Niektórzy artyści dosłownie żyją na walizkach. Co kilka dni mieszkają w innym hotelu w innym mieście (a czasem nawet w innym kraju). O ile nie śpią w autobusie w drodze do kolejnego celu. O domowym jedzeniu mogą pomarzyć (chyba, że mają swojego kucharza, bo sił i czasu na gotowanie po prostu im już nie wystarcza). Wieczorami zaś wchodzą na scenę i występują przez kilkunastoma, a nawet kilkudziesięcioma tysiącami ludzi. Tak przez miesiąc czy dwa wygląda rzeczywistość wielu artystów. Ale w przypadku niektórych ciągnie się to przez… lata. A nawet dekady.
Organek zagrał koncert u stóp znikającego lodowca!
Bez sceny, świateł i nagłośnienia, za to w akompaniamencie pękającego lodu. Organek połączył siły z polskimi badaczami polarnymi w projekcie, który zwraca uwagę na skutki ocieplenia klimatu.
21.08.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Organek i UMK z niezwykłym projektem ze Spitsbergenu
Zamiast scenicznych reflektorów i efektów specjalnych – surowy, arktyczny krajobraz, a zamiast oklasków publiczności – paraliżujący huk pękających brył lodu. Organek zrealizował jeden z najbardziej niezwykłych projektów w historii polskiego rocka dając wraz ze swoim zespołem kameralny występ na miniaturowej, nowo odsłoniętej wyspie u stóp spitsbergeńskiego lodowca.
Skrajnie trudne warunki klimatyczne wymagały od zespołu rezygnacji z rozbudowanego instrumentarium, scenografii i nagłośnienia na rzecz absolutnego minimum i kompaktowego zestawu instrumentów. W efekcie powstał unikalny zapis akustycznego koncertu oraz teledysk do premierowego, napisanego specjalnie na tę okazję utworu Organka inspirowanego Arktyką.
Jak mówi artysta, ten występ oraz nowy utwór są jego bezpośrednią, muzyczną wypowiedzią w obronie ginącego środowiska naturalnego:
– Gdy gramy koncerty, mamy odzew od publiczności, ale tutaj, wbrew pozorom, nie było cicho. Dźwięk pękającego lodu i rwących strumieni z wytapianego lodu robi olbrzymie wrażenie. To było szokujące. Patrzę na ten koncert jako na kolejną cegiełkę, jaką nasz zespół dokłada do dyskusji o temacie klimatu. Liczę na to, że praca naszego zespołu sprawi, że więcej osób zainteresuje się tym problemem.
Powstały singiel wraz z teledyskiem, zapisem całego koncertu oraz filmem dokumentalnym pokazującym pracę naukowców UMK na Spitsbergenie ujrzą światło dzienne w najbliższych miesiącach.
Przeczytaj też:
- “EPIC ROCK”: posłuchaj, jak brzmią hity rockowych gigantów w symfonicznej oprawie!
- Zobacz koncert Napalm Death, który ma szansę przejść do historii!
- Nie tylko Michael Schenker i Nazareth. Zobacz, kto jeszcze wystąpi na Sound Of The Ages Festival!
- Cud w Nowym Jorku! Ritchie Blackmore i Deep Purple ponownie na jednej scenie. Zobacz nagranie!
Projekt “Nauka. Muzyka. Arktyka”
Koncert Organka odbył się w pobliżu Stacji Polarnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, która powstała w 1975 roku na równinie Kaffiøyra podczas pierwszej Toruńskiej Wyprawy Polarnej. Przez pięć dekad miejsce to stanowiło cel wieloletnich badań i obserwacji środowiska polarnego. Polscy naukowcy badają tu m.in. lodowce, pokrywę śnieżną, wieloletnią zmarzlinę, wody roztopowe oraz warunki meteorologiczne. Ich praca pozwala porównywać współczesne dane z wynikami zbieranymi przez poprzednie pokolenia stacjonujących tutaj polarników.
Występ Organka na fragmencie lądu, uśpionego do niedawna pod grubą warstwą lodu jest częścią projektu “Nauka. Muzyka. Arktyka”, powołanego do życia przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, który w 2026 roku roku świętuje półwiecze istnienia swojej Stacji Polarnej na równinie Kaffiøyra.
Celem akcji jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na fakt, że od początku pomiarów powierzchnia badanych tam lodowców skurczyła się o ponad połowę, a tempo ich topnienia drastycznie przyspieszyło w ostatnich dwóch dekadach.
Badacze podkreślają w swoich wypowiedziach, że od lat stawiają precyzyjną diagnozę tego globalnego problemu i go nagłaśniają, jednak wciąż brakuje powszechnej woli, by podjąć zdecydowane działania zapobiegające degradacji polarnego ekosystemu. Stąd pomysł, by zaangażować do akcji artystów, którzy są w stanie skuteczniej od nich – dzięki swojej popularności i zasięgach – medialnie nagłośnić ich apel.
Efekty wyprawy – singiel, teledysk, zapis koncertu i film pokazujący pracę badaczy – stanowią wspólny, donośny manifest obu środowisk, przypominający, że to, co dzieje się na krańcu świata, ma bezpośredni wpływ na naszą codzienność.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













