Słyszałeś kiedyś piosenkę, która cię zachwyciła, bo brzmiała tak autentycznie, tak osobiście, że dotknęła cię do żywego? Byłeś przekonany, że artysta napisał ją prosto z serca… Być może miałeś rację. A być może za tym przebojem stała osoba, której nazwisko nigdy nie pojawiło się na okładce albumu (ani w sumie nigdzie indziej). Witaj w świecie ghostwritingu.
Playboi Carti z wyjątkowym koncertem w Warszawie. Jako support – polski under
Po ostatnich incydentach rapera, występ do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania. Fani w Explosion nie mieli jednak na co narzekać.
06.08.2026
Klaudia Szostak
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
The Weeknd na PGE Narodowym
Pierwsze dni sierpnia na stadionie PGE Narodowym minęły pod szyldem trasy “After Hours Til Dawn”. Tegoroczne tournée The Weekenda było wyjątkowe pod wieloma względami. Po pierwsze, we wtorek i środę Abel Tesfaye zagrał ostatnie koncerty pod wspomnianym pseudonimem. Po drugie, na tegoroczną trasę zabrał ze sobą Playboia Cartiego, z którym rok wcześniej wydali przebój “Timeless”. Utwór znalazł się na albumie “Hurry Up Tomorrow” promowanym przez wydarzenie.
Support amerykańskiego rapera budził wiele emocji, a w ostatnich dniach niekoniecznie były one związane z ekscytacją. Wiele osób miało obawy, czy autor “MUSIC” w ogóle do Polski dojedzie. Ostatni jego występ w Niemczech został bowiem odwołany na chwilę przed startem wydarzenia. Jako powód podano wówczas chorobę.
Playboi Carti w Explosion Club
Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, ponieważ w Polsce Carti zagrał wszystkie z trzech zaplanowanych koncertów. Fani nie mieli natomiast na co narzekać, bo na każdym z nich poradził sobie świetnie. Największe zaskoczenie wywołał jednak ostatni z nich, czyli after party w klubie Explosion. Lokal, w którym towarzyszył mu również producent i DJ F1LTHY, na co dzień jest jednak kojarzony z imprezami zachowanymi w klimacie Disco Polo. Przykładowo miesiąc wcześniej na tej samej scenie swój występ miał w nim polski król latino – Skolim.
Przeczytaj też
Gwiazdy z Ameryki nie były jedynymi osobami, które wystąpiły tej nocy na Wale Miedzeszyńskim. Jako support przed Cartim zagrali Młody West, spazma, Drabusheyka, Pawella oraz Miller. Szczególną uwagę przykuł natomiast schafter grający jeden ze swoich większych hitów – “blow off”, który w zeszłym roku musiał usunąć z platform streamingowych ze względu na brak praw autorskich do wykorzystanych na “hors d’oeuvre” sampli.
Obecność wschodzących gwiazd lokalnej sceny rapowej to niejedyny polski akcent dotyczący obecności Playboia w Warszawie. Na stadionie PGE Narodowym, wystąpił on bowiem w kurtce z biało-czerwonym motywem od grafika Lsdawid, będącego założycielem marki forcult.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













