Polski hip-hop złapał zadyszkę, której nie może się pozbyć. Chociaż raperzy nie mogą narzekać na brak koncertów i zainteresowania, słuchacze czują znużenie. Gdzie szukać powiewu świeżości? Tede pokazuje, że paradoksalnie tam, gdzie już dawno byliśmy, a formuła mogła się dawno wyczerpać.
Nie tylko Fontaines D.C., czyli irlandzkie zespoły warte uwagi!
Fontaines D.C. i Kneecap świetnie sobie radzą na scenie międzynarodowej, lecz nadszedł czas, by skierować reflektory na inne irlandzkie zespoły! Poznaj młode grupy, które aż proszą się o odkrycie.
10.07.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Gurriers, Chalk i nie tylko. Odkryj irlandzkie zespoły!
Nie samym “Romance” słuchacz żyje, więc nadszedł czas, by nawiązać muzyczną więź z innymi irlandzkimi brzmieniami. Jeśli prawdziwa twoja miłość nazywa się ajrisz i masz ochotę na świeże dźwięki – to zestawienie jest dla ciebie! Przygotowałam zbiór młodych i utalentowanych zespołów, które od lat przecierają szlaki muzyki alternatywnej.

Przyjdź i zobacz
…dokładnie tak głosi pierwsza płyta Gurriers! Zespół zadebiutował w 2024 roku krążkiem “Come and see”. Ich misja była prosta: pisać o rzeczach, których nie ma w rocku, co Dan Hoff uwzględnił w jednym z wywiadów. Wokalista przyznał, że zależało mu na stworzeniu wyróżniającego się repertuaru. Zapisał teksty przepełnione lękiem, nędzą i przemocą internetową, a to wszystko oprawił nieoczywistymi, alternatywnymi brzmieniami. Nasycą fanów post-punkowych melodii, shoegaze’owych elementów czy indie rockowych wstawek.
Już wkrótce pokażą swoje najświeższe oblicze – przepełnione protestem, oporem i osobistymi refleksjami. Taka tematyka podjęta zostanie na najnowszym albumie, którego premiera datowana jest na 25 września.
“‘Nobody’s Coming To Save You’ to piosenka, która wydaje się być beznadziejna przy pierwszym odsłuchu, ale jeśli zagłębicie się w nią bardziej, jest wezwaniem do działania. Nikt się nie zbuntuje, jeśli wszyscy będą oczekiwać, że zrobi to ktoś inny. Wszyscy musimy wnieść swój wkład w zmianę” – nawołuje zespół, zachęcając do przesłuchania utworu tytułowego z nadchodzącej płyty.
Przyjdź i zobacz ich na żywo! Gurriers wystąpi 23 listopada 2026 roku w warszawskim klubie Hybrydy. Więcej o ich historii i koncercie przeczytasz tutaj.
Gurriers
Kredą po tablicy, Chalkiem po OFFie
Choć tytułowa kreda potrafi być krucha, Chalk udowadnia, że jest solidnym składem. Osadzeni w electro-punkowych brzmieniach, balansują na granicy dobrej imprezy i surowej energii. “To najbardziej ekscytująca rzecz, jaka w ostatnich latach wyszła z Irlandii Północnej” – zadeklarował BBC, co stało się ogromną nobilitacją dla duetu. Ich debiut wyszedł w marcu 2026 roku, lecz jeszcze na długo przed premierą płyty media rozpisywały się na temat ich unikalności. Twórcy w rozmowie z DIY przyznali, że przepisem na ich sukces jest “dawanie z siebie 110%”. Twierdzą, że dzięki temu przekonaniu będą w stanie zajść tak daleko, jak to tylko możliwe.
Jeśli chcecie sprawdzić, jak ta mieszanka radzi sobie w wersji live, koniecznie wpadnijcie na nadchodzącą edycję OFF Festivalu! Chalk zasili scenę eksperymentalną już 8 sierpnia!
Odkryj przed rozkwitem!
Miles Kane zabrał ich na trasę, ale fani post-punkowego klimatu znali ich wcześniej! Na bandcampie przyklejono im łatkę “najbardziej obiecującego, młodego irlandzkiego zespołu”, której dumnie się trzymają i nie zamierzają zerwać. Czy sobie zasłużą na to, by awansować na “najbardziej rozpoznawalną formację”? O tym przekonamy się już 9 października, bo właśnie wtedy odbędzie się premiera debiutanckiego i pełnoprawnego “Poor Advice”. Pod tym tytułem kryje się album koncepcyjny śledzący splątane losy między władzą a tymi, którzy zostali pod nią zmiażdżeni. Nie zabraknie komentarza do irlandzkiej rzeczywistości, gdzie w tle rozgrywać się będą akcje polityczne, religijne i moralne. Nazwa płyty symbolizuje wszystkie wartości przekazane nam z góry: siedź cicho, zmów modlitwę i ufaj, że układ ci się opłaci.
Jaką mam radę do Basht.? Wpadajcie do Polski jak najczęściej!
Zabójcze melodie
“Płyta przełomowa i z rozmachem” – tak opisany został “Blindness”, zeszłoroczny album The Murder Capital, który zagwarantował im nową falę popularności. Zanim jednak to się stało, dublińska grupa wydała dwa pełnoprawne dzieła, na czele z debiutanckim “When I Have Fears”, czyli opowieści o uporaniu się ze stratą i żałobą. James McGovern w rozmowie z Honi Soit przyznał, że w okresie nagrywania pierwszej płyty odszedł jego przyjaciel, więc pisanie utworów stało się dla niego swoistym katharsis, które zachwyciło entuzjastów post-punkowych brzmień. Wokalista wytłumaczył, że druga płyta (“Gigi’s Recovery”) to symbol ewolucji i zmiany. “Blindness” jest natomiast oznaką otwarcia na zupełnie nowe rejony. “Starałem się traktować siebie trochę mniej poważnie, co moim zdaniem jest dobre dla pisania” – tłumaczył, jednocześnie zaznaczając, że wesołe elementy nie wykluczają poważnej tematyki, która przedziera się przez cały album. “Myślę, że irlandzkość była ważną częścią tego albumu, gdzie wcześniej nie była tak naprawdę obecna – poza tym, że po prostu jesteśmy” – dodał artysta. Zamknijcie oczy i dajcie porwać się tym melodiom!
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













