Kategorie
eBilet
Fot. Kamil Kuształo, KK FILMS

DJ

KAMI AMI Way: Muzyka, natura i podróże to dla mnie najlepsza forma terapii

Miłośniczka muzyki i natury, psycholog, coach, konsultantka ds. HR oraz twórczyni alternatywnej formy DJ-ingu. Tak można opisać Kamilę Pyszka, stojącą za KAMI AMI Way. Kiedy poczuła, że połączenie muzyki z psychologią ma sens? Czym jest jej projekt "A Movie About You"? Dlaczego postanowiła zabrać w podróż samochodem po Europie nie tylko psa, ale też konsolę, głośnik i swoją ulubioną muzykę? O tym m.in. opowiada nasza bohaterka.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Elvis Strzelecki: Mój kolega, będący DJ-em od ponad 20 lat, powiedział mi kiedyś, że jego zawód jest trochę jak praca psychologa – musi czytać reakcje tłumu, a jednocześnie nakreślać rytm, w którym tańczy publiczność poprzez prezentowanie określonych utworów. Jak odniosłabyś się do tej tezy?

KAMI AMI Way: Trudno się z tym nie zgodzić. W trakcie mojej podróży po Europie poznałam bardzo doświadczonego DJ-a, który powiedział dokładnie tak: “Dobry DJ patrzy ludziom na głowy”.

Według mnie można grać po to, by ludzie miło spędzili czas i potańczyli, ale dla mnie granie jest też formą ekspresji artystycznej i sposobem opowiadania historii. Na razie nie tworzę własnej muzyki, ale bardzo świadomie konstruuję sety. Ważne są dla mnie nie tylko dźwięki, ale też teksty utworów — ich zestawienie sprawia, że całość zaczyna opowiadać pewną historię.

Każda moja sesja muzyczna ma swój temat i stan emocjonalny, do którego zaprasza słuchacza. Nie chcę jednak z góry decydować, co ktoś ma poczuć. Dla jednej osoby będzie to po prostu piękne doświadczenie, dla innej coś głębszego. Set jest muzycznym rdzeniem sesji, a krótkie intro pomaga wejść w doświadczenie, natomiast outro pozwala wrócić, zauważyć, co się wydarzyło i to zintegrować.

Jeśli ktoś po mojej sesji poczuje coś ważnego, to będę wiedziała, że wykonałam dobrą robotę. Miałam już zresztą takie sytuacje. Przy pierwszych nagraniach wideo pomagały mi różne, czasem zupełnie przypadkowe osoby. Jedną z nich był człowiek, który w ogóle nie tańczy i nie jest fanem elektroniki. Dopiero po nagraniu powiedział mi, że kiedy nagrywał mnie z daleka, tam, gdzie go nie widziałam, zaczął sobie tańczyć. Inny kolega z czystej ciekawości włączył mój pierwszy set na SoundCloudzie i w pewnym momencie zauważył, że jego ciało samo zaczyna się poruszać. Dla mnie to ogromny komplement.

Kiedy poczułaś, że połączenie muzyki i psychologii ma sens?

Muzyka była ze mną od zawsze i od zawsze mnie koiła. W trakcie pandemii słuchałam jej jeszcze więcej i zaczęłam robić to bardziej świadomie — zauważać, co uruchamia we mnie i jak wpływa na mój stan, emocje i ciało. Pomyślałam wtedy: “skoro ona tak dobrze działa na mnie, może mogę się nią dzielić również z innymi?”. Ja zresztą mam taki sposób działania, że najpierw coś sprawdzam na sobie, a dopiero, kiedy widzę, że naprawdę mi służy, pojawia się we mnie potrzeba, żeby się tym podzielić. Z muzyką wydarzyło się bardzo podobnie.

Konsolę i głośnik kupiłam po swoich 36. urodzinach, kiedy to dla zabawy razem z moim już wtedy bardzo doświadczonym w DJ-ingu kolegą zagrałam dla znajomych.

Później, podczas jednej z moich sesji Power Hour, puściłam klientowi utwór, którego tekst bardzo rezonował z tym, o czym rozmawialiśmy. Powiedziałam: “zamknij oczy i posłuchaj”. Reakcja była na tyle mocna, że właśnie wtedy poczułam, że warto zacząć robić to bardziej świadomie i naprawdę się w to zaangażować.

Wówczas pojawił się też żartobliwy slogan: “będę ludziom wgrywać pozytywny soft na banię”. Wzięło się to z metafory różnych komunikatów, które przez życie nieświadomie zapisujemy sobie w głowie, w tym głosy krytyków. Pomyślałam, że chcę tworzyć dla nich przeciwwagę.

Nie chcę jednak przy tym mówić ludziom, jak mają żyć. Chcę tworzyć przestrzeń, w której mogą coś poczuć, zauważyć i sami sprawdzić, co chcą z tym zrobić.

Dużo wcześniej zainspirował mnie też “Alchemik” Paulo Coelho i motyw wyruszenia w drogę. Podczas mojego solo wyjazdu do Andaluzji dwa lata temu pomyślałam w końcu: “stara, za rok masz czterdziestkę. Na co ty czekasz?”. Po powrocie od razu znalazłam kurs DJ-ingu w Gdańsku i go zrobiłam.

Fot. Alexa Dumitru

Twoje motto brzmi “Through Sound to Self” — poprzez dźwięk do siebie. Jak łączy się ono z projektem “A Movie About You”?

Przez lata budowałam sobie zestaw bardzo różnych doświadczeń i narzędzi. Psychologia, praca z ludźmi, HR, rekrutacja, badanie potencjału, później własna terapia, mindfulness, coaching i konsulting. Dzisiaj pracuję głównie z managerami oraz właścicielami biznesów i interesuje mnie taki rozwój organizacji, w którym razem z firmą rozwijają się również ludzie, którzy ją tworzą.

Teraz doszła do tego muzyka.

Przez chwilę naprawdę myślałam, że to jest osobna bajka. Obecnie coraz wyraźniej widzę, że to wszystko jest jedną historią. Muzyka wnosi do niej coś, czego bardzo potrzebuję: lekkość, radość, ruch, przyjemność i celebrację. Życie samo potrafi dostarczyć wystarczająco dużo wyzwań. Muzyka pozwala ten ciężar trudnych doświadczeń przeżyć, przepuścić przez ciało, czasem przekształcić.

Fot. Archiwum prywatne

Moje głębsze sesje muzyczne są trochę jak przeniesienie struktury moich autorskich sesji Power Hour do doświadczenia muzycznego. Mogą wydarzyć się na parkiecie, w salonie, w naturze albo podczas spaceru ze słuchawkami.

“A Movie About You” powstało właśnie z tego myślenia. Chcę tworzyć sesje muzyczne, które pozwalają słuchaczowi zajrzeć głębiej w siebie. Teksty utworów dobieram bardzo uważnie, bo słowa mają dla mnie moc. Muzyka może otworzyć emocje, a jedno zdanie usłyszane w odpowiednim momencie zostać z człowiekiem na lata. Całość konstruuję trochę jak film, w którym pojawia się również mój głos. Tyle że ten film jest o osobie, która go słucha i sama tworzy go w swojej wyobraźni.

W Dzień Kobiet odbyła się “Celebracja Kobiecości” w Food Hall Montowni w twoim rodzinnym Gdańsku. Jakie znaczenie miało dla ciebie to wydarzenie?

Od dawna nosiłam w głowie koncept doświadczenia stworzonego tylko dla kobiet, więc kiedy pojawiła się propozycja przygotowania wydarzenia z okazji Dnia Kobiet w Food Hall Montowni, od razu wiedziałam, co chcę zrobić.

Chodziło o połączenie kobiecości, ruchu, sensualności i zabawy z głębszą pracą warsztatową. Feedback od kobiet był niesamowity. Dostawałam informacje, że podczas tańca czuły, jak schodzą z nich emocje, które długo w sobie nosiły.

Ważnym elementem były czarne opaski na oczy. Sama mam ADHD i zauważyłam, jak ogromną ilość bodźców dostarcza wzrok. Kiedy odcinamy część zewnętrznego szumu, łatwiej skierować uwagę do środka.

Opaska zdejmowała też dużą część lęku przed oceną — nie tylko ze strony innych, ale również własną. Jest takie powiedzenie: “tańcz, jakby nikt nie patrzył”. Tutaj naprawdę mogłyśmy tego doświadczyć, bo nikt nie patrzył.

Pojawiło się też bardzo mocne poczucie bezpieczeństwa w gronie kobiet. Nie było konkurowania ani porównywania się. Każda przeżywała tę sesję po swojemu, a jednocześnie byłyśmy w tym razem. To było bardziej towarzyszenie sobie niż obserwowanie siebie nawzajem.

Przy takich doświadczeniach ważne jest dla mnie również coś, co nazywam emocjonalnym BHP. Jeśli zapraszamy ludzi do głębszego przeżywania, trzeba też umieć stworzyć bezpieczną ramę i pomóc zintegrować to, co się wydarzyło.

W twojej opowieści często wraca temat połączenia z innymi ludźmi. Jaką rolę odgrywa tutaj muzyka?

Ogromną. Wiele razy poznawałam dzięki muzyce osoby, przy których pewnie “nie przesunęłabym w prawo” na znanym portalu randkowym, a później okazywało się, że relacje z nimi były jednymi z najważniejszych w moim życiu. Niektóre z tych przyjaźni trwają do dziś.

Chciałabym mieć wokół siebie więcej ludzi, którzy nadają na podobnych falach i podobnie przeżywają muzykę, naturę oraz świat. Stąd także AMI w KAMI AMI. KAMI to ja, a AMI rozwijam jako “Amigos of My Soul and Music”.

Dla mnie muzyka jest językiem duszy i bardzo naturalnym sposobem budowania głębszego połączenia. Właśnie wokół takich ludzi chciałabym z czasem stworzyć community “Mindful Music Lovers”.

Fot. Archiwum prywatne

Cztery miesiące temu ruszyłaś w podróż po Europie. Skąd pomysł, żeby zabrać ze sobą także sprzęt muzyczny?

Sam pomysł dłuższej podróży pojawił się kilka lat temu. Początkowo marzyły mi się Australia i Nowa Zelandia, ale przyszła pandemia, a później w moim życiu pojawił się Teddy, który kompletnie zmienił mój sposób myślenia o podróżowaniu. Podczas mojego solo wyjazdu do Andaluzji, na który poleciałam bez niego, bardzo mocno poczułam, że mi go brakuje. Wiedziałam już wtedy, że jeśli kiedyś ruszę w dłuższą drogę, pojedziemy razem.

Cztery miesiące temu skończyło się jednocześnie kilka ważnych projektów zawodowych oraz osobistych i poczułam, że właściwie nie mam już żadnej wymówki. To jest ten moment.

Uwielbiam oglądać sety Nory En Pure, Bena Böhmera czy realizacje Cercle. One karmią nie tylko moje uszy, ale też oczy. W pewnym momencie pomyślałam: “przecież ja też mogę stworzyć sobie takie doświadczenie” — po swojemu.

Kupiłam mobilny głośnik, power station, spakowałam konsolę i ruszyłam. Dopiero w podróży sprawdzałam, czy cały ten mobilny setup rzeczywiście działa.

Początkowo nie chodziło mi nawet o tworzenie contentu. Chciałam zrobić coś dla siebie i spełnić punkt ze swojej bucket listy: zagrać w górach, nad morzem, w pobliżu drzew, czyli tam, gdzie otacza człowieka natura.

Pierwszy eksperyment zrobiłam nad jeziorem Garda, w otoczeniu gór. I tak mnie to doświadczenie ucieszyło, że pomyślałam: “skoro daje mi tyle, to może chcę się tym również podzielić?”. Dzisiaj te nagrania stają się trochę moimi muzycznymi pamiętnikami z podróży.

Co najbardziej lubisz w podróżach?

Dla mnie podróże to jedna z najlepszych form terapii. To trochę tak jak z samochodem: możesz coś naprawić w warsztacie, ale później trzeba wyjechać na drogę i sprawdzić, jak działa w praktyce.

Podróż bardzo szybko pokazuje mi, co naprawdę przepracowałam, a co tylko dobrze rozumiem w teorii. Mogę też sprawdzić, jak ta nowa wersja mnie działa już w prawdziwym życiu.

“Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” — pisała Wisława Szymborska.

Jakie masz plany na najbliższy czas?

W trakcie tej podróży zamarzyło mi się profesjonalne nagranie sesji z drona i na urodziny po prostu sobie je sprezentowałam. Samo nagranie już mamy, ale montaż i przygotowanie do publikacji to żmudny proces, więc potrzeba jeszcze trochę cierpliwości.

A tak zupełnie serio, chciałabym zbudować wokół KAMI AMI Way community “Mindful Music Lovers” — społeczność ludzi, którzy muzyki nie tylko słuchają, ale naprawdę jej doświadczają. KAMI AMI Way opiera się dla mnie na trzech filarach: muzyce, naturze i uważności.

Bardzo ważny jest dla mnie też impact. Nie interesuje mnie wyłącznie, czy komuś podobała się sesja albo, czy dobrze się bawił. Bardziej: jak czuł się podczas? Jak po? Co zostało? Co się poruszyło? Czy coś się zmieniło? W przyszłości chciałabym wpływ takich doświadczeń również badać.

W ramach przypływu kreatywności napisałam również tekst piosenki. Zamarzyło mi się, żeby muzykę do niego skomponował JIMEK, czyli Radzimir Dębski i by ten tekst zaśpiewał. Tak, wiem (śmiech). Dzisiaj uczę się składać swoje pierwsze miksy, a już marzę o współpracy z JIMKIEM. Fajnie jest jednak mieć marzenia, które znacząco przekraczają naszą obecną rzeczywistość. Poszerzają wyobraźnię, dają kierunek i zostawiają przestrzeń na pytanie: “a co, jeśli jednak?”.

Jeżeli mam odpowiedzieć z największym rozmachem, to gdzieś na końcu tej drogi marzy mi się własny festiwal — moje “Empire of Love, Peace and Joy”, dokładnie jak w utworze “Divine” Jamiego Antonelli (śmiech). To jednak zdecydowanie dalsza perspektywa. Najpierw wypadałoby chyba gościnnie wystąpić na jednym albo kilku cudzych.

 Co na koniec chciałabyś przekazać czytelnikom?

Chyba zachętę, żeby czasem naprawdę się zatrzymali i zrobili trochę miejsca na to swoje małe, wewnętrzne, kreatywne “ja”. Wierzę, że każdy ma w sobie taki kawałek, tylko w codziennym pędzie bardzo łatwo stracić z nim kontakt.

Chciałabym też inspirować do tego, żeby nie traktować wieku jak terminu ważności marzeń. Czasami najlepszym antidotum na szarą codzienność jest właśnie zrobienie czegoś, na co “nigdy nie ma czasu” — czegoś tylko dlatego, że nas ciekawi, cieszy albo od dawna woła.

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Puchar Świata w skokach narciarskich 2027

04.12.2026-04.12.2026
Wisła, Zakopane

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Hubert. & prawy brzeg – sei porobilo … tour

15.11.2026-15.11.2026
Gdańsk, Kraków, Łódź i inne

Open’er Festival 2027

30.06.2027-30.06.2027
Gdynia

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-02.04.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-27.05.2027
Białystok

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Haiden Henderson

12.03.2027-12.03.2027
Warszawa

Swae Lee

16.11.2026-16.11.2026
Warszawa

Black Coffee

02.10.2026-02.10.2026
Gdańsk

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Kwalifikacje do Mistrzostw Świata w koszykówce mężczyzn 2027: Polska – Chorwacja

27.11.2026-27.11.2026
Gliwice

Urodziny Skolima w Siemiatyczach

08.10.2026-08.10.2026
Siemiatycze

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-30.10.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

04.10.2026-04.10.2026
Kraśnik, Przytkowice

Puchar Świata w skokach narciarskich 2027

04.12.2026-17.01.2027
Wisła, Zakopane

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Hubert. & prawy brzeg – sei porobilo … tour

15.11.2026-17.12.2026
Gdańsk, Kraków, Łódź i inne

Open'er Festival 2027

30.06.2027-03.07.2027
Gdynia

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-14.05.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-28.05.2027
Białystok

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Haiden Henderson

12.03.2027-12.03.2027
Warszawa

Swae Lee

16.11.2026-16.11.2026
Warszawa

Black Coffee

02.10.2026-02.10.2026
Gdańsk

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Urodziny Skolima w Siemiatyczach

08.10.2026-08.10.2026
Siemiatycze

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-12.12.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

04.10.2026-16.10.2026
Kraśnik, Przytkowice