Kategorie
eBilet

Pop

Łzy i wewnętrzna siła. Czego “Must Be the Music” nauczyło NIKI ZEY?

Fot. Maciek Czyżewski | @czyzewsky

Co sprawiło, że podjęła decyzję o zmianie image'u? Czego nauczyła ją przygoda z "Must Be the Music"? Dlaczego wręczyła sanah egzemplarz swojej pracy magisterskiej oraz płyty? O tym m.in. opowiada nam Nikola Zielińska, czyli NIKI ZEY - piosenkarka i autorka tekstów.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Elvis Strzelecki: Od pewnego czasu występujesz jako NIKI ZEY. Zmianie pseudonimu towarzyszy również nowy image – pastelowy, stylizowany na lata 80. Skąd taka zmiana?

NIKI ZEY: Długo byłam przekonana, że mocny, rockowy image w ciemnych, chłodnych barwach to jestem cała ja, ale tak naprawdę już od jakiegoś czasu czułam się tak, jakbym była przebrana. Jakby ten wizerunek mnie zasłaniał, zamiast odsłaniał. Chciałam być kimś więcej niż “tą fioletową”. Kiedyś patrzyłam na siebie, swoją muzykę i opisaną w niej historię jak na ciemną noc. Pewnego dnia, tuż po wschodzie słońca, zobaczyłam niebo, które przybrało przepiękny, pomarańczowy kolor. Pomyślałam wtedy, że może właśnie tak wygląda moja przemiana. Nie muszę już być tylko “tą fioletową”. Mogę pozwolić sobie na więcej światła, ciepła i kolorów. Nowy, kolorowy image pomógł mi inaczej ujrzeć siebie jako artystkę w mojej własnej głowie – zdecydowanie jest bliższy mojej osobowości. Zawsze inspirowałam się latami 70. i 80., co się nie zmieniło, ale teraz robię to inaczej, bardziej zagłębiłam się w to, jak rzeczywiście ta stylistyka wygląda i jestem bardzo zadowolona z tego, jaki teraz mam wizerunek jako artystka.

Wzięłaś udział w 13. edycji “Must Be the Music”. Jakim doświadczeniem była dla ciebie obecność w tym programie? Czego nauczyła cię ta przygoda o sobie oraz show-biznesie?

To było trudne doświadczenie, nawet bardzo. Pamiętam, że pojechałam tam z ogromnym marzeniem i nadzieją, że będę mogła pokazać siebie i swoją muzykę. Miałam przygotowany singiel “Obsesja” i rockową stylizację, które najlepiej oddawały to, co chciałam wtedy zaprezentować jako artystka. Ostatecznie jednak jeszcze tego samego dnia dowiedziałam się, że zaśpiewam “Drania”. Z perspektywy czasu rozumiem, że telewizja rządzi się swoimi prawami i dużą rolę odgrywa w niej show. Chyba nie muszę mówić, że telewizja pokazała ułamek nagrań. Pamiętam, że po wszystkim wyszłam ze studia z płaczem i poddałam się na około 30 minut (śmiech), ale wstałam rano i stwierdziłam, że studio nagraniowe czeka. 

Ta przygoda uświadomiła mi, jak silna jestem. Szybko zrozumiałam, że jedyną opinią, na której rzeczywiście mi zależy, jest ta od moich słuchaczy, których grupa cały czas rośnie i jestem niesamowicie im za to wdzięczna. A show-biznes jest bezlitosny i wycina utalentowanych artystów, którzy dadzą sobie wmówić, że ich pasja i historia nie mają sensu – ja nie pozwolę sobie tego wmówić. Zresztą Dawid Kwiatkowski również mierzył się z podobnymi słowami na początku kariery, czyż nie?

Wracając do zmian wizerunkowych – odnoszę wrażenie, że pastelowa NIKI ZEY to wejście na kolejny artystyczny poziom. Nie ujmując oczywiście nic poprzedniej wersji ciebie, ale czy nie jest tak, że twoje wcielenie pop-punkowej księżniczki było bardziej etapem przejściowym, poszukiwaniem swojego “ja”?

Tak było, choć to też nie znaczy, że zmieniam się również muzycznie. Chcę eksperymentować [samo to, że wydałam singiel “Trofeum (Będę Po Ciebie Autem)”, który jest bardzo klubowy], ale kocham moje rozdzierające ballady i pop-rockowe utwory. W mojej duszy gra coś alternatywnego, kocham brzmienie elektrycznej gitary – zawsze będzie mnie ciągnęło do żywszych brzmień.

W twoich nowych utworach słychać sporo inspiracji synthpopem (“Musisz Dać Mi Czas”) oraz klubowymi brzmieniami [“Trofeum (Będę Po Ciebie Autem)”], o czym wspomniałaś przed chwilą. Czy otwartość na eksperymentowanie z nowymi gatunkami wynika u ciebie z własnych poszukiwań, czy jest to efekt uboczny współpracy z producentami muzycznymi?

Jestem typem osoby, która czuje się bezpiecznie na znanym gruncie i długo jej zajmuje otwieranie się na coś nowego. Przy “Trofeum (Będę Po Ciebie Autem)” myślałam, że to będzie najwyżej żywszy popowy numer, a raczej ballada – wiem, jak to teraz brzmi. To Kamil Szmeiduch, z którym nagrywałam tę piosenkę, powiedział – “ej, to powinien być klubowy banger”. Zaufałam i totalnie nie żałuję!

Ważnymi artystkami są dla ciebie Taylor Swift i Melanie Martinez oraz sanah. O ostatniej z nich napisałaś pracę licencjacką, której egzemplarz notabene wręczyłaś jej podczas waszego spotkania po koncercie Zuzanny na PGE Narodowym. Opowiedz nam o kulisach tego wydarzenia.

Tak się złożyło, że poza tworzeniem własnej muzyki zdarza mi się popracować przy trasach koncertowych innych artystów, najczęściej właśnie sanah. Kiedy powiedziałam ekipie Zuzi, że taka praca powstała i została obroniona na piątkę, wszyscy bardzo miło zareagowali, czytali fragmenty i sami mi powiedzieli, że to powinno trafić do Zuzi. Tak oto po ostatnim stadionowym koncercie udało mi się wręczyć Zuzannie pracę licencjacką na jej temat. Powiedziałam jej też o swojej muzyce. Wręczyłam więc sanah nie tylko pracę, ale również coś dla mnie ważniejszego – egzemplarz mojej EP-ki “Obsesja”. Było jej bardzo miło, podziękowała za napisanie tej pracy oraz życzyła mi powodzenia na mojej artystycznej drodze. Pogratulowałam też Zuzi stadionów.

Nie ukrywasz, że takie kawałki sanah, jak “2:00” czy “Cząstki” były dla ciebie źródłem wzruszenia. Czy często zdarza ci się otrzymywać od fanów wiadomości, że Twoja muzyka pomogła im przetrwać trudne chwile?

Tak! I to są jedne z moich ulubionych momentów w mojej pracy. Czasem myślę o tym, jak wiele jeszcze przede mną. Jestem osobą, która niestety lubi się zamartwiać i przejmować.

Chroniczny stres to moja codzienność, zdecydowanie za mało się o tym mówi. Jak dostaję taką wiadomość, automatycznie przypomina mi się, po co to robię. Serio, uwielbiam was, moi słuchacze i dziękuję za to, jak pilnujecie, żebym tylko się nie poddała i nie przestała wydawać – każda wiadomość naprawdę działa na mnie motywująco!

W swoich piosenkach oraz na social mediach nierzadko poruszasz tematy dotyczące relacji damsko-męskich. Dziś mówi się o coraz większych trudnościach w budowaniu trwałych związków. Jak ty to postrzegasz z perspektywy reprezentantki pokolenia Z?

Coraz częściej mam wrażenie, że żyjemy w czasach, w których łatwiej jest zacząć coś nowego, niż spróbować naprawić to, co już mamy. Ja w relacjach stawiam na rozmowę, szczerość i komunikację. Popularne dziś situationships zupełnie nie są dla mnie. Wierzę jednak, że osoby z takim podejściem, jak moje, jeszcze istnieją. Najpewniej są nimi moi słuchacze, bo moje teksty wyraźnie mówią, jak ja to czuję. Wierzę też, że kiedyś poznam kogoś z podobnym podejściem, bo jednak jako artystka jestem beznadziejną romantyczką i tego nie zmienię. Od lat jestem singielką, bo szkoda mi życia na bylejakość, ale i tak mam historii do opisania na kolejne 5 płyt (śmiech).

Wielu młodych artystów marzy o stadionach. Tymczasem relacje ze słuchaczami często buduje się podczas koncertów w mniejszych miejscowościach. Tam bowiem artysta ma większą możliwość interakcji z publicznością po występie. Jak ty to widzisz?

Totalnie tak jest! Oczywiście, że marzę o stadionach. Teraz grałam swoje pierwsze koncerty na dniach różnych miast i to była szansa na najlepszą i najbliższą integrację z moimi słuchaczami! Wielu z nich miałam zaszczyt poznać osobiście i usłyszeć prosto w twarz, że moja muzyka realnie komuś pomaga. Nie byłabym pewnie w stanie tego usłyszeć po większych koncertach, dlatego doceniam każdy koncert, który daje mi taką możliwość. To są moje core memories.

Słyszeliśmy, że pracujesz nad debiutanckim albumem. Kiedy możemy spodziewać się tego krążka?

Moje ulubione pytanie (śmiech)! Nagrałam już kawał materiału, na razie jeszcze skupiam się na singlach i budowaniu mojej grupy odbiorców. Chcę dobrze zaplanować album, a mnie jako niezależnej artystce, która tak naprawdę ciągle się uczy, na czym polega show-biznes, jest niezwykle trudno. 

Płyta będzie – to moje ogromne marzenie! Nadchodzi dużo muzyki, w tym roku wydałam naprawdę sporo piosenek, a jeszcze więcej mam w planach.

 Niedawno rozmawialiśmy z Felicją o niezależności twórczo-promocyjnej młodych muzyków. Jakie zalety oraz wady widzisz w byciu niezależną artystką?

Jako niezależna artystka mogę decydować o mojej muzyce i co więcej – posiadać ją. Chyba wszyscy słyszeliśmy o dramacie z dyskografią Taylor Swift, która przez lata walczyła, by odzyskać prawa do własnej muzyki. Nie mam ustalonych dat, czy zasad, nikt nie kontroluje tego, czy mogę coś wydać. Mam pełną wolność artystyczną, a ograniczenia mogą wychodzić tylko ode mnie. Minusów jednak jest też sporo, bo mam zdecydowanie za dużo na głowie.

Czasem więcej nagrywam TikToków, niż robię demówek, a wolałabym zająć się artyzmem, jednak nikt nie wypromuje muzyki za mnie. Jestem “człowiekiem orkiestrą” i odpowiadam za wszystko, co zajmuje masę czasu i zużywa dużo energii. Mam wiele pomysłów, ale za mało możliwości, na które jeszcze  długo będę pracować. Na pewno nie mam takiej siły przebicia, będąc niezależna oraz nie mam jakichś znajomości. Na wszystko zapracowałam sama i sama buduje swoją pozycję, co jest cholernie trudne, ale na koniec dnia przynosi dużo satysfakcji.

Nie ukrywasz, że ważne są dla ciebie więzi rodzinne. Twoi rodzice, babcia i siostra stanowią dla ciebie mocną grupę wsparcia. Co poradziłabyś wszystkim tym, którzy chcieliby mieć taką więź ze swoimi bliskimi?

Wiem, że nie każdy ma taką możliwość, a takie kontakty z bliskimi to czasem rzadkość. Najważniejsze jest rozmawiać i pamiętać o sobie oraz o tym, że możemy na siebie liczyć i gramy do jednej bramki. Mam nieocenione wsparcie i jestem na zawsze wdzięczna mojej rodzinie i bliskim. Uwielbiam widzieć ich ze sceny na moich występach, ich wsparcie bardzo mnie motywuje, nie czuję się w tym wszystkim sama.

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Oskar Cyms – BEZ KOŃCA TOUR

30.10.2027-30.10.2027
Gdańsk, Katowice, Poznań i inne

Ewa Farna – “o rety, areny!”

28.04.2027-28.04.2027
Gdańsk/Sopot, Gliwice, Łódź i inne

Roztańczony PGE Narodowy 2027

16.10.2027-16.10.2027
Warszawa

Puchar Świata w skokach narciarskich 2026/2027

04.12.2026-04.12.2026
Wisła, Zakopane

Pucio Na Wsi – spektakl

31.10.2026-31.10.2026
Bydgoszcz, Chorzów, Częstochowa i inne

BEMY: Déjà-vu Trasa 2026

08.11.2026-08.11.2026
Łódź, Lublin

Wielka Potańcówka

30.10.2026-30.10.2026
Wrocław

Fontaines D.C. EUROPE 2027

29.05.2027-29.05.2027
Warszawa

Kevin sam w domu – Home Alone Live in Concert: Film z muzyką na żywo

17.12.2026-17.12.2026
Kraków, Łódź

Toto

27.07.2027-27.07.2027
Kraków

TAX FREE

06.03.2027-06.03.2027
Warszawa

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-02.04.2027
Białystok, Bielsko-Biała, Częstochowa i inne

Padre Guilherme

14.02.2027-14.02.2027
Łódź

LOTTO Tennis Show

11.12.2026-11.12.2026
Gdańsk/Sopot

Open’er Festival 2027

30.06.2027-30.06.2027
Gdynia

Audioriver Festival 2027

09.07.2027-09.07.2027
Łódź

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-30.10.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

Orange Warsaw Festival 2027

13.08.2027-13.08.2027
Warszawa

Forever Loud: Deep Purple, Alice Cooper, Europe

16.06.2027-16.06.2027
Gliwice

Oskar Cyms – BEZ KOŃCA TOUR

30.10.2027-04.12.2027
Gdańsk, Katowice, Poznań i inne

Ewa Farna – "o rety, areny!"

28.04.2027-26.11.2027
Gdańsk/Sopot, Gliwice, Łódź i inne

Roztańczony PGE Narodowy 2027

16.10.2027-16.10.2027
Warszawa

Puchar Świata w skokach narciarskich 2026/2027

04.12.2026-17.01.2027
Wisła, Zakopane

Pucio Na Wsi – spektakl

31.10.2026-08.05.2027
Bydgoszcz, Chorzów, Częstochowa i inne

BEMY: Déjà-vu Trasa 2026

08.11.2026-22.11.2026
Łódź, Lublin

Wielka Potańcówka

30.10.2026-30.10.2026
Wrocław

Fontaines D.C. EUROPE 2027

29.05.2027-29.05.2027
Warszawa

Toto

27.07.2027-27.07.2027
Kraków

TAX FREE

06.03.2027-06.03.2027
Warszawa

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-24.05.2027
Białystok, Bielsko-Biała, Częstochowa i inne

Padre Guilherme

14.02.2027-14.02.2027
Łódź

LOTTO Tennis Show

11.12.2026-11.12.2026
Gdańsk/Sopot

Open'er Festival 2027

30.06.2027-03.07.2027
Gdynia

Audioriver Festival 2027

09.07.2027-11.07.2027
Łódź

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-12.12.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

Orange Warsaw Festival 2027

13.08.2027-14.08.2027
Warszawa