Kategorie
eBilet

Filmy

Śmiech się bać. Horrory, w których coś poszło bardzo nie tak

Kadr z filmu "Paranormal Activity: Inny wymiar"

Kino grozy nie jest dla każdego. Demoniczne moce, ciemne zakamarki i odwrócone krzyże potrafią działać na wyobraźnię jeszcze długie chwile po seansie. Wszystkim o słabych nerwach, którzy planują skusić się na horror w Halloween, polecamy sięgnąć po filmy, które zamiast przerażać, mogą co najwyżej przyprawić o… uśmiech.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Wśród wszelkich gatunków filmowych, horrory nie są najpopularniejszym wyborem widzów. W rankingach dominują przede wszystkim: kino akcji, produkcje superbohaterskie i komedie. Mimo to, po horrory od dekad sięga obszerne grono. Głodne krwawych widowisk z zamaskowanymi seryjnymi mordercami, przerażających egzorcyzmów czy trzymających w napięciu ucieczek przed tajemniczymi istotami o niezwykłych cechach. Elementy kina grozy przemycane są również do innych gatunków. Czasem by służyć całkiem odwrotnym celom, jak chociażby seria “Straszny Film”, w której parodiowane są klasyki gatunku.

Kto ogląda horrory?

Wychodzi na to, że wszyscy. Nawet jeśli robimy to przez palce. Najlepiej świadczą o tym liczby. “TO” z 2017 roku zarobiło na całym świecie ponad 700 milionów dolarów, plasując adaptację powieści Stephena Kinga na pierwszym miejscu najbardziej dochodowych horrorów w historii. Tuż za nim plasuje się najnowsza część “Obecności” z września tego roku z wynikiem przekraczającym 480 mln $. Podium zamyka “TO: Rozdział 2” – 473 mln $.

W pierwszej dziesiątce znajdziemy przede wszystkim nowości: “Obcy: Romulus”, “Grzeszników”, “Ciche miejsce”, “Zakonnicę” lub “Obecność 2”. Zaskoczeniem jest natomiast “Hannibal” na 8. miejscu i “Egzorcysta” tuż za podium. Filmy zarobiły kolejno 350 i 428 mln $. Nie są to może wyniki miliardowe, lecz nie sposób zarzucić braku zainteresowania.

Końcówka października to dobry czas, żeby nadrobić horrorowe zaległości. Zwłaszcza jeśli szukamy dobrego pretekstu, by dany film włączyć. Czasem jednak potrzebny jest film, który pomoże przekroczyć mentalną granicę, by ruszyć dalej. Tak źle zrealizowany, nudny lub po prostu głupi, że prędzej wystraszymy się ducha z prześcieradła. Poniżej znajdziecie kilka takich filmów.

Kadr z filmu “Puchatek: Krew i miód”

Kino gore potrafi odrzucić. Obrzydzić. Potrafi również zmęczyć, jeśli – paradoksalnie – twórcy nie znają umiaru. “Puchatek: Krew i miód” idzie o krok dalej, sięgając po coś całkiem niewinnego, jeszcze do niedawna przeznaczonego tylko dla dzieci. Korzystając z dobrodziejstw domeny publicznej, Rhys Frake-Waterfield wkroczył z piłą mechaniczną do Stumilowego Lasu, by wyciąć wszystko, co stanie mu na drodze. Jak się okazało, łańcuch nie był najlepiej naostrzony. 

Zwiastun nie obiecywał wiele, lecz otrzymaliśmy jeszcze mniej. Twórcom oberwało się za paskudnie nieskładną fabułę, bardzo złe zdjęcia, tandeciarstwo i przede wszystkim – za brak pomysłu. Mimo miażdżących recenzji i aż pięciu Złotych Malin (w tym dla Najgorszego Filmu), Frake-Waterfield nakręcił sequel. Równie nieudany, co film z 2023.

Nieodebrane połączenie

Kto z nas nie spotkał się z motywem tajemniczych telefonów z groźbami śmierci? “Nieodebrane połączenie” to nic więcej niż bezrefleksyjne wykorzystanie tej kalki po raz wtóry. Ot, bohaterowie próbują rozwiązać zagadkę i zapobiec kolejnym wypadkom. Bardziej ostentacyjnie i nieudolnie od wszystkich ofiar serii “Oszukać przeznaczenie” razem wziętych. Amerykański remake “Chakushin ari” straszy przede wszystkim wykonaniem. Praca kamery przypomina etiudę studencką, a efekty specjalne już w dniu premiery wyglądały śmiesznie i przestarzale.

Inkarnacja

Psychiatra próbujący rozgryźć pacjenta z osobowością mnogą? Brzmi jak potencjalny hit. Do dzisiaj wspominam zachwycają rolę Jamesa McAvoya w “Splicie” i z wytęsknieniem czekam na powrót “Mindhuntera” od Netflixa. “Inkarnacja” nie jest jednak ani tak niepokojąco przyziemna jak serial streamingowego giganta, ani nowatorska jak film M. Nighta Shyamalana. 

Największym problemem są tempo i gra aktorska. Zamiast budować aurę tajemnicy i czającego się niebezpieczeństwa, widz zostaje wytrącony z równowagi jump scare’ami. Mimo problemów, należy docenić zamysł, choć przekombinowany na etapie realizacji.

Zakonnica

Jak to się stało, że jeden z najbardziej dochodowych horrorów w historii znalazł się w tym zestawieniu? Otóż w całym uniwersum “Obecności” “Zakonnica” radzi sobie najgorzej. Fabularnie zdaje się kompletnie niepotrzebny, a technicznie nadrabiają jedynie klimatyczne ujęcia rumuńskiego klasztoru. Całkowicie nieudana jest sama kreacja Valaka, głównie ze względów wizualnych. To, co mogło stać się podstawą budowania klimatu, zastąpiły efekty komputerowe i banalne próby wzbudzenia strachu w widzu.

Rings

Zarówno Sadako Yamamura, jak i Samara Morgan z amerykańskiego remake’u to symbole współczesnego kina grozy. Do dziś “The Ring” Gore’a Verbinskiego uchodzi za jeden z najlepszych filmów gatunku. “Rings” natomiast leży daleko od takich stwierdzeń. Widzowie zarzucają autorom brak poszanowania oryginału i absurdalne rozwiązania fabularne. Nie przekonuje nawet Samara, którą zmarginalizowano, co jeszcze bardziej pozbawiło całość z charakteru.

Fot. Kadr z filmu “Rings”

Slender Man

Slender Man, inspirowany m.in. twórczościami Lovecrafta czy Kinga, jest niczym eksponat w muzeum kultury internetowej. Przez pewien czas postać z copypast pojawiała wszędzie, więc próba monetyzacji na wielkim ekranie była kwestią czasu. “Slender Man” obdarł tytułowego bohatera z wręcz mitologicznej nieuchwytności, która sprawiała, że był tak przerażający. Stał się namacalnym, wątłej budowy potworkiem, którego trudno się bać. Zwłaszcza w tak naiwnie napisanym scenariuszu.

Paranormal Activity: Inny wymiar

Obok “Blair Witch Project” i “REC”, pierwsze “Paranormal Activity” to jedne z najświeższych produkcji grozy przełomu wieków. Ciągłe poczucie zagrożenia i włączenie widza do historii za sprawą techniki found footage, jakbyśmy wcale nie oglądali projektów o milionowych budżetach, to ich największe zalety. “Chałupniczość” produkcji potęgowała immersję, zamiast odpychać krzywymi kadrami. W “Innym wymiarze” żadne z tych zdań nie znajduje odzwierciedlenia. Wieje nudą, CGI razi po oczach, a jump scare’y to jedyne, na czym oparto film. Każda formuła w końcu musi się wyczerpać.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Agnieszka Chylińska – Koncert Urodzinowy

23.05.2026-23.05.2026
Łódź

Madison Beer

11.05.2026-11.05.2026
Kraków

Wystawa Castrol Ikony Motoryzacji

19.02.2026-08.03.2026
Warszawa

The Roots

07.07.2026-07.07.2026
Warszawa

Taco Hemingway 2026 †††our

08.05.2026-31.05.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Warszawa i inne

Red Bull Skoki w Punkt 

01.04.2026-01.04.2026
Zakopane

Pojedynek Legend XXI wieku – Galacticos Show

25.04.2026-25.04.2026
Chorzów

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

Sunrise Festival 2026

31.07.2026-02.08.2026
Kołobrzeg

Narodowy Balet Gruzji Sukhishvili

23.02.2026-13.03.2026
Gdynia, Gorzów Wielkopolski, Kraków i inne

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

The Last Dinner Party

20.02.2026-20.02.2026
Warszawa

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-30.05.2026
Warszawa

Thorgal – Pieśń Przeznaczenia

25.03.2026-25.03.2026
Warszawa

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026
Łódź

Open’er Festival 2026

29.05.2026-04.07.2026
Gdynia

EKIPA Festiwal 2026

06.06.2026-06.06.2026
Kraków

NE-YO & Akon

31.05.2026-31.05.2026
Łódź

Juwenalia Poznań 2026

28.05.2026-30.05.2026
Poznań

Kaliber 44 – Pożegnalna Trasa dla Joki

09.05.2026-20.06.2026
Gdańsk, Kraków, Łódź i inne

Madison Beer

11.05.2026-11.05.2026

The Roots

07.07.2026-07.07.2026

Red Bull Skoki w Punkt 

01.04.2026-01.04.2026

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026

Sunrise Festival 2026

31.07.2026-02.08.2026

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026

The Last Dinner Party

20.02.2026-20.02.2026

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-30.05.2026

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026

Open’er Festival 2026

29.05.2026-04.07.2026

EKIPA Festiwal 2026

06.06.2026-06.06.2026

NE-YO & Akon

31.05.2026-31.05.2026

Juwenalia Poznań 2026

28.05.2026-30.05.2026