Ta parafraza piosenki z serialu "Czterdziestolatek" idealnie oddaje odczucia obecnych trzydziestolatków, którzy zachodzą w głowę jak ten czas tak szybko mógł minąć. Zresztą nie tylko trzydziestolatków, ale i osoby starsze czy nieco młodsze doświadczają tej często ciężkiej do uchwycenia płynności czasu.
XIX Konkurs Chopinowski oczami międzynarodowych mediów
XIX Konkurs Chopinowski dobiegł końca. Jak światowe media oceniły poziom tegorocznej edycji? Czy zwycięstwo Erica Lu wywołało podobne zaskoczenie, jak w naszym kraju? Znamy już pierwsze opinie zagranicznych recenzentów!
24.10.2025
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
W czwartek, 23 października, XIX Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina oficjalnie dobiegł końca. Wtedy to w trakcie ostatniego koncertu laureatów odbywającego się w sali koncertowej Filharmonii Narodowej, melomani z całego świata po raz ostatni usłyszeli wybrane utwory Fryderyka Chopina, które tegoroczni finaliści wykonali podczas konkursowych zmagań.
Wraz z zakończeniem ostatnich występów przyszedł czas na podsumowania. A że Konkurs Chopinowski od lat stanowi wydarzenie o wyjątkowym zasięgu (jego transmisje online przyciągają gigantyczną liczbę fanów muzyki klasycznej z różnych kontynentów), z całego świata spływają pierwsze opinie i recenzje. Jak światowe media oceniły poziom i przebieg tegorocznej edycji?
Tegoroczna odsłona warszawskiej imprezy – stanowiąca otwarcie obchodów stulecia Konkursu – wprost przez wielu zagranicznych korespondentów, w tym przez m.in. dziennikarzy prestiżowego brytyjskiego Telegraph, określona została mianem “igrzysk olimpijskich muzyki klasycznej” ze względu na rekordową liczbę zgłoszeń (84 uczestników z aż 18 krajów) i to, że w tym roku konkurs wydobył na światło dzienne wyjątkową generację młodych pianistów.
– Mogę śmiało powiedzieć, że wśród 84 uczestników spotkałem dziesiątki wysoce utalentowanych pianistów, wielu uczestników na poziomie profesjonalnym, sporą liczbę wybitnych muzyków, kilku niezwykle utalentowanych artystów oraz garstkę prawdziwie oryginalnych artystów – napisał w swojej recenzji Jed Distler z brytyjskiego Gramophone.
Poziom konkursu oceniony został w tym roku jako niezwykle wysoki – komentatorzy na każdym kroku podkreślali, że udział w nim wymaga niezwykłej koncentracji i mistrzowskich umiejętności, co kolejny raz potwierdziło globalną rangę wydarzenia.
W tym roku po ponad pięciogodzinnej naradzie jury ogłoszono zwycięzcę nagrody głównej, Erica Lu, który tym samym dołączył do galerii znakomitych laureatów Konkursu Chopinowskiego, takich jak Pollini, Argerich i Zimerman.
I chociaż to zwycięstwo pianisty ze Stanów Zjednoczonych było dla wielu obserwatorów, zwłaszcza polskich, niemałym zaskoczeniem, to amerykańskie media z dumą odnotowały, że jest on pierwszym amerykańskim zwycięzcą Konkursu od 55 lat i chwalą Lu za jego zdumiewającą kontrolę, dojrzałość, precyzję i wrażliwość. Lu szczególnie doceniony został za swoje pełne “subtelności i niezwykłego wyczucia frazowania” interpretacje chopinowskich dzień. Ostatecznie występy muzyka w tegorocznej edycji – szczególnie w III etapie – konkursu uznane zostały za “pianizm najwyższego rzędu, w duchu, który byłby bliski sercu Chopina”.
– Lu wyraźnie wie, jak “projektować” dźwięk w dużej sali. Wie, jak wznieść się ponad orkiestrę – brzmiała recenzja występu Lu z orkiestrą w The Boston Globe.
Z kolei brytyjskie i francuskie media, w tym BBC, podsumowujące wybór zwycięzcy tegorocznej edycji konkursu choć chwalą “opanowanie i techniczne mistrzostwo” Lu (m.in. słynny komentator Christopher Axworthy) i tak jak m.in. niemiecki Klassik Heute uważają, że “jego gra świadczy o technicznym mistrzostwie i wielkiej wrażliwości.”, to w większości uważają Amerykanina za “bezpieczny” i “profesjonalny”, ale jednak “trochę nudny” wybór, szczególnie w porównaniu z bardziej ekstrawaganckimi (i bardziej lubianymi przez publiczność) kandydatami z Japonii i Chin.
Poprzedni artykuł
Następny artykuł








