Kiedyś trzyminutowa piosenka wydawała się krótka. Dziś coraz częściej zdarza się, że utwór kończy się dokładnie wtedy, gdy zdążysz się w niego wciągnąć. Dwie i pół minuty? Nic nadzwyczajnego. Dwie minuty? Też się zdarza. A intro trwające kilkadziesiąt sekund? Dla współczesnego słuchacza może być już testem cierpliwości. Skąd ta zmiana? Czy artyści naprawdę piszą coraz krótsze piosenki, bo tego chcą ich słuchacze, czy może dlatego, że tak działa świat streamingu, algorytmów i playlist? I dlaczego w nowszych utworach refren powinien pojawić się jak najszybciej?
Duff McKagan wystąpi w Polsce. Zapoznaj się z “Lighthouse”
Duff McKagan pod koniec 2023 roku podzielił się z fanami swoim osobistym wydawnictwem. "Lighthouse" to opowieść o światłości w duchu rockowych brzmień. Muzyk zaprezentuje swój najnowszy, liryczny repertuar już 13 października w warszawskiej Stodole.
06.05.2024
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Światłość w twórczości Duffa McKagana
Duff McKagan przenosi słuchacza w klimat morskich fal, które – tak jak życie – są nieobliczalne i mogą porwać w różne strony. Wśród chaosu, istnieje dusza, która pragnie poczuć wytchnienie i spokój. “Lighthouse” jest odzwierciedleniem życiowego drogowskazu – ciepła, miłości, śmiechu i autentyczności. Frontman pyta – “czy staniesz się moją latarnią morską, dając mi światło i zaprowadzisz mnie do domu?”. W takim klimacie osadzonych jest 11 utworów. Duff przyznał, że miał w zanadrzu aż 60 kompozycji. Zapytany o to, dlaczego krążek nie ujrzał światła dziennego wcześniej, odpowiedział, że nie chciał, by płyta była odbierana przez pryzmat pandemii.
Muzyk przeniósł się wspomnieniami do okresu pandemii, gdzie w pobliżu nie miał nikogo, prócz swojej żony. Twierdził, że w tamtym okresie ich relacja jeszcze bardziej się pogłębiła, co również dodało pewnego rodzaju magii do wydźwięku albumu. W końcu Susan została zaangażowana chociażby w teledysk do “Fallen”. Jednocześnie nie podlega wątpliwości, że to właśnie ukochana McKagana jest jego życiową latarnią morską. Jednak artysta jest otwarty na inne interpretacje, którymi dzielą się z nim fani.
Polecamy na eBilet.pl
Latarnia morska, nadzieja i… “co dalej?”
Twórca w rozmowie z Music Radar przyznał, że w ciągu kilku ostatnich lat jego praca nad tekstami przeszła przemianę. Uważa, że teraz może się pochwalić większym rzemiosłem, gdyż jest zainspirowany wieloma autorami. Kluczem do jego sukcesu jest działanie w ten sposób, by wydobyć jak najdokładniejsze znaczenie swoich tekstów przy użyciu jak najmniejszej liczby słów. Oddał się albumowi również pod kątem brzmieniowym – McKagan nagrał gitarę akustyczną, a także bas czy niektóre partie perkusji. Co więcej, album zarejestrowano w jego domowym studiu, co jeszcze bardziej wpłynęło na “samodzielny” klimat wydawnictwa. Jednak należy pamiętać o tym, że w pracę nad “Lighthouse” zostali zaangażowani muzycy światowego formatu, czyli między innymi Iggy Pop, Slash czy Jerry Cantrell.
Duff wskazuje na trzy utwory, które są istotnymi punktami dla “Lighthouse”. Pierwszym z nich jest omówiony wcześniej utwór tytułowy. Kolejnym jest zamykający wydawnictwo “I Just Don’t Know”, który pozostawia słuchacza z nutą refleksji – co będzie dalej? Muzyk w rozmowie z Music Radar potwierdził, że “Hope” jest łącznikiem między dwoma singlami. Co ciekawe, utwór łączący powstał w 1996 roku, o czym McKagan poinformował podczas wywiadu ze SPIN. Uważa, że chociaż tekst ma już swoje lata, to nadal odznacza się aktualnością.
Duff McKagan wystąpi w Polsce!
Jesteście gotowi, by oddać się muzycznym falom i brzmieniom prosto z serca Duffa McKagana? Jeśli tak, to już 13 października kierujcie się w stronę warszawskiej Stodoły. Muzyk zabierze Was w liryczną krainę “Lighthouse” na łamach swojej trasy koncertowej.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












