Kategorie
eBilet

Ciekawostki

Piosenki PRL-u, które warto znać

Fot. Shutterstock/Patrycja Grochowska-Mejer

Są takie piosenki, które ludzie śpiewają od lat, mimo że powstawały w PRL-u. Lady Pank, Perfekt, Bajm… to tylko niektóre z zespołów, do których bawili się nasi dziadkowie i rodzice i do których bawimy się teraz my i nasze dzieci. Jakie piosenki z PRL-u warto znać? Dlaczego? Sprawdźmy to! Przed tobą zestawienie tych najbardziej znanych i lubianych, które nie tracą popularności mimo upływu lat.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Jakie piosenki z PRL-u warto znać? 

Sprawdź, ile z tych piosenek już znasz i przy okazji przeczytaj parę ciekawostek na temat każdej z nich. Ciekawe, które zaskoczą cię najbardziej!

Maanam “Boskie Buenos”

Zaczęło się od pomysłu Marka Jackowskiego, gitary stylizowanej na Keitha Richardsa i tekstu, który Kora wyciągnęła z argentyńskiej powieści “Żeby cię lepiej zjeść”. Brzmi dziwnie? I dobrze! Bo „Boskie Buenos” nie miało być kolejną popową piosenką do radia.

Ten utwór to był zgrzyt, świeżość i prowokacja w jednym. Pierwsza wersja – jeszcze nieoszlifowana, zaśpiewana bez większego entuzjazmu  – powstała w Katowicach, ale dopiero sesja w Lublinie dała mu znane nam brzmienie. W 1980 roku, podczas XVII Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, Maanam zagrał “Boskie Buenos” i “Żądzę pieniądza” z takim przytupem, że bisy nie miały końca. Kora – dynamiczna, krótko ścięta, inna niż wszystko, co znano – na dobre odmieniła scenę. Piosenka trafiła na kompilacyjne albumy “Rockandrolle” oraz “The Singles Collection”.

A sam tekst? Jak wspomnieliśmy, nawiązywał do “Żeby cię lepiej zjeść”, ale to nie wszystko. Jest w niej także fragment rozmowy – tak naprawdę o wszystkim i o niczym jednocześnie – dziennikarza z rozkapryszoną celebrytką Gladys. Trochę absurdu, trochę egzotyki i dużo dystansu – dokładnie tego potrzebowali słuchacze w szarych czasach początku lat 80.

Z tej mieszanki powstał przebój, który dziś zna każdy. “Buenos Aires!” – wykrzyczane przez Korę – to już nie tylko nazwa miasta. To początek legendy.

Fragment tekstu: 

Kiedy wybrali mnie syreną morza

Zaprosili mnie do pierwszej klasy

Częstowali mnie szampanem

Ja uwielbiam szampana w Buenos Aires

Bajm “Co mi Panie dasz”

To od tego utworu wszystko się zaczęło. Debiutancka płyta Bajmu, zatytułowana po prostu “Bajm”, dała Beacie Kozidrak przestrzeń, by pokazać siłę swojego głosu i talent do pisania piosenek, które zostają w głowie na lata.

“Co mi panie dasz” było jak wybuch – energiczne, pełne emocji i śpiewane przez wszystkich, od szkolnych dyskotek po prywatki u cioci w bloku. W czasach PRL-u, kiedy każdy szukał odrobiny koloru w szarej codzienności, ten utwór dawał dokładnie to, czego brakowało – luz, melodię i zadziorność.

Efekt? Ponad pół miliona sprzedanych egzemplarzy i status złotej płyty. A dziś? Wciąż brzmi z radiowych głośników, jakby nigdy się nie zestarzało.

Fragment tekstu:

Co mi Panie dasz, w ten niepewny czas?

Jakie słowa ukołyszą moją duszę, moją przyszłość – na tę resztę lat?

Kilka starych szmat, bym na tyłku siadł.

I czy warto, czy nie warto, mocną wódę leję w gardło, by ukoić żal (żal).

Urszula “Malinowy król”

Czy można pomylić piosenkę z warzywem? W przypadku “Malinowego króla” okazuje się, że tak. Ale zanim trafił na billboardy jako hasło reklamowe pomidorów, był jednym z najważniejszych przebojów Urszuli i lat 80.

Utwór znalazł się na jej drugim albumie, “Malinowy król”, wydanym początkowo na kasecie magnetofonowej przez Polton, a dopiero później – na winylu. Kompozycja Romualda Lipki i tekst Marka Dutkiewicza miały być pierwotnie przeznaczone dla Izabeli Trojanowskiej, ale to właśnie interpretacja Urszuli zapewniła piosence status kultowego hitu.

Wydany w 1984 roku “Malinowy król” szybko wspiął się na listy przebojów – docierając m.in. do 2. miejsca Trójki – i do dziś jest obecny w repertuarze koncertowym artystki. Powstała nawet angielska wersja: “King of Dreams”.

Niektórzy dostrzegali podobieństwa do “Moonlight Shadow” Mike’a Oldfielda, a Lipko i Dutkiewicz nie kryli inspiracji – zarówno muzycznej, jak i poetyckiej. W warstwie tekstowej pojawiły się za to echa Leśmianowskiego “W malinowym chruśniaku”.

Piosenka do dziś budzi emocje – także prawne. W 2019 roku jej tytuł został użyty w kampanii promującej markę pomidorów malinowych. Marek Dutkiewicz zaprotestował, a spór trafił aż do sądu. Ekspertyza prof. Jerzego Bralczyka potwierdziła: “Malinowy król” ma wartość reklamową i silnie kojarzy się z piosenką. Bo w Polsce trudno znaleźć kogoś, kto nie zna refrenu – i nie kojarzy go właśnie z Urszulą:

Malinowy król, malowanych róż,

Zawsze nas od złego obroni.

Jakbym mogła Ci narysować sny,

A w nich dom, drogę, drzwi.

 

Na niebie błysnął biały nóż,

To księżyc pełni straż.

Czy nie znałam Cię w innym życiu już,

Kiedyś hen, dawno tak?

 

Pieniądze nie kupią mnie,

Lecz oczu Twych blask!

Wystarczy mi biały chleb,

Dopłyńmy do dna!

Perfect “Autobiografia”

Czy można w jednej piosence zmieścić marzenia, bunt, przemijanie i wspomnienia całego pokolenia? Perfect zrobił to w “Autobiografii” – utworze, który przeszedł do historii polskiego rocka.

Piosenka pochodzi z drugiego albumu zespołu – “UNU”. Muzykę skomponował Zbigniew Hołdys, a tekst napisał Bogdan Olewicz. Choć pierwotnie wokal miał należeć do Hołdysa, ostatecznie zdecydowano, że to Grzegorz Markowski najlepiej odda charakter i emocje tego utworu – i tak powstał jeden z największych hitów lat 80.

“Autobiografia” szybko zdobyła szczyty Listy Przebojów Programu Trzeciego (wielokrotnie), w tym docierając także do 2. miejsca w Polskim Topie Wszech Czasów (audycja II i III) i ostatecznie zdobywając 1. miejsce w VIII i X audycji. Do 2021 roku utwór zanotował 26 milionów odsłuchań na YouTube – to chyba wystarczający dowód na jego ponadczasowość, prawda?

Tekst opowiada o trójce przyjaciół – Hołdysie, Mogielnickim i Olewiczu – którzy w młodości planowali podbić świat. W piosence znalazły się też ślady cenzury: pierwotny wers “wujek Józek zmarł” został zmieniony na “wiatr odnowy wiał”.

“Autobiografia” nie znalazła się na koncertowym albumie “Live 2001”. Zespół tłumaczył, że stale zmienia repertuar, by unikać przewidywalności. Jednak dla wielu słuchaczy to właśnie ten utwór jest muzycznym wspomnieniem młodości – i do dziś budzi silne emocje.

Któż by nie znał fragmentu:

Było nas trzech

W każdym z nas inna krew

Ale jeden przyświecał nam cel

 

Za kilka lat

Mieć u stóp cały świat

Wszystkiego w bród

Perfect “Nie płacz Ewka”

Czy jest w Polsce ktoś, kto nie zna refrenu utworu “Nie płacz Ewka, bo tu miejsca brak…”? W latach 80. ten utwór Perfectu był obowiązkowym punktem każdej prywatki – i do dziś potrafi rozruszać publiczność na dużych koncertach.

Utwór pochodzi z debiutanckiego albumu zespołu “Perfect” (1981). Tekst napisał Bogdan Olewicz, muzykę skomponował Zbigniew Hołdys, a za mikrofonem – jak zawsze stanął charyzmatyczny Grzegorz Markowski. Do czerwca 2025 roku “Nie płacz Ewka” odsłuchano na YouTube ponad 32 miliony razy, co tylko potwierdza jej legendarny status.

Choć utwór pozornie opowiada o rozstaniu, kryje w sobie dwie różne historie. Jedna z nich wiąże się z Ewą Kondratowicz – dziewczyną Hołdysa z czasów liceum (i zarazem autorką książek o działaczkach “Solidarności”). Druga to wspomnienie Bogdana Olewicza o innej Ewie, z którą był związany przez pięć lat. Obie znał osobiście, obie chodziły do tej samej klasy, a ich nauczycielem był sam Olewicz.

W 1992 roku “Nie płacz Ewka” trafiła na 3. miejsce Listy Przebojów Programu Trzeciego – ponad dekadę po premierze. To najlepszy dowód na to, jak bardzo piosenka zapadła w pamięć słuchaczy i jak długo pozostaje żywa w kulturze popularnej.

Zaśpiewajmy jeszcze raz:

Żegnam was – Już wiem,

nie załatwię wszystkich pilnych spraw

Idę sam, właśnie tam, gdzie czekają mnie

 

Tam przyjaciół kilku mam, od lat,

dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram

Jeszcze raz – Żegnam was, nie spotkamy się

Franek Kimono “King Bruce Lee karate mistrz”

Czy parodia muzyki disco może stać się przebojem? Przykład Franka Kimono pokazuje, że tak – i to z ogromnym sukcesem. Wykreowany przez Piotra Fronczewskiego projekt szybko zyskał status kultowego, a utwór “King Bruce Lee karate mistrz” stał się jednym z najczęściej cytowanych hitów lat 80.

Postać Franka Kimono powstała z pomysłu kompozytora Andrzeja Korzyńskiego jako pastisz disco i popkultury spod znaku wschodnich sztuk walki. Piotr Fronczewski, znany aktor teatralny i filmowy, wcielił się w tę rolę z ogromną charyzmą, stosując charakterystyczną melodeklamację zamiast śpiewu. Nagrania powstawały w studiu radiowym przy ul. Myśliwieckiej w Warszawie – Fronczewski czytał teksty prosto z kartki, ale efekt był niezapomniany.

Piosenka “King Bruce Lee karate mistrz” z albumu “Franek Kimono” przez 5 tygodni utrzymywała się na Liście Przebojów Programu Trzeciego. Jej słynny wers “Ja w klubie disco mogę zrobić wszystko…” znało w tamtym czasie niemal każde dziecko i dorosły.

Choć projekt miał być muzycznym żartem, z czasem zyskał status jednego z najbardziej charakterystycznych zjawisk lat 80. Dziś Franka Kimono wspomina się jako popkulturową ikonę – z przymrużeniem oka, ale i z nostalgią za czasami, gdy disco brzmiało z każdej strony, a pastisz mógł brzmieć równie dobrze, co oryginał.

Lady Pank “Kryzysowa narzeczona”

Rockowy pazur i opowieść o uczuciowym rozczarowaniu (a przy okazji też o realiach komunistycznej Polski)? Lady Pank zrobił to bezbłędnie. “Kryzysowa narzeczona” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów zespołu – choć nigdy nie wydany na singlu, zyskał status kultowego.

Piosenka opowiada o mężczyźnie zmagającym się z ciężką rzeczywistością i stratą ukochanej – typowy antybohater lat 80., próbujący przetrwać w kraju, gdzie nawet miłość wydawała się podlegać reglamentacji. To drugi numer z debiutanckiego albumu “Lady Pank” z 1983 roku – płyty, która na stałe wpisała się w historię polskiego rocka.

Do marca 2021 roku “Kryzysową narzeczoną” odsłuchało na YouTube ponad 31 milionów użytkowników. Piosenka wciąż gości na playlistach największych polskich stacji radiowych, a jej rytmiczne gitarowe riffy i ironiczny tekst pozostają aktualne dla kolejnych pokoleń słuchaczy, którzy wciąż śpiewają:

Mogłaś moją być

Kryzysową narzeczoną

Razem ze mną pić

To, co nam tu nawarzono

Izabela Trojanowska “Wszystko, czego dziś chcę”

“Wszystko czego dziś chcę” to piosenka Izabeli Trojanowskiej z 1981 roku z debiutanckiego albumu “Iza”. Podkład instrumentalny nagrała Budka Suflera, z którą wokalistka współpracowała ostatnie chwile. Utwór powstał w System Studio w Lublinie w 1980 roku.

Trojanowska zaśpiewała go na XVIII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zdobyła nagrodę Miss Obiektywu, a także na festiwalu w Sopocie. W latach 80. podkład do utworu często grał zespół Stalowy Bagaż.

Autorem muzyki jest Romuald Lipko, tekst napisał Andrzej Mogielnicki. Piosenka to lekko zakamuflowany erotyk, który opisuje oczekiwania podmiotu lirycznego wobec partnera:

Wszystko, czego dziś chcę.

Pamiętaj o tym!

Polecieć chcę, tam i z powrotem,

Z ramion Twych wprost do nieba – do nieba!

Izabela Trojanowska przyznała, że nie zauważyła erotycznych aluzji (cenzura też ich nie zauważyła) i nie zaśpiewałaby utworu, gdyby je znała.

Bolter “Daj mi tę noc” 

Kto tańczył w latach 80. na prywatkach i potańcówkach, ten doskonale zna ten refren tej piosenki:

Daj mi tę noc,

Tę jedną noc!

Daj mi tę noc,

Tę jedną noc!

“Daj mi tę noc” zespołu Bolter to piosenka, bez której trudno wyobrazić sobie dancingi epoki PRL. Łącząca romantyczny tekst z rytmiczną melodią, do dziś wywołuje emocje – w 2010 roku została przypomniana przez projekt IncarNations na płycie “Radio Retro”.

Utwór powstał w 1985 roku – muzykę skomponował lider zespołu, Sławomir Sokołowski, a tekst napisał Andrzej Sobczak. Piosenka trafiła na album “Więcej słońca” (1986), ale już wcześniej, jako singiel Tonpressu, zdobyła ogromną popularność.

“Daj mi tę noc” przyniosło zespołowi Bolter jedną z dwóch głównych nagród w konkursie Premiery podczas XXII Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Utwór doczekał się również teledysku, który do marca 2021 roku obejrzało na YouTube prawie 10 milionów widzów.

Tilt “Runął już ostatni mur”

Co czuło młode pokolenie PRL-u, kiedy w eterze wybrzmiały słowa “Runął już ostatni mur”? Dla wielu był to głos buntu, pragnienia wolności i pokoleniowego niepokoju.

Utwór “Runął już ostatni mur” to pierwszy singiel zespołu Tilt, który nagrano w warszawskim Studio Wawrzyszew i wydano w 1985 roku przez Tonpress. Za tekst i muzykę odpowiada lider zespołu, Tomek Lipiński – postać kultowa dla polskiej sceny punkrockowej.

Piosenka szybko stała się hymnem młodzieży lat 80., dla której Tilt – przez swoje początki na scenie punk – był czymś więcej niż zespołem. Stał się stylem życia, formą oporu wobec rzeczywistości i potrzebą wyrażenia siebie.

Na stronie A winylowego singla znalazł się właśnie utwór “Runął już ostatni mur” (3:30), a na stronie B:

  • “Każdy boi się swojej paranoi” (1:40),
  • “O! Jaki dziwny, dziwny” (1:55)

Do dziś ten singiel uważany jest za jedno z najważniejszych nagrań polskiego undergroundu lat 80, choć sam tekst jest bardzo prosty:

Runął już ostatni mur między nami

Runął już ostatni mur między nami

Nie mówimy ani słowa

Bo tego się nie da powiedzieć słowami

Bajm “Józek, nie daruję ci tej nocy” 

W latach 80. zespół Bajm królował w polskich domach i na parkietach. Jednym z ich największych hitów pozostaje “Józek, nie daruję ci tej nocy” z debiutanckiego albumu (1982). Muzykę skomponował Jarosław Kozidrak, a tekst napisała Beata Kozidrak.

Piosenka jest protest songiem skierowanym przeciwko Wojciechowi Jaruzelskiemu i wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Pierwotnie nosiła tytuł “Wojtek, nie daruję ci tej nocy”, jednak Andrzej Pietras zmienił imię na “Józek”. Podczas koncertu w Warszawie studenci zmienili jednak “Józka” na “Wojtka”, co spowodowało dwuroczny zakaz koncertowania Bajmu w stolicy.

Utwór szybko stał się jednym z symboli dekady i przyczynił się do ogromnej popularności zespołu. Debiutował na Liście przebojów Programu Trzeciego w listopadzie 1982 roku i utrzymał się tam przez sześć tygodni.

Budka Suflera “Jolka, Jolka pamiętasz”

Lubelska Budka Suflera ma wiele przebojów, ale to “Jolka, Jolka pamiętasz” jest uznawana za ich najlepszy utwór. Wykonał ją Felicjan Andrzejczak, a kompozycję przygotowali Romuald Lipko (muzyka) i Marek Dutkiewicz (tekst). Piosenka ukazała się w 1982 roku i szybko zdobyła pierwsze miejsca na Liście przebojów Programu Trzeciego w 1982/1983 roku.

Utwór był efektem kilku miesięcy pracy i warunkiem nagrania była wcześniejsza praca nad polskim tekstem do piosenki niemieckiego zespołu Eloy. “Jolka, Jolka pamiętasz” stała się wielkim hitem lat 80., doczekała się angielskiej wersji “Lifeline” (wokal: Krzysztof Cugowski) i licznych coverów, m.in. zespołu Boys i Roberta Janowskiego. W 2014 roku na pożegnalnym koncercie Budki Suflera w Katowicach piosenka została uznana za ich największy przebój.

A oto fragment:

Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu

Gdy pisałaś: “Tak mi źle

Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób

Nie zostawiaj tu samej, o nie”

Maanam “To tylko tango”

“To tylko tango” to jeden z największych hitów Maanamu, a zarazem piosenka zakazana przez jakiś czas przez cenzurę. Gdyby tylko zespół nie odmówił występu na zjeździe partii w Sali Kongresowej… historia tej piosenki mogłaby być zupełnie inna. A zamiast sławy, w tamtym czasie Maanam dostał:

  • zakaz koncertów, 
  • zakaz emisji swoich utworów w radiu. 

Na wszystko jest jednak sposób. Marek Niedźwiecki, prowadząc Listę Przebojów Trójki, zastępował ich utwory… fragmentem werbli właśnie z “To tylko tango”.

Utwór pochodzi z albumu “Nocny patrol” (1983), który dziś uznawany jest za jedno z najważniejszych wydawnictw w historii polskiej muzyki rockowej. Ukazał się w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej.

A słowa lecą tak:

Podaję Ci rękę, ty mówisz, że mało

Podaję Ci usta, ty prosisz o więcej

Oddaję Ci serce, oddaję Ci ciało

Ty czekasz i mówisz, to mało, to mało

Obywatel GC “Nie pytaj o Polskę”

“Nie pytaj o Polskę” to jeden z najbardziej poruszających utworów Grzegorza Ciechowskiego, nagrany z zespołem Obywatel G.C. i wydany w 1988 roku na albumie “Tak! Tak!”. Choć ma formę lirycznego erotyku, to w rzeczywistości jest to głęboka opowieść o trudnej, emocjonalnej relacji z ojczyzną.

Utwór zadebiutował na Liście Przebojów Programu Trzeciego 26 czerwca 1988 roku, utrzymał się tam przez 21 tygodni, a cztery razy zajmował miejsce pierwsze. W 2024 roku słuchacze Radia 357 uznali go za najlepszy polski utwór wszech czasów.

W tekście pobrzmiewa gorycz i czułość – obraz Polski jako miejsca pełnego zmęczenia, rozczarowania i społecznych problemów, ale jednocześnie wciąż bliskiego. Brakuje w niej radości. Brakuje nadziei. Ale jednak ludzie zostają i żyją dalej:

Nie pytaj mnie, co ciągle widzę w niej

Nie pytaj mnie, dlaczego w innej nie

Nie pytaj mnie, dlaczego ciągle chcę

Zasypiać w niej i budzić się

Aya RL “Skóra”

Nie da się mówić o polskiej muzyce PRL-u bez “Skóry” – jednego z najważniejszych przebojów lat 80. Piosenka znalazła się na debiutanckim albumie grupy Aya RL, tzw. “Czerwonym” i błyskawicznie stała się hitem.

Za brzmienie odpowiadali Igor Czerniawski i Paweł Kukiz, którzy połączyli rock z elektroniką w nowatorski jak na tamte czasy sposób. Efekt? Rekordowe 32 tygodnie na Liście Przebojów Trójki i tytuł najpopularniejszego utworu roku 1985.

“Skóra” to nie tylko hit – to także trafny komentarz społeczny, który do dziś wywołuje emocje. Zresztą zobacz (jeśli jeszcze nie śpiewasz sobie w głowie tej piosenki):

Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz

Ktoś przechodzi, trąca łokciem, wzrokiem pluje w nas

Szeptem mówię — „Mała patrz

Cywilizowany świat”

 

Potem obejmuję ją, odpływamy w dal

Nie dochodzi obcy głos, wolno płynie czas

Odpływamy w otchłań gwiazd

Mała zanuć to, co ja

Lombard “Szklana pogoda”

“Szklana pogoda” to jeden z największych przebojów Lombardu – energetyczny, zadziorny, a przy tym świetnie oddający klimat życia w blokowiskach lat 80. Głos Małgorzaty Ostrowskiej, charakterystyczna partia minimooga i tekst Marka Dutkiewicza dają nam utwór, który natychmiast przyciąga uwagę słuchaczy.

Piosenka, wydana w 1983 roku, szybko trafiła na szczyty list przebojów (m.in. Listę Przebojów Programu Trzeciego, Listę Przebojów Programu Pierwszego oraz Telewizyjną Listę Przebojów) i do dziś wraca w wykonaniach kolejnych pokoleń artystów. “Szklana pogoda” to nie tylko hit – to muzyczny dokument tamtej epoki, który wciąż brzmi aktualnie:

Windy szumią śpiewankę do snu

Sąsiad pacierz klepie na kolanach

Może jeszcze raz się uda znów?

Przetrwać noc i doczołgać do rana!

 

Szklana pogoda

Szyby niebieskie od telewizorów!

Szklana pogoda

Szklanka naciąga bez humoru!

Szklana pogoda!

Kombi “Słodkiego miłego życia”

Nieprzypadkowo “Słodkiego, miłego życia” uchodzi za jeden z najbardziej rozpoznawalnych przebojów lat 80. Powstał w dość nieoczekiwanych okolicznościach – podczas przerwanej trasy koncertowej Kombi po ZSRR, gdy po śmierci Leonida Breżniewa ogłoszono żałobę narodową. W hotelu w Mineralnych Wodach Sławomir Łosowski napisał muzykę, a po powrocie do Polski tekst napisał Marek Dutkiewicz.

Piosenka szybko zdobyła listy przebojów, a jej wykonanie na festiwalu w Opolu zakończyło się owacją i licznymi bisami – oraz nagrodą publiczności. Z czasem utwór stał się wizytówką zespołu i symbolem syntezatorowego brzmienia tamtej dekady. A słowa:

Słodkiego, miłego życia!

Bez chłodu, głodu i bicia!

Słodkiego, miłego życia!

Jest tyle gór do zdobycia!

zna chyba każdy. 

Lady Pank “Mniej niż zero”

“Mniej niż zero”, pierwszy singel promujący debiutancki album zespołu, błyskawicznie przyciągnął uwagę słuchaczy. Piosenka przez trzynaście tygodni utrzymywała się na Liście Przebojów Programu Trzeciego, zanim została zdjęta z emisji przez cenzurę (dlaczego? O tym za chwilę). To właśnie ten utwór otworzył zespołowi drzwi do kariery i do dziś pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych przebojów lat 80.

Muzyka powstała jeszcze przed uformowaniem pełnego składu grupy. Pierwszą wersję zaśpiewał Jan Borysewicz, jednak dopiero kolejne aranżacje – z udziałem m.in. Janusza Panasewicza – przyniosły finalny kształt utworu. Charakterystyczne brzmienie, dodane okrzyki i elektroniczne wstawki stworzyły energetyczny hymn młodego pokolenia. Autorem tekstu był Andrzej Mogielnicki, który w kilku wersach uchwycił bunt i rozczarowanie wchodzących w dorosłość nastolatków.

Co ciekawe, fragmenty piosenki interpretowano później jako komentarz do śmierci Grzegorza Przemyka, choć utwór powstał przed tym wydarzeniem. Nie przeszkodziło to jednak Służbie Bezpieczeństwa w analizowaniu jego treści i wprowadzeniu cenzury. Wszystko przez te wersy:

Myślisz może, że więcej coś znaczysz

Bo masz rozum, dwie ręce i chęć

Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy

Zaliczona matura na pięć

Są tacy – to nie żart

Dla których jesteś wart

 

Mniej niż zero…

 

I jak, ile piosenek z tego zestawienia znałeś wcześniej? Jeśli któraś jest ci obca – koniecznie nadrób!

Fot.

Nowości na eBilet

Nowości na eBilet

IGO | Trasa 12

02.10.2025-04.12.2025
Bielsko-Biała, Gdańsk, Katowice i inne

Romantyczny Chopin – Wystawa Immersyjna

19.09.2025-31.10.2025
Warszawa

MISTRZOSTWA POLSKI W NATURALNEJ KULTURYSTYCE I FITNESS WNBF X DZIK

09.11.2025-09.11.2025
Grodzisk Mazowiecki

Disco 80: С.C.Catch, Samantha Fox, Bad Boys Blue, Ottawan

08.11.2025-13.12.2025
Gdańsk/Sopot, Katowice, Kraków i inne

Opole Rap Scena

30.08.2025-30.08.2025
Opole

wROCK for Freedom – Dzień Niepodległości: Dżem/Perfect & Łukasz Drapała

11.11.2025-11.11.2025
Wrocław

Dariusz i Mateusz: Przygoda Rockowa

12.09.2025-14.11.2025
Gdynia, Kraków, Leszno i inne

Park Rozrywki Mandoria

Rzgów

Odkryj niesamowity świat bajek z Majaland

Gdańsk, Góraszka, Kownaty

Zwiedzanie ZOO Warszawa

Warszawa

Pink Floyd History: Animal Farm World Tour 2026

21.10.2026-27.10.2026
Gdańsk, Katowice, Lublin i inne

Ich Troje – 54. Urodziny Wiśni

04.09.2026-04.09.2026
Opole

Mazury Hip Hop Festiwal 2026 REBORN

16.07.2026-16.07.2026
Giżycko

Beth Hart

14.07.2026-14.07.2026
Warszawa

Pyrkon 2026

19.06.2026-19.06.2026
Poznań
Avatar autora wpisu
Klaudia Jaroszewska-Kotradii

Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.