Wielka Czwórka Thrashu jest jedną z najbardziej znanych "czwórek" w historii metalu. Jest nam szczególnie bliska z uwagi na to, że po raz pierwszy Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax stanęły wspólnie na scenie właśnie w Polsce w 2010 roku w ramach festiwalu Sonisphere.
Najdroższe i najbardziej dochodowe trasy koncertowe w historii muzyki
Na swoich trasach koncertowych artyści potrafią zarobić nawet przeszło pół miliarda złotych! Warto jednak pamiętać też o tym, że takie wydarzenia muzyków kosztują – trzeba wynająć obiekty, dojechać bądź dolecieć, przespać się, a także zakupić wszystko, co jest potrzebne na show (scenografia potrafisz kosztować krocie!). Dlatego w tym artykule zobaczysz nie tylko najbardziej dochodowe trasy koncertowe, ale również te najdroższe.
30.06.2026
Klaudia Jaroszewska-Kotradii
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Jakie są najdroższe i/lub najbardziej dochodowe trasy koncertowe w historii?
Tak naprawdę ten artykuł moglibyśmy pisać w nieskończoność, bo gwiazdy prześcigają się w tworzeniu widowisk z rozmachem. Żebyś jednak mógł kiedyś skończyć go czytać, ograniczyliśmy się do tych tras koncertowych (co ciekawe, najwięcej zarobiła osoba, która wydała najmniej na scenografię!):
- Born This Way Ball / Born This Way Tour – Lady Gaga (2012–2013),
- Wrecking Ball Tour – Bruce Springsteen (2012–2013),
- Reunion Tour – The Police (2007–2008),
- Vertigo Tour – U2 (2005–2006),
- Sticky & Sweet Tour – Madonna (2008–2009),
- Metallica – WorldWired Tour (2016–2019),
- Black Ice World Tour – AC/DC (2008–2010),
- The Wall Live – Roger Waters (2010–2013),
- A Head Full of Dreams Tour – Coldplay (2016–2017),
- No Filter Tour – The Rolling Stones (2017–2021),
- A Bigger Bang Tour – The Rolling Stones (2005–2007),
- Not in This Lifetime… Tour – Guns N’ Roses (2016–2019),
- 360° Tour – U2 (2009–2011),
- ÷ Tour / Divide Tour – Ed Sheeran (2017–2019),
- +−=÷× Tour – Ed Sheeran (2022–2025).
Jakie były koszty tych tras? Ile zarobili artyści? Sprawdźmy to!
Born This Way Ball / Born This Way Tour – Lady Gaga (2012–2013)
Zyski: 181 milionów dolarów
W 2012 roku Lady Gaga wyruszyła w trasę The Born This Way Ball Tour. Była to jej trzecia trasa koncertowa, którą tym razem promowała album o tym samym tytule. Odwiedziła Azję, Australię i Oceanię, potem Europę, Afrykę i Amerykę Południową. Miała koncertować także w Ameryce północnej, ale przez to, że naderwała obrąbek stawowy w prawym biodrze, przeszła operację i musiała poświęcić czas na rehabilitację – odwołała ostatnie koncerty. Łącznie wystąpiła 80 razy.
Na całym świecie korzystano z czterech scen. Rozłożenie jednej zajmowało pięć dni. Sam wybieg – o długości 30 metrów – miał kształt języka. Co ciekawe, zawierał on obszar Monster Pit, do którego mogły wejść osoby ze specjalnymi biletami, które jako pierwsze znalazły się na hali koncertowej. Scenę oraz scenografię i rekwizyty przewoziło 60 tirów i 30 busów. Na scenie znalazł się model średniowiecznego, gotyckiego zamku z 30 oknami i drzwiami, które się otwierały, a także z dwoma ruchomymi ścianami, które otwierały się, by ukazać zamek o wysokości przeszło 15 metrów. Ważył on ok. 30 ton. Była to jedna z najbardziej kosztownych scenografii na świecie.
Bilety na koncert w Londynie wyprzedały się w 10 minut, a w Manchesterze – w minutę.
Wrecking Ball Tour – Bruce Springsteen (2012–2013)
Zyski: ok. 340 milionów dolarów
Bruce Springsteen, znany jako “The Boss”, w 2012 roku wyruszył w długą trasę koncertową Wrecking Ball Tour. Promował nią album o tym samym tytule. Płyta była siedemnastą w dorobku tego artysty. Zagrał on 124 koncerty (niestety, żaden z nich nie odbył się w Polsce) i zarobił przeszło 340 milionów dolarów.
Reunion Tour – The Police (2007–2008)
Zyski: ok. 362 miliony dolarów
The Police wrócił na scenę w 2007 roku – po 20 latach przerwy – i zrobił to w wielkim stylu – trasą koncertową Reunion Tour. Fani przez ten czas nie zapomnieli o ulubionym zespole, dzięki czemu grupa zarobiła ok. 362 miliony dolarów. Odbyło się 151 koncertów, z których jeden miał miejsce w Chorzowie, na Stadionie Śląskim (26 czerwca 2008 roku).
Vertigo Tour – U2 (2005–2006)
Zyski: ok. 389 milionów dolarów
U2 od lat słynie z tras koncertowych, na których wizualna strona show liczy się tak samo, jak jakość samej muzyki. Tak było i podczas Vertigo Tour, którą zespół zagrał niemal na całym świecie w latach 2005–2006. Grupa wystąpiła także w Polsce – 5 lipca 2005 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W sumie zespół zagrał 131 koncertów, na których zarobił 389 milionów dolarów.
Sticky & Sweet Tour – Madonna (2008–2009)
Zyski: ok. 408 milionów dolarów
Madonna do grona najbardziej dochodowych tras koncertowych trafiła dzięki Sticky & Sweet Tour. Trasa wystartowała w 2008 roku i – jeszcze w trakcie trwania – pobiła rekord przychodu solowej artystki na tournee. Gwiazda zagrała na niej 85 koncertów, które na całym świecie obejrzało ponad 3,5 miliona fanów, w tym także w Polsce. 15 sierpnia 2009 roku wystąpiła na warszawskim Bemowie. Łącznie zarobiła na trasie ok. 408 milionów dolarów, co daje średnio prawie 4,8 miliona dolarów za jeden koncert.
Takie zyski to też efekt rozmachu, z jakim Madonna podeszła do show – koszt przygotowania scenografii na jeden koncert szacuje się na 2 miliony dolarów, a przy trasie pracowała 250-osobowa ekipa techniczna. Występ podzielony był na cztery części – pimp, old school, gypsy i rave – z których każda miała inną stylistykę i scenografię. Główną scenę zdobiły dwie ogromne litery “M” wysadzane sztucznymi diamentami (każda kosztowała ponad milion dolarów), a artystka wjeżdżała na scenę w białym Rolls-Royce’u. Do tego scenę uzupełniał pomost w kształcie litery T oraz dodatkowa, satelitarna scena na jego końcu, a na wielkich ekranach pojawiały się wirtualne projekcje Justina Timberlake’a, Britney Spears, Pharrella Williamsa i Kanye Westa. Na pokazach korzystano też z najnowocześniejszego sprzętu audio tamtych czasów – cyfrowych konsolet DiGiCo SD7 i bezprzewodowych mikrofonów Sennheiser.
Metallica – WorldWired Tour (2016–2019)
Zyski: ok. 430 milionów dolarów
Trasa koncertowa WorldWired Tour, która odbyła się w latach 2016–2021 (z przerwą po wybuchu pandemii), przyniosła Metallice ok. 430 milionów dolarów zysku. Grupa zagrała łącznie 159 koncertów niemal na całym świecie: w Europie, Ameryce Północnej, Ameryce Południowej i w Azji. Niestety, koncerty w Australii zostały odwołane.
Trasa koncertowa była związana z nową, dziesiątą już płytą Hardwired… to Self-Destruct, która została wypuszczona w 2016 roku.
Black Ice World Tour – AC/DC (2008–2010)
Zyski: ok. 442 miliony dolarów
Black Ice World Tour to ostatnia wielka trasa AC/DC w klasycznym składzie (niestety, Malcolm Young zmarł w 2017 roku), promująca album o tym samym tytule. Australijczycy zagrali na niej 167 koncertów, w tym jeden w Polsce – 27 maja 2010 roku na warszawskim Bemowie. Łącznie zarobili na trasie ponad 442 miliony dolarów.
Żałujesz, że cię tam nie było? Możesz poczuć atmosferę tych koncertów dzięki płycie Live at River Plate, którą muzycy z AC/DC wydali już po zakończeniu trasy.
The Wall Live – Roger Waters (2010–2013)
Zyski: ok. 459 milionów dolarów
Po latach spędzonych z Pink Floyd, Roger Waters odniósł równie duży sukces w karierze solowej – a najlepszym tego przykładem jest The Wall Live. W latach 2010–2013 muzyk objechał z tą trasą niemal cały świat, wykonując na żywo utwory z jednego z najważniejszych albumów w historii rocka – “The Wall”. W Polsce odbyły się aż trzy koncerty:
- dwa w Łodzi (18 i 19 kwietnia 2011 roku),
- jeden w Warszawie, na Stadionie Narodowym (20 sierpnia 2013 roku).
W sumie trasa obejmowała 219 koncertów, z których Waters zarobił ponad 459 milionów dolarów.
The Wall Live było czymś więcej niż zwykłymi koncertami. Można wręcz powiedzieć, że show wyglądało niemal jak teatralna produkcja. Na samą scenografię Waters wydał aż 60 milionów dolarów. Centralnym punktem wydarzenia był ogromny mur, na którym wyświetlano m.in. zdjęcia bliskich fanów, którzy zginęli na wojnach – w ten sposób muzyk podkreślał antywojenny wydźwięk “przedstawienia”. Mur, zaprojektowany przez Marka Fishera (twórcę słynnej scenografii do trasy Pink Floyd z tym samym albumem), kosztował 16 milionów dolarów, łącznie z gigantyczną nadmuchiwaną świnią, która na koniec każdego koncertu rozwalała go na kawałki. Same kukły i lalki użyte w show kosztowały kolejne 2 miliony dolarów, a transport i logistyka – aż 200 tysięcy dolarów dziennie(!). Na każdym koncercie gościł największy na tamten czas ekran goszczący na trasie koncertowej – o długości ponad 152 m i wysokości ponad 24 m. Samo postawienie tej scenografii w nowej lokalizacji kosztowało średnio 10 milionów dolarów.
A Head Full of Dreams Tour – Coldplay (2016–2017)
Zyski: ok. 523 miliony dolarów
Trasa A Head Full of Dreams Tour promowała album o tym samym tytule i utrzymana była na bardzo wysokim poziomie muzycznym i wizualnym – kolorowe, pełne energii show obejrzało na całym świecie ponad 5 milionów fanów. Coldplay zagrał w jej ramach 114 koncertów, w tym jeden w Polsce – 18 czerwca 2016 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Łącznie muzycy zarobili na trasie ponad 523 miliony dolarów.
O skali sukcesu najlepiej świadczą cztery wyprzedane koncerty na londyńskim Wembley – w ciągu zaledwie 5 dni zespół zagrał tam dla ponad 303 tysięcy fanów.
No Filter Tour – The Rolling Stones (2017–2021)
Zyski: ok. 546 milionów dolarów
No Filter Tour, którą zespół zagrał (z przerwą spowodowaną pandemią) w latach 2017–2021, obejmowała w sumie 58 koncertów i przyniosła im ponad 546 milionów dolarów. Średnio na każdym koncercie bawiło się aż 52 tysiące fanów.
A Bigger Bang Tour – The Rolling Stones (2005–2007)
Zyski: ok. 558 milionów dolarów
The Rolling Stones od dekad nie zwalniają tempa, a trasa A Bigger Bang Tour z lat 2005–2007 to najlepszy dowód. Zespół zagrał na niej 144 koncerty, w tym jeden w Polsce – 25 lipca 2007 roku na warszawskim Służewcu. Łącznie muzycy zarobili ponad 558 milionów dolarów, co przez kilka lat było rekordem wszech czasów wśród tras koncertowych.
Tak duży przychód to też efekt rozmachu samej produkcji. Scena miała ok. 26 m wysokości i 61 m szerokości, a towarzyszyły jej fajerwerki i grafika generowana komputerowo. Po obu stronach stały ok. 18 m wieże z balkonami dla tych, którzy chcieli dopłacić za lepszy widok. Cała konstrukcja, wielkością przypominająca dwa boiska do koszykówki, ważyła ponad 36 ton(!) – do jej przewiezienia potrzeba było ponad 100 ciężarówek, a do złożenia – 150-osobowej, stałej ekipy. Scenografię zaprojektował Mark Fisher – ten sam człowiek, który stał za scenografią trasy The Wall Rogera Watersa. Koszt jej postawienia na każdym ze 147 koncertów szacuje się na 1,6 miliona dolarów.
Not in This Lifetime… Tour – Guns N’ Roses (2016–2019)
Zyski: ok. 584 miliony dolarów
Powrót Guns N’ Roses do pierwotnego składu z Axlem Rosem, Slashem i Duffem McKaganem w 2016 roku był jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w historii rocka. Nazwa trasy – Not in This Lifetime… Tour – to ironiczne nawiązanie do słów samego Rose’a, który wcześniej twierdził, że zespół nigdy więcej nie zagra w tym samym składzie.
Trasa, która zakończyła się w 2019 roku, obejmowała w sumie 158 koncertów i przyniosła zespołowi ponad 584 miliony dolarów. W Polsce grupa zagrała nawet dwukrotnie! 20 czerwca 2016 roku na Stadionie Energa w Gdańsku oraz 9 lipca 2018 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
360° Tour – U2 (2009–2011)
Zyski: ok. 736 milionów dolarów
U2 już raz pojawił się w tym zestawieniem, ale teraz robi to z jeszcze większym rozmachem. Przez kilka lat trasa 360° Tour utrzymywała się na szczycie listy najbardziej zyskownych na świecie. Nic dziwnego! Grupa zagrała 110 koncertów, z których jeden odbył się w Polsce – 6 sierpnia 2009 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie – na których zarobiła łącznie ok. 736 milionów dolarów. Bilety na każde ich wydarzenie w ramach tej trasy zostały wyprzedane.
Scena znajdowała się na środku widowni (tak samo, jak ma to teraz miejsce w przypadku koncertów Dawida Podsiadły), dzięki czemu zespół mógł zgromadzić więcej ludzi (był bowiem widoczny z każdej strony sceny, a nie tylko od frontu). Średnio na jedno show przybywało ok. 66 tysięcy osób.
Musisz jednak wiedzieć, że za tak wielkimi zyskami stoją równie wielkie koszty. Trasa pobiła rekord najbardziej kosztownych scenografii. Szacowano go na ok. 31 milionów dolarów, a w jej skład wchodziły:
- 200-tonowy pajęczak – “The Claw” (ang. szpon), czyli scena 360 stopni widoczna z każdej strony,
- nowoczesne technologie nagłośnienia, oświetlenia i nie tylko,
- ekran składający się z pół miliona oddzielnych, sześciokątnych pikseli LED (kosztował ponad milion dolarów),
- 250 ton sprzętu, który znajdował się na scenie (250 głośników, ekran, oświetlenie itd.).
Sprzęt przywoziło 120 ciężarówek, a w skład ekipy ogarniającej to wszystko wchodziło 300 osób. Nic więc dziwnego, że każdy dzień trasy kosztował ok. 750 tysięcy dolarów.
÷ Tour / Divide Tour – Ed Sheeran (2017–2019)
Zyski: ok. 775 milionów dolarów
Jedną z najbardziej dochodowych tras koncertowych zrobił Ed Sheeran, chyba najskromniejszy z tak znanych artystów na świecie. Koncerty nie były tworzone z rozmachem. Tak naprawdę na scenie był on i jego gitara. Brakowało największych na świecie ekranów. Brakowało wyjątkowych scen 360 stopni. Nie był zachwycających ani nawet szokujących elementów scenografii. A mimo to Ed Sheeran zarobił najwięcej. Zagrał 255 koncertów na całym świecie – w tym dwa w Polsce: 11 oraz 12 sierpnia 2018 roku na PGE Narodowym w Warszawie – a wiele z nich wyprzedało się dosłownie w kilka minut.
+−=÷× Tour – Ed Sheeran (2022–2025)
Zyski: ok. 875 miliona dolarów
Trasa +−=÷× (znana także jako The mathematics Tour) była jego czwartą “wyprawą” w świat. Zaczął w Dublinie (Irlandia) w 2022 roku, a skończył w Düsseldorfie (Niemcy) w 2025 roku. Nazwa trasy odnosiła się do jego płyt, które nosiły kolejno tytuły takie, jak znaki matematyczne w nazwie tej właśnie trasy. Artysta dał 188 koncertów na pięciu kontynentach, tym samym zajmując czwarte miejsce pod względem liczby sprzedanych na trasie biletów (8,8 miliona sztuk). Zysk z trasy to nie jedyny rekord, który nią pobił:
- podczas koncertu w Melbourne Cricket Ground gościł największą w historii liczbę fanów na koncercie jakiegokolwiek artysty w całej Australii – 108 000 osób, a potem 110 000 kolejnego dnia,
- pięć koncertów na Wembley stało się jednym z największych wydarzeń multi-night – zgromadziło 420 000 osób,
- koncertem w SoFi Stadium pobił one-day ticket record – sprzedając ponad 81 000 biletów.
Nieźle, prawda?
W trasę zabrał swoją żonę Cherry i córki – Lyrę i Jupiter. Żadna z nich nie pojawiła się na scenie, ale towarzyszyły mu poza nią.
Podsumowanie
Jak widać, niektórzy artyści wydali krocie, by ich show zrobiło wrażenie i przyciągnęło fanów. A jednak mimo wszystko wygrał “chłopak” z gitarą, który swoją muzyką oczarował publikę tak, że nie trzeba było jej skłaniać do udziału w koncertach niczym innym. Ciekawe, czy kolejne trasy Eda Sheerana pobiją ten rekord czy może jednak znajdzie się artysta, który zarobi jeszcze więcej. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać (a podczas tego czekania wziąć udział w biciu kolejnych rekordów, czyli po prostu kupić bilety na koncert i bawić się na nim jak najlepiej!).
Poprzedni artykuł
Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.











