Kategorie
eBilet
Fot. Shutterstock/AnnaStills

Ciekawostki

“Załóżmy kapelę, będzie fajnie”. Oto 10 mitów, w które wierzą początkujący muzycy

Być może też kiedyś miałeś marzenie, żeby założyć zespół muzyczny. Historie wielkich artystów działają na wyobraźnię: zakładasz w garażu kapelę z najlepszymi przyjaciółmi, razem pokonujecie wszelkie przeszkody, by na końcu stać się wielkimi gwiazdami. Brzmi jak amerykański sen. Problem w tym, że rzeczywistość bardzo rzadko wygląda jak na filmach.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Nawet jeśli funkcjonuje się na niewielką skalę, prowadzenie zespołu potrafi być karkołomnym zadaniem i przyprawić o chroniczny ból głowy. To nie tylko próby i koncerty, ale też logistyka, relacje międzyludzkie, pieniądze, zmęczenie i frustracja, o których mało się mówi na początku drogi. I właśnie na tych elementach wiele kapel się wykłada. Nie na tym, że brakuje im talentu.

Ten tekst powstał po to, żeby naprostować kilka mitów, z którymi prędzej czy później mierzy się większość początkujących muzyków. Jeśli dzięki temu oszczędzisz sobie trochę nerwów, czasu albo rozczarowań, to znaczy, że spełnił swoje zadanie. Ale wiadomo, jak to w życiu. Łatwiej powiedzieć (lub w tym przypadku napisać), trudniej zrobić.

“Jak będę mieć dobry materiał, osiągnę sukces”

Dobry materiał jest absolutną podstawą. Bez niego ani rusz. Mimo że masa wątpliwej jakości utworów święci triumfy, to jednak wielkie i długotrwałe kariery są zbudowane na świetnych piosenkach. Niestety bardzo rzadko jest to jedyny czynnik decydujący o powodzeniu zespołu.

Sukces w muzyce to wypadkowa wielu elementów: odpowiedniego momentu, ludzi spotkanych po drodze, szczęścia, kontekstu, czasem zwykłego przypadku. Często trzeba znaleźć się we właściwym miejscu o właściwym czasie lub po prostu mieć farta. Jasnym jest, że szczęściu trzeba pomóc, ale niektóre rzeczy nie mamy też wpływu. Gdyby wszystko zależało wyłącznie od jakości muzyki, świat byłby pełen świetnych zespołów, o których nigdy nie słyszałeś.

“Wystarczy być dobrym muzykiem”

Umiejętności są ważne. To oczywiste. Ale odpowiedni warsztat nie musi oznaczać wirtuozerii. Do stworzenia ciekawej muzyki często wystarczają solidna baza i dobre pomysły. Problem zaczyna się wtedy, gdy skupiamy się wyłącznie na umiejętnościach technicznych, ignorując kwestie osobowościowe. Nie każdy dobrze funkcjonuje w grupie. Nie każdy potrafi się komunikować, brać odpowiedzialność czy iść na kompromisy. Przy szukaniu muzyków do zespołu warto więc patrzeć nie tylko na to, jak ktoś gra, ale też kim jest. Bo nawet najlepszy instrumentalista może rozwalić projekt, jeśli regularnie psuje atmosferę i relacje w kapeli.

Dobrze też jest patrzeć na inne kwestie. Ktoś może potrafić zrealizować nagrania, orientować się w social mediach, ogarnąć kwestie graficzne, mieć kontakty w klubach czy u organizatorów festiwali. Posiadanie takich osób w kapeli jest bardzo pomocne. Zwłaszcza na starcie.

“Musisz postawić wszystko na jedną kartę”

Często słyszymy, że jeśli chcesz osiągnąć coś wielkiego, musisz postawić wszystko na jedną kartę. Brzmi to efektownie, jednak udaje się nielicznym. Rzadko mówi się o tych, którym się nie udało, a to zdecydowana większość. Współcześnie bardzo trudno z dnia na dzień rzucić wszystko i utrzymać się wyłącznie z zespołu, zwłaszcza na początku drogi. 

Posiadanie pracy i zabezpieczenia finansowego może nie jest zbyt romantyczne, ale daje fundusze potrzebne zespołowi na rozruch, a przede wszystkim spokój. A ten z kolei pozwala skupić się w pełni na muzyce bez ciągłego stresu, że brak zainteresowania twoimi dziełami sprawi, że skończysz na finansowym cmentarzu. Poświęcenie lepiej zamienić na zaangażowanie. Nie musisz palić mostów, żeby traktować muzykę poważnie, a pewna stabilizacja życiowa może ci (zwłaszcza na wczesnym etapie) pomóc, a nie zaszkodzić.

Zespół na scenie. Spektakl muzyczny. Jasne oświetlenie sceny w klubie.
Fot. Shutterstock/Gallks

“Wszyscy mamy te same motywacje”

Na początku łatwo założyć, że każdy w zespole chce tego samego. W praktyce może się jednak okazać zupełnie inaczej, mimo wzniosłych deklaracji. Jedna osoba marzy o dużych scenach i popularności. Druga chce realizować się artystycznie. Trzecia traktuje zespół jako luźne hobby obok pracy i życia rodzinnego. Same w sobie te podejścia nie są złe. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie są nazwane. 

Brak rozmowy o celach prędzej czy później prowadzi do napięć, frustracji i konfliktów. Niestety nie zawsze udaje się je też pogodzić. Spróbuj określić czym dla ciebie jest ten projekt i sprawdź, czy reszta zespołu widzi go podobnie.

“Przecież jakoś się dogadamy”

Na początku wszystko wydaje się proste. Są entuzjazm, przyjaźń i wspólna zajawka. Kłopoty pojawiają się zazwyczaj wtedy, gdy w grę wchodzą pieniądze, obowiązki i odpowiedzialność. Warto wcześniej ustalić zasady: kto za co odpowiada, jak dzielone są wpływy, jak wygląda kwestia autorstwa utworów, jaki model działania przyjmujecie (o tym więcej pisałem w tekście “Lider a demokracja – co lepsze dla funkcjonowania zespołu”). Nawet prosta, spisana umowa lub coś w rodzaju “kodeksu zespołu” potrafi oszczędzić mnóstwo nerwów. 

Ponownie – nie jest to może najbardziej romantyczny sposób na budowanie atmosferki wewnątrz formacji. Początkowo wszystko opiera się na braterstwie i zaufaniu. Jednak gdy sprawy zaczynają nabierać tempa, często mało co z tego zostaje. Historia muzyki zna wiele świetnych zespołów, które rozpadły się przez niezałatwione sprawy organizacyjne. Jasne zasady to nie brak zaufania, tylko zabezpieczenie relacji na przyszłość.

“Muzyka obroni się sama”

Wszyscy chcielibyśmy, żeby liczyła się wyłącznie muzyka. Niestety, tak to nie działa. Szczególnie dziś, w świecie social mediów, które bazują na wizualności. Czasy, w których wystarczyło grać dobre koncerty, by w klubie pojawił się ważniak z wytwórni, który zrobi z ciebie wielką gwiazdę, bezpowrotnie minęły. Teraz całą pracę trzeba wykonać samemu. Od pomysłu na utwór, poprzez nagrania, teledyski, grafiki, koszulki, umawianie koncertów, po ekspozycję na socjalach. Dopiero ogarnięcie całego tego pakietu sprawia, że możesz zacząć być traktowany poważnie. 

Współczesne zespoły w swoim działaniu bardziej przypominają mikrowytwórnie i agencje menedżerskie w jednym. Muzyka powinna pozostać najważniejsza, ale bez odpowiedniego opakowania może zwyczajnie przepaść w branżowej dżungli. A to jest bardzo łatwe, kiedy zdamy sobie sprawę, ile muzyki dziennie wydaje się na świecie.

“Cel za wszelką cenę”

Osiąganie celów daje satysfakcję i poczucie spełnienia, to fakt. Problem zaczyna się wtedy, gdy cały sens opierasz wyłącznie na ich realizacji. Nieosiągnięcie ambitnego celu potrafi wypalić i odebrać radość z grania. By do tego nie doszło, warto stawiać sobie mniejsze cele, które łatwiej jest osiągnąć. Prędzej uda ci się zebrać 100 osób na koncercie w klubie, niż wygrać Grammy. 

Zabetonowane ukierunkowanie się na cel sprawi, że możesz nie docenić wielu fantastycznych rzeczy, jakie cię w międzyczasie spotkają. Największą wartością działalności zespołu jest sama droga: tworzenie, granie, budowanie relacji. Stawianie sobie celów jest ważne, ponieważ dzięki temu jesteś w stanie się rozwijać i iść na przód, ale nie zapominaj, po co w ogóle grasz. 

“Bycie dupkiem się opłaca”

Niektórzy wierzą, że trudny charakter buduje charyzmę i respekt. W praktyce zwykle działa to odwrotnie. Faktycznie – pewnie dzięki temu jesteś na językach i robisz wokół siebie szum, jednak prywatnie nikt nie chce mieć z tobą do czynienia. Środowisko muzyczne, niezależnie od skali, opiera się na relacjach, zaufaniu i współpracy. 

Będąc na początku drogi i nie posiadając pokaźnych funduszy, wiele rzeczy załatwia się na zasadzie drobnych przysług od osób patrzących na ciebie z uśmiechem. Dlatego niezależnie, czy masz do czynienia z ważnym promotorem, czy ochroniarzem w klubie warto do wszystkich odnosić się z szacunkiem, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy to do ciebie wróci. Opinie rozchodzą się szybko, a łatka problematycznej osoby potrafi skutecznie zamknąć wiele drzwi. Profesjonalizm i normalne podejście do ludzi długofalowo okaże się bardziej opłacalne, niż pozerstwo i megalomania, która szybko wyjdzie bokiem.

“Granie koncertów to czysta przyjemność”

Koncerty potrafią być jednymi z najlepszych chwil w życiu członka zespołu. Dla wielu to jest główna frajda i sens całego muzykowania. Ale ta godzina na scenie to efekt dnia wyjętego z życia. Obrazki z seriali Disneya, w których scena jest gotowa na przyjęcie artystów i nie pozostaje nic innego jak zagrać to niestety bajka. Zwłaszcza, jeśli zaczynasz w undergroundzie. 

Niezależnie, czy grasz u siebie w mieście, czy przemierzasz pół Polski, noszenie sprzętu, próby dźwięku, czekanie, problemy techniczne, jedzenie na stacjach benzynowych, rozkładanie merchowego stoiska, zmęczenie i często niewielka publiczność, potrafią na dłuższą metę dojechać. Droga do wyjścia na scenę potrafi być tak długa i wyczerpująca , że w chwili gdy już się na niej znajdziesz, jesteś kompletnie wypompowany. A po wszystkim ponownie musisz to wszystko zwinąć, wracać w środku nocy lub, jeśli cię nie stać na hotel, spać u kogoś na podłodze. Nie każdy jest na to gotowy, dlatego warto mieć świadomość, że koncertowanie to nie tylko adrenalina, ale też fizyczna i psychiczna harówka.

Fot. Shutterstock/Gorodenkoff

“Jeszcze nie jest wystarczająco dobre”

Chęć robienia rzeczy jak najlepiej jest dobra do momentu, w którym zaczyna blokować działanie. Nie ma co się oszukiwać, twoja demówka prawdopodobnie nie zawojuje świata, a twój pierwszy longplay raczej nie będzie brzmiał jak “Black Album”. Nie nagrasz materiału, który wszystkim się spodoba. 

Pogódź się z myślą, że wiele rzeczy mogłoby być doskonalsze, potężniejsze, bardziej wyszukane, ale czekanie na idealny moment często kończy się stagnacją i utratą motywacji. Narzucona sobie presja i perfekcjonizm potrafią rozwalić kapelę od środka, zanim na dobre się rozpędzi. Lepiej publikować, iść dalej i uczyć się na kolejnych błędach, niż utknąć w nieskończonym dopracowywaniu detali.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Agnieszka Chylińska – Koncert Urodzinowy

23.05.2026-23.05.2026
Łódź

hannah bahng

20.04.2026-20.04.2026
Warszawa

Wystawa Castrol Ikony Motoryzacji

20.02.2026-08.03.2026
Warszawa

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Taco Hemingway 2026 †††our

08.05.2026-31.05.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Warszawa i inne

Thorgal – Pieśń Przeznaczenia

25.03.2026-25.03.2026
Warszawa

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

SEPHORA HOUSE

20.03.2026-21.03.2026
Warszawa

EKIPA Festiwal 2026

06.06.2026-06.06.2026
Kraków

The Roots

07.07.2026-07.07.2026
Warszawa

Narodowy Balet Gruzji Sukhishvili

23.02.2026-13.03.2026
Gdynia, Gorzów Wielkopolski, Kraków i inne

Sunrise Festival 2026

31.07.2026-02.08.2026
Kołobrzeg

Red Bull Skoki w Punkt 

01.04.2026-01.04.2026
Zakopane

Madison Beer

11.05.2026-11.05.2026
Kraków

Kaliber 44 – Pożegnalna Trasa dla Joki

09.05.2026-20.06.2026
Gdańsk, Kraków, Łódź i inne

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026
Łódź

Pojedynek Legend XXI wieku – Galacticos Show

25.04.2026-25.04.2026
Chorzów

NE-YO & Akon

31.05.2026-31.05.2026
Łódź

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-30.05.2026
Warszawa

Open’er Festival 2026

29.05.2026-04.07.2026
Gdynia

hannah bahng

20.04.2026-20.04.2026

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026

SEPHORA HOUSE

20.03.2026-21.03.2026

EKIPA Festiwal 2026

06.06.2026-06.06.2026

The Roots

07.07.2026-07.07.2026

Sunrise Festival 2026

31.07.2026-02.08.2026

Red Bull Skoki w Punkt 

01.04.2026-01.04.2026

Madison Beer

11.05.2026-11.05.2026

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026

NE-YO & Akon

31.05.2026-31.05.2026

Orange Warsaw Festival 2026

29.05.2026-30.05.2026

Open’er Festival 2026

29.05.2026-04.07.2026