Specjalnie dla was przygotowaliśmy 5 trance'owych kawałków, które idealnie sprawdzą się podczas urlopowego plażowania.
Kto ma szansę zdobyć Mercury Prize 2026? Oto finaliści!
Jaki brytyjski lub irlandzki album ma szansę zostać okrzykniętym dziełem roku? Poznaliśmy nominacje do Mercury Prize 2026! Sprawdź, kto ma szansę zgarnąć statuetkę.
31.07.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Co to jest Mercury Prize?
Wielkimi krokami zbliża się gala rozdania Mercury Prize! Prestiżowa nagroda od 1992 roku wyłania brytyjskich lub irlandzkich artystów, którzy wydali najlepszą płytę w danym okresie. Do nadchodzącej ceremonii zakwalifikowały się płyty, które ujrzały światło dzienne między 30 sierpnia 2025 roku a 17 lipca 2026 roku. Oznacza to, że szansa na nagrodę przypadnie również i tym, którzy ubiegłą jesienią opanowali półki sklepowe i streamingi. Płyt było sporo, a zasada jest jedna – nie ma ograniczeń gatunkowych! Niezależnie od stylu muzycznego, wszyscy walczą o statuetkę w tej samej kategorii – “Album Roku”.
Tegoroczna gala odbędzie się 22 października w Utilita Arena w Newcastle.
Jak wygląda proces wyłaniania finalistów?
Z dala od sponsorów, wytwórni płytowych i osób powiązanych z artystami – o tym, kto otrzyma statuetkę, decydują niezależni jurorzy. W ich składzie zasiadają muzycy, dziennikarze muzyczni, prezenterzy, producenci i nie tylko. “Wszystkie albumy są zawsze traktowane jako równe. Wszyscy artyści zakwalifikowani do finału są traktowani jako twórcy ‘Albumu Roku’”– deklaruje oficjalna strona gali.
Finaliści Mercury Prize 2026 roku
Poznaliśmy listę wykonawców, którzy mają szansę powalczyć o główną nagrodę! Warto zaznaczyć, że każdy z nominowanych dostanie dedykowaną statuetkę, lecz na nadchodzącej ceremonii zostanie wyłoniony zwycięzca, na którego ręce zostanie złożone specjalne trofeum oraz nagroda pieniężna pod postacią 25 tysięcy funtów. Oto zakwalifikowani artyści!
Florence + The Machine za album “Everybody Scream”
Okrzyk radości od wszystkich fanów Florence – brytyjska artystka ma szansę otrzymać Mercury Prize! A to wszystko za sprawą pełnego sukcesów albumu, o którym było naprawdę głośno jesienią 2025 roku. Pod “Everybody Scream” kryje się wydawnictwo przepełnione “folkiem, horrorem, mistycyzmem, magią i obłędem”, o czym sama autorka wspominała jeszcze przed premierą. Ponadto, w rozmowie z Guardianem ujawniła, że na płycie dzieli się z fanami częściami jej życia, o których mogła powiedzieć jedynie najbliższym przyjaciołom. Ta pełna autentycznych emocji muzyczna podróż znalazła grono fanów na całym świecie… i być może stanie się jej przepustką do kolejnego sukcesu.
Olivia Dean za album “The Art Of Loving”
Ta płyta była na językach wszystkich miłośników popu i soulu! Olivia Dean zaprosiła fanów do swojego intymnego świata przepełnionego sztuką kochania, który zachwycił również polską publiczność podczas ostatniej edycji Orange Warsaw Festival. Młoda artystka ma na swoim koncie pierwszą statuetkę Grammy w kategorii Najlepszy nowy artysta, co niekwestionowanie otworzyło jej drogę do dalszych sukcesów.
“Wiem, że jest tak wiele piosenek o miłości. Ale myślę, że to najważniejsza rzecz na świecie, więc musimy nadal drążyć ten temat” – powiedziała Olivia Dean w rozmowie z NYLON. Zagłębiając się w tematykę “The Art Of Loving”, balansujemy na granicy różnych poziomów wrażliwości i uczuć – nie brakuje zawodów miłosnych, docenienia własnej wartości. Autorka podkreśliła, że tytuł wcale nie jest cyniczny. Uważa, że trzeba mnóstwo czasu i energii, by zadbać o miłość. Dean nie ukrywa, że sama uważa się za beznadziejną romantyczką i próbuje tą energią zarazić resztę świata. W wywiadzie z NYLON podkreśliła, że w każdym utworze jest ziarnko jej prawdziwej historii.
Raye za album “This Music May Contain Hope.”
“Kiedy nie piszesz przez długi czas, zaczynasz być skrajnie samokrytyczny. Dlatego nienawidziłam wszystkiego, co pisałam” – powiedziała Raye w zeszłorocznej rozmowie z BBC. Wokalistka postawiła sobie wysoko poprzeczkę – uwolniła się spod szyldu wytwórni, a jej utwory stawały się viralami. Gdy “WHERE IS MY HUSBAND” ujrzał światło dzienne, nie było wątpliwości, że artystka wkroczyła na nowy poziom sławy i przełamała skrajną samokrytykę na rzecz dalszego rozwoju.
“Muzyka to lekarstwo, zawsze to powtarzałam” – ujawniła twórczyni w rozmowie z Billboardem. Przyznała, że pod “This Music May Contain Hope.” kryje się jej osobiste remedium, którym pragnęła podzielić się ze światem. “Chcę, żebyśmy wszyscy powiedzieli sobie, że będzie dobrze i że będę wierzyć w nasiona, które zasiałam pod śniegiem. Pragnęłam stworzyć coś, co będzie przytuleniem, łóżkiem lub miękkim miejscem dla osoby, która tego potrzebuje”.
Paul McCartney za “The Boys Of Dungeon Lane”
O tym, że Paul McCartney jest żywą legendą, wiedzą wszyscy fani muzyki. Ceniony artysta przez lata zdobył masę nagród, ale co ważniejsze – stał się źródłem inspiracji dla kilku pokoleń twórców. Jego dorobek artystyczny jest imponujący, lecz muzyk postanowił nie bazować wyłącznie na przeszłości i stale tworzyć nowe dźwięki. Owocem tej pracy jest wydany w maju “The Boys Of Dungeon Lane”, będące spojrzeniem wstecz do lat, które go ukształtowały.
“Myślałem o dniach, które zostawiłem za sobą. Często zastanawiam się, czy nie piszę wyłącznie o przeszłości, ale potem dochodzę do wniosku: jak można pisać o czymkolwiek innym? To po prostu zbiór wspomnień z Liverpoolu. W środku jest fragment o Johnie i Forthlin Road, czyli ulicy, na której kiedyś mieszkałem. Dungeon Lane znajduje się niedaleko. Wychowałem się w Speke, robotniczej dzielnicy. Nie mieliśmy wiele, ale to nie miało znaczenia, bo ludzie byli wspaniali i nie odczuwało się wielkich braków.” – tłumaczył Paul McCartney.
Suede za “Antidepressants”
“To złamana muzyka dla złamanych ludzi” – powiedział Brett Andreson, wskazując na tytuł jednej z piosenek. “Chciałem odzwierciedlić to poczucia rozbicia, ale również pragnąłem, by płyta miała radosny, buntowniczy charakter, a niwę tylko obejmowała depresję w nihilistyczny sposób. Chciałem powiedzieć ‘wal się’ i mieć ludzką odpowiedź na paplaninę fragmentację, na które jesteśmy coraz bardziej narażeni” – opowiedział o nowej płycie w rozmowie z Dazed Digital. Suede od lat zachwyca brytyjską scenę, a ich muzyczna ścieżka przez lata ewoluowała z britpopu w różne odmiany muzyki alternatywnej. Ubiegłoroczny “Antidepressants” podbił listy przebojów, więc nic dziwnego, że zespół trafił do grona finalistów Mercury Prize!
“Czuję, że wciąż tworzymy ekscytującą muzykę, rozwijamy nasze brzmienie, a nie tkwimy w autoparodii. Nigdy nie chciałem być zespołem, który spoczywa na laurach” – dorzucił Anderson w rozmowie z NME.
“HELP (2)”
Ta pozycja charytatywna musiała znaleźć się w zestawieniu finalistów! “HELP (2)” to płyta pod przewodnictwem akcji War Child działającej na rzecz dzieci dotkniętych niszczycielskimi skutkami wojny. W duchu tej akcji cenieni muzycy zjednoczyli się, by wydać płytę, której dochód zostanie przeznaczony na tę szlachetną misję. Na albumie znalazły się autorskie kompozycje, nieoczywiste współprace oraz porywające covery, o które zadbali między innymi: Arctic Monkeys, Pulp, Fontaines D.C., Olivia Rodrigo czy Damon Albarn.
JADE za “That’s Showbiz Baby!”
“That’s Showbiz Baby!” – głosi JADE, łącząc pop elementami disco, electroclash i synth-popu. Wokalistka udowodniła, że wyłamała spoza etykiety Little Mix, a jej solowa twórczość zyskała solidne grono entuzjastów w różnych częściach świata. “Ten album jest trochę odrodzeniem, co może brzmieć tandetnie, ale naprawdę odkryłam się na nowo” – tłumaczyła autorka w rozmowie z Vogue. Nie zabrakło również solidnego powrotu do przeszłości – do stworzenia płyty zainspirowała ją twórczość takich gwiazd, jak Cascada, Madonna, Diana Ross czy Spice Girls.
Dave za “The Boy Who Played the Harp”
Pod koniec października 2025 roku brytyjski raper zaserwował fanom nową dawkę dźwięków za pośrednictwem “The Boy Who Played the Harp”. Dave tym razem pokazał swoje nowe oblicze, ponieważ zależało mu, by dzieło różniło się od poprzedników. “To wymagający album. Potrzeba nad nim skupienia, większego szacunku dla koncepcji i stojącej za nim historii” – mówił autor w oświadczeniach prasowych. Nie zabrakło biblijnych odniesień, które jeszcze bardziej wzbogacają atmosferę całej płyty.
Polecamy na eBilet.pl
Dove Ellis za “Blizzard”
Dove Ellis jest tajemniczym irlandzkim muzykiem, który postanowił, by jego twórczość przemawiała sama za siebie. W internecie ciężko znaleźć jakiekolwiek wywiady z autorem, więc to świetna okazja, by “na czysto” spojrzeć na “Blizzard” i dać ponieść się dźwiękom w rytmie indie folku. Ten swoisty debiut wyszedł poza ramy Irlandii, a nuta enigmatyczności jeszcze bardziej przyciąga słuchaczy i krytyków.
Knots za “A Great Day in Newcastle”
“To muzyczny dokument doświadczeń klasy robotniczej z północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych” – tłumaczy Knots koncepcję stojącą za albumem. Do pracy nad płytą został zaangażowany Cooper Robson, okrzyknięty przez zespół jako genialny poeta, który sprawnie poradził sobie w tematyce odnoszącej się do nadużycia narkotyków, przestępczości czy toksycznej męskości. Co ciekawe, produkcją płyty zajął się uwielbiany przez polską publiczność Gerodie Greep.
Kojey Radical za “Don’t Look Down”
“To płynne przejście w dorosłość” – opowiada Kojey Radical o swoim drugim albumie studyjnym. Brytyjski raper powiedział, że czerpał inspirację z dwóch imprez – tej po Fashion Week oraz urodzin przyjaciela z dzieciństwa. To sprawiło, że autor dał się porwać fali refleksji – zarówno pod kątem sukcesów zawodowych, jak i dawnych przyjaźni. Dokąd zaprowadziły go te przemyślenia? Możemy to usłyszeć w szesnastu kawałkach!
Nia Archives za “Emotional Junglist”
Zachwycili się nią krytycy muzyczni i entuzjaści muzyki “eksperymentalnej, alternatywnej i cholernie dziwnej”! W lipcu Nia Archives zabrała słuchaczy w imprezowy klimat pod przewodnictwem piętnastu kawałków. Co ciekawe, autorka tłumaczy, że płyta jest jednocześnie wesoła i smutna. “Ten album znaczy dla mnie absolutnie wszystko. Włożyłam w niego całe serce, co sprawia, że czuję się niesamowicie bezbronna i cholernie obnażająca. Ale właśnie taki jest Emotional Junglist”. Dokąd zaprowadzi słuchaczy ten balans?
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












