludzie po nie sięgają?

Po co w ogóle kupować CD skoro jest streaming?

Powodów jest kilka i każdy z nich jest inny. To, który cię przekona, zależy tak naprawdę od ciebie.

Jakość dźwięku

Pierwszym powodem jest zupełnie inna jakość dźwięku na płycie w porównaniu do tego ze streamingu (szczególnie, jeśli słuchasz za darmo, nie wykupując abonamentu). Dźwięk z płyty CD jest mniej skompresowany niż ten oferowany w podstawowych pakietach serwisów streamingowych. Dla audiofilów korzystających z dobrego sprzętu stanowi to realną różnicę (ale jeśli nie zauważasz niuansów, możesz tego w ogóle nie odczuć). 

Fizyczny nośnik (choć cyfrowy)

Drugim powodem jest fizyczne posiadanie płyt CD. Mając ich kilkanaście, możemy już nazwać się kolekcjonerami. Możemy też pochwalić się swoim hobby innym ludziom. To wygląda zupełnie inaczej, niż kolekcja playlist na Spotify, których nie widać na półce (a nawet pokazanie ich komuś w telefonie nie robi efektu wow, bo dodanie piosenki do playlisty trwa dosłownie sekundę. Praktycznie nie wymaga wysiłku, a już na pewno nie tyle, co wybranie się do sklepu i zakupienie płyty CD czy siedzenie niemal przez całą noc, w oczekiwaniu na nową składankę ulubionego artysty, by kupić ją, zanim się wyprzeda).

Co więcej, posiadając płytę CD, posiadamy muzykę niejako na własność. O ile tej płyty nie uszkodzimy, nikt nam jej nie odbierze. Zupełnie inaczej sprawa ma się w streamingu, gdzie zdarza się, że jakiś utwór po prostu znika i nie możemy go dłużej słuchać (sami ubolewamy nad jedną taką piosenką, która już jest niedostępna na Spotify). Co prawda w streamingu tych utworów jest znacznie, ale to znacznie więcej. Jednak gdy zabraknie tego konkretnego, robi się smutno.

Wspieranie artystów

Trzecim bardzo ważnym powodem, dla którego sprzedaż płyt CD znów rośnie, jest wsparcie artystów. Jeszcze paręnaście lat temu ludzie chętnie pobierali utwory nielegalnie z Internetu lub słuchali ich za darmo na YouTubie. Cieszyli się tym, że nie muszą płacić. Dziś jednak mentalność się zmienia i fani bardziej cenią pracę artystów, dlatego też chcą za ich muzykę zapłacić, choćby kupując płyty czy chodząc na koncerty. W porównaniu nawet do płyty, która jest stosunkowo tania, streaming generuje ułamki groszy za odtworzenie utworu, więc artyści dużo na nim nie zarabiają. Dla świadomych słuchaczy to argument nie do zbagatelizowania.

Jedna opłata

Czwartym argumentem za kupowaniem płyt CD w opozycji (albo jako dodatek!) do streamingu jest ten, że odtwarzacz CD nie wymaga abonamentu, internetu ani naładowanego telefonu. Wystarczy go kupić raz i o niego dbać, żeby posłużył przez długie lata. Dokładnie tak samo jest z płytą. Płacisz za nią tylko podczas zakupu i – jeśli będziesz się nią należycie opiekował – będziesz mógł słuchać z niej muzyki nawet za kilkadziesiąt lat.

K-pop

Piątym, zaskakującym powodem jest K-pop. Ale to nie jest myśl na jeden akapit. Czytaj dalej, by dowiedzieć się, o co chodzi z tym fenomenem.

K-pop przywrócił płyty CD do życia

Największy wzrost sprzedaży płyt CD ma miejsce wśród ludzi młodych. Jeśli zastanawiasz się, skąd się on bierze – odpowiedź brzmi: w dużej mierze z Korei Południowej, w której to rozkwita właśnie k-pop.

Gatunek ten całkowicie zmienił logikę sprzedaży albumów CD. W jego świecie płyta nie jest zwykłym nośnikiem muzyki. Stanowi ona przedmiot kolekcjonerski, gadżet i dowód lojalności wobec idola. Każdy album wydawany jest w kilku wersjach z różnymi okładkami. W środku znajdziesz fotoksiążkę, losową fotokartę z jednym z członków grupy, pocztówki, plakaty i – gdzieś na dnie – samą płytę CD. Fani kupują po kilka egzemplarzy tego samego albumu, żeby zebrać komplet fotokart, wesprzeć artystę w rankingach sprzedaży albo po prostu dlatego, że każda wersja wygląda inaczej. Dla kolekcjonerów (i największych fanów) ma to ogromne znaczenie, chociaż “zwykli” słuchacze muzyki mogą tego kompletnie nie rozumieć.

Grupy takie jak BTS, BLACKPINK, Stray Kids, TWICE czy Seventeen biją kolejne rekordy sprzedaży właśnie dzięki tej strategii. Pierwsze nakłady albumów wyprzedają się błyskawicznie, a pre-ordery startują na tygodnie przed oficjalną premierą. W Polsce działa już kilka sklepów specjalizujących się wyłącznie w importowanych albumach K-pop – to osobny, prężnie rozwijający się rynek, który może zmienić świat przemysłu muzycznego.

Przykładowo album “Love Yourself: Answer” grupy BTS został zaprojektowany w czterech różnych wersjach. Fani z całego świata starali się kupić wszystkie dostępne warianty, co uczyniło tę płytę jedną z najlepiej sprzedających się wydawnictw w historii K-popu.

Czy CD ma sens? To zależy, czego szukasz

Jeśli chcesz po prostu słuchać muzyki – streaming jest wygodniejszy, tańszy i oferuje nieskończony wybór utworów, które możesz dodawać do playlist dosłownie w sekundę. Ponadto możesz tworzyć playlisty na różne okazje i mieszać na nich nie tylko wykonawców, ale i gatunki muzyczne. To zdecydowana przewaga streamingu i nie ma co do tego wątpliwości.

Ale jeśli zależy ci na “posiadaniu” (w pewnym sensie oczywiście) muzyki, a nie tylko dostępie do niej na wyciągnięcie ręki (a raczej palca) – kupowanie płyt CD wciąż ma sens. Jeśli lubisz kolekcjonować przedmioty (które potem ustawiasz na półkach i którymi chwalisz się przed znajomymi) – znów: kupowanie płyt CD ma sens. Jeśli jesteś fanem artysty i chcesz go realnie wesprzeć finansowo – dokładnie tak samo.

Psst! Jeśli jesteś fanem K-popu, możesz poczuć się znów jak dziecko kupujące zamknięte, nieprzezroczyste pakieciki z kartami – tym razem kupisz jednak płytę i sprawdzisz, jaką fotokartę wylosowałeś. A potem dokupisz drugą i będziesz liczyć na to, że trafisz na kartę innego artysty w środku. Możesz nawet zebrać całą kolekcję! Tylko ostrzegamy, to może być wciągająca, ale droga zabawa. 

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

TOREWAR – Ewa Farna | 20 lat na scenie

28.04.2027-28.04.2027
Warszawa

Mecze towarzyskie Reprezentacji Polski w siatkówce

11.08.2026-11.08.2026
Gdańsk/Sopot, Koszalin

A$AP Rocky – Don’t Be Dumb World Tour

14.09.2026-14.09.2026
Łódź

BLIK Płacę Później

Męskie Granie 2026

31.07.2026-31.07.2026
Kraków, Warszawa, Wrocław

Festiwale dla Ciebie

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

Pyrkon 2027

18.06.2027-18.06.2027
Poznań

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-01.10.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-14.08.2026
Olsztyn

Speedland Festival 2026

08.08.2026-08.08.2026
Krosno

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Papa Roach + Landmvrks + Sleep Theory

16.11.2026-16.11.2026
Katowice

TOREWAR – Ewa Farna | 20 lat na scenie

28.04.2027-29.04.2027
Warszawa

Mecze towarzyskie Reprezentacji Polski w siatkówce

11.08.2026-05.09.2026
Gdańsk/Sopot, Koszalin

A$AP Rocky – Don't Be Dumb World Tour

14.09.2026-14.09.2026
Łódź

Męskie Granie 2026

31.07.2026-22.08.2026
Kraków, Warszawa, Wrocław

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-09.08.2026
Katowice

Pyrkon 2027

18.06.2027-18.06.2027
Poznań

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-03.12.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-16.08.2026
Olsztyn

Speedland Festival 2026

08.08.2026-09.08.2026
Krosno

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Papa Roach + Landmvrks + Sleep Theory

16.11.2026-16.11.2026
Katowice
Avatar autora wpisu
Klaudia Jaroszewska-Kotradii

Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.