W jednym pokoju spotykają się fani, którzy znają Chivasa jak swojego najlepszego przyjaciela. Problem w tym, że jedna osoba tylko udaje i próbuje przetrwać kolejne rundy bez zdemaskowania.
OFF Festival 2026: muzyka z całego świata!
Dźwięki z Zambii, Wielkiej Brytanii, a może z Francji? OFF Festival ma szeroki wachlarz repertuaru, który zachwyci wielu muzycznych odkrywców!
08.08.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
OFF Festival i porywający, międzynarodowy skład! [Tekst aktualizowany]
Spragnieni nowych dźwięków? A może wśród line-upu jest artysta, na którego występ w naszym kraju czekaliście przez wiele lat? OFF Festival łączy te dwa światy i gwarantuje niezapomniane doznania muzyczne! Co roku skład wzbogacają wykonawcy z całego świata. Oto kilku z nich, którzy ubarwili tegoroczną edycję!
Polecamy na eBilet.pl
Céline Dessberg (Francja, Mongolia)
Wielu uznaje Céline Dessberg za francuską artystkę, ale w rzeczywistości ma również mongolskie pochodzenie. Nie zapomina o swoich korzeniach, o czym świadczy jej twórczość ubarwiona lokalnymi instrumentami. Ta droga nie zawsze była dla niej oczywista – w rozmowie z Shado wspominała, że gdy była jeszcze dzieckiem, starała się jak najbardziej wpasować we francuskie ramy. Gdy w 2020 roku zaczęła zajmować się muzyką “na pełen etat” i otrzymała w prezencie mongolską cytrę (yatga), zrozumiała, że kluczem do jej szczęścia i rozwoju jest muzyczne połączenie dwóch kultur, które pierwotnie chciała rozdzielić. Dzięki instrumentowi zbliżyła się do swojej mongolskiej strony, starając się ją uzupełnić o gitary, co stanowiłoby idealny obraz jej osobowości. Choć w jej piosenkach możemy usłyszeć angielskie teksty, jej partie wokalne są inspirowane tradycyjnym, mongolskim stylem śpiewania.
Repertuar Céline Dessberg jest hołdem dla mongolskiej wsi, o czym świadczy chociażby jej mini-album “Hödöö”. Artystka w swojej twórczości eksploruje tematy podróży, inności i poszukiwania tożsamości. Na OFFie zaprezentowała premierową piosenkę, która jeszcze nie ma tytułu.
W.I.T.C.H. (Zambia)
Pionierzy zamrocka w akcji! W.I.T.C.H. kultywuje swoją misję od lat 70., stale udowadniając, że ich repertuar jest ponadczasowy i czerpią z niego wiele energii. Pod nazwą zespołu skrywa się hasło – We Intend to Cause Havoc (Zamierzamy siać spustoszenie) i przez lata ich żywiołowy repertuar zdecydowanie wywiązał się z tej obietnicy. Ich set na OFF Festivalu wywołał falę pozytywnych reakcji, a pod sceną pojawili się słuchacze w różnym wieku! Starsi i młodsi, szukający odkryć lub dobrze znający ich dyskografię – wszyscy zjednoczyli się w wyjątkowym show, wzbogaconym o wielobarwne stroje muzyków, a przede wszystkim o kawałki, które same prosiły się do tańca! Wielu zadowolonych festiwalowiczów wskazało, ze to właśnie ten set stał się strzałem w dziesiątkę i numerem jeden wśród koncertów z pierwszego dnia imprezy.
Current Joys (Stany Zjednoczone)
Choć nie był headlinerem, dla wielu OFFowiczów stał się punktem obowiązkowym całego wydarzenia! Pod pseudonimem Current Joys skrywa się Nicholas Foster Rattigan, który doczekał się gromkich braw podczas pierwszego występu w Polsce! Zachwycony artysta sprezentował fanom próbkę nowych dźwięków, dzięki czemu dali się porwać indie rockowemu klimatowi z nutą zimnej fali w odświeżonym wydaniu. Nie zabrakło też kluczowych punktów koncertu – tak, na OFF Festivalu usłyszeliśmy hity “New Flesh” czy “Kids”, które do tej pory są jego największymi wizytówkami!
Poprzedni artykuł











