Polski hip-hop złapał zadyszkę, której nie może się pozbyć. Chociaż raperzy nie mogą narzekać na brak koncertów i zainteresowania, słuchacze czują znużenie. Gdzie szukać powiewu świeżości? Tede pokazuje, że paradoksalnie tam, gdzie już dawno byliśmy, a formuła mogła się dawno wyczerpać.
Jack White powraca z nowym albumem!
Właśnie ukazał się siódmy solowy album Jacka White’a – “Frozen Charlotte”. Muzyk, najbardziej znany jako wokalista i gitarzysta zespołu The White Stripes, kontynuuje swoje poszukiwania nowego brzmienia. Na najnowszym wydawnictwie znajdziemy mieszankę hard rocka i bluesa z elementami garażowego punka i psychodelii.
10.07.2026
Mateusz Knyrek
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
“Frozen Charlotte”, czyli nowy rozdział w karierze Jacka White’a
Od 2011 roku duet The White Stripes, który dał nam takie hity jak “Seven Nation Army” czy “Fell in Love with a Girl”, pozostaje jedynie echem przeszłości. To wtedy Jack White i jego była już wówczas żona, Meg White, postanowili rozwiązać zespół. Nie powstrzymało to jednak rozwoju muzyka, który oprócz występów z zespołami The Dead Weather czy The Raconteurs w 2012 roku postanowił skupić się na swojej solowej karierze. Jego sylwetce przyjrzała się kiedyś w obszernym artykule nasza redakcyjna koleżanka – Martyna Kościelnik.
W lipcu 2024 roku zaskoczył fanów, wydając album “No Name”. Wydawnictwo ukazało się najpierw w formie fizycznej i jeszcze przed oficjalną premierą było dodawane do zakupów klientów Third Man Records, wytwórni założonej w 2001 roku przez White’a, Bena Blackwella i Bena Swanka. Album okazał się jednym z jego najpopularniejszych w karierze.
Najnowszy album “Frozen Charlotte” jest już siódmym w jego solowej karierze. Składa się z 13 nowych kawałków, w tym opublikowanych wcześniej “Dollar Bill”, “G.O.D and the Broken Ribs” i “Derecho demonico”. Dwa ostatnie utwory White zagrał na żywo jeszcze przed premierą albumu, będąc gościem popularnego programu Saturday Night Live (SNL). Poniżej możecie zobaczyć jego wykonanie “Derecho demonico”.
W pogoni za innowacją
Jack White to artysta, który nieustannie szuka nowego brzmienia. Zależy mu, aby każdy kolejny album przynosił coś absolutnie świeżego – coś, czego wcześniej nie próbował.
Motywacja do tych poszukiwań ma dość bolesne źródło. W jednym z wywiadów muzyk wspominał artykuł, w którym przeczytał, że jest świetnym gitarzystą, ale nigdy nie zostanie innowatorem. Ta opinia mocno go dotknęła.
Od tamtego momentu uparcie przesuwał muzyczne granice, chcąc udowodnić krytykom, jak bardzo się mylą. “Wolałbym, żeby po prostu napisali, że jestem beznadziejny” – skomentował po latach White.
Jest fanem analogowego brzmienia i nawet na tak późnym etapie kariery wciąż znajduje nowe rozwiązania i wyciska ze sprzętu wszystko, co się da. Nie stroni jednak również od możliwości, jakie oferują nowoczesne technologie cyfrowe.
W dniu premiery albumu rozpoczęła się także jego trasa koncertowa. Pierwszy koncert odbył się w stolicy Stanów Zjednoczonych. Muzyk będzie koncertował głównie w USA, ale odwiedzi także Wielką Brytanię i zagra pojedyncze koncerty w Korei Południowej, Chinach, Kazachstanie i Turcji. Na ten moment nie ma informacji o innych zaplanowanych występach. Ostatni raz w Polsce zagrał w czerwcu, gdy odwiedził warszawski klub Stodoła oraz klub Studio w Krakowie.
Polecamy na eBilet.pl
Specjalna oferta dla studentów
White przygotował też coś specjalnego dla studentów. W dniach koncertów od godziny 17:00 w kasach klubów będzie można zgarnąć wejściówki za jedyne 20 dolarów, czyli około 80 złotych.
To świetna okazja. Standardowe bilety na występy artysty kosztują zazwyczaj około 80 dolarów (ok. 300 zł). Co więcej, w metropoliach takich jak Nowy Jork stawki za najtańsze miejsca wynoszą od 130 dolarów, co daje prawie 500 złotych.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












