Kategorie
eBilet

Ciekawostki

Parasocial relationships: dlaczego wydaje nam się, że przyjaźnimy się z ulubionym muzykiem?

Fot. Shutterstock/Jame Anulack

Czy zdarzyło ci się kiedyś pomyśleć o ulubionym muzyku: “On naprawdę jest świetnym człowiekiem”? Albo mieć wrażenie, że wiesz, jak zareaguje na jakąś sytuację, co go rozśmieszy i jaki jest naprawdę, kiedy schodzi ze sceny? Być może zdarzyło ci się też powiedzieć: “Lubię go”, choć nigdy z nim nie rozmawiałaś. A może nawet: “Czuję, że trochę go znam”. Ale czy naprawdę go znasz?

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Gdy opada kurtyna…

Jak się okazuje, nawet jeśli wydaje ci się, że dobrze znasz jakiegoś artystę – tak naprawdę praktycznie niczego o nim nie wiesz. Nie wiesz, jak zachowuje się podczas zwyczajnego poniedziałkowego poranka, jak długo wstaje z łóżka i ile razy włącza dodatkową drzemkę; jak rozwiązuje konflikty z bliskimi i jak często w te konflikty popada, ani czy zostawia kubki po kawie w zlewie (i to jeszcze z fusami!). 

Znasz jego muzykę, czytałeś wywiady, słuchałeś koncertów, widziałeś zdjęcia, a przez to i te fragmenty życia, które zdecydował się pokazać publicznie. Tak naprawdę tylko tyle. Racjonalnie możesz nawet wiedzieć, że w mediach każdy pokazuje tylko wycinek swojego życia (często też najlepszy). A jednak możesz mieć poczucie, że artysta, który nawet nie wie o twoim istnieniu, jest ci bliski.

To nie przypadek i nie jesteś w tym sam. Psychologia od dziesięcioleci bada zjawisko, które nazywamy relacją paraspołeczną. I choć samo zjawisko nie jest nowe, media społecznościowe sprawiły, że granica między “znam jego twórczość” a “znam jego jako osobę” zrobiła się wyjątkowo cienka.

Relacja, która istnieje tylko po jednej stronie

Pojęcie interakcji paraspołecznej pojawiło się już w 1956 roku. Donald Horton i R. Richard Wohl opisali wówczas sytuację, w której odbiorca mediów może doświadczać czegoś przypominającego bezpośredni kontakt z osobą występującą na ekranie. Autorzy zwracali uwagę na specyficzną “intymność na odległość” – poczucie kontaktu, które może przypominać relację twarzą w twarz.

Od tego czasu pojęcie rozwinęło się. Dziś relacje paraspołeczne opisuje się jako jednostronne więzi emocjonalne z osobami znanymi z mediów, na przykład celebrytami, influencerami czy artystami. W dobie mediów społecznościowych, w których możemy zobaczyć swoich ulubionych artystów na nagraniach z ich domów – to zjawisko się tylko pogłębia.

Co ważne, bycie w relacji paraspołecznej nie oznacza automatycznie, że ktoś nie potrafi odróżnić rzeczywistości od fantazji. Możesz doskonale wiedzieć, że twój ulubiony muzyk cię nie zna, a jednocześnie czuć wobec niego autentyczną sympatię, przywiązanie czy bliskość. Emocje, które odczuwasz w takiej sytuacji, są prawdziwe. A relacja? Ta nie jest wzajemna. A więc nie jest też prawdziwą relacją. 

Dlaczego wydaje nam się, że znamy swojego ulubionego muzyka?

Wyobraź sobie, że od kilku lat słuchasz tego samego artysty. Najpierw poznajesz jego piosenki. Potem oglądasz koncert. Trafiasz na wywiad. Idziesz na jego występ na żywo. Może nawet nie musisz sobie tego wyobrażać, bo jeśli jesteś czyimś wielkim fanem – to twoja codzienność.

Być może nawet obserwujesz tę osobę w mediach społecznościowych. Widzisz ją na zdjęciu z psem, filmiku z próby. Oglądasz Relacje na Instagramie, na których pokazuje swoje śniadanie oraz to, jak spędza wolny wieczór. I nagle człowiek, którego nigdy nie spotkałeś twarzą w twarz, zaczyna być obecny w twojej codzienności. Czasem nawet częściej niż twoi prawdziwi bliscy z krwi i kości. 

Badania dotyczące relacji paraspołecznych z muzykami potwierdzają, że fani rzeczywiście tworzą takie więzi z ulubionymi artystami, a częstsza ekspozycja na wiadomości dotyczące muzyka, jego twórczość czy posty w mediach społecznościowych mają znaczenie dla ich powstawania.

Ale wiesz co? By to zjawisko zaistniało, nie trzeba było nawet dostępu do internetu. Jak wspomnieliśmy, same relacje paraspołeczne zostały opisane w latach 60. ubiegłego wieku, a w dobie internetu tylko się pogłębiły. Radio, telewizja czy kino również pozwalały odbiorcom obserwować tę samą osobę przez długi czas i tworzyć wrażenie znajomości.

Muzyk może być obecny w twoim życiu częściej niż niektórzy znajomi

Wspomnieliśmy już, że czasem ulubiony artysta jest obecny w twoim życiu częściej niż niektórzy bliscy. Muzycy tym bardziej, bo przez to, że słuchasz ich utworów, mogą towarzyszyć ci niemal non stop. Co więcej, w ten sposób towarzyszą ci w ważnych dla ciebie momentach – kojarzą się potem z pierwszą miłością, ślubem, pierwszymi dniami po narodzinach dziecka, wyjazdem na wakacje życia. Dzięki temu słuchając konkretnych utworów w przyszłości, odtwarzasz w głowie sytuacje, którym one towarzyszyły.

Ale to nadal nie wszystko, bo do tego dochodzą teksty piosenek. Artysta śpiewa o tęsknocie, samotności, miłości, stracie albo nadziei, a ty odnajdujesz w tych słowach własne doświadczenia. Bardzo łatwo możesz przejść od: “Ta piosenka dokładnie opisuje to, co czuję” do “On naprawdę mnie rozumie”. A przecież artysta może śpiewać o własnych doświadczeniach, o doświadczeniach innych osób albo po prostu opowiadać fikcyjną historię (czego często nie dopuszczamy do świadomości w przypadku utworów muzycznych).

Nie zawsze poznajemy artystę. Czasem go sobie opowiadamy

W prawdziwej relacji masz do dyspozycji ogromną ilość informacji o drugiej osobie – widzisz ją w różnych sytuacjach; wiesz, jak reaguje na stres; obserwujesz, jak traktuje ludzi, kiedy nikt z zewnątrz nie patrzy. Możesz skonfrontować swoje pierwsze wrażenie z kolejnymi doświadczeniami i w ten sposób wyrobić sobie opinię na jej temat.

W przypadku ulubionego muzyka najczęściej dostajesz zupełnie inny rodzaj informacji. Są to jedynie wybrane fragmenty, takie jak piosenki, zdjęcia, krótkie filmiki czy wywiady. Do tego dochodzą oczywiście koncerty. 

Ty na ich podstawie próbujesz stworzyć obraz całego człowieka. To, czego nie wiesz, dopowiadasz sobie samodzielnie. Jeżeli artysta wydaje ci się ciepły, możesz zacząć wyobrażać sobie, że prywatnie również jest niezwykle empatyczny. Jeżeli jest zabawny w wywiadach – że bez przerwy żartuje. Jeżeli opowiada o trudnych doświadczeniach – możesz poczuć, że poznałeś jego najbardziej osobistą stronę.

Tyle że nawet w przypadkach najintymniejszych zwierzeń nadal widzisz tylko fragment jego historii.

To jeden z powodów, dla których relacja paraspołeczna może sprawiać wrażenie bardzo bliskiej. Informacji jest wystarczająco dużo, żeby stworzyć spójny obraz człowieka, ale za mało, żeby rzeczywiście poznać go tak, jak poznajemy znajomych. Pewnie słyszałeś te historie: “To był taki dobry człowiek, nie wierzę, że bił żonę”. Być może twój ulubiony artysta taki nie jest. Ale jaki jest poza światłem reflektorów – tego nie wiesz.

“On jest taki jak ja”

Ważnym elementem tego zjawiska może być także identyfikacja. Nie zawsze chodzi o to, że widzisz w artyście własne cechy. Czasami dostrzegasz w nim osobę, którą sam chciałbyś być – odważną, kreatywną, niezależną, wrażliwą.

Muzyk może stać się więc nie tylko kimś, kogo lubisz, ale również punktem odniesienia dla własnej tożsamości. Możesz zacząć myśleć o tym, że masz podobne wartości, opinie, przekonania, doświadczenia. 

Samo w sobie nie jest to niczym złym. Przecież artyści od zawsze byli dla ludzi źródłem inspiracji. Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy inspiracja zaczyna zamieniać się w całkowite utożsamienie.

Badania nad celebrity worship, czyli silnym zaangażowaniem w życie celebrytów, wskazują, że może ono przyjmować różne poziomy. Autorzy jednej z klasycznych prac wyróżnili:

  • poziom rozrywkowo-społeczny – czyli czytanie o artyście, oglądanie wywiadów itd., 
  • bardziej intensywne zaangażowanie osobiste,
  • najwyższy poziom – empatia wobec sukcesów i porażek celebryty, nadmierna identyfikacją z nim, zachowania kompulsywne oraz obsesja na punkcie szczegółów z jego życia.

Trzeci poziom staje się problematyczny.

Czy potrzebujemy artysty, żeby zaspokoić potrzebę bliskości?

Człowiek potrzebuje relacji, przynależności i poczucia więzi. Nic dziwnego więc, że może tworzyć emocjonalne połączenia także z osobami, których nie zna osobiście. Nie oznacza to jednak, że osoba mająca silną relację paraspołeczną jest samotna.

Przegląd badań nad relacjami paraspołecznymi i dobrostanem wskazuje, że takie więzi mogą współistnieć z prawdziwymi relacjami społecznymi. Co więcej, mogą czasami wzmacniać poczucie więzi i wspólnoty, pomagać w radzeniu sobie, wspierać rozwój osobisty czy eksplorowanie własnej tożsamości.

Czyli możesz mieć wspaniałych przyjaciół, rodzinę, partnera czy partnerkę i jednocześnie czuć ogromne przywiązanie do konkretnego artysty. To, czy ta pararelacja jest problematyczna, zależy od jej wpływu na twoje życie. 

Tak naprawdę możesz zaprzyjaźnić się… z innymi fanami

W przypadku relacji paraspołecznych media społecznościowe są szczególnie interesujące właśnie dlatego, że mogą łączyć dwa rodzaje relacji: jednostronną więź z artystą i rzeczywiste kontakty z innymi fanami.

Badania dotyczące Taylor Swift i indonezyjskich Swifties pokazały, że więź fanów z artystką była wzmacniana nie tylko przez jej aktywność i samoujawnianie w mediach społecznościowych, ale również przez interakcje samych fanów. Badani wskazywali na to, że relacja początkowo paraspołeczna – która z czasem przerodziła się w relację z innymi fanami – dała im rozrywkę, dostęp do informacji oraz nowe znajomości.

Pułapka mediów społecznościowych

Kiedyś kontakt z muzykiem był ograniczony. Dziś możesz komentować jego posty w mediach społecznościowych oraz pisać do niego prywatne wiadomości. Co więcej, artysta może ci nawet odpowiedzieć. A skoro odpowiedział właśnie tobie, przez chwilę przestajesz być tylko jednym z tysięcy odbiorców. Pojawia się poczucie wyjątkowości – mimo, że on tak naprawdę nadal cię nie zna i nie wie za bardzo kim jesteś. Zaczyna ci się wydawać, że się lubicie, a nawet przyjaźnicie… 

Nic więc dziwnego, że badania dotyczące relacji muzyków z publicznością w mediach społecznościowych pokazują, że sami artyści muszą w takich kontaktach negocjować granice między publicznością, fanami i bardziej osobistymi relacjami.

Gdy zaczyna ci zależeć trochę za bardzo

Jest też ciemna strona medalu. Wyobraź sobie, że ktoś krytykuje twoją przyjaciółkę. W takiej sytuacji naturalnie poczujesz impuls, który każe ci jej bronić. Podobnie może się zadziać w przypadku artysty, z którym zbudowałeś zbyt silną relację paraspołeczną. W takich przypadkach granice między tym, co realne, a naszym wyobrażeniem o relacji stają się bardzo płynne. Może okazać się, że:

  • krytyka artysty staje się dla ciebie osobistą zniewagą,
  • pojawia się przekonanie, że jako fan powinieneś wiedzieć wszystko o jego prywatnym życiu (zaczynasz kompulsywnie przeglądać wiadomości),
  • artysta zaczyna być traktowany jak własność fandomu,
  • śledzenie jego życia prywatnego zostaje uznane za coś normalnego,
  • fan atakuje inne osoby w imieniu idola,
  • brak odpowiedzi na wiadomość zostaje odebrany jako osobiste odrzucenie,
  • każda krytyka zostaje uznana za atak, który trzeba natychmiast odeprzeć.

Kiedy relacja paraspołeczna staje się niebezpieczna?

Badacze od lat próbują określić, kiedy zainteresowanie celebrytą przestaje być zwyczajnym byciem fanem (nawet takim zagorzałym). W modelu zaproponowanym przez McCutcheona, Lange’a i Hourana silniejsze formy kultu celebrytów mogą obejmować coraz większe zaabsorbowanie życiem gwiazdy, nadmierną identyfikację i zachowania kompulsywne.

Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba, która zna datę urodzin czy ulubiony posiłek swojego ulubionego muzyka, zmierza w stronę obsesji. Problem pojawia się wtedy, kiedy zaangażowanie zaczyna wymykać się spod kontroli, zmuszając cię niejako do coraz częstszego poszukiwania informacji i prób nawiązania kontaktu kontaktu.

Badanie z udziałem 596 studentów w USA wykazało związek między określonymi formami kultu celebrytów, uporczywym dążeniem do kontaktu i zachowaniami stalkingowymi. Osoby, które częściej myślały o ulubionej gwieździe, czuły przymus zdobywania coraz większej ilości informacji na jej temat i konsekwentnie ją śledziły, częściej wykazywały zachowania związane ze stalkingiem.

Warto w tym momencie zapamiętać, że nawet jeśli czujesz się tak, jakbyś był w bliskiej relacji z artystą, tak naprawdę w niej nie jesteś i nie masz żadnego prawa do stalkowania takiej osoby czy prób kontrolowania jego życia. 

Czy relacja para społeczna jest więc czymś złym?

Sama w sobie raczej nie. Przegląd badań dotyczących relacji paraspołecznych wskazuje, że mogą one mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Mogą wzmacniać poczucie więzi i wspólnoty, pomagać w radzeniu sobie, wspierać rozwój osobisty i eksplorowanie tożsamości. Z drugiej strony mogą wiązać się między innymi z niekorzystnymi porównaniami społecznymi. 

To zresztą łatwo zrozumieć. Ulubiony muzyk może:

  • zachęcić cię do rozpoczęcia nauki gry na instrumencie,
  • pomóc ci przejść przez trudny okres, bo jego twórczość akurat dobrze ten temat porusza i daje nadzieję,
  • dać ci narzędzie – muzykę – dzięki któremu będzie ci łatwiej nazywać emocje,
  • zainspirować cię do tworzenia,
  • zachęcić do wyjścia na koncert,
  • stać się powodem, dla którego poznasz ludzi o podobnych zainteresowaniach.

To wszystko jest jak najbardziej w porządku! Najważniejsze jest to, żeby pamiętać, czym ta relacja jest. Możesz czuć więź z muzykiem, którego nigdy nie spotkałaś. Możesz mieć poczucie, że on sam – poprzez swoją twórczość – cię rozumie. Nie oznacza to jednak, że znasz człowieka stojącego za tą twórczością.

 

Źródła:

[1] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13359569/ (dostęp z dnia 9.09.2026)

[2] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35219157/ (dostęp z dnia 9.09.2026)

[3] https://www.thejsms.org/index.php/JSMS/article/view/502 (dostęp z dnia 9.09.2026)

[4] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11839102/ (dostęp z dnia 9.09.2026)

[5] https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/01296612.2024.2304422 (dostęp z dnia 9.09.2026)

[6] https://revistas.usp.br/matrizes/en/article/view/56644/0 (dostęp z dnia 9.09.2026)

[7] https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0281551 (dostęp z dnia 9.09.2026)

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Roztańczony PGE Narodowy 2026

10.10.2026-10.10.2026
Warszawa

RY X – Dusk Tour

25.04.2027-25.04.2027
Kraków

WWOFF

26.11.2026-26.11.2026
Warszawa

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

Kwalifikacje do Mistrzostw Świata w koszykówce mężczyzn 2027: Polska – Chorwacja

27.11.2026-27.11.2026
Gliwice

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

Too Many Zooz

06.02.2027-06.02.2027
Wrocław

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2026 // New Grounds

26.09.2026-26.09.2026
Przeźmierowo

Lambrini Girls

15.05.2027-15.05.2027
Warszawa

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-01.10.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Tokio Hotel

19.08.2027-19.08.2027
Warszawa

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-27.05.2027
Białystok

Nokia Angel

24.11.2026-24.11.2026
Warszawa

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

26.09.2026-26.09.2026
Gwiździny, Kraśnik, Przytkowice

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-02.04.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Roztańczony PGE Narodowy 2026

10.10.2026-10.10.2026
Warszawa

RY X – Dusk Tour

25.04.2027-25.04.2027
Kraków

WWOFF

26.11.2026-28.11.2026
Warszawa

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

Too Many Zooz

06.02.2027-06.02.2027
Wrocław

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2026 // New Grounds

26.09.2026-27.09.2026
Przeźmierowo

Lambrini Girls

15.05.2027-15.05.2027
Warszawa

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-03.12.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Tokio Hotel

19.08.2027-19.08.2027
Warszawa

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-28.05.2027
Białystok

Nokia Angel

24.11.2026-24.11.2026
Warszawa

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

26.09.2026-16.10.2026
Gwiździny, Kraśnik, Przytkowice

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-14.05.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów
Avatar autora wpisu
Klaudia Jaroszewska-Kotradii

Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.