Gdy wszyscy czekają na kontynuację przygód Ciri oraz remake pierwszej gry o Geralcie z Rivii, CD Projekt Red zapowiadają kolejne nowości w "Wiedźmin 3: Dziki Gon". Wkrótce gra otrzyma odświeżenie, a w przyszłym roku pełnoprawne DLC. To doskonała okazja, by przejść "trójkę" ponownie i przypomnieć sobie parę najlepszych questów.
Dźwięki, które zostają na lata. O prelekcji “Więcej niż jingiel. Audiobranding i jego funkcja użytkowa” na Great September
Jak stworzyć identyfikację dźwiękową, którą zapamiętamy na długie lata? O tym jak działa audiobranding opowiedzieli Rafał Konieczny i Mateusz Zawada w prelekcji "Więcej niż jingiel. Audiobranding i jego funkcja użytkowa".
11.09.2026
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Dźwięki, które zostają z nami do końca życia
Czy macie takie reklamy, które pomimo upływu wielu lat pamiętacie do dziś tylko ze względu na zawarty w niej slogan? A może zapadła wam w pamięci melodia? Co sprawia, że niektóre dźwięki zostają z nami na lata? Odpowiedzi na te i całą masę innych pytań poznaliśmy podczas prelekcji “Więcej niż jingiel. Audiobranding i jego funkcja użytkowa” podczas tegorocznego Great September. Wszystko za sprawą Rafała Koniecznego, szefa Soundize Audio Branding i Mateusza Zawady, Team Leadera Brand Marketingu eBilet, którzy przedstawili case study: historię powstania identyfikacji dźwiękowej dla eBilet. Słuchając ich, błyskawicznie mogliśmy się przekonać, że praca Rafała to o wiele więcej niż tylko tworzenie “muzyczki do reklamy” Jak ona przebiegła w tym przypadku? Od czego zaczyna się praca nad tak specyficzną rzeczą jak logo soniczne? I jak udało się później wykorzystać efekty ich wspólnej pracy?
Nie tylko reklama
Chcąc pokazać siłę audiobrandingu, Rafał i Mateusz przytoczyli przykłady firm, które wdrożyły to rozwiązanie i wykorzystały dużo szerzej i ciekawiej niż jedynie w materiałach reklamowych. Za flagowymi przykładami takimi, jak np. McDonald’s, poszedł eBilet, używając identyfikacji chociażby w skanerach, potrzebnych przy skanowaniu biletów na wydarzenia. To, co jednak najmocniej elektryzowało zgromadzoną widownię to temat procesu powstawania identyfikacji dźwiękowej. Jako cel stojący za tą identyfikacją dźwiękową została przedstawiona chęć stworzenia dźwięku, który będzie podrywał ludzi z kanapy. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że logo soniczne przygotowane przez Rafała i Soundize składa się z trzech sylab słowa: e-Bi-let. A zresztą, nie ma sensu, żebym wam o tym opowiadał, sami posłuchajcie!
“Dzień dobry, to ja!”
Wyjątkowo kreatywnym przykładem użycia audiobrandingu eBiletu było wplecenie tego dźwięku w utwór “Dzień dobry, to ja!” autorstwa Magdy Beredy i Natalii Muiangi, nad którym bileteria objęła mecenat. To z jednej strony forma promocji i zakorzeniania dźwięku w umysłach słuchaczy, z drugiej, szansa, by wesprzeć młodych artystów będących na początku swojej drogi. Gdzie jeszcze pomysły na to, by inni nie tylko zobaczyli, ale i usłyszeli eBilet, poniosą Mateusza? Tego nie wiemy, natomiast jasno zasugerował on, że to nie koniec aktywności w tym zakresie. Rafał z kolei przedstawił na koniec także inne projekty Soundize i zachęcił do współpracy, ale też konkurencji, widząc ogromny niewykorzystany potencjał drzemiący w dziedzinie audiobrandingu. Po tej prelekcji nie mamy żadnych wątpliwości co do słuszności jego opinii.
Poprzedni artykuł











