Kategorie
eBilet
Fot. PAP/Paweł Supernak

Ciekawostki

Dlaczego nu metal znów stał się cool?

Wyprzedany w kilka minut koncert Deftones, stadionowa trasa System of a Down, udany powrót Linkin Park czy poczynania takich młodych kapel jak Bleed, Tallah lub naszego rodzimego .bhp pozwalają twierdzić, że nu metal w połowie lat 20. XXI wieku przeżywa swój renesans. Jest to nad wyraz ciekawe, bo mówimy o jednej z najbardziej polaryzujących fal muzycznych w dziejach. A przecież jeszcze parę lat temu wielu uważało ten gatunek za wymarły.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Zacznijmy od początku

Lata 1997–2001 to okres największej ekspozycji gatunku w mainstreamie, ze szczególnym naciskiem na 1999 i 2000 rok, kiedy wydawało się, że nu metalowa gorączka sięga zenitu. Nawet wtedy, u szczytu popularności, wzbudzał on jednak szczególne kontrowersje. Dla metalowej braci romanse z hip-hopem i workowate ciuchy nie były akceptowalne. To były jeszcze czasy kiedy bycie tru pozostawało jedną z najwyższych wartości. Dla społeczności alternatywnej z kolei nu metal wydawał się mało wyszukaną agresywną muzyką dla “białych chłopaków z przedmieść”, którzy niekoniecznie grzeszyli inteligencją. Ten wizerunek został jeszcze mocniej utwierdzony po festiwalu Woodstock ’99, który nie dźwignął ciężaru występujących tam kapel – zamiast miłości i pokoju zagościł tam syf i apokaliptyczna rozpierducha.

Zespoły nu metalowe dzieliły też samych muzyków. Członkowie Rage Against the Machine nie mogli znieść faktu, że byli inspiracją dla tak – jak to określali – “gównianej kapeli” jak Limp Bizkit. Z kolei Kerry King ze Slayera otwarcie przyznawał, że nu metal go zniesmaczył, a skręt w jego stronę na albumie Diabolus in Musica nazwał “muzycznym pogubieniem”. Generalnie rzecz ujmując, gatunek zbierał baty, zanim jeszcze zdążyła minąć na niego moda.

Mainstream i zjadanie własnego ogona

Mimo nieciekawej prasy, przełom tysiącleci był złotym czasem dla nu metalu. Dzięki swojej agresji, przerysowaniu, ale też eklektyzmowi, wpasował się idealnie w obraz amerykańskiej popkultury tamtych czasów, a młodzież znalazła w nim ujście dla swoich frustracji. Postaci wcześniej siedzące głęboko w undergroundzie — jak Jonathan Davis, Fred Durst czy Corey Taylor — dorównywały statusem ówczesnym boysbandom czy gwiazdom pop. MTV stało się ich drugim domem.

Popyt na zespoły grające w takim stylu był ogromny, a droga do sukcesu wydawała się krótka. W efekcie kapele wyrastały jak grzyby po deszczu — często będąc marnymi imitacjami Korna, Slipknota czy Linkin Park. To z kolei budowało przekonanie, że wystarczy prosty, skoczny riff w obniżonym stroju, rapowana zwrotka i śpiewany refren z darciem mordy i nu metalowy hicior gotowy (teraz pora na CS-a). W ten sposób gatunek, który miał być ucieczką od konwencjonalności, sam stał się przewidywalny i przestał się rozwijać. Nie pomogło to w przekonaniu sceptyków, zwłaszcza tych szukających w muzyce większych walorów artystycznych.

Fot. PAP/EPA/Steve C. Mitchell

Każde imperium musi kiedyś upaść

Każda moda kiedyś mija i przetrwają tylko najwięksi. Tak było i tym razem. Po minięciu fali ostały się jedynie kapele, które miały swój wypracowany styl i potrafiły się obronić artystycznie. Reszta, nie mogąc funkcjonować bez medialnej otoczki, musiała zwinąć interes. Za rogiem czaiła się już nowa fala indie rocka w stylu The Strokes, na tych bardziej emocjonalnych czekało My Chemical Romance, a w ciężkich brzmieniach nu metal zaczął ustępować rosnącemu w siłę metalcore’owi spod znaku Killswitch Engage czy Bullet For My Valentine. Po wielkiej burzy z przełomu wieków została mżawka i od drugiej połowy lat 2000 można było mówić o zejściu nu metalu do podziemia.

Fot. Shutterstock/mooinblack

Moda to cykle

Cała dekada lat 2010 to okres posuchy, w którym nu metal wpadł w pułapkę czasu. Z jednej strony — minęło go wystarczająco dużo, by pogodzić się z tym, że nie jest już najbardziej “cool” zjawiskiem w popkulturze. Z drugiej — za mało, by spojrzeć na niego z dystansem, z perspektywy historii. Każda moda ma to do siebie, że potrafi cyklicznie powracać w nowej formie, a suchy okres pomiędzy to czas szydery i “kręcenia beczki”.

Trudno uwierzyć, że jeszcze dwie dekady temu syntezatorowe brzmienie lat 80. uchodziło za tandetne, a chwilę później odmieniło oblicze popu. Dziś z kolei śmiejemy się z estetyki indie folku z czasów Mumford & Sons, co pięknie zilustrował internetowy artysta Kyle Gordon w kawałku “We will never die”. Każda moda w pewnym momencie staje się obiektem drwin — tylko po to, by potem znów wrócić na salony.

Fot. PAP/CTK/Roman Vondrous

Dystans i zmiana narracji

W przypadku nu metalu czas zadziałał na jego korzyść, pozwalając złapać dystans dawnym przeciwnikom. Nagle okazało się, że w sumie wiele z tych kapel grało całkiem ciekawie, że pierwsze płyty Korna były rewolucyjne, a Linkin Park to właściwie miło dziś posłuchać.Współczesny słuchacz się zmienił. Subkultury praktycznie zniknęły, a eklektyzm stał się zaletą. Dziś fan muzyki może lubić co chce, bez tłumaczenia się żadnym “guilty pleasure”. To poluzowanie pomogło nu metalowi, bo wielu osobom w głębi serca się po prostu podobał. Lub przynajmniej przestał im tak przeszkadzać.
Dystansu nabrali też sami muzycy. Ci, którzy kiedyś odżegnywali się od nu metalu, dziś chętnie nazywają swoje trasy w stylu “Nu Metal Revival” itp. Fred Durst przez lata walczył o poważne traktowanie, ale dopiero gdy dał sobie z tym spokój i zaczął przebierać się za “nu metalowego kowboja”, kariera Zmiękłego Biszkopta znów nabrała wiatru w żagle.

Rolki gamechangerem?

Spuścizna nu metalowej stylistyki okazała się większa, niż się spodziewano. Poza sceną rapową w stylu Ghostemane’a czy City Morgue można ją dostrzec nawet u Billie Eilish, która w “bad guy” pomyka rowerkiem po przedmieściach jak żywcem wyjęta z okładki albumu Korna.

Totalnym gamechangerem okazał się rozwój technologii — zwłaszcza formatów wideo i rolek. To właśnie one dały wielu kapelom drugie życie: czy to Mudvayne (“brr brr deng”), czy będącego blisko nu metalowego splendoru Creed, których powroty poprzedziło wzmożone wykorzystanie ich utworów w reelsach czy TikTokach. Nu metal, dzięki swojej ekspresji i przerysowaniu, idealnie wpasował się w estetykę internetowego post-humoru — zarówno wizualnie, jak i dźwiękowo.

Dzięki temu nu metal nie musi być odgrzewanym przez starszą gwardię kotletem, tylko może zyskać nowych młodszych fanów, którzy często są zagubieni, smutni i przebodźcowani. Dla kogoś takiego może być łatwiej utożsamić się z Deftonesami niż przykładowo z Imagine Dragons.

Nieoceniona siła nostalgii

Paradoksalnie, im bardziej technologia pędzi, tym mocniej tęsknimy za przeszłością. Nostalgia wypełniła dużą część współczesnej popkultury czy to kolejnymi filmowymi reebotami klasyków czy ostatnią akcją McDonalds’a z powrotem klasyków z lat 2000. Estetyka Y2K, której nu metal był ważną częścią, wraca dziś drzwiami i oknami. Starsze pokolenie odświeżyło swoje playlisty z Winampa i przypomniało sobie czasy, gdy świat był prostszy, a telefon służył głównie do dzwonienia.

Tamten świat był jednym z ostatnich momentów, w którym technologia mogła być wyborem, ułatwieniem, rozrywką aniżeli wymogiem w egzystencji. Nu metalowe hity były jednym z soundtracków tamtej rzeczywistości i najzwyczajniej wiele osób czuje do tych brzmień sentyment.
.

Tłum szaleje na koncercie

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

ZORZA 2027

04.06.2027-04.06.2027
Gdańsk, Katowice, Kraków i inne

Open’er Festival 2026

01.07.2026-01.07.2026
Gdynia

Męskie Granie 2026

26.06.2026-26.06.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-30.10.2026
Gdańsk/Sopot, Kraków, Łódź i inne

Dawid Podsiadło OBROTOWY TOUR 2026

20.06.2026-20.06.2026
Gdańsk, Warszawa

Olsztyn Gaming Series 2026

27.06.2026-27.06.2026
Olsztyn

XVII Summer Dying Loud

02.09.2026-02.09.2026
Aleksandrów Łódzki

New City Sounds

Kelsey Lu

17.11.2026-17.11.2026
Warszawa

JIMEK | Orkiestra | Goście – Historia Polskiego Hip-Hopu. Rozdział III Ostatni

12.09.2026-12.09.2026
Warszawa

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-14.08.2026
Olsztyn

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026
Radom

panicbaby

12.10.2026-12.10.2026
Kraków

VNL 2026 – Siatkarska Liga Narodów Mężczyzn

24.06.2026-24.06.2026
Gliwice

Before Festival 2026

20.06.2026-20.06.2026
Siedlce

Miuosh x Zespół Śląsk “Pieśni Współczesne Antologia”

20.06.2026-20.06.2026
Katowice

Sabaton + The Legendary Orchestra

05.05.2027-05.05.2027
Łódź

Dwa Sławy X20

05.12.2026-05.12.2026
Łódź

Men I Trust

22.06.2026-22.06.2026
Warszawa

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

ZORZA 2027

04.06.2027-28.08.2027

Open’er Festival 2026

01.07.2026-04.07.2026

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026

OKI MOSHPIT MEMBER TOUR 2026

30.10.2026-12.12.2026

Olsztyn Gaming Series 2026

27.06.2026-28.06.2026

XVII Summer Dying Loud

02.09.2026-05.09.2026

New City Sounds

01.01.1970-01.01.1970

Kelsey Lu

17.11.2026-17.11.2026

Olsztyn Green Festival 2026

14.08.2026-16.08.2026

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026

panicbaby

12.10.2026-12.10.2026

Before Festival 2026

20.06.2026-21.06.2026

Dwa Sławy X20

05.12.2026-05.12.2026

Men I Trust

22.06.2026-22.06.2026

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026