Są takie filmy, płyty, seriale czy gry, o których dzisiaj mówi się, że są genialne lub przełomowe. Tylko że kiedy pojawiły się po raz pierwszy, niekoniecznie było to takie oczywiste. Czasem publiczność nie wiedziała, co właściwie zrobić z dziełem, które nie pasowało do znanych schematów. Czasem marketing obiecywał coś zupełnie innego. Bywało też tak, że twórca rzeczywiście zrobił coś nowego, ale odbiorcy potrzebowali kilku, kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu lat, żeby oswoić się z tym pomysłem. A czasem sprawa jest jeszcze ciekawsza…
James Marriott ogłasza koncert w Polsce!
James Marriot, znany z serwisu YouTube, wyskoczył poza ramy portalu i postanowił oddać się muzyce. Piosenkarz ma już kilka twórczych sukcesów na swoim koncie, więc nic dziwnego, że wpadnie do naszego kraju i zaprezentuje swój autorski materiał. Sprawdź szczegóły wydarzenia.
21.09.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
James Marriott wystąpi w Polsce!
Po udanym koncercie w Proximie, James Marriott wraca do Polski! Tym razem muzyk zaprezentuje się w warszawskiej Progresji, a występ odbędzie się już 7 maja 2027 roku. Fani indie rocka – nie może was zabraknąć!
Kim jest James Marriott?
Choć twórca odniósł już pierwsze sukcesy, a jego druga płyta powędrowała na szczyty list przebojów, wciąż dla wielu słuchaczy James Marriott pozostaje tajemnicą. W oczekiwaniu na wydarzenie, przyglądamy się jego ścieżce kariery!
Od najmłodszych lat wiedział, że chce zostać muzykiem. Oszołomiony koncertem z repertuarem Abby, już jako dziecko postanowił, że tak będzie malować się jego przyszłość. Chwycił za gitarę, a jego inspiracje powędrowały w stronę brzmienia w stylu Foals oraz The Strokes. Choć na początku eksperymentował z dźwiękami i próbował odkryć własną ścieżkę, w 2020 roku wiedział, że zajmie się tym na pełen etat. James Marriott w tamtym okresie prężnie rozwijał swoją karierę na YouTube, więc postanowił, że zaprezentuje się widzom z innej strony.
Polecamy na eBilet.pl
“Zacząłem bardziej starać się eksplorować swoją kreatywność i odkryłem, że w treściach, które tworzyłem, skłaniam się ku muzyce, choć z perspektywy raczej komediowej niż autentycznej. Zauważyłem jednak, że część mojej publiczności zaczynała lubić muzykę, którą tworzyłem dla żartu, więc pomyślałem, że jeśli mogę robić muzykę z przymrużeniem oka, a ludzie będą chcieli jej słuchać, to może czas spróbować swoich sił w czymś, co bardziej odzwierciedla to, co naprawdę myślę o sobie lub o innych tematach w moim życiu” – ujawnił autor w wywiadzie z The Indie Scene. I tym sposobem zabawny kontent przerodził się w pełnowymiarowy projekt, który stale zgarnia nowych fanów!
Pierwszym owocem pracy Jamesa jest wydany w 2023 roku pełnowymiarowy krążek “Are We There Yet?”. Premiera płyty została poprzedzona licznymi singlami oraz EP-ką, które śmiało manifestowały jego miłość do indie rocka. Na ten moment jego muzyczny katalog zwieńcza płyta “Don’t Tell the Dog” z 2025 roku. W tym roku ukazał się singiel “California Rain”, który zapowiada nowy rozdział w karierze Marriotta.
To nie koniec! Wokalista niedawno wydał singiel “Burn Down The Disco” stanowiący opowieść o odsłonięciu obsesji w relacji. “To dekonstrukcja wersji samego siebie, którą pokazujesz drugiej osobie, zastępowanej przez bezwstydne, destrukcyjne pożądanie. Chciałem napisać piosenkę, która uderza mocno i natychmiast, a jej tekst oddaje uczucie całkowitej utraty kontroli nad sobą z powodu drugiej osoby. Wydała mi się też idealną zapowiedzią energii, jaką od teraz będą miały moje koncerty. Była również doskonałą wymówką, żeby zostać (fatalnym) superbohaterem w teledysku i pójść jeszcze dalej w stronę anty-popowej estetyki” – opowiedział autor.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












