Szwajcar i Polka wydali niedawno nową wersję kultowego "Café del Mar". Ich interpretacja spotkała się z ciepłym przyjęciem legend tanecznej elektroniki takich jak Ferry Corsten czy Kyau & Albert, którzy zaprezentowali ją w swoich audycjach.
IDLES – nadchodzi koncert w Polsce… i nowa płyta. Co wiemy?
Tuż przed koncertem na Open’er Festival, IDLES dzieli się ze światem nowym kawałkiem. Nadchodzi nowa płyta! Co o niej wiemy?
23.06.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
IDLES debiutuje nowym utworem na festiwalu! Co usłyszymy na Open’erze?
Gotowi na Open’era? Jak co roku – impreza eksploruje różnorodne gatunki muzyczne, a sceny zapełniają się artystami z różnych części świata. Jedną z głośniejszych nazw jest pochodzący z Bristolu IDLES, który od lat jest sensacją na alternatywnej scenie. Ich twórczość sięga punkowych początków, do których – jak sami twierdzą – z chęcią wrócą! Od premiery “Tangk” minęły dwa lata, więc fani są głodni nowych kawałków. Mamy świetne wieści – grupa nasyca festiwalowe sety premierowym materiałem, więc całkiem prawdopodobne, że nadchodzący koncert w Gdyni będzie obfitować w nowe dźwięki. Czy na pewno tak będzie? Przekonacie się o tym już 2 lipca na Tent Stage.
“Wracamy do korzeni” – oświadczył zespół, jednocześnie potwierdzając, że zbliża się nowa płyta. Mark Bowen w rozmowie z NME ujawnił, że IDLES właśnie pisze nowy materiał, a całość jest “najbardziej ekscytująca” z wszystkiego, co muzycy stworzyli do tej pory. Na dowód tej pracy wkroczyli na Primavera Sound w rytmie “Levitator”, premierowego kawałka. Tłum oszalał na punkcie utworu i nie może doczekać się szóstej płyty. “To najambitniejszy materiał” – dorzucił gitarzysta, wzniecając jeszcze bardziej falę ekscytacji. Cóż, na pełny efekt jeszcze musimy poczekać, ale ostatni występ na Primaverze zasiał ziarnko nadziei, że Open’erowa publiczność również dostanie coś nowego.
Polecamy na eBilet.pl
A skoro jesteśmy przy “gdybaniu” o tym, co IDLES może nam zaserwować – całkiem prawdopodobne, że zespół postawi na klasyczny “the best of”. Przyglądając się ich setlistom – jest różnorodnie w zależności od tego, ile muzycy dostali czasu na scenie. Jednak widać pewną tendencję, która spodoba się fanom takich hitów, jak “Never Fight a Man With a Perm”, “Gift Horse” czy “Danny Nedelko”! I bardzo możliwe, że “Levitator” wybrzmi również i u nas!
Poprzedni artykuł











