Kategorie
eBilet
Fot. Materiały prasowe/Universal Music Polska

Muzyka

“Found Heaven” Conana Graya renowacja lat 80.

Powrót do przeszłości to hasło przewodnie ostatnich paru lat: w muzyce, modzie i filmie. Trend o dziwo jeszcze nie umiera, choć fenomen ejtisów zauważalnie gaśnie. Na swoje czasy widowiskowo wypiął się Conan Gray, który “Found Heaven” nagrał po staremu. W pełnej, stabilnej obstawie fundamentów rozrywki sprzed czterdziestu lat.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Kiedyś to było i teraz też jest

Retromania zatacza koło, a przeważnie krąży nisko, jak sępy przyczajone do konsumpcji wzgardzonych resztek. To jednak jedyne podobieństwo: poważnie nie sądzę, by romansowanie z przeszłością było koncepcją poślednich lotów. Redystrybucja, recykling, re-cośtam. Staramy się być eko, zero-waste i może nawet wydobyć z popkultury (rozrywki) elementy edukacyjne. Można płakać, że najmłodsi przedstawiciele Gen Z nie znają Pixies czy o zgrozo, Queen i Freddiego Mercury’ego, ale można też zajawić ich nieco bardziej współcześnie. Wersem, samplem, a w końcu: inspiracją. 

Był taki moment kilka lat temu, gdy wszyscy ponownie zachłysnęli się ejtisami. “Stranger Things”, Kate Bush, Fleetwood Mac, stare dzieje. Rynek to podchwycił i nagle każda piosenka zaczynała się od syntezatorowego intro. Polska przyjęła modę jak swoją i mocno przycisnęła do serca. Tamten okres to sentymentalno-eksperymentalney “Bal u Rafała” Ralpha Kaminskiego czy ekstraświeży album “8” Ofelii. Nie, żeby zapędów w stronę klimatu, który Gen Z zna tylko z filmów i aesthetic obrazków na Pintereście, nie było wcześniej. Tutaj piję do nieistniejącej już grupy Super Girl & Romantic Boys. W 2013 r. nie zrobili furory, dziś mieliby hiciora, który cały czas słychać na Schodkach.

Conan Gray. Spóźniony na własną imprezę

Skacząc po dekadach, aktualnie jesteśmy w latach 00. Styl Y2K rezonował sobie powoli w tle, dziś widać go na ulicach i subtelnie słychać w najnowszych wydawnictwach. Olivia Rodrigo w “GUTS” vibe’uje z klimatem Avrill Lavigne (która swoją drogą zaliczyła wielki powrót), a Billie Eilish z FINNEASEM nagrali album tak dobry (i naszpikowany “zerowymi” hitami), że śmiało można powiedzieć, że “HIT ME HARD AND SOFT” zjadło dwa poprzednie wydawnictwa artystki.

Ten rok w moim odczuciu jest w ogóle szalenie płodny i szalenie dobry pod względem muzycznym (The Last Dinner Party, J. Bernardt, St. Vincent, Chapell Roan) – ot tak, na początek) Wśród premier znalazł się też gwóźdź tego artykułu, czyli “Found Heaven”, trzeci album Conana Graya, estetycznie, koncepcyjnie i brzmieniowo zrealizowany w stylu, który ponownie zamienia się w relikt przeszłości. Pierwszy singiel “Never Ending Song” wydany rok temu już wtedy był odrobinę nieaktualny. Pospane czy przespane? Ja powiem: stylowo spóźnione. 

“Found Heaven”. Conan Gray i wehikuł czasu

Kiedy marketing, sprzedaż i popularność bazują na tym, jak idą single, całościowy odsłuch lubi przynosić rozczarowanie. Szczególnie że coraz mniej piosenek wychodzi dopiero z płytą, ten stosunek jest nierówny i lubi dobiegać do absurdu. “Found Heaven” osiągnęło wynik 5:7, co uważam za efekt przyzwoity szczególnie w kontekście, że moim zdaniem album jest pozbawiony skipów.

Okładka płyty “Found Heaven”

Conan Gray trafił w pik, czerpiąc od najlepszych i nakładając na inspirację międzyepokowy filtr autentyczności. Widzę go trochę jako podróżnika w czasie, dogłębnie eksploatującego jedną erę i dokonującego syntezę jej sztuk. Tytułowy utwór wjeżdża z podniosłym chórem typu Queen, “Never Ending Song” macha do Michaela Jacksona, po drodze pojawiają się gitary niby ze złotej ery Guns N’ Roses, delikatne odbicie w kierunku boysbandowej aury Daryla Halla & Johna Oatesa czy mechaniczna surowość podpatrzona od Pet Shop Boys.

A co najlepsze: to nie są piosenki, które brzmią “tak jak”. Żadne tanie ściągnie jak na klasówce z biologii w ostatniej ławce, tylko bardzo solidne studium gatunku i samodzielne badanie, odpowiadające rozprawie doktorskiej. Wytrwała polemika, najlepsze asy z rękawa i co: “Found Heaven” jest niecodzienną kontynuacją porzuconej teorii zmierzającej w stronę pozyskania dowodu. 

Nie trzeba cliffhangera. “Found Heaven” od A do Z

Większość piosenek jest o miłości (najlepsze piosenki zawsze są o miłości),  ale Conan Gray zostawił na “Found Heaven” zakładkę na rozliczenie przeszłości i rozgrzeszenie. Akt odpuszczenia grzechów to pierwszy krok: początkowo nieco mroczny, przywodzący na myśl rock operę. Gotyckie klawisze na start wprowadzają funeralny nastrój do spółki z wysokimi partiami artysty, co później rozbija się o totalną popówę. Nagłe zmiany klimatu to motyw przewodni płyty, choć teoretycznie poruszamy się nieprzerwanie w jednym temacie. Rozstrzał jest szeroki: od tęsknych akordów, rozjeżdżające się syntezatory, zawodzące partie smyczkowe i podbity bas. Po drodze Conan przeżywa nieodwzajemnioną miłość, zdrady, odwraca perspektywę, a w końcu wraca: pogodzony z samym sobą i światem.

Materiały prasowe/Universal Music Polska

“Winner” jest modelowym zamknięciem albumu. Balladowy wstęp może wydać się nudny, lecz nic bardziej mylnego: wjeżdża tam zaraz pompa, szeleszcząca perkusja i chórki. Nie jest to mój ulubiony track, ale solidny wybór i klamra kompozycyjna, poprzedzona takimi perełkami jak “Miss You” czy “Bourgeoisieses”. Szczególnie ten drugi, mający coś wspólnego z “Tainted Love” Soft Cell nie daje się zapomnieć. Strukturalnie i tekstowo prosty jak barszcz, ale coś mi robi. Prawdopodobnie chodzi o życzeniowe myślenie i pogardę dla kapitalizmu przy jednoczesnym uwielbieniu otaczania się ładnymi rzeczami.

Liczę do trzech

Kwietniowa premiera “Found Heaven” doprowadziła mnie do kilku ciekawych wniosków. Po pierwsze: w byciu późnymi naśladowcami trendów nie ma nic złego. Po drugie: romantyzowanie epok, których nigdy(?) nie doświadczymy, mamy we krwi. Po trzecie: Conan Gray udowodnił, że powroty to to, co kochamy najbardziej. (Po czwarte: fraza powtarzana z uporem na rytmicznej stopie jest ponadczasowa)

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Sound in Colors K-POP EXPOSÉ

15.08.2026-15.08.2026
Chorzów

Megadeth + Black Label Society + Testament

02.04.2027-02.04.2027
Kraków

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-01.10.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Męskie Granie 2026

07.08.2026-07.08.2026
Kraków, Warszawa

TOREWAR – Ewa Farna | 20 lat na scenie

28.04.2027-28.04.2027
Warszawa

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-14.08.2026
Olsztyn

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Primus

06.08.2026-06.08.2026
Warszawa

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

Mecze towarzyskie Reprezentacji Polski w siatkówce

11.08.2026-11.08.2026
Gdańsk/Sopot, Koszalin

Pyrkon 2027

18.06.2027-18.06.2027
Poznań

TEDE: XXENDNE MYLFFON | 20 lat ESENDE MYLFFON

05.12.2026-05.12.2026
Warszawa

Super Mecz 2026: Manchester United vs AC Milan

15.08.2026-15.08.2026
Wrocław

FAME 32

29.08.2026-29.08.2026
Radom

Sound in Colors K-POP EXPOSÉ

15.08.2026-16.08.2026
Chorzów

Megadeth + Black Label Society + Testament

02.04.2027-02.04.2027
Kraków

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-03.12.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Męskie Granie 2026

07.08.2026-22.08.2026
Kraków, Warszawa

TOREWAR – Ewa Farna | 20 lat na scenie

28.04.2027-29.04.2027
Warszawa

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-16.08.2026
Olsztyn

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Primus

06.08.2026-06.08.2026
Warszawa

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-09.08.2026
Katowice

Mecze towarzyskie Reprezentacji Polski w siatkówce

11.08.2026-05.09.2026
Gdańsk/Sopot, Koszalin

Pyrkon 2027

18.06.2027-18.06.2027
Poznań

FAME 32

29.08.2026-29.08.2026
Radom