Kiedyś trzyminutowa piosenka wydawała się krótka. Dziś coraz częściej zdarza się, że utwór kończy się dokładnie wtedy, gdy zdążysz się w niego wciągnąć. Dwie i pół minuty? Nic nadzwyczajnego. Dwie minuty? Też się zdarza. A intro trwające kilkadziesiąt sekund? Dla współczesnego słuchacza może być już testem cierpliwości. Skąd ta zmiana? Czy artyści naprawdę piszą coraz krótsze piosenki, bo tego chcą ich słuchacze, czy może dlatego, że tak działa świat streamingu, algorytmów i playlist? I dlaczego w nowszych utworach refren powinien pojawić się jak najszybciej?
Najsłynniejsze skoki narciarskie
Skoki narciarskie to dyscyplina, w której możemy się pochwalić wielkimi sukcesami. Wystarczy wspomnieć o Adamie Małyszu, Kamilu Stochu, Dawidzie Kubackim czy też Piotrze Żyle. Na pewno dobrze znacie te nazwiska. Jakie są jednak najsłynniejsze i najbardziej pamiętne skoki narciarskie? Macie swoje typy? Przed Wami lista, która na pewno ożywi wspomnienia znajdujące się w Waszych głowach.
13.02.2024
Redakcja
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Dawid Kubacki i Mistrzostwa Świata w Seefeld 2019
Oglądaliście zmagania skoczków podczas Mistrzostw Świata w Seefeld w 2019 roku na skoczni normalnej? Wielu z Was dobrze wie o czym mowa. To chyba najbardziej emocjonujący konkurs w historii tej dyscypliny. Chyba się z tym zgodzicie? Pierwsza seria nie potoczyła się po naszej myśli, bo Kamil Stoch i Dawid Kubacki zajmowali odległe miejsca. Rywalizacja od samego początku toczyła się wtedy w zmiennych warunkach atmosferycznych, które utrzymały się do drugiej serii. Jak się to zakończyło? Kubacki dokonał czegoś niemożliwego. Po pierwszym skoku był 27., ale w drugim poszybował na odległość 104,5 metra, co finalnie dało mu złoty medal. Świetnie skoczył również Kamil Stoch (18. po 1 serii), dzięki czemu mógł się cieszyć ze srebrnego krążka. Coś nieprawdopodobnego!
Rekordowe próby
Co fani skoków narciarskich lubią oglądać najbardziej? Z pewnością rekordowe próby na największych obiektach na świecie. W tym przypadku absolutnym numerem jeden jest skocznia w Vikersund, na której to najdłuższy ustany skok w 2017 roku zaliczył Stefan Kraft. Austriak uzyskał odległość 253,5 m, co stanowi rekord świata w długości skoku narciarskiego. W trakcie tego samego konkursu prawie tak samo daleko poszybował Robert Johansson (252 m), a inne topowe próby również pochodzą z tej skoczni – 251,5 m Andersa Fannemela i 250 m Petera Prevca. Planica też ma się czym pochwalić – m.in. skokami Kamila Stocha na 251,5 m (2017) i Ryoyu Kobayashiego na 252 m (2019).
Jeszcze dalej niż Kraft swego czasu wylądował Dmitrij Wasiljew (254 m, Vikersund 2015), ale Rosjanin podparł tę próbę i nie zaliczono mu oficjalnego rekordu. W 2016 roku w Planicy przy skoku na 252 m upadek zaliczył Tilen Bartol, a dwa lata później na tej skoczni swój skok na 253,5 m podparł Gregor Schlierenzauer.
Adam Małysz i konkursy w Willingen oraz Trondheim
Jeśli mowa o najsłynniejszych skokach narciarskich, trzeba wspomnieć chociaż krótko o Adamie Małyszu. Na szczególną uwagę zasługują dwie jego próby – z 2001 roku z Willingen (kosmiczny skok na 151,5 m – będący wtedy nieoficjalnym rekordem świata w długości skoku na dużej skoczni) oraz również z 2001 roku z Trondheim (138,5 m – Apoloniusz Tajner złapał się po tym skoku za głowę i nie dowierzał w to co zrobił jego skoczek).
Polecamy na eBilet.pl
Przykre i groźne upadki
Nie trzeba Was chyba przekonywać, że skoki narciarskie to bardzo niebezpieczna dyscyplina sportu? Było już trochę o wspaniałych próbach i rekordach, lecz teraz przyszła pora na wspomnienie kilku przykrych i groźnych upadków:
- Andreas Goldberger i Lahti 1997 – Austriak był już wtedy prawdziwą legendą. Tuż po wyjściu z progu stracił kontrolę nad ciałem oraz lotem i z dużą prędkością spadł na zeskok. Wyglądało to bardzo groźnie…,
- Jan Mazoch i Zakopane 2007 – Czech otrzymał w powietrzu nagły podmuch wiatru i runął na zeskok. To wydarzenie praktycznie zakończyło jego sportową karierę,
- Thomas Morgenstern i Kuusamo/Ruka 2003 oraz Kulm 2014 – młodziutki wtedy Austriak popełnił błąd przy wybiciu, a dodatkowo zmagał się z silnym wiatrem i przekoziołkował w powietrzu, groźnie upadając. Przykry incydent przydarzył mu się też na skoczni w Kulm w 2014 roku, gdzie upadł po wyjściu z progu i nabawił się poważnych urazów. Wystartował jednak na ZIO w Soczi i zdobył tam nawet srebrny medal w drużynowej rywalizacji na dużej skoczni. Tego samego roku pożegnał się ze skokami.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












