Są takie filmy, płyty, seriale czy gry, o których dzisiaj mówi się, że są genialne lub przełomowe. Tylko że kiedy pojawiły się po raz pierwszy, niekoniecznie było to takie oczywiste. Czasem publiczność nie wiedziała, co właściwie zrobić z dziełem, które nie pasowało do znanych schematów. Czasem marketing obiecywał coś zupełnie innego. Bywało też tak, że twórca rzeczywiście zrobił coś nowego, ale odbiorcy potrzebowali kilku, kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu lat, żeby oswoić się z tym pomysłem. A czasem sprawa jest jeszcze ciekawsza…
“The Life of a Showgirl” – smaczki i ciekawostki o nowym albumie Taylor Swift
Kogo Taylor dissuje na nowym albumie? Jakiemu piosenkarzowi oddaje hołd? Który tekst z "The Life of a Showgirl" jest jej ulubionym?
03.10.2025
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Diss na Charli?
Jak zawsze w przypadku premier od Taylor Swift w sieci zawrzało po tym jak wydała “The Life of a Showgirl”. Nie zabrakło oczywiście recenzji albumu, jak zwykle skrajnych, które podzieliły słuchaczy. Wszyscy są natomiast zgodni w tym, że jest to “zwycięskie okrążenie” w wykonaniu artystki, która swoją ostatnią trasą koncertową zapisała się w panteonie największych gwiazd w historii muzyki. No dobrze, ale opinie pozostają opiniami. Najbardziej emocjonujące jak zawsze pozostają różne smaczki, a tych na nowym albumie Taylor nie brakuje. Najszerzej komentowany jest diss, tylko właśnie… na kogo?
W utworze “Actually Romantic” Taylor śpiewa: “Słyszałam, że nazwałaś mnie ‘Boring Barbie’, gdy odważna jesteś tylko po kokainie / Przybiłaś piątkę z moim ex i cieszyłaś się, że mnie porzucił / Napisałaś piosenkę, w której twierdzisz, że rzygać ci się chce na mój widok”. Fani w moment zaczęli doszukiwać się w tym nawiązania do utworu “Sympathy Is A Knife” Charli XCX, w którym Brytyjka śpiewała: “Nie chcę jej widzieć za kulisami koncertu mojego chłopaka / Trzymam kciuki za ich rozstanie”. Fanom nie było trudno połączenie kropek. Mężem Charli jest George Daniel, perkusista zespołu The 1975, a swego czasu Taylor spotykała się z Mattym Healym, wokalistą grupy. Czy “Actually Romantic” jest więc faktycznie wymierzone w Charli? Nie mamy pewności, choć przytoczone cytaty, a do tego refren, w którym Taylor żartuje, że żaden mężczyzna nie kochał jej nigdy tak jak “ona”, widząc ile uwagi jej poświęca, są dość sugestywne. Nawet jeśli nie chodzi tu o Charli, sam utwór z pewnością dissem jest i trzeba oddać Taylor wyjątkową grację i poczucie humoru, z jakim go wykonała.
W hołdzie dla legendy
Innym ciekawym smaczkiem, jest utwór, o którym mówiło się już przy okazji ukazania się tracklisty. “Father Figure” jest hołdem złożonym nieżyjącemu już artyście, George’owi Michaelowi, autorowi utworu o tym samym tytule. Wersja Taylor nie jest jednak coverem, a zupełnie nowym utworem, który jak sama przyznała w jednym z wywiadów, jest jej ulubionym na płycie jeśli chodzi o warstwę tekstową, a pisząc go… śmiała się. Jeśli chodzi o smaczki, którymi podzieliła się sama Taylor w kontekście pisania utworów, przyznała, że to pierwsza jej płyta, przy której opowiada o swojej teraźniejszości, a nie przeszłości. Intrygujący jest w tym kontekście utwór “CANCELLED!”, który opowiada o krytyce, jaka na nią spadała i czego mogła się z niej nauczyć. “Elisabeth Taylor” było pierwszym utworem napisanym na płytę, a sama ta postać jest dla niej autorytetem. Z kolei tytułowy utwór “The Life of a Showgirl” zawiera autentyczne nagranie reakcji widowni podczas koncertu w Vancouver. Ciekawy smaczek zawierają także fizyczne wydania nowego albumu Taylor, a dokładniej te winylowe. Znajdują się w nich niepublikowane dotąd wiersze artystki. Jak widzicie więc, smaczków nie brakuje, a my jesteśmy przekonani, że wraz z kolejnymi dniami i wypowiedziami Taylor znajdziemy ich o wiele więcej.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












