Co łączy takich artystów jak Jane Seymour, Jesse Eisenberg, John Krasinski, Juliette Binoche, Kesha, Leelee Sobieski i Lisa Kudrow? Nie wszyscy są aktorami czy muzykami, ale – jeśli przeczytałeś tytuł – wiesz już, że każde z nich ma polskie korzenie. Jak głęboko sięgają? Kto z nich ma polskie obywatelstwo? Czyja matka urodziła się w Częstochowie? Wszystkiego dowiesz się z tego artykułu.
Bez nazw, okładek i tytułów. Unknown Band zmienia słuchanie muzyki w przygodę
Czy odkrywanie muzyki wciąż może być ekscytujące? Okazuje się, że tak. Twórcy Unknown Band zaprosili całą Polskę na muzyczną randkę w ciemno, a ich plany sięgają daleko poza granice kraju.
20.04.2026
Igor Wiśniewski
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Serwisy streamingowe przyzwyczaiły nas do wygody. Użytkownicy nie muszą przekopywać forów i uważnie śledzić mediów społecznościowych interesujących ich artystów, żeby trafić na nowości pasujące do ich gustu. Playlisty z nowościami pojawiają się regularnie, a algorytm dba o to, by propozycje nie wychodziły za bardzo ze strefy komfortu słuchacza.
To wygodne, bezpieczne rozwiązanie, z którego większość z nas chętnie korzysta. Przeciętnemu użytkownikowi muzyka towarzyszy jako dodatek do wykonywanych czynności. Nie czuje potrzeby eksploracji i większego skupienia na proponowanych treściach. Wciąż jednak istnieją odbiorcy, dla których odkrywanie nowych artystów jest czymś wyjątkowym. Dla tych powstała aplikacja Unknown Band.
Muzyczna randka w ciemno
Unknown Band pozwala odkrywcom (tak twórcy apki nazywają użytkowników) poszerzać muzyczne horyzonty bez uprzedzeń. Bez nazw, okładek i tytułów. Jak więc kontynuować przygodę z nowym odkryciem? Główny pomysłodawca i CEO projektu, Bartek Mieżyński, klarownie objaśnił cały proces:
Po 20% trwania utworu mamy możliwość jego oceny w skali 1-5. Jeżeli ocenimy nisko (1-3), to losujemy kolejną pasującą piosenkę i nigdy nie dowiadujemy się, co to było. To samo wydarzy się, gdy podczas tych początkowych 20% przełączymy dalej. Jeżeli jednak ocenimy wysoko (4-5), kurtyna opada i dowiadujemy się wszystkich szczegółów wraz z odnośnikami do social mediów czy streamingów. Przy wysokiej ocenie mamy też możliwość napisania komentarza do piosenki, który w formie anonimowej wyląduje u wykonawcy w Unknown for Artists – osobnej aplikacji skierowanej tylko do artystów, gdzie mogą zarządzać swoimi piosenkami.
Przeczytaj też:
Żeby skorzystać z Unknown Band, nie trzeba mieć wykupionej subskrypcji w żadnym serwisie streamingowym. Aplikacja korzysta z własnego streamingu, dzięki czemu może skuteczniej podsuwać kolejne propozycje. Podczas rejestracji odkrywca proszony jest o podanie takich informacji jak płeć, rok urodzenia, a także kraj i miasto zamieszkania. Dane demograficzne mają pomóc zrozumieć artystom swoich odbiorców i odpowiedzieć na ich potrzeby, a lokalizacyjne – rozwijać lokalne sceny.

Bez faworyzacji
Wszystko oparte jest na tagach. Artysta oznacza swoje utwory gatunkami i nastrojami, podobnie jak odkrywcy preferencje. Aplikacja pyta użytkownika o to, na co ma ochotę, po czym proponuje piosenki z dopasowaniem do lokalizacji. Najpierw z miasta, w którym się znajdujemy, następnie regionu, całego kraju i dalej.
Przy wybieraniu utworów nie ma znaczenia jego średnia ocen, popularność poza aplikacją i tym podobne. Dzięki temu wszyscy artyści mają równe szanse dotarcia – podkreśla Mieżyński. Odkrywca jednak musi się liczyć z tym, że przez takie działanie nie zawsze będzie dostawał coś, co mu się spodoba – w tym cała zabawa. Za działania wewnątrz aplikacji dostajemy punkty – za odtworzenia, oceny, komentarze, dni słuchania z rzędu i tak dalej. Grywalizacja dodatkowo wzmacnia zaangażowanie użytkowników i bardzo nas cieszą udostępnienia w social mediach swoich pozycji w tabeli odkrywców.
Ekipa Unknown Band nie zamierza również wpływać na algorytm. Każdy ma takie same szanse. Czy to Dawid Podsiadło, czy początkujący zespół lo-fi z pierwszym demem, obowiązują ich takie same zasady. Mieliśmy kilka ofert promocji od influencerów w zamian za “boost” ich twórczości. Odrzuciliśy wszystkie, bo kłócą się z naszą misją, mimo że mogłoby to nam pomóc marketingowo.
Przeczytaj też:
Unknown Band jako nowa forma dotarcia
Unknown Band tworzy kilkuosobowy zespół, złożony w większości z muzyków. Aplikacja miała stać się odpowiedzią na problemy, z którymi mierzą się niezależni artyści. To przede wszystkim narzędzie dla twórców, które ma pomóc w przebiciu szklanego sufitu.
Pomysł narodził się ok. rok temu – wspomina Bartek. Gram dość trudną i niekomercyjną muzykę, i dotarcie do słuchaczy w świecie social mediów jest wybitnie skomplikowane. Chciałem znaleźć sposób na dotarcie do słuchaczy i odrzeć muzykę z całej PR-owej otoczki.
Niedługo później został ogłoszony konkurs programistyczny, ogólnoświatowy hackathon firmy Bolt, na który zgłosiło się 130 tysięcy osób i oddano 10 tysięcy projektów, w tym i ja z aplikacją mobilną Unknown Band. Dostałem nagrodę regionalną, jako jeden z 3 najlepszych projektów z Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu. Potem na tej kanwie znalazł się inwestor, zatrudniłem zespół i kilka miesięcy później wyszliśmy na rynek oficjalnie.
Start aplikacji okazał się dużym sukcesem. Twórcy liczyli na 10 tys. użytkowników z całego świata do końca 2026 roku, a tylko w Polsce znalazło się ich ponad 8 tys. w 2 miesiące. Zrobiliśmy mnóstwo kroków do przodu znacznie szybciej, niż się spodziewaliśmy i na pewno nie chcemy tego zmarnować – dodaje.
AI na cenzurowanym
Stale rosnąca liczba użytkowników tworzy całkiem nową przestrzeń dla artystów. Każdy zainteresowany twórca może rozpocząć swoją przygodę z Unknown Band za darmo przez miesiąc. Następnie przechodzi do opłaty abonamentowej 39.99 zł miesięcznie. W ramach subskrypcji artysta może promować do 3 utworów, a każdy z nich trafi do pojedynczego odkrywcy tylko raz. Dodane piosenki można zdjąć bez żadnych konsekwencji, jednak są pewne ograniczenia dotyczące publikacji.
Każdy utwór jest sprawdzany, czy został wygenerowany przez AI, czy jego okładka nie jest AI-owa, czy nie ma obraźliwych treści oraz czy nie jest coverem, których nie dopuszczamy. Jeżeli cokolwiek się prześlizgnie przez nas, użytkownicy aplikacji mobilnej mogą zgłosić każdy z utworów z podejrzeniem kilku problemów.
Jako świeży produkt, Unknown Band ma jeszcze wiele do udowodnienia, ale już teraz plany zespołu są bardzo ambitne. W Polsce zrobiliśmy świetną robotę i zebraliśmy naprawdę dużą, zaangażowaną społeczność – mówi CEO, zapowiadając zagraniczną ekspansję. Aplikacja jest gotowa do dowolnego skalowania. Mierzymy wysoko i będziemy każdego dnia robić następne kroczki do przodu.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł














