Kategorie
eBilet

Ciekawostki

Dlaczego tak bardzo potrzebujemy idoli? Psychologiczny mechanizm podziwu dla gwiazd pop

Fot. PAP/EPA/Rossella Papetti

Człowiek od dawna lubi podziwiać innych ludzi. Dawniej byli to aktorzy, śpiewacy, pisarze czy sportowcy, dziś dołączają do nich gwiazdy pop, influencerzy i twórcy internetowi. Zmieniły się media, sposób komunikowania się z idolami i skala tego zjawiska, ale sama potrzeba wcale nie jest nowa.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Już w XIX wieku fani potrafili prowadzić dzienniki poświęcone ulubionym artystom, czekać całymi tłumami na ich przyjazd, pisać do nich listy i śledzić informacje o ich życiu. Przyjazd śpiewaczki Jenny Lind do Nowego Jorku w 1850 roku zgromadził na nabrzeżu ponad 30 tysięcy osób. Kilka dekad później mieliśmy kult gwiazd kina i teatru, następnie Elvisa Presleya i Beatlesów, a dziś – Taylor Swift, BTS, Beyoncé czy Harry’ego Stylesa. Psychologowie od dawna próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego właściwie tak bardzo przywiązujemy się do ludzi, których znamy głównie z ekranu, sceny albo mediów. Jaka jest odpowiedź na to pytanie?

Idol jako ktoś, kim chcemy się stać

Zacznijmy od najprostszej rzeczy – idol może być dla nas wzorem do naśladowania. Szczególnie widać to u dzieci (np. fanów piłkarzy) i młodzieży, którzy marzą, by w przyszłości być tacy, jak ich ulubieniec. Nie chodzi przy tym wyłącznie o wygląd czy styl ubierania się. Możesz podziwiać artystkę za to, że jest odważna, artystę za pracowitość, muzyka za konsekwencję, aktorkę za sposób, w jaki mówi o ważnych dla niej sprawach. Czasem podoba ci się nie tyle sama osoba, ile pewien zestaw cech, które z nią kojarzysz. Dlatego też idol może stać się punktem odniesienia przy budowaniu własnej tożsamości.

Szczególnie dobrze widać to u młodych ludzi. Badania pokazują, że zainteresowanie celebrytami może wiązać się z procesem poszukiwania własnej tożsamości i autonomii. W jednym z badań dotyczących młodzieży celebryci pojawiali się jako potencjalne wzory do naśladowania, mentorzy czy osoby, z którymi można się identyfikować.

W praktyce wygląda to trochę jak przymierzanie strojów – z tym, że w tym przypadku jest to “przymierzanie różnych wersji siebie”. Lubisz Jojo Moyes? Być może podoba ci się jej sposób opowiadania historii i zaczynasz bardziej interesować się pisaniem. Fascynuje cię Beyoncé? Może imponuje ci jej konsekwencja i sposób budowania kariery. Podziwiasz sportowca? Być może zaczniesz trenować, bo chciałbyś osiągnąć coś podobnego (nawet jeśli nie międzynarodową karierę, to może chociaż sprawność i umiejętności).

Oczywiście nie oznacza to, że każdy fan automatycznie kopiuje swojego idola. Bardziej chodzi tutaj o inspirowanie się nim i mówienie “sprawdzam, czy też mogę taki być i czy będę się z tym dobrze czuć”.

Badania nad znanymi osobami jako wzorami dla młodzieży pokazują zresztą, że młodzi ludzie wskazują swoich idoli nie tylko ze względu na talent czy popularność, ale również ze względu na przypisywane im cechy charakteru. Idol może więc w tym przypadku pełnić funkcję drogowskazu – wskazywać, w którą stronę możesz się udać.

“Chciałabym być taka jak ona”

Jest jeszcze jeden mechanizm związany z posiadaniem idola: identyfikacja. Oznacza ona coś więcej niż “podoba mi się to, jaki jest”. Możesz zacząć postrzegać pewne cechy gwiazdy jako część własnego obrazu siebie. Słuchasz jej muzyki, ubierasz się podobnie, przejmujesz pewne powiedzenia, interesujesz się tym, co czym ona. W tej sytuacji idol staje się dla ciebie elementem odpowiedzi na pytanie: “Kim jestem?”. 

Właśnie z tego powodu – jak i wielu innych – należenie do fandomu może być szczególnie ważne w okresie dorastania. To czas, kiedy człowiek intensywnie szuka własnej tożsamości i jednocześnie chce trochę odłączyć się od świata rodziców (co jest jak najbardziej zdrowe i potrzebne). Ulubiona gwiazda może wtedy stać się kimś, kto reprezentuje wartości, styl życia albo sposób myślenia, który wydaje się atrakcyjny.

Potem może okazać się, że fascynacja konkretną osobą przyczyniła się do rozwinięcia zainteresowań, co zaś przełożyło się na przebieg życia danej osoby. 

Oczywiście inspirowanie się idolem ma pewne granice i jeśli zostają one przekroczone, zamiast budować własne “ja” – pojawia się w nas obca cząstka; stajemy się kimś, kim nie jesteśmy.

Znasz ją, choć ona nie zna ciebie

Posiadanie idola może wiązać się z tworzeniem jednostronnej relacji. Możesz wiedzieć, jak wygląda poranek twojej ulubionej gwiazdy. Możesz wiedzieć, gdzie mieszkała jako dziecko, jakie ma zwierzę, z kim się przyjaźni, co powiedziała podczas ostatniego wywiadu i jaki żart opowiedziała na koncercie. Ona natomiast nie ma pojęcia, że istniejesz.

Zjawisko to nazywa się relacją paraspołeczną. Termin ten pojawił się już w 1956 roku, kiedy Donald Horton i R. Richard Wohl opisali zjawisko więzi tworzonej przez odbiorcę z osobą występującą w mediach.

Dziś jest to szczególnie łatwe do zauważenia, bo znani ludzie nie pojawiają się już wyłącznie na scenie, boisku czy ekranie telewizora. Możesz znaleźć ich w mediach społecznościowych, a przez to zajrzeć za kulisy, poznać kawałek prywatnego życia (o ile dana osoba się nim dzieli). Zaczyna ci się wydawać, że jest twoim znajomym. A jak jeszcze polubi twój komentarz czy wiadomość – stajecie się niemal best friends forever. Oczywiście nadal jest to relacja jednostronna, ale psychologicznie może sprawiać wrażenie znacznie bardziej osobistej.

W badaniu dotyczącym młodzieży większość uczestników postrzegała swoich ulubionych celebrytów jako potencjalnych partnerów relacji, a osoby, które tak ich postrzegały, wykazywały większe zaangażowanie paraspołeczne i silniejsze emocje związane z tymi postaciami – mimo, że znane osoby nie wiedziały nawet o ich istnieniu.

To dlatego możesz mieć wrażenie, że “znasz” Taylor Swift, Harry’ego Stylesa czy inną gwiazdę. Nie znasz ich oczywiście w takim sensie, w jakim znasz przyjaciółkę. Znasz zaledwie publiczny obraz tej osoby, który może nieco różnić się od rzeczywistości. Warto o tym pamiętać.

Idol daje nam poczucie przynależności

Czasem nie chodzi o samego idola, a o ludzi, których poznajemy dzięki niemu i przynależności do grupy – fandomu.

Swifties mają swoje bransoletki i teorie. Fani BTS mają własne określenia, zwyczaje i społeczność. Fani konkretnych zespołów spotykają się na koncertach, grupach internetowych, wydarzeniach czy fanowskich zlotach.

Przeczytaj także: Słownik współczesnego fana K-Popu – co to jest bias, comeback, all-kill i fanchant?

Nagle okazuje się, że ktoś, kogo jeszcze pięć minut temu nie znaliśmy, ma dokładnie tę samą obsesję na punkcie konkretnej piosenki. W ten sposób zyskujecie temat do rozmowy i budowania relacji. A te relacje – szczególnie w dzisiejszym, bardzo samotnym świecie – są nam bardzo potrzebne. 

Potrzeba przynależności jest jednym z mechanizmów, które mogą być związane z silniejszym przywiązaniem do celebrytów. Badanie przeprowadzone wśród nastolatków wykazało, że potrzeba przynależności była istotnym czynnikiem związanym z kultem celebrytów, m.in. pośrednicząc w związku między niektórymi cechami osobowości i stylem tożsamości a tym zjawiskiem.

To zresztą dobrze tłumaczy, dlaczego należenie do konkretnego fandomu potrafi być tak ważne. Otóż możesz lubić Taylor Swift dlatego, że podoba ci się jej muzyka. Możesz tej muzyki słuchać w samotności. Ale możesz też być Swiftie i należeć do społeczności Swifties. To dwie różne rzeczy, które oczywiście mogą występować jednocześnie.

Czy idol pomaga nam poczuć się lepiej?

Czasem tak. Muzyka konkretnego artysty może towarzyszyć ci w trudnym momencie. Piosenka może kojarzyć się z ważnym wydarzeniem. Słowa, które padły w wywiadzie czy piosence, mogą dać ci poczucie, że ktoś rozumie emocje, których sam nie potrafisz nazwać (i dać ci narzędzie do ich nazwania).

Do tego dochodzi sama przyjemność z angażowania się w społeczność fandomu. Śledzenie nowości, rozmowy z innymi fanami, kolekcjonowanie płyt, chodzenie na koncerty czy tworzenie fanowskich rzeczy może być po prostu źródłem radości.

Nie każdy fan potrzebuje zresztą idola dlatego, że czegoś mu brakuje (bo przecież możesz mieć bliskich i znajomych, którzy mają zupełnie inne zainteresowania). Czasami naprawdę chodzi o zwykłą frajdę. Frajdę, której nam często w życiu brakuje, bo staramy się być nudnymi, poważnymi dorosłymi…

Co ważne, badacze rozróżniają różne poziomy zaangażowania. Na niższym poziomie zainteresowanie celebrytą może mieć charakter rozrywkowo-społeczny: śledzisz jego twórczość, rozmawiasz o niej z innymi i po prostu dobrze się bawisz. To jest okej! Dopiero wyższe poziomy wiążą się z intensywnym zaabsorbowaniem, nadmierną identyfikacją czy zachowaniami kompulsywnymi.

Innymi słowy posiadanie idola jest jak najbardziej normalne. Dopiero zatarcie granicy między własnym życiem a życiem idola staje się problematyczne.

Kiedy podziw zaczyna robić się problemem?

Możesz kupić wszystkie albumy ulubionej artystki. Możesz znać datę jej urodzin. Możesz jechać na trzy koncerty, które odbywają się w ramach tej samej trasy. Możesz nawet mieć koszulkę, kubek i kolekcję winyli wyeksponowaną w specjalnym miejscu w salonie. Możesz – i to nie musi oznaczać obsesji na punkcie konkretnej osoby. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zaangażowanie zaczyna przejmować inne obszary życia.

W badaniach nad kultem celebrytów wyróżniano poziom, na którym pojawiają się coraz silniejsze formy zaabsorbowania, nadmiernej identyfikacji, przymusu czy obsesyjnego zainteresowania szczegółami życia gwiazdy. Gdy nie możesz spędzić czasu z bliskimi czy spokojnie pracować, bo musisz czytać wszystkie wiadomości na temat danego artysty bądź kompulsywnie przeglądać jej media społecznościowe – wtedy zainteresowanie idolem zaczyna negatywnie wpływać na jakość twojego życia. 

Co więcej, gdy idol staje się częścią twojej własnej tożsamości, krytyka jego osoby może być odbierana niemal jak personalny atak na ciebie samego. To zresztą dobrze pokazuje, dlaczego wojny fandomów potrafią być tak intensywne. 

Czy potrzebujemy idola, kiedy nie wiemy, kim jesteśmy?

Nowsze prace sugerują, że silniejsze zaangażowanie w kult celebrytów może być związane z mniej klarownym poczuciem własnego “ja”. Badanie opublikowane w 2026 roku wykazało związek między kultem celebrytów a niższą jasnością obrazu siebie, a inne badanie z tego samego roku analizowało rolę poczucia pustki, wykluczenia społecznego, potrzeby przynależności i identyfikacji z celebrytą.

Nie oznacza to jednak, że “masz idola, więc nie wiesz, kim jesteś”. Nie oznacza też, że każdy fan jest samotny albo ma problemy psychiczne. Badania pokazują przede wszystkim związki między określonymi cechami i zachowaniami, a nie prostą zasadę przyczynowo-skutkową.

To bardzo ważne, bo łatwo byłoby stworzyć chwytliwy nagłówek: “Psychologowie odkryli, że fani celebrytów mają problemy z tożsamością”. Tyle że rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.

Czasem idol pomaga ci odnaleźć siebie. Czasem staje się sposobem na ucieczkę od dyskomfortu związanego z tym, że jeszcze nie wiesz, kim jesteś. A czasem jest po prostu kimś, kogo lubisz słuchać podczas sprzątania mieszkania i nie ma w tym żadnego innego podtekstu.

Diabeł tkwi – jak zawsze – w szczegółach.

Idol może być inspiracją, ale…

Jest jeszcze jeden ciekawy mechanizm: porównywanie się z innymi. Badania nad porównaniami społecznymi pokazują, że kontakt z odnoszącym sukcesy wzorem może zwiększać inspirację, identyfikację i zachowania nastawione na rozwój. Jednocześnie wpływ takiego porównania zależy m.in. od tego, czy osiągnięcie celu wydaje się nam możliwe.

Gdy patrzysz na osobę, która osiągnęła coś, o czym też marzysz, możesz zareagować na dwa sposoby:

  • “Skoro ona dała radę, może ja też spróbuję”,
  • “Nigdy nie będę tak dobry”.

Różnica między tymi reakcjami jest ogromna. W pierwszym przypadku idol może być świetnym katalizatorem działania. Jeżeli jednak skłaniasz się ku drugiej reakcji (albo jeszcze gorzej: patrzysz na nią i myślisz: “Moje życie jest beznadziejne, bo nigdy nie będę wyglądać, zarabiać i żyć jak ona”) zaczynasz czuć się gorzej; nawet jeśli świadomie wiesz, że porównujesz całe swoje życie do czyjegoś publicznego kawałka codzienności. 

Idoli mamy od dawien dawna

Możesz odnieść wrażenie, że kult idola to wynalazek TikToka, Instagrama i mediów społecznościowych. Nic bardziej mylnego.

Już w XIX wieku istniała rozwinięta kultura celebrycka związana z teatrem, muzyką i literaturą. Fani śledzili życie artystów, pisali do nich listy, zbierali informacje i tworzyli własne społeczności. Historycy opisują ten okres jako jeden z momentów kształtowania się nowoczesnej kultury celebrytów.

Później pojawili się Elvis i Beatlesi. W przypadku tych drugich zjawisko było tak intensywne, że już w 1966 roku powstało badanie psychologiczne poświęcone Beatlemanii. Naukowcy przebadali 346 osób w wieku od 15 do 20 lat, próbując sprawdzić, jakie czynniki wiązały się z entuzjazmem wobec zespołu.

A Elvis miał fankluby jeszcze w latach 50. Oficjalne kluby fanowskie powstawały praktycznie na początku jego kariery, a ich działalność była wykorzystywana również do promowania jego muzyki i kolejnych wydarzeń.

Czyli nie, nie staliśmy się nagle społeczeństwem obsesyjnie zapatrzonym w celebrytów. Po prostu mamy dziś znacznie więcej możliwości, żeby ten podziw okazywać (i więcej ludzi ten podziw może zobaczyć). 

Dlaczego więc tak bardzo potrzebujemy idoli?

Może odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje. Nie potrzebujemy konkretnego celebryty. Potrzebujemy tego, co idol może nam dać: 

  • inspiracji, 
  • wzoru do naśladowania, 
  • emocji (czy nawet narzędzi do ich wyrażania, np. muzyki, książek), 
  • poczucia przynależności, 
  • możliwości identyfikacji z kimś,
  • a czasem zwykłej radości.

Idol może być kimś, kto pokazuje ci nową drogę. Może pomóc ci odkryć muzykę, której wcześniej nie znałeś. Może sprawić, że zaczniesz tworzyć, tańczyć, pisać albo działać. Może też dać ci społeczność, w której po raz pierwszy pomyślisz: “Okej, tutaj są ludzie, którzy mnie rozumieją”. Ale może również stać się kimś, przez kogo zaczniesz oceniać własną wartość, własne życie i własne osiągnięcia. 

To, w którą stronę pójdziesz, będzie decydowało o tym, czy w twoim przypadku posiadanie idola jest czymś dobrym czy złym. 

Idol może być dla ciebie drogowskazem. Ale pamiętaj, że to ty sam musisz przejść własną drogę.

 

Źródła:

[1] https://americanhistory.si.edu/explore/stories/jenny-lind (dostęp z dnia 11.09.2026)

[2] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5322191/ (dostęp z dnia 11.09.2026)

[3] https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/03057240.2022.2041409 (dostęp z dnia 11.09.2026)

[4] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/13359569/ (dostęp z dnia 11.09.2026)

[5] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38555863/ (dostęp z dnia 11.09.2026)

[6] https://bpspsychub.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1348/000712602162454 (dostęp z dnia 11.09.2026)

[7] https://link.springer.com/article/10.1186/s40359-026-04386-9 (dostęp z dnia 11.09.2026)

[8] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0191886926001893 (dostęp z dnia 11.09.2026)

[9] https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1559-1816.2007.00223.x (dostęp z dnia 11.09.2026)

[10] https://academic.oup.com/edited-volume/38554/chapter-abstract/333855210 (dostęp z dnia 11.09.2026)

[11] https://www.graceland.com/fan-clubs (dostęp z dnia 11.09.2026)

[12] https://bpspsychub.onlinelibrary.wiley.com/doi/pdf/10.1111/j.2044-8260.1966.tb00958.x (dostęp z dnia 11.09.2026)

[13] https://link.springer.com/article/10.1007/s12144-018-9978-4 (dostęp z dnia 11.09.2026)

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Swae Lee

16.11.2026-16.11.2026
Warszawa

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-02.04.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

WWOFF

26.11.2026-26.11.2026
Warszawa

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

46. Międzynarodowy Piknik Country & Folk Mrągowo

23.07.2027-23.07.2027
Mrągowo

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-27.05.2027
Białystok

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

26.09.2026-26.09.2026
Gwiździny, Kraśnik, Przytkowice

Black Coffee

02.10.2026-02.10.2026
Gdańsk

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Night Tempo

25.02.2027-25.02.2027
Warszawa

Haiden Henderson

12.03.2027-12.03.2027
Warszawa

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Roztańczony PGE Narodowy 2026

10.10.2026-10.10.2026
Warszawa

Too Many Zooz

06.02.2027-06.02.2027
Wrocław

Kwalifikacje do Mistrzostw Świata w koszykówce mężczyzn 2027: Polska – Chorwacja

27.11.2026-27.11.2026
Gliwice

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2026 // New Grounds

26.09.2026-26.09.2026
Przeźmierowo

RY X – Dusk Tour

25.04.2027-25.04.2027
Kraków

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-01.10.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Swae Lee

16.11.2026-16.11.2026
Warszawa

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-14.05.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

WWOFF

26.11.2026-28.11.2026
Warszawa

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-28.05.2027
Białystok

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

26.09.2026-16.10.2026
Gwiździny, Kraśnik, Przytkowice

Black Coffee

02.10.2026-02.10.2026
Gdańsk

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Night Tempo

25.02.2027-25.02.2027
Warszawa

Haiden Henderson

12.03.2027-12.03.2027
Warszawa

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Roztańczony PGE Narodowy 2026

10.10.2026-10.10.2026
Warszawa

Too Many Zooz

06.02.2027-06.02.2027
Wrocław

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2026 // New Grounds

26.09.2026-27.09.2026
Przeźmierowo

RY X – Dusk Tour

25.04.2027-25.04.2027
Kraków

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-03.12.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne
Avatar autora wpisu
Klaudia Jaroszewska-Kotradii

Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.