Kategorie
eBilet

Gry

Remake “Assassin’s Creed: Black Flag” w drodze. Dlaczego Ubisoft stawia na pirata?

Fot. Materiały prasowe

Cywilizacja ISU, ukryte ostrze, Animus, Abstergo – fani gier znają te słowa aż za dobrze. Seria "Assassin’s Creed" od lat jest jedną z największych marek Ubisoftu, a za chwilę Francuzi wydadzą remake uwielbianej przez graczy części. Skąd aż taka sympatia do "Assasin’s Creed: Black Flag"?

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Nie ma na świecie gracza, który chociaż nie słyszałby o odwiecznym konflikcie Asasynów z Templariuszami. Zapoczątkowana w 2007 roku seria wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem, mimo wyboistej drogi, jaką pokonali zakapturzeni protagoniści. Przez niemal 20 lat “Assassin’s Creed”, Ubisoft rozbudował franczyzę o kilkanaście głównych odsłon gry, drugie tyle produkcji pobocznych, serię książek i (średnio przyjęty) film. W produkcji jest także serial we współpracy z Netflixem. Chociaż w portfolio francuskiego studia znajdziemy też takich gigantów jak “Rayman”, “Far Cry” czy serię “Tom Clancy’s”, to paradoksalnie Asasyni stoją w pierwszym szeregu, skupiając na sobie największą uwagę.

Wracamy na Karaiby!

Żeby ułatwić nam oczekiwanie na kolejną odsłonę, Ubisoft przyszykował niespodziankę, o której… wszyscy wiedzieli. Plotki o “Assassin’s Creed Black Flag Resynced” krążyły od miesięcy, a kolejne przecieki zalewały nas jak z dziurawy okręt. Zdaje się, że samym wydawcom niespecjalnie zależało na zachowaniu dyskrecji, skoro same pogłoski wywoływały niemałe zamieszanie. 

Już 9 lipca Edward Kenway ponownie stanie na pokładzie Kawki i ruszy na podbój Karaibów. Jako graczowi, który z oryginalnym “Black Flag” spędził kilkadziesiąt godzin, trudno mi ukryć ekscytację.

Naiwnym jest wierzyć deweloperom na podstawie jednej prezentacji, ale tym razem dałem się złapać na marketingową wędkę. Oficjalna zapowiedź wzbogacona komentarzem twórców zmusiła mnie do uwierzenia, że “Resynced” to projekt, który naprawdę ma prawo wypalić, a dotychczasowe materiały sugerują prawdziwy sukces. 

Do gry dodano ok. 6 godzin nowej zawartości jak nowe zadania i misje oficerów. Na pokładzie statku będziemy mogli mieć zwierzątko i usłyszymy nowe szanty, a podwodny świat stał się dużo bardziej różnorodny. System poruszania się usprawniono (wiele mechanik przeniesiono z ostatniej części serii), a grafikę dostosowano do dzisiejszych realiów. Całość, co pokazują przedpremierowe recenzje, wizualnie wygląda nieco jak reskin “Assassin’s Creed Shadows”. Całe szczęście twórcy zachowali pierwotny charakter i “Resynced” nie skręci w erpegowym kierunku jak ostatnie “AC”.

Bez względu na kredo

“Assassin’s Creed”, jako seria zbudowana na kanwie “Prince of Persia”, skusiła graczy nie samym skrytobójczym charakterem, lecz dynamiczną wspinaczką i efektownymi akrobacjami. Zarówno pierwsza część, jak i trylogia z Ezio, utwierdziła wszystkich w przekonaniu, że Asasyni tracą swoje umiejętności, jeśli od czasu do czasu nie wykonają skoku wiary z jakiegoś zabytkowego punktu. Punkt widzenia nieco zmieniła trzecia część serii, która pod wieloma względami ostudziła entuzjazm fanów.

“Black Flag” miało więc za zadanie odczarować poprzedniczkę, jednocześnie stawiając kolejny krok naprzód w poszerzaniu asasyńskich horyzontów. Ubisoft potrzebował charyzmatycznego bohatera, który wypełni lukę po Ezio Auditorie da Firenze, który stał się jedną z najbardziej lubianych postaci całego uniwersum. Powściągliwość Connora z “AC III” nie była tym, czego oczekiwali fani. Edward Kenway (dziadek protagonisty trzeciej części) już w pierwszym zwiastunie pokazał się z całkiem innej strony. Finalnie okazało się, że w porównaniu do Włocha mniej w nim w nim bawidamka, za to całkiem niezły z niego awanturnik i magnes na kłopoty. Wypisz, wymaluj pirat pełną gębą.

Fot. Materiały prasowe

Kenway to jednak ktoś więcej niż postrach żeglarzy i portowych tawern. Twórcy postarali się, żeby w trakcie historii nabrał głębi. Egoizm ustąpił oddaniu, a podważanie wszelkich zasad doprowadziło do konsekwencji, które wybiegały daleko poza ramy “Black Flag”. Znamienny jest fakt, że przez całą grę Kenway nie jest członkiem bractwa. Chociaż Edward pływa pod asasyńską banderą, w trakcie rozgrywki jest “tylko” piratem.

Gotowi do abordażu?

Eksplorując Bliski Wschód i renesansowe Włochy świat stawał się naszym placem zabaw. Od wdrapywania na liczne zabytki przez swobodnie skakanie po dachach i odkrywanie tajemnic starożytnej cywilizacji. W “AC III” te możliwości okrojono, co nie wszystkim przypadło do gustu. Ubisoft więc… zrobił to znowu.

“Black Flag” to zdecydowanie najbardziej obfita, różnorodna i wymagająca mapa z całej franczyzy do 2013 roku. Jednak nie znajdziemy w niej wielu imponujących budynków, a umiejętności parkouru wykorzystujemy przede wszystkim w dziczy. Twórcy postawili na bardziej jawny system walki, z bitwami morskimi na czele, które zrewolucjonizowały podejście do tego typu rozrywki. Francuzi udoskonalili pod każdym względem mechaniki zaimplementowane w poprzedniej grze, dzięki czemu “AC: Black Flag” dał tyle wiatru w żaglach – mogłoby się wydawać – wyczerpanej formuły konfliktu między dwiema organizacjami.

Gracz nie tyle był zmuszony, co sam z wielką ochotą ulepszał Kawkę, napadał na kolejne konwoje, rozbudowywał flotę. Wszystko w akompaniamencie niezwykle klimatycznych szant śpiewanych przez załogę. Twórcy zapewniają, że w “Resynced” bitwy morskie będą jeszcze bardziej spektakularne, na co wielu już ostrzy kordelasy. 

Dlaczego “Assassin’s Creed: Black Flag” obrósł taką estymą? Prawdopodobnie przez tak nikły nacisk na kredo. Pomogła odświeżona formuła, barwny, bogaty świat i dowolność w podejściu. Olbrzymią rolę odegrał także sam główny bohater, który do dziś pozostaje jedną z najlepiej napisanych postaci z całego uniwersum. Rysą na tym niemal idealnym obrazku jest wątek współczesny, na który zabrakło pomysłu i przestrzeni, lecz to zarzut do całej franczyzy, nie do konkretnej części. 

Saga o Asasynach to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i nierównych opowieści na świecie. Na część z wydanych produkcji (zwłaszcza tych nowszych) najlepiej spuścić zasłonę milczenia. Trudno nawet określić, w którym kierunku zmierzają Francuzi, co nie sprzyja rozwojowi marki. Nic więc dziwnego, że Ubisoft sięgnął po wciąż cieszące się zainteresowaniem “Black Flag” i odział je w nowe szaty. Tylko czy Kawka jest gotowa na kolejne sztormy?

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

ZORZA 2027

04.06.2027-04.06.2027
Gdańsk, Katowice, Kraków i inne

Open’er Festival 2026

01.07.2026-01.07.2026
Gdynia

Męskie Granie 2026

26.06.2026-26.06.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Warsaw Music Festival pres. Black Eyed Peas

17.06.2026-17.06.2026
Warszawa

Igo na hali

14.01.2027-14.01.2027
Gdynia, Katowice, Poznań i inne

Pekao Mastercard Przedsprzedaż

VNL 2026 – Siatkarska Liga Narodów Mężczyzn

24.06.2026-24.06.2026
Gliwice

panicbaby

12.10.2026-12.10.2026
Kraków

Men I Trust

22.06.2026-22.06.2026
Warszawa

Dwa Sławy X20

05.12.2026-05.12.2026
Łódź

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026
Radom

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-30.10.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-14.08.2026
Olsztyn

CLOUT Festival 2026

10.07.2026-10.07.2026
Warszawa

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-10.07.2026
Łódź

TR/ST

New City Sounds

Miuosh x Zespół Śląsk “Pieśni Współczesne Antologia”

20.06.2026-20.06.2026
Katowice

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

ZORZA 2027

04.06.2027-28.08.2027

Open’er Festival 2026

01.07.2026-04.07.2026

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026

Igo na hali

14.01.2027-29.01.2027

Pekao Mastercard Przedsprzedaż

01.01.1970-01.01.1970

panicbaby

12.10.2026-12.10.2026

Men I Trust

22.06.2026-22.06.2026

Dwa Sławy X20

05.12.2026-05.12.2026

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-12.12.2026

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-16.08.2026

CLOUT Festival 2026

10.07.2026-10.07.2026

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026

TR/ST

01.01.1970-01.01.1970

New City Sounds

01.01.1970-01.01.1970

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026