Specjalnie dla was przygotowaliśmy 5 trance'owych kawałków, które idealnie sprawdzą się podczas urlopowego plażowania.
Lil Peep miałby 30 lat. Nadchodzi wyjątkowy tribute w Polsce
Lil Peep był jednym z najbardziej charakterystycznych twórców zeszłej dekady, a jego hity stały się hymnem wielu słuchaczy pokolenia Z. W 2017 roku świat obiegła informacja o śmierci rapera, a pogrążeni w żałobie fani organizowali wiele odsłuchów, które miały na celu dać ukojenie w tych trudnych chwilach. Teraz nadszedł czas na oficjalny tribute. Poznaj szczegóły wydarzenia.
11.08.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Specjalny tribute z okazji 30. urodzin Lil Peepa
Jeden z najpopularniejszych twórców zeszłej dekady kończyłby w listopadzie 30 lat. Lil Peep zmarł w 2017 roku, a informacja o jego śmierci wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie. Przez lata pamięć o raperze się nie zatarła, a fani nadal ochoczo sięgają po jego repertuar. “Benz Truck”, “Star Shopping”, “Falling Down” – to tylko kilka tytułów, które udowodniły swoją ponadczasowość i nadal zdobywają popularność na streamingach. Choć Gusa już z nami nie ma, powstała wyjątkowa inicjatywa, która połączy jego wielbicieli. Już 20 listopada w warszawskiej Progresji odbędzie się specjalny tribute, na którym usłyszymy największe hity rapera.
Podróż w czasie, nostalgia i wzruszenie – szykujcie się na emocjonalny rollercoaster i spotkajcie się z fanami Lil Peepa. Niech ta noc zjednoczy wszystkich we wspólnym celebrowaniu jego twórczości!
Lil Peep i jego twórczość
Wschodząca gwiazda, przyszłość emo – tak Lil Peepa określił Pitchfork w 2017 roku. “Nie nazwałbym mojej twórczości nową odmianą emo, to po prostu jakaś fala, podgatunek” – odpowiedział wówczas portalowi. Jedno jest pewne – wymykanie się standardowym ramom pomogło mu podbić serca słuchaczy na całym świecie. A jak to się zaczęło?
Twórca stawiał swoje pierwsze muzyczne kroki na SoundCloudzie – bo to właśnie tam odnalazł liczne inspiracje i odkrył podziemną scenę rapową, która popchnęła go do działania. “To naprawdę uratowało mi życie” – przyznał w rozmowie z Fader. Od zawsze wiedział, że muzyka jest jego powołaniem, więc zainwestował w mikrofon, podpiął go do laptopa… i dał się porwać inspiracji.
Raper ujawnił w jednym z wywiadów, że wszystkie jego hity powstały przy pomocy aplikacji GarageBand. Przekonał się, że wcale nie trzeba obracać się w środowisku profesjonalnych producentów, by osiągnąć upragniony cel. Udostępnił próbkę swojej twórczości… i zderzył się z ogromną falą popularności. Wyświetlenia kawałków przerosły jego oczekiwania, co jeszcze bardziej zmotywowało go do działania. Podpisał się jako Lil Peep, bo to właśnie taki pseudonim otrzymał od mamy, gdy jeszcze był dzieckiem. Później ta niewinna ksywka stała się jedną z najgłośniejszych nazw minionej dekady.
Poprzedni artykuł











