Kategorie
eBilet

Taylor Swift

Swifties i ich potęga: jak fani Taylor Swift trzęsą światową gospodarką?

Fot. PAP/EPA/Christine Olsson

Taylor Swift ma fanów. Mnóstwo fanów. I to takich, którzy nie tylko słuchają jej muzyki, ale też kupują bilety, podróżują setki kilometrów na koncerty, rezerwują hotele, kupują stroje, wymieniają się bransoletkami, oglądają koncertowe film, a czasem… a nawet zaczynają oglądać futbol amerykański. Nic więc dziwnego, że w ostatnich latach zaczęto mówić o “Swiftonomics”, czyli ekonomicznym wpływie Taylor Swift i jej fanów. To nie jest oficjalna dziedzina ekonomii, ale termin na tyle się rozpowszechnił, że zaczęto wykorzystywać go nawet w edukacji ekonomicznej.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Naukowcy pokazują na przykładzie Swift kwestie związane z podażą i popytem, kursami walut czy siłą konsumentów. Tylko czy naprawdę można powiedzieć, że Swifties trzęsą światową gospodarką? Sprawdźmy, gdzie kończy się chwytliwe hasło, a zaczynają konkretne pieniądze.

The Eras Tour, czyli edukacja ekonomiczna w wersji Taylor Swift

Najlepszym przykładem jest oczywiście The Eras Tour. Trasa rozpoczęła się w 2023 roku i trwała do grudnia 2024 roku. Łącznie obejmowała 149 koncertów na pięciu kontynentach.

Efekt? Według danych Pollstar na trasę zostało sprzedanych ponad 10 milionów biletów, a przychód z nich przekroczył 2 miliardy dolarów. To uczyniło ją najbardziej dochodową trasą koncertową w historii.

A to tak naprawdę dopiero początek, bo na zakupie biletów się nie kończy. Jeśli mieszkasz w innym mieście, musisz jakoś dojechać. Być może potrzebujesz hotelu lub innego noclegu. Po drodze zjesz obiad. Kupisz kawę. Może jeszcze jakiś merch przed widowiskiem. A jeśli koncert odbywa się za granicą (a są tacy fani, którzy nie omieszkają polecieć na drugi koniec kontynentu, byle usłyszeć i zobaczyć Taylor na żywo… czasem nawet 2–3 razy w ciągu całej trasy) – dochodzą loty, wymiana waluty i często kilkudniowy pobyt (czyli nocleg, wyżywienie…). 

Te wszystkie wydatki pomnożone przez miliony osób mają ogromny wpływ na światową gospodarkę. 

Ile Swifties wydają na koncert Taylor Swift?

Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów są dane Barclays dotyczące brytyjskiej części The Eras Tour. Według przygotowanego przez bank raportu przeciętny fan wybierający się na koncert miał wydać 848 funtów. W tej kwocie uwzględniono nie tylko bilet, ale również podróż, nocleg, jedzenie, ubrania i gadżety. Łącznie niemal 1,2 miliona fanów miało pojawić się na 15 brytyjskich koncertach, co przełożyło się na prognozowany impuls dla gospodarki Wielkiej Brytanii w wysokości 997 milionów funtów (ok. 5 miliardów złotych). 

Brzmi imponująco? Owszem. Ale musimy coś sobie wyjaśnić.

To, że fani wydali tyle pieniędzy, nie oznacza automatycznie, że Taylor Swift po prostu dorzuciła tę kwotę do brytyjskiego PKB. Jak zauważył “The Guardian”, takie wyliczenia mają swoje ograniczenia, a samo zsumowanie przewidywanych wydatków fanów nie jest jeszcze równoznaczne z rzeczywistym wzrostem gospodarki.

Ale nawet jeśli weźmiemy to pod uwagę, skala wydatków związanych z koncertami Taylor Swift jest tak wielka, że mają one niebagatelny wpływ na ekonomię. To już nie są same wydarzenia muzyczne – stały się również ważnymi wydarzeniami związanymi z turystyką oraz handlem.

Fot. PAP/EPA/Christine Olsson

Hotel, restauracja, samolot – Swiftie rusza w drogę

Wyobraź sobie, że mieszkasz w Poznaniu, a Taylor Swift będzie występowała w Warszawie. Kupujesz bilet i… zaczyna się twoja przygoda. A nie! Wróć! Najpierw musisz dojechać. Pociąg? Samochód? Tak czy inaczej są to koszty.

No dobrze, ale przecież przez kilka godzin będziesz jechać, potem czekać przed bramami, żeby zająć dobre miejsce, a następnie bawić się kilka godzin na koncercie… Nie będziesz miał siły, by wrócić tego samego dnia do domu. Potrzebujesz noclegu. Hotel? Jeszcze cię stać, więc wybierasz taki, który nie jest zbyt oddalony od miejsca wydarzenia. 

No dobrze, ale zameldujesz się zbyt późno, a przecież będziesz chciał coś zjeść. Kupisz coś na mieście. I jakąś kawę. A do tego jeszcze merch na koncercie…

Sam widzisz, że twoje wydatki rozpoczynają się na dobre tak naprawdę już po zakupie biletu na koncert. On sam jest najmniejszym kosztem. 

A teraz pomyśl, że takich osób jak ty są w przypadku jednego koncertu tysiące. A koncertów jest przeszło 100. 

Właśnie taki efekt obserwowano w miastach odwiedzanych przez The Eras Tour. Federal Reserve Bank of Philadelphia odnotował, że maj 2023 roku był najlepszym miesiącem dla przychodów hoteli w Filadelfii od początku pandemii. Jeden z lokalnych kontaktów banku wskazał wprost na napływ gości związany z koncertami Taylor Swift.

Podobnie było w Toronto. Destination Toronto szacowało, że sześć koncertów Swift w mieście wygeneruje około 282 milionów dolarów kanadyjskich dodatkowego wpływu gospodarczego, z czego ponad 152 miliony miały pochodzić z bezpośrednich wydatków związanych z wydarzeniami.

Swifties kupują nie tylko bilety

Jest jeszcze jeden ciekawy element tego fenomenu. Otóż Swifties, czyli fanki i fani Taylor Swift, kupują nie tylko bilety. Nie mamy już na myśli hoteli czy wyżywienia, ale też merch oraz wszystko inne, co pozwala przeżyć koncert jeszcze lepiej.

Według danych Barclays brytyjscy fani mieli wydawać średnio m.in. 121 funtów na zakwaterowanie, 111 funtów na podróż i 79 funtów na gadżety. Niemal co piąta osoba planowała kupić specjalnie na koncert nowy strój – często są to takie stroje, które w jakiś sposób kojarzą się z artystką. W ten sposób fani i fanki pokazują przynależność do fandomu oraz oddanie artystce. A to przecież kosztuje. 

Co więcej Swifties potrafią stworzyć popyt na produkty, które jeszcze chwilę wcześniej nikomu nie wydawały się szczególnie potrzebne. Najlepszy przykład? Bransoletki przyjaźni.

Jedna piosenka, tysiące bransoletek i mały biznes

W utworze You’re on Your Own, Kid Taylor śpiewa o robieniu friendship bracelets, czyli bransoletek przyjaźni. Fani szybko zamienili ten wers w jeden z symboli The Eras Tour. Na koncerty zaczęli przychodzić z własnoręcznie wykonanymi bransoletkami, którymi następnie wymieniali się z innymi Swifties. Zwykłe koraliki stały się w ten sposób nie tylko symbolem trasy, ale również… biznesem.

“Financial Times” podawał, że między marcem a grudniem 2023 roku sprzedaż związanych z bransoletkami produktów na Etsy sięgnęła 5,5 miliona dolarów. Powstawały też małe firmy oferujące gotowe zestawy do ich robienia i zbijały na tym krocie (oczywiście dopóki trwała moda na te właśnie bransoletki). 

Podobny wzrost zauważono w sklepach z artykułami do rękodzieła. W przypadku sieci Michaels sprzedaż koralików i produktów jubilerskich miała przed koncertami Swift rosnąć o około 300%, a w niektórych lokalizacjach, które odwiedzała podczas trasy, nawet o 500%.

Wróćmy na chwilę do początku: Taylor napisała piosenkę → fani zaczęli tworzyć bransoletki przyjaźni → wzrósł popyt na koraliki → skorzystali na tym ich sprzedawcy i mali przedsiębiorcy. To jedna z ciekawszych twarzy “Swiftonomics”, na którą sama artystka tak naprawdę miała niewielki wpływ.

A co z kinem?

The Eras Tour nie skończyło się również na stadionach. Jeden z koncertów został zarejestrowany i trafił do kin jako Taylor Swift: The Eras Tour. Produkcja zarobiła na całym świecie ponad 261 milionów dolarów, stając się najbardziej dochodowym filmem koncertowym w historii.

Ale przecież samo wyjście do kina także generuje różne wydatki, takie jak chociażby:

  • bilety na seans,
  • popcorn,
  • napoje,
  • specjalny strój/dodatki (choćby tylko bransoletka przyjaźni),
  • czasem dojazd do innego miasta lub przejazd komunikacją miejską. 

Ciekawe jest jednak też to, że dla Swifties nie jest to zwykłe wyjście do kina, a przede wszystkim kolejne wydarzenie, które można przeżyć wspólnie z innymi fanami. Czyli tak naprawdę fani i fanki inwestują w poczucie przynależności, więzi, budowanie relacji, przeżywanie ciekawego doświadczenia. Film jest dodatkiem.

Swifties a gospodarka doświadczeń

Taylor Swift nie sprzedaje wyłącznie muzyki. Oczywiście – sprzedaje albumy, bilety czy gadżety, cały merch. Ale wokół jej twórczości powstał cały ekosystem doświadczeń. Możesz:

  • pojechać na koncert do innego miasta,
  • przygotować specjalny strój, by się do niej upodobnić,
  • zrobić bransoletki przyjaźni (nie tylko dla siebie, ale też dla innych fanów czy dla swoich bliskich),
  • kupić gadżety i merch,
  • spotkać się z innymi fanami,
  • obejrzeć film będący zapisem koncertu (i to w kinie, gdzie wygląda to zupełnie inaczej niż w domowym zaciszu),
  • urządzić imprezę w stylu Taylor Swift,
  • kolekcjonować różne wersje albumów,
  • śledzić teorie dotyczące kolejnych wydawnictw,
  • słuchać wywiadów…

W brytyjskim badaniu Barclays 8% fanów deklarowało, że planuje zorganizować lub uczestniczyć w imprezie inspirowanej Taylor Swift, a 28% oglądało lub planowało obejrzeć film z The Eras Tour.

To pokazuje, dlaczego wpływ fandomu jest tak trudny do zamknięcia w jednej kategorii. Swifties są jednocześnie odbiorcami muzyki, turystami, klientami restauracji, gośćmi hoteli, widzami kin i konsumentami produktów tworzonych przez innych fanów, a także przez mniejsze i większe firmy. To wszystko napędza rynek.

Fot. PAP/DPA/Lennart Preiss

Taylor Swift i… futbol amerykański

A skoro już mówimy o wychodzeniu poza muzykę, trudno pominąć historię Taylor Swift i Travisa Kelce’a. Kiedy Swift zaczęła pojawiać się na meczach Kansas City Chiefs, zainteresowanie drużyną i NFL zaczęło być analizowane również pod kątem jej fanów. I nie chodziło wyłącznie o medialny szum.

Badanie opublikowane w 2026 roku przeanalizowało oglądalność 247 meczów NFL z sezonów 2022 i 2023. Autorzy stwierdzili, że oglądalność meczów Chiefs wzrosła o około jedną trzecią po pierwszym pojawieniu się Swift na meczu w trzecim tygodniu sezonu 2023. Analiza sugeruje, że część wzrostu pochodziła od nowych widzów, którzy zaczęli oglądać mecze Chiefs.

Czy każdy z tych nowych widzów został od razu wielkim fanem futbolu? Oczywiście, że nie. Ale sam fakt, że fandom muzyczny może przekierować uwagę części odbiorców do zupełnie innej branży, jest bardzo interesujący. No i nie bez znaczenia są wpływy pieniężne z biletów czy przekąsek związanych z uczestnictwem nowych widzów w tych meczach.

Fot. PAP/Newscom/ JON ROBICHAUD

Czy Swifties naprawdę trzęsą gospodarką?

No dobrze. Pora odpowiedzieć na pytanie z tytułu: tak, ale… nie w takim sensie, jak sugeruje to chwytliwe hasło.

Taylor Swift nie powoduje sama w sobie wielkich zmian w światowym PKB. Nie jest też jedyną artystką, której koncerty generują ogromne wydatki. Wielkie trasy koncertowe Beyoncé, Coldplay czy innych światowych gwiazd również napędzają turystykę, gastronomię i handel.

Swift wyróżnia jednak skala i niezwykła aktywność jej fandomu. The Eras Tour przekroczyła 2 miliardy dolarów przychodu z biletów, miliony osób podróżowały na koncerty, a wokół trasy powstawały kolejne produkty, usługi i sposoby zarabiania (ot, choćby bransoletki. Jedna może nie kosztuje dużo, ale rzadko który fan poprzestał na jednej).

Co więcej, wpływ Swift nie kończy się w momencie opuszczenia stadionu. Fani kupują bransoletki, oglądają film, podróżują, korzystają z hoteli i restauracji, a czasem zaczynają interesować się zupełnie innymi obszarami kultury czy sportu. I właśnie dlatego powstało określenie “Swiftonomics”. Może nie jest to dosłowne trzęsienie gospodarką, ale wpływ tej artystki na światowy rynek nie pozostaje bez znaczenia. 

Największa siła Swifties? Są społecznością

Można oczywiście powiedzieć, że wszystko sprowadza się do pieniędzy. Tyle że w przypadku Swifties działa jeszcze jeden mechanizm: poczucie przynależności: Bransoletka w tym przypadku nie jest tylko zwykłą, losową bransoletką. Strój nie jest tylko strojem, a koncert nie jest jedynie dwugodzinnym słuchaniem muzyki. To element większego doświadczenia, które można dzielić z innymi fanami. Kiedy miliony ludzi chcą nie tylko kupić produkt, ale też przeżyć coś wspólnie, pieniądze zaczynają płynąć znacznie dalej niż do kieszeni samego artysty.

Taylor Swift może więc zejść ze sceny, a Swifties nadal będą wydawać pieniądze. Swoją drogą – to chyba jedna z najlepszych odpowiedzi na pytanie, dlaczego współczesne fandomy są czymś znacznie większym niż grupami osób słuchających tej samej muzyki.

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Home Alone Live in Concert: Film z muzyką na żywo

17.12.2026-17.12.2026
Kraków, Łódź

Slash feat. Myles Kennedy & The Conspirators

09.06.2027-09.06.2027
Warszawa

Open’er Festival 2027

30.06.2027-30.06.2027
Gdynia

Palaye Royale

09.03.2027-09.03.2027
Warszawa

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-27.05.2027
Białystok

Mystic Festival 2027

10.06.2027-10.06.2027
Gdańsk

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

B-DAY Festival by bambi

25.10.2026-25.10.2026
Warszawa

Rzeszowskie Juwenalia 2027

Rzeszów

Florence Road

05.05.2027-05.05.2027
Warszawa

Puchar Świata w skokach narciarskich 2026/2027

04.12.2026-04.12.2026
Wisła, Zakopane

22. Tauron Nowa Muzyka Katowice 2027

27.05.2027-27.05.2027
Katowice

Zakopower XX MIUOSH

18.10.2026-18.10.2026
Białystok, Bielsko-Biała, Gdańsk i inne

LOTTO Tennis Show

11.12.2026-11.12.2026
Gdańsk/Sopot

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-30.10.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-02.04.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

Home Alone Live in Concert: Film z muzyką na żywo

17.12.2026-18.12.2026
Kraków, Łódź

Slash feat. Myles Kennedy & The Conspirators

09.06.2027-09.06.2027
Warszawa

Open'er Festival 2027

30.06.2027-03.07.2027
Gdynia

Palaye Royale

09.03.2027-09.03.2027
Warszawa

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-28.05.2027
Białystok

Mystic Festival 2027

10.06.2027-10.06.2027
Gdańsk

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

B-DAY Festival by bambi

25.10.2026-25.10.2026
Warszawa

Florence Road

05.05.2027-05.05.2027
Warszawa

Puchar Świata w skokach narciarskich 2026/2027

04.12.2026-17.01.2027
Wisła, Zakopane

22. Tauron Nowa Muzyka Katowice 2027

27.05.2027-28.05.2027
Katowice

Zakopower XX MIUOSH

18.10.2026-21.12.2026
Białystok, Bielsko-Biała, Gdańsk i inne

LOTTO Tennis Show

11.12.2026-11.12.2026
Gdańsk/Sopot

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-12.12.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-14.05.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

Avatar autora wpisu
Klaudia Jaroszewska-Kotradii

Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.