Słyszałeś kiedyś piosenkę, która cię zachwyciła, bo brzmiała tak autentycznie, tak osobiście, że dotknęła cię do żywego? Byłeś przekonany, że artysta napisał ją prosto z serca… Być może miałeś rację. A być może za tym przebojem stała osoba, której nazwisko nigdy nie pojawiło się na okładce albumu (ani w sumie nigdzie indziej). Witaj w świecie ghostwritingu.
Cud w Nowym Jorku! Ritchie Blackmore i Deep Purple ponownie na jednej scenie. Zobacz nagranie!
Wspólny występ Ritchiego Blackmore’a z Deep Purple po 33 latach rozłąki to bez wątpienia jedno z najbardziej elektryzujących wydarzeń w historii hard rocka ostatnich lat! Obejrzyj to nagranie "Smoke on the Water", które na zawsze zapisze się w annałach muzyki rozrywkowej!
13.08.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Ritchie Blackmore po 33 latach znowu zagrał z Deep Purple
Deep Purple od ponad pięciu dekad zajmuje bezdyskusyjne, zaszczytne miejsce w panteonie legend hard rocka. I to właśnie – zdaniem wielu fanów tej kultowej formacji – charyzma i genialny instynkt kompozytorski Ritchiego Blackmore’a były siłą napędową, która przez lata definiowała tożsamość oraz największe sukcesy zespołu. Niewątpliwie to on w zdecydowanej mierze stworzył ikoniczne brzmienie grupy.
Jednak jego burzliwy rozdział z formacją zamknął się ponad trzy dekady temu po serii gwałtownych napięć i konfliktów z Ianem Gillanem. Ostatni wspólny koncert Blackmore’a z Deep Purple odbył się w listopadzie 1993 roku w Helsinkach. Niedługo później gitarzysta definitywnie rozstał się z zespołem i w kolejnych latach rozwijał własną karierę, zwracając się w stronę folku i muzyki inspirowanej dawnymi brzmieniami.
Przez 33 lata rozdźwięk między artystami wydawał się nie do zasypania, a sami Gillan i Blackmore podczas wywiadów wielokrotnie utwierdzali fanów Deep Purple w przekonaniu, że o symbolicznym reunion nie ma mowy. Czas okazał się jednak łaskawy i po dekadach głębokiego konfliktu doszło do wydarzenia, które pozostawało wyłącznie w sferze marzeń fanów i na zawsze zapisze się w annałach muzyki rockowej!
Przeczytaj też:
- Nie tylko Michael Schenker i Nazareth. Zobacz, kto jeszcze wystąpi na Sound Of The Ages Festival!
- Legendarny koncert Queen trafi do kin!
- “EPIC ROCK”: posłuchaj, jak brzmią hity rockowych gigantów w symfonicznej oprawie!
- Zobacz koncert Napalm Death, który ma szansę przejść do historii!
- Nowe otwarcie Starego Klasztoru we Wrocławiu na rockowo!
Zobacz, jak Ritchie Blackmore gra “Smoke on the Water” u boku Iana Gillana!
Podczas koncertu Deep Purple 12 sierpnia w amfiteatrze Northwell at Jones Beach Theater w Nowym Jorku na scenie pojawił się 81-letni Ritchie Blackmore! Jak do tego doszło? Sam proces przełamywania lodów rozpoczął się w niezwykle osobliwy sposób, kiedy Blackmore humorystycznie ogłosił w sieci, że wysłał do mieszkającego w Portugalii Iana Gillana “cyfrowego gołębia AI” z propozycją jednorazowego występu “za dawne czasy”. Borykający się w ostatnich latach z problemami zdrowotnymi muzyk, zażartował z właściwym sobie dystansem, że spotkanie dawnych kolegów z zespołu będzie pewnie przypominało zjazd starców na wózkach inwalidzkich, ale za nic nie chciałby przegapić takiej możliwości.
O tym, że zagra 12 sierpnia w Nowym Jorku, Blackmore poinformował dzień wcześniej w swoich mediach społecznościowych:
– To sekret i nie chcę o tym nikomu mówić, ale prawdopodobnie wyjdę na bisy z zespołem Deep Purple. Ale nie możecie o tym nikomu mówić, bo to sekret. Zapytałem Iana Gillana: “Co ty na to, żebym wyszedł na bisy? Tylko na jedną piosenkę. Bez presji. Nie chcę się narzucać”. Spodobał mu się ten pomysł i dostał akceptację reszty zespołu, więc może to zrobimy.
Pojawienie się Blackmore’a na scenie u boku Iana Gillana podczas wykonania kultowego riffu do “Smoke on the Water” zelektryzowało wielotysięczną publiczność, przynosząc jedno z najbardziej poruszających widowisk w historii rocka. Sentymentalny wymiar wydarzenia przypieczętowały wzruszające słowa samego Gillana, który ze sceny nazwał Blackmore’a “nieśmiertelną legendą i założycielem”, zapraszając go po występie … na wspólne piwo do baru. Niezwykłą atmosferę tego wieczoru dopełniła jeszcze partnerka gitarzysty, Candice Night, publikując w swoich mediach społecznościowych zakulisowe zdjęcie całej szóstki muzyków ze wzruszającym podpisem, że ten widok po prostu ogrzewa jej serce.
Zobacz, jak Ritchie Blackmore po raz pierwszy od 1993 roku zagrał u boku Iana Gillana kultowe “Smoke on the Water”, serwując fanom Deep Purple najgorętsze i najbardziej poruszające zjednoczenie ever!
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













