Nowy album. Nowy kolor włosów. Nowe ubrania. Nowa fryzura. Nowy teledysk. Nowa estetyka, nowe zdjęcia, nowa okładka, a czasami nawet nowe alter ego. Nowy, nowa, nowe – odmieniane przez wszystkie przypadki. I oczywiście pytanie, które pojawia się niemal automatycznie: “Jaka będzie nowa era?”. Sprawdźmy, dlaczego artyści tak często “wymyślają się na nowo”.
Lana Del Rey po raz pierwszy na scenie od prawie roku! Co z premierami jej nowych płyt?
Ceniona wokalistka pojawiła się na scenie po raz pierwszy od niemal roku, a utwór "White Feather Hawk Tail Deer Hunter" zadebiutował na żywo.
14.10.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Lana Del Rey wróciła na scenę!
Cierpliwość to cecha obowiązkowa każdego fana Lany Del Rey. Ceniona wokalistka wielokrotnie wystawiała sympatię słuchaczy na próbę, a to wszystko za sprawą ciągłego przestawiania premiery następcy “Did You Know That There’s a Tunnel Under Ocean Blvd”. Wspomniana płyta niebawem będzie obchodzić swoją czwartą rocznicę, a apetyt na nowy repertuar stale rośnie. Nie pomaga też fakt, że piosenkarka już kilka razy zmieniała koncepcję całej płyty. Album pierwotnie miał być skąpany w repertuarze country, a jego premiera – pod szyldem “Lasso” – miała nastąpić we wrześniu 2024 roku. Po wielu zawirowaniach i zmianach narracji, nie jest nawet pewne, czy płyta country faktycznie się urzeczywistni. Ostatnio wydany przez Lanę kawałek – “White Feather Hawk Tail Deer Hunter” – zasygnalizował odejście od tej koncepcji.
Polecamy na eBilet.pl
To właśnie ten utwór na nowo ożywił entuzjazm fanów. Co więcej, singiel wybrzmiał po raz pierwszy na żywo podczas Grand Prix Formuły 1 w Singapurze! Wydarzenie ucieszyło zarówno fanów sportu, jak i entuzjastów muzyki, ponieważ na imprezie Lana Del Rey wyszła na scenę po raz pierwszy od niemal roku. Artystka zaprezentowała światu pełnowymiarowy set oraz pełną wrażeń scenografię, którą od dłuższego czasu zachwyca się cały świat. Nie zabrakło standardowych hitów wokalistki, na czele z otwierającym “Young and Beautiful”, flagowymi “Video Games” i “Summertime Sadness” oraz przełomowym “Born to Die”. Artystka postawiła na solidny przekrój swojej twórczości, który nasycił zarówno fanów “klasyków”, jak i świeższych pozycji w jej dorobku muzycznym. Oprócz “White Feather Hawk Tail Deer Hunter”, wokalistka sięgnęła po “Henry, come on”, czyli kolejną zapowiedź jej rzekomej płyty. Oto, jak prezentowała się pełna setlista koncertowa:
Choć Lana Del Rey cieszy się ogromną popularnością w naszym kraju, jej ostatni koncert w Polsce odbył się w 2019 roku. Fani nie mogą doczekać się, aż piosenkarka ponownie rozpocznie koncertowanie na pełen etat, a ostatni występ w Singapurze napawa optymizmem, że już wkrótce jej muzyczny grafik się powiększy. Na ten moment piosenkarka nie zdradziła swoich najbliższych planów, lecz jak dobrze wiemy – nawet jeśli udałoby jej się coś obiecać, nie zawsze jest w stanie dotrzymać obietnicy.
Zmierzając do dalszych rozważań pod hasłem “co z muzyczną przyszłością Lany Del Rey?”, docieramy do ściany pod hasłem “Stove”. Podobno takim tytułem będzie okraszone nowe wydawnictwo wokalistki, choć nazwa przechodziła przez szereg transformacji – najpierw autorka mówiła o “Lasso”, a następnie o “The Right Person Will Stay”. Na razie piosenkarka podtrzymuje tytuł “Stove”, lecz unika jakichkolwiek deklaracji w sprawie premiery płyty. O wszystkich zawirowaniach związanych z krążkiem pisaliśmy tutaj.
Polecamy na eBilet.pl
Jeszcze jeden. Lana Del Rey planuje kolejną płytę?
Premiera “Stove” stale stoi pod znakiem zapytania, lecz nie przeszkadza to autorce w tworzeniu kolejnych muzycznych planów. W lipcu 2026 roku Lana Del Rey ogłosiła, że ma zamiar wydać jeszcze jeden album, który będzie stanowił komentarz do wszystkiego, co się wydarzyło. “Tak wiele się działo przez ostatnie cztery lata – tyle czasu spędzonego na czekaniu, aż wszystko się ułoży i tyle w zastanawianiu się, czy to w porządku, że wszystko się rozpada. Kluczem była cierpliwość, a pomiędzy tworzeniem utworów pojawiły się nowe myśli o starych przyjaciołach i nowych marzeniach, a z wątpliwości, czy drzewo, które zasiałam, faktycznie wyrośnie – pojawiły się nowe pędy i tak pod wierzbą wyrósł nowy kwiat róży” – tak w poetycki sposób autorka potwierdziła na Instagramie, że zbliża się jeszcze jedno wydawnictwo.
“Nowe dzieło wykiełkowało z wątpliwości, nadziei oraz ze zrozumienia, że nowe początki tak naprawdę oznaczają zaczynanie od zera i na nowo”.
Lana Del Rey podpowiedziała, że oba wydawnictwa staną się jednymi z jej najpiękniejszych płyt.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













