Polskie wokalistki jazzowe od dekad podbijają światowe sceny, nagrywają nie tylko pojedyncze utwory, ale również całe płyty z legendami gatunku i zbierają nagrody na prestiżowych festiwalach od Nowego Jorku po Tokio. Zebraliśmy dla ciebie 13 nazwisk, które warto znać – zarówno tych, które już dawno podbiły świat, jak i tych, które robią to właśnie teraz.
Słowaczka, która podbiła świat popu! Kim jest Adéla?
Ten rok należy do niej! Adéla z dnia na dzień umacnia swoją pozycję w świecie popu, a płyta "PRIMA" nie schodzi z ust krytyków muzycznych z całego świata. Kim jest Słowaczka, która zawróciła w głowie milionom fanów? Poznajcie jej twórczość!
14.09.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Adéla Jergová i jej twórczość
O niej jest głośno! Słowacka 22-letnia gwiazda popu właśnie wydała wyczekiwany krążek “PRIMA”, a premierze debiutu przyglądał się cały świat. Nic dziwnego – to właśnie na tej płycie znalazł się hit “Ain’t in LA”, który narobił ogromnego zamieszania w świecie muzyki. Adéla zyskuje coraz większą popularność, a jej nadchodzący koncert w Polsce spotkał się z tak wielkim zainteresowaniem, że szybko zyskał status sold-outu. Wskakując na falę popularności, odpowiadamy na podstawowe pytanie – kim jest Adéla?
Balet i pop – artystyczne korzenie Adéli
Adéla już od najmłodszych lat wykazywała swoją determinację i chęć osiągnięcia sukcesów. Miała zaledwie trzy lata, gdy zaczęła trenować balet. Gdy w wieku 15 lat przeniosła się do Londynu, by spełniać się tanecznie, poznała Lucę Dellera, który od razu dostrzegł w niej potencjał: “Wiedziałem, że zostanie gwiazdą” – tłumaczył tancerz w rozmowie z i-D – “Bardzo tego pragnęła, trenowała sześć razy w tygodniu i potrafiła znaleźć czas na lekcje śpiewu. W pewnym momencie powiedziała mi, że już nie chce oddawać się baletowi”. Młoda artystka zrozumiała, że czas skupić się na wokalu i to jest droga, którą chce ostatecznie podążać.
“Porzuciłam balet, bo pragnęłam wolności i twórczej ekspresji” – tłumaczyła gwiazda w rozmowie z Cosmopolitan.
@adela it taught me everything…<333
♬ orijinal ses – 𝐂𝐥𝐚𝐬𝐬𝐢𝐜𝐚𝐥 𝐌𝐮𝐬𝐢𝐜
Od programu do międzynarodowych scen
Wszystko zaczęło się od wielkich marzeń i realizowaniu ich… na oczach całego świata. Kilka lat wcześniej Netflix zorganizował wyjątkową inicjatywę, która stała się szansą dla aspirujących piosenkarek z całego świata. Powołano do życia “Dream Academy”, a nad całością trzymali piecze Hybe Corporation oraz Geffen Records, czyli wytwórnie, o których marzy wiele artystek. Adéla nie miała zawahań – stwierdziła, że to “jej czas”, więc wkroczyła do programu, zyskując uznanie widzów. Podczas show zaprezentowała swoje umiejętności wokalne i taneczne, lecz niestety to nie wystarczyło, by zostać wielką zwyciężczynią. Piosenkarki, które wygrały show, założyły Katseye, a Adéla nie porzuciła swoich wizji o byciu gwiazdą i postanowiła podbić świat muzyki w wersji solo!
Już w 2024 roku streamingi zalały pierwsze single Słowaczki, a jej twórczością zainteresowała się między innymi Grimes. Twórczyni zaprosiła młodą wokalistkę do wyjątkowej kooperacji, czego owocem stał się singiel “Machine Girl”. To znacznie pomogło Adéli utrwalić się w świadomości entuzjastów elektronicznych i nieoczywistych dźwięków, co jeszcze bardziej pozwoliło jej poszerzyć bazę fanów.
EP-ka “The Provocateur”
“Chcę stworzyć świat, z którym można się utożsamić na ludzkim poziomie. Chcę mówić o rzeczach, które bywają niewygodne. Taka też jestem jako osoba – bardzo bezpośrednia, trochę chłodna. Uczucia – zarówno te pozytywne, jak i negatywne – mają dla mnie taką samą wagę” – opowiadała Adéla o swoim debiutanckim mini-wydawnictwie, które ujrzało światło dzienne w 2025 roku. EP-ka “The Provocateur” stała się zbiorem osobistych przemyśleń artystki… i marzeń o zostaniu gwiazdą pop.
Autorka określiła dzieło jako “chaotyczne, ale w dobrym sensie”. Wokalistka w rozmowie z Cosmopolitan przyznała, że mini-płyta brzmieniowo nie jest zbyt spójna, ale dzięki temu figuruje jako idealne podsumowanie jej rozwoju twórczego.
“PRIMA” – przełom w karierze Adéli!
Choć twórczyni porzuciła profesjonalny balet, nie zapomina o swoich korzeniach. “PRIMA” jest nawiązaniem do hasła primaballerina, czyli określenia najważniejszej solistki w świecie baletowym. “To jest pozycja, do której dążę w świecie pop” – przyznała twórczyni.
“Chciałam, żeby ten album brzmiał dokładnie jak 22-letnia dziewczyna. W moim życiu dzieje się mnóstwo rzeczy. Taka jest natura bycia młodą kobietą. W moim wieku słyszysz albo: ‘Ona jest naprawdę wielowymiarowa’, albo: ‘Jest zabawna i niczego nie traktuje poważnie’. Próbowałam wyrazić obie strony. Połączyłam twarde z miękkim, wrażliwość z luzem i pewnością siebie, a mocne bity z kobiecą energią. Zrobiłam dokładnie to, na co miałam ochotę” – skomentowała Adéla.
Dla kogo jest “PRIMA”?
Jeśli lubicie soczyste teksty, wczesne produkcje Ariany Grande czy elementy zainspirowane Britney Spears, to płyta jest dla was! Ponadto, piosenkarka sięgnęła poza świat muzyki, ponieważ jeden z jej utworów został zainspirowany… Nicole Kidman! W jednym z wywiadów Adéla przyznała, że do napisania utworu popchnął ją moment, gdy została zaproszona na imprezę związaną ze Złotymi Globami, choć sama nie wystąpiła w żadnym filmie. Wkroczyła na ściankę pełna blasku i wystrojona, więc porównała się do wspomnianej aktorki. “Po tym jak obejrzałam ‘Oczy szeroko zamknięte’, obsesyjnie się nią zafascynowałam. Dla mnie jest prawdziwą gwiazdą” – uzupełniła piosenkarka.
Polecamy na eBilet.pl
Adéla zawładnęła TikTokiem!
Adéla rządzi na TikToku! Jej przebój “Ain’t in LA” na dobre zawładnął aplikacją i stał się trendem dla słowiańskich dziewczyn, które chcą udowodnić, że nie tylko amerykańskie gwiazdy są w stanie osiągnąć międzynarodowy sukces.
Dynamiczny rozwój kariery Adéli napędza kolejne dyskusje – branża zwraca uwagę na to, że na scenie coraz bardziej dostrzega się artystów spoza USA, a fanów muzyki ogromnie cieszy ta rewolucja.
Adéla wystąpi w Polsce!
Na to ogłoszenie czekało wielu polskich fanów słowackiej artystki! Adéla już 3 lutego 2027 roku wystąpi w warszawskiej Stodole! Gotowi na płytę “PRIMA” w wersji live? Słyszymy się już za kilka miesięcy!
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












