W jednym pokoju spotykają się fani, którzy znają Chivasa jak swojego najlepszego przyjaciela. Problem w tym, że jedna osoba tylko udaje i próbuje przetrwać kolejne rundy bez zdemaskowania.
Ich hit “Sunshine Reggae” nucił cały świat. Teraz wystąpią w Polsce!
Chociaż ich najbardziej rozpoznawalny przebój powstał w latach 80., duński duet ma na swoim koncie o wiele więcej dokonań, niż ikoniczny, nieśmiertelny hymn wakacji "Sunshine Reggae". Czy wiedzieliście na przykład, że teledyski kręcił dla nich słynny Lars von Trier, a brzmieniem ich electro-funkowych kawałków zachwycał się sam Prince? Nie wiedzieliście? W takim razie koniecznie przeczytajcie ten tekst, a potem odświeżcie sobie katalog płyt Laid Back, wyjmijcie z szafy swoje hawajskie koszule i kupcie bilety na koncert, bo panowie już na początku września przyjadą do Polski, by zatrzymać słoneczny vibe na dłużej!
06.08.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Laid Back po raz pierwszy zagra w Polsce!
Są takie piosenki, które po prostu znają wszyscy, bo są po prostu wszechobecne – w radiu, telewizji, filmach, reklamach, a nawet w poczekalniach do dentysty. Do nich właśnie zalicza się “Sunshine Reggae”. Wystarczy zaledwie kilka pierwszych dźwięków tej piosenki, by natychmiast ją rozpoznać. Ten kawałek wpisał się w kanon popkultury i od dekad rządzi na letnich playlistach i w nadmorskich klubach oraz jest wiernym towarzyszem niemal każdej wakacyjnej eskapady. Co więcej! Gdy go słyszysz, to od razu katapultujesz się w myślach do jakiegoś pełnego słonecznego vibe’u miejsca, nastroju czy wspomnienia.
A teraz “Sunshine Reggae” po raz pierwszy zabrzmi na żywo w Polsce w wykonaniu zespołu, który stworzył jej oryginalne brzmienie! Po ponad czterech dekadach imponującej kariery duńska legenda popu, reggae oraz electro-funku, zespół Laid Back, w końcu odwiedzi nasz kraj, by dać dwa wyjątkowe koncerty: 3 września w ICE Kraków Congress Centre oraz 5 września w Sali Ziemi w Poznaniu.
To będzie absolutnie historyczne wydarzenie dla wszystkich fanów vintage’owych brzmień, którzy z nostalgią marzą, by chociaż na chwilę powrócić do szalonych lat 80. Ale nie tylko dla nich! Legendarny duński duet zapowiada, że podczas tych dwóch koncertów zagra nie tylko swoje największe hity, ale w programie nie zabraknie również rzadziej wykonywanych, wyselekcjonowanych kompozycji pochodzących z ich nowszych wydawnictw.
Przeczytaj też:
Nie tylko “Sunshine Reggae”
Historia Laid Back to jeden z ciekawszych rozdziałów w dziejach europejskiej muzyki rozrywkowej. Choć duet do dziś pod każdą szerokością geograficzną kojarzony jest głównie z nieśmiertelnym hitem “Sunshine Reggae” z 1983 roku, to dorobek Duńczyków jest naprawdę o wiele bogatszy, a oni wciąż są bardzo aktywni, zarówno jeśli chodzi o działalność sceniczną, jak i wydawniczą.
Założona w 1980 roku przez Johna Guldberga i Tima Stahla formacja od samych początków konsekwentnie budowała własną muzyczną tożsamość, która w bardzo charakterystyczny dla nich sposób płynnie potrafiła połączyć ze sobą brzmienia nowofalowej awangardy z miękkim pulsem reggae i synth-popem. Dziś może mało kto pamięta, że to właśnie ten zespół stoi za kawałkiem “White Horse”, który zachwycił samą ikonę popu – Prince’a – i utorował im drogę do amerykańskich list przebojów, trafił na szczyt listy Billboard Dance i stał się gigantycznym hitem w amerykańskich klubach. Ten wydany w 1983 roku utwór to dziś rzeczywiście absolutny klasyk electro-funku i nowej fali!
W swoim portfolio Laid Back mają też inny na pewno znany wszystkim ze słyszenia przebój. Mowa o piosence “Bakerman” z 1989 roku z ikonicznym, jednym z najbardziej znanych w historii popkultury teledyskiem, który wyreżyserował nie kto inny, jak słynny duński reżyser – twórca m.in. oscarowych filmów “Tańcząc w ciemnościach” i “Melancholii” – Lars von Trier.
Nie dziwi więc, że mimo upływu kolejnych dziesięcioleci zespół nieprzerwanie cieszy się statusem jednej z najważniejszych wizytówek duńskiej sceny muzycznej.
Guldberg i Stahl udowadniają, że metryka nie ma dla nich żadnego znaczenia – regularnie koncertują i z niegasnącą pasją co kilka lat wypuszczają nowe albumy. O ich niezwykłym wigorze i świetnej formie twórczej świadczą chociażby ostatnie dokonania wydawnicze. Na przykład na wydanym na 45-lecie działalności jubileuszowym krążku “Forevergreen” z 2024 roku artyści w unikalny, odważny sposób zredefiniowali swoje ulubione utwory ze światowej klasyki muzyki popularnej – m.in. “All You Need Is Love”, “House of the Rising Sun” czy “Whiter Shade of Pale” – nadając im swój charakterystyczny szlif.
Z gorącym przyjęciem skandynawskiej prasy spotkał się też ich najnowszy, wydany w 2026 roku autorski krążek “Born To Fly” który nie tylko przyniósł dawkę świeżej muzyki, ale też potwierdził, że duet wciąż ma w sobie mnóstwo pomysłów i energii.
– Laid Back brzmią na nowej płycie tak, jakby dopiero zaczynali swoją przygodę ze studiem, ale z tą różnicą, że za ich lekkością stoi pół wieku muzycznego rzemiosła najwyższej próby – brzmi fragment jednej z recenzji.
Ale o tym, że John Guldberg i Tim Stahl stawiają opór upływowi czasu, serwując wciąż muzykę, która działa jak najlepsze wakacje od hałasu i pośpiechu współczesnego świata, najlepiej przekonać się na własne oczy i uszy kupując bilet na ich jesienny koncert w Polsce!
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













