W 2019 roku The Weeknd wydał Blinding Lights. Wiele osób odniosło wrażenie, że już gdzieś kiedyś tę piosenkę słyszało, choć była de facto nowa. Nie mogli jej znać wcześniej, ale brzmiała… jak muzyka z lat 80. Co ciekawe, wielu słuchaczy tej piosenki nawet jeszcze nie było wtedy na świecie! A jednak muzyka lat 80. w nowoczesnym, synth-popowym wydaniu ma wielu fanów. The Weeknd nie nagrał tego kawałka przez przypadek. Świadomie wybrał takie, a nie inne wpływy muzyczne. Jak się okazuje, wybór był trafny. Tylko… dlaczego?
Harry Styles i Thom Yorke we wspólnej rozmowie. Czego się dowiedzieliśmy?
Magazyn Rolling Stone zaprezentował projekt "Musicians on Musicians", podczas którego artyści przeprowadzają ze sobą rozmowę, dzieląc się ze światem interesującymi smaczkami ze świata twórczego. Co ciekawego mieli do zaprezentowania Thom Yorke i Harry Styles?
09.10.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Gwiazdor popu i ikona rocka. O czym rozmawiali Thom Yorke i Harry Styles?
“Mój laptop nie działa od sześciu lat. Nie potrafię znaleźć ładowarki” – powiedział Harry Styles do Thoma Yorke’a, rozpoczynając cykl “Musicians on Musicians” dla magazynu Rolling Stone. Czy to nieśmiałe nawiązanie do wielkiego hitu Radiohead – “OK Computer”? W końcu 32-letni twórca wielokrotnie przyznawał, że jest ogromnym fanem zespołu, a spotkanie z jego wokalistą przysporzyło mu wiele stresu. To właśnie w tej rozmowie Harry przyznał, że poznanie Yorke’a stało się dla niego wielkim wydarzeniem, ponieważ od lat ceni jego muzyczne dziedzictwo i traktuje jako idola.
Jednak rozmowa potoczyła się o krok dalej – nie było tutaj miejsca na podział uczeń-mistrz, idol-fan. Zarówno Thom Yorke, jak i Harry Styles mogą podzielić się ogromnym doświadczeniem twórczym, a ich repertuar stale przyciąga rzesze fanów z całego świata. Duet rozmawiał o kulisach sławy, o trudach prywatności i podzielił się… nieoczywistymi smaczkami, które dopiero teraz ujrzały światło dzienne.
Polecamy na eBilet.pl
Thom Yorke nie lubi tego utworu Radiohead?
Jest 1995 rok, półki sklepowe zalewa “The Bends”, drugi krążek studyjny w dorobku Radiohead. Napędzeni falą popularności dzięki przełomowemu “Creep”, muzycy postawili na kolejne rockowe kawałki, lecz tym razem ich atmosfera przybrała inny charakter. W jednym z dawnych wywiadów dla NME Ed O’Brien opowiedział, że w tamtym okresie zespół kwestionował wszystko, co zrobił, ponieważ czuł się pod ogromną presją wielkiego przeboju z debiutanckiego “Pablo Honey”. Yorke w jednej z archiwalnych rozmów opowiedział, że fani przychodzili na koncerty tylko dla “Creep”, a później się zmywali z występu. Z pewnością ta presja nie sprzyjała czystemu umysłowi i dobremu przepływowi niezakłóconej weny.
A jednak zespołowi udało się stworzyć dzieło, które po ponad trzech dekadach cieszy się ogromną popularnością. Wśród najbardziej znamienitych wizytówek “The Bends” znalazły się “Fake Plastic Trees”, “Just”, “Street Spirit (Fade Out)” czy “High and Dry”, który z wymienionych kawałków ma najwięcej odtworzeń na platformie Spotify. Choć kawałek figuruje jako wielki hit zespołu, autor ma do niego dość chłodny stosunek. Thom Yorke zasugerował Harry’emu Stylesowi, że żałuje, iż w ogóle ta piosenka powstała. Ma to sens – w końcu kawałek nie wybrzmiał na żywo od 1998 roku.
Tak Harry Styles tworzy nowe utwory!
Jak już wcześniej przyznał Harry Styles, jego laptop nie widział ładowarki od kilku lat. Wokalista jednak postawił na oldschoolowe upamiętnianie swoich pomysłów na nowe kawałki. Wystarczą… notatki głosowe, które niegdyś artyści nagrywali na dyktafonie, a teraz do rejestrowania ich wystarczy najzwyklejszy smartfon. Jeśli proste pomrukiwanie do urządzenia mu nie wystarczy, odpala prosty program do tworzenia – GarageBand.
Tak Harry chwyta inspiracje, a gdzie je znajduje? Między innymi… na koncercie Radiohead! W rozmowie z Zane’em Lowe’em udzielonej w cyklu Apple Music wyznał, że ubiegłoroczny występ ikony rocka w Berlinie wywarł na nim ogromne wrażenie: “Poczułem się częścią publiczności. Doznałem olśnienia: to właśnie dla takich momentów wchodzę na scenę. Oglądając to, byłem zachwycony – obcy patrzyli na siebie, wpadali sobie w ramiona i wspólnie wykrzykiwali refreny. W tamtym momencie pomyślałem sobie, że sam również przyczynam się do tego, że fani się tak czują. Tworzę do tego ścieżkę dźwiękową”.
Polecamy na eBilet.pl
Harry Styles z ogromną trasą. Radiohead również szykuje koncerty na 2027 rok!
Panowie preferują inne style koncertowania, choć łączy ich jeden element – rezydentura. Styles planuje występy z większym rozmachem, a jego grafik pęka w szwach… i niestety zabrakło w nim miejsca na polskie daty. Thom Yorke opowiedział młodszemu koledze, że gdy “OK Computer” osiągnął przełomowy sukces, menadżer załatwił zespołowi dwuletnią trasę koncertową, a artysta sam czuł, że nie da rady tego pociągnąć w taki sposób. Pragnął rozwijać się dalej, ruszyć w inne miejsce. Teraz, po wielu latach i z ogromnym bagażem doświadczenia, Radiohead postanowił, że ich tasy koncertowe będą składać się z około dwudziestu występów i za każdym razem odwiedzą inny kontynent. W 2025 roku rozpoczęli ten cykl, prezentując się w Europie. W 2027 roku los uśmiechnie się do mieszkańców Azji i Australii. O szczegółach nadchodzących koncertów przeczytacie tutaj.
Harry Styles postawił na spektakularną “dokładkę”! Po pełnej emocji trasie “Together, Together”, wokalista nie zwalnia tempa i szykuje kolejną dawkę muzycznych wrażeń. Oprócz pełnoprawnego setu piosenkarza, na scenie pojawią się wyjątkowi goście specjalni – twórca postawił na mniej lub bardziej oczywisty support. Fani usłyszą w tej roli zarówno ponadczasowe legendy, jak i wschodzące gwiazdy!
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












