Kategorie
eBilet

Jazz

Te płyty Jana Garbarka trzeba znać!

Fot. PAP/CTK/Roman Vondrous

Jeden z największych saksofonistów w historii muzyki jazzowej, uważany za “ojca skandynawskiej sceny jazzowej” zagra 1 października w Poznaniu. Szykując się na to wyjątkowe wydarzenie, przygotowaliśmy krótki bryk z jego bogatej dyskografii, wybierając te albumy, które w naszej opinii najbardziej definiują jego styl. Warto je przesłuchać i poznać historię ich powstania!

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Gdy Eberhard Weber w połowie lat 70. rzucił hasło “można zagrać wszystko, pod warunkiem, że nie brzmi to jak jazz” niejeden jazzowy purysta odsądził go od czci i wiary. Odejście od utartego przekonania, że ​​jazz niezmiennie musi brzmieć tak, jak grano go od dekad w Nowym Jorku, Chicago czy Nowym Orleanie, oznaczało wstrząsający zwrot w rozwoju tego gatunku. Nie przypadkowo źródła świeżych pomysłów zaczęto poszukiwać w Europie. Tam idea transkulturowej muzyki – mającej jazzowe korzenie ale wychodzącej daleko ponad stylistyczne kategorie improwizacji – trafiła na bardzo podatny grunt.

Jednym z głównych bohaterów tej rewolucji był człowiek, o którym George Russell powiedział kiedyś, że to “najbardziej utalentowany i oryginalny muzyk jazzowy, jakiego Europa wyprodukowała od czasów Django Reinhardta”.

Fakt. Jan Garbarek to jedna z najbardziej niezwykłych, najbardziej płodnych i najbardziej rozpoznawalnych postaci europejskiego jazzu. To artysta, o którym mówi się, że wynalazł unikalny nordycki język dla saksofonu i niemal w pojedynkę zdefiniował charakterystyczny styl ECM. Założyciel tej kultowej monachijskiej wytwórni, Manfred Eicher, “zagospodarował” Garbarka do ustanowienia prawzoru nordyckiego jazzu – egzotycznie lodowatego i romantycznie melancholijnego. Wydobywane przez niego z saksofonu unikatowe tony pogłosu i echa już na zawsze zaimputowały w naszych głowach wyobrażenie muzyka grającego wśród norweskich fiordów.

Jan Garbarek rzeczywiście w zasadniczym stopniu przyczynił się do wykreowania tego standardu, który krytycy określili mianem “ECM sound”. Garbarek jest jego wizytówką i współtwórcą. Ascetyczne, eteryczne, krystaliczne, przestrzenne, pełne niedopowiedzeń, “zawieszone w ciszy” … tak najczęściej określa się to brzmienie.

Ale zanim Garbarek w 1970 roku rozpoczął solową współpracę z raczkującą wówczas wytwórnią Eichera, najpierw uczył się jazzu od samego wielkiego George’a Russella. To właśnie współpraca z tym światowej sławy wybitnym kompozytorem, band-leaderem i teoretykiem jazzu – który zawitał do Skandynawii pod koniec lat 60 – była punktem zwrotnym w jego karierze. 

Kolejną wielką postacią w światowym jazzie, która zauważyła nie tylko zadziwiające umiejętności techniczne i ogrom talentu Garbarka, ale też jego wszechstronność i imponującą wyobraźnię był oczywiście Keith Jarrett. Grając w jego formacji European Quartet, Garbarek wykorzystał szansę sprawdzenia się w improwizacji i free jazzie. Nagrane wspólnie z Jarrettem w latach 70. albumy przyniosły Garbarkowi ogromne uznanie i otworzyły furtkę do solowej, autonomicznej kariery. 

Piotr Rodowicz tak pisał o okresie współpracy Garbarka z Jarrettem:

“Garbarek gra z Jarrettem jak we śnie, jego frazowanie jest tak piękne, że skomplikowane melodie pianisty stają się porywającą pieśnią. Wspominał on po latach, że był to najważniejszy moment w jego muzycznym rozwoju – doświadczenie rytmu, melodii i harmoniki Jarretta było jakby uzyskaniem najwyższego dyplomu.”

Pierwszą płytą Garbarka wydaną przez ECM była “Afric Pepperbird” nagrana w 1970 roku wspólnie z gitarzystą Terjem Rypdalem, basistą Arildem Andersenem oraz perkusistą Jonem Cristensenem

Garbarek tak wspominał po latach początek współpracy z Eicherem:

“Nie dał nam żadnych wskazówek! Nie byliśmy świadomi, że ta wytwórnia może mieć też jakąś tożsamość, bo w tamtym czasie praktycznie nie było żadnej wytwórni – był tylko jeden facet, któremu po prostu spodobało się to, co robiliśmy”.

Taki był początek tej legendy …

Chociaż Garbarek będzie nagrywał z Jarettem – a w międzyczasie też z z Bobo Stensonem, Kennym WheeleremRalphem Townerem, Egberto Gismontim, Davidem Darlingiem – do 1979 roku, to właśnie w  “Afric Pepperbird” można już zauważyć kierunek jego indywidualnych poszukiwań, gdzie miłość do improwizacji wywodzącej się z idiomu amerykańskiego jazzu połączona zostanie z europejskim sznytem i nutami muzyki świata. Bo chociaż płyta stanowi przede wszystkim – doskonałą! – mieszankę jazzowej awangardy, post-bopu, jazz-rocka i fusion, to też usłyszeć można na niej pewne elementy muzyki afrykańskiej.

Tak o tej płycie napisał recenzent Joe Klee w DownBeat:

“Zaryzykuję stwierdzenie, że od czasów Django Reinhardta nie było w Europie muzyka jazzowego tak oryginalnego i patrzącego w przyszłość, jak ten młody Norweg.”

Na pewno tak przychylne głosy zachęciły wówczas 23-letniego Garbarka do dalszych poszukiwań własnego brzmienia. 

Od lat 80. w twórczości Garbarka można będzie zauważyć coraz wyraźniejsze wpływy muzyki etnicznej z różnych stron świata: skandynawskiej, arabskiej, hinduskiej. Jego albumy na dobre zapełnią średniowieczne nordyckie ballady, indyjskie ragi, gregoriańskie hymny, arabskie pieśni modlitewne. Garbarek inspirując się nimi, przetwarzać je będzie po swojemu nadając im swój autorski komentarz.  

Muzyk w wywiadach mówił, że tak, jak chwycił za saksofon tenorowy pod wpływem muzyki Johna Coltrane’a, to też od niego wchłonął inspirację przemycania do jazzu muzyki etnicznej (w przypadku Coltrane’a była to fascynacja muzyką hinduską). Z kolei – jak powtarza – do przemyśleń na temat wykorzystania norweskiej muzyki ludowej szturchnął go Don Cherry

Z początkiem lat 80. następuję też u Garbarka przełom w mysleniu o sobie, jako muzyku jazzowym. Zaczyna traktować jazz bardzo szeroko a sam postrzega siebie jako twórcę niezwiązanego już z tym gatunkami i często powtarza, że raczej czuje się “nomadą, który zamieszkuje w muzycznym świecie wykraczającym poza jazz i poza kontynenty.” Tej postawie pozostaje wierny do dziś. W wywiadzie dla Jazz Forum powiedział kiedyś:

“Ważna jest indywidualność artysty. Człowiek to styl. To zawsze mnie najbardziej interesuje, to jest dla mnie ważne. A jeżeli Pani pyta o mój styl, to mogę go określić jako konglomerat wielu różnych wpływów, często bardzo dziwnych i zaskakujących dźwięków, w które wsłuchiwałem się przez całe życie. Korzystam z nich, układając je w kompozycje, tak jak się układa puzzle, albo ładniej – jak bukiety. Doświadczenia zmieniają ludzi, więc po kilku latach mogę już brzmieć zupełnie inaczej. I znowu mnie wtedy ktoś zapyta o mój styl. A ja odpowiem to samo.”

I jeszcze w innym wywiadzie:

“W każdym nagraniu, czy to z zespołem jazzowym, czy w nagraniach z muzykami ludowymi lub z kwartetem Hilliard jestem twórcą autentycznym, czyli muzykiem emocjonalnie związanym z tym, co gram i co tworzę. Nie jestem typowym jazzmanem, chociaż tak właśnie jestem postrzegany. Osobiście traktuję jazz bardzo szeroko – od muzyki improwizowanej po autorski komentarz do nagrań etnicznych lub sakralnych. Nie jestem typowym jazzmanem, taka jest moja droga” – mówi Garbarek.

Aby zachęcić tych z was, którzy nie mieli okazji poznać bliżej twórczości muzyka, przygotowałam poniżej krótkie zestawienie wybranych płyt, które w mojej opinii pięknie odzwierciedlają paletę wpływów i kierunki poszukiwań Jana Garbarka. Każda z nich stanowi inną, fascynującą opowieść wartą poznania. Do czego serdecznie zachęcam. Tak samo jak do wybrania się 1 października na koncert artysty.

“Selected Recordings”

Ten podwójny album stanowi retrospektywną kompilację utworów wybranych z 50 płyt Garbarka, które ten nagrał na przestrzeni 30 lat swojej kariery. To wspaniały wstęp do zapoznania się z twórczością artysty. Wydawnictwo wspaniale pokazuje bogactwo współpracy i muzycznych partnerstw Garbarka – od Keitha Jarretta, Chicka Corea, Ravi Shankara, Zakira Hussaina i Triloka Gurtu po Hilliard Ensemble.

“Czuję, że mógłbym napisać książkę o zaletach każdego z muzyków, których miałem szczęście spotkać przez te lata, a moje wdzięczność za ich hojny wkład na tak wielu poziomach jest nieskończona” – powiedział w jednym z wywiadów Garbarek. 

Poprzez ten wybór utworów śledzimy też wszystkie muzyczne wpływy Garbarka i jego ewolucję. 

Sam artysta mówił o tym albumie: 

“Ta retrospektywna kompilacja przedstawia 30 cudownych lat mojego życia… Mam nadzieję, że słuchając jej, w pewnym stopniu usłyszycie radość, jaką sprawiło mi tworzenie każdego z tych nagrań”. 

“DIS”

Ósmy album Garbarka (1977) wydany dla ECM przedstawiał nie tylko kolejną wspaniałą współpracę muzyka – tym razem z genialnym gitarzystą Ralphem Townerem – ale też był formacyjnym przejściem dla Garbarka, w kierunku brzmienia, które stało się jego wizytówką i zdefiniowało całą jego późniejszą twórczość. Tu po raz pierwszy spotykamy to słynne “brzmienie ECM”. Wspaniały efekt udało się też osiągnąć za sprawą wykorzystanego na “Dis” instrumentarium – rozbudowane monologi Townera, którego charakterystyczna 12-strunowa gitara zdobi trzy z sześciu utworów na albumie, robi wspaniałą robotę. I jest jeszcze harfa dęta – znana również jako harfa eolska – nagrana na wybrzeżu południowej Norwegii przez znanego inżyniera dźwięku, Jana Erika Kongshauga. Jej zastosowanie było rewolucyjne i dało niesamowity efekt dźwięku śpiewającego wiatru wiejącego nad fiordami. Zresztą – taka ciekawostka – ten norweski wiatr wymieniony został na płycie jako równoprawny muzyk obok Garbarka i Townera. 

“Rosensfole”

Na “Rosensfole” (1989) do Garbarka dołączyła jedna z najbardziej znanych norweskich śpiewaczek folkowych Agnes Buen Garnås. Wybrane przez nią średniowieczne pieśni z Norwegii, tradycyjne ludowe melodie, ballady i stare przyśpiewki rozpalają wyobraźnię. Garbarek daje tutaj swój autorski komentarz – otaczając wokale Garnås akompaniamentem syntezatorów, elektronicznych cymbałów, perkusji oraz saksofonów tenorowych i sopranowych zwraca się w przyszłość, eksplorując przeszłość. Efekt jest oszałamiający. Wydanie “Rosensfole” w Norwegii było wielkim wydarzeniem – kolejne pokolenia wschodzących muzyków jazzowych potraktowały go jako przykład tego, jak współczesna muzyka może czerpać z bogactwa folkowej tradycji. Nadal można usłyszeć jej wpływ np. w twórczości Steve’a Tibbettsa i Mediaeval Trio.

“Ragas And Sagas”

Na płycie “Ragas And Sagas” (1992) towarzyszą Garbarkowi przedstawiciele tradycyjnej muzyki pakistańskiej: śpiewak Usted Fateh Ali Khan oraz trio muzyków grających na tabli i sarangi. Jest to kolejny piękny przykład zdolności Garbarka do rozwijania aspektów frazowania i dynamiki jazzowej przy jednoczesnym wtapianiu się w muzykę etniczną. To spotkanie Wschodu z Zachodem jest bardzo subtelne – na pierwszym planie jest tu muzyka pakistańska a saksofon Garbarka jest jedynie dyskretnym komentarzem. Linie Garbarka współgrają z tradycyjnymi stylami improwizacji, a prowadzona przez tenora pełna pasji pieśń Sagi rozwija się w minimalistycznym, acz hipnotyzującym riffie, wprowadzając słuchaczy w kontemplacyjny, medytacyjny stan.

“Madar”

Podążając śladami “Ragas i Sagas” w 1994 roku nagrany został “Madar”. Garbarek występuje tutaj w towarzystwie tunezyjskiego wirtuoza oudu Anouara Brahema – który napisał większość albumu – i pakistańskiego mistrza tabli Ustadema Shaukatema Hussaina. Muzycy wchodzą w interakcje m.in. w pięknej, tradycyjnej nordyckiej kołysance “Sull lull”, która zaaranżowana przez Brahema nabiera arabskiego kolorytu. Doprawdy zupełnie nieoczywisty i egzotyczny to alians ale efekt tej międzykulturowej wymiany jest imponujący. Panowie dialogują ze sobą – każdy we właściwym sobie, muzycznym “dialekcie” przemyca do utworu własne kulturowe dziedzictwo. 

“Officium”

Oczywiście w zestawieniu nie mogło zabraknąć i tego albumu. Nagrana w 1993 roku “Officium”, to najlepiej sprzedająca się płyta w historii wytwórni ECM. Początkowo został przyjęty z dużą rezerwą przez purystycznie nastawionych recenzentów i … nawet sam Garbarek z początku traktował ją jako niszowy, kameralny, niekomercyjny projekt:

“Nikt nie spodziewał się takiego sukcesu. Nagranie zrealizowano bardzo szybko. Projekt skierowany był do wąskiego kręgu słuchaczy.”

Pierwszy sygnał o rosnącej popularności płyty przyszedł z brytyjskiej rozgłośni BBC Classic. Podobno gdy radio zaczęło prezentować nagrania z “Officium” rozdzwoniły się telefony. Redakcja dostawała ich tysiące. Wkrótce album okazał się muzycznym wydarzeniem lat 90. a samych płyt sprzedano blisko 2 miliony.

W recenzji dot. “Officium” brytyjski Evening Standard obwieszczał, że to płyta, którą “wypełnia najpiękniejsza muzyka, jaka kiedykolwiek została nagrana”. Z kolei New York Observer pisał o “zniesieniu wszelkich podziałów między jazzem a klasyką, sferą sacrum a profanum, muzyką dawną a współczesną”.

Te zachwyty wcale nie były przesadzone. W 1993 roku połączenie muzyki dawnej ze współczesną improwizacją jazzową było rzadkością. Ta osobliwa fuzja stylistyczna była wynikiem spotkania Garbarka z angielskim kwartetem wokalnym The Hilliard Ensemble (David James, Rogers Covey-Crump, John Potter i Gordon Jones). W wyniku skrzyżowania żywych tonów saksofonu sopranowego ze statecznym śpiewem chóru wykonującego chorały gregoriańskie udało się stworzyć wspaniałe dzieło. 

Pomysł wyszedł od Manfreda Eichera. Garbarek wspominał w jednym z wywiadów:

“The Hilliard Ensemble planował zrealizować nagranie średniowiecznej, hiszpańskiej kompozycji Officium defunctorum jako samodzielne, wokalne dzieło. Eicher zaproponował wtedy, by stworzyć rodzaj muzycznego misterium gdzie precyzyjnie interpretowane utwory wokalne komentowałby dźwięk  jazzowego saksofonu. To był pomysł dziwny i nikt specjalnie nie spodziewał się, że poza eksperymentem brzmienia, coś więcej z tego wyniknie. Przy realizacji nie poddawałem się specjalnym inspiracjom, to był raczej  rodzaj muzycznego komentarza do wspaniałej sztuki wokalnej The Hilliard Ensemble. Było to dla mnie ogromne , twórcze wyzwanie”

“Officium” nagrano nie w studiu, lecz w ustronnym, średniowiecznym klasztorze św. Gerolda w Alpach. Akustyka tego miejsca – która w niezwykły sposób uformowała brzmienie i pogłos saksofonu – jest tu właściwie – jak często powtarzają krytycy – “szóstym muzykiem”.

“Ta muzyka porusza sumienie! Dźwięki saksofonu Garbarka są niczym wołanie na wieczorną modlitwę, czy medytację, bo tak należy traktować tę muzykę” – pisali krytycy.

Kontrast pomiędzy surowymi dźwiękami saksofonu, a łagodnym głosem chóru intryguje, zaciekawia i zachwyca niezmiennie do dziś. 

“Gdy pojawiły się propozycje koncertów, to dopiero zrozumiałem, że po prostu trafiliśmy w szczególny czas i specyficzne upodobania publiczności” – skromnie podsumował projekt Garbarek.  

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Dawid Podsiadło

01.06.2024-01.06.2024
Chorzów, Gdańsk, Poznań i inne

Dzień Dziecka 2024

Open’er Festival 2024

03.07.2024-03.07.2024
Gdynia

Jakub Józef Orliński & Aleksander Dębicz #LETSBaROCK

27.09.2024-27.09.2024
Bielsko-Biała, Gdańsk, Katowice i inne

Orange Warsaw Festival 2024

07.06.2024-07.06.2024
Warszawa

Sun Festival 2024

26.07.2024-26.07.2024
Kołobrzeg

SBM FFestival 2024

29.08.2024-29.08.2024
Warszawa

Bambie Thug

23.09.2024-23.09.2024
Poznań, Warszawa

CLOUT MMA 5

03.06.2024-03.06.2024
Gliwice, Katowice

Akademia Pana Kleksa na Żywo. Muzyczna Szkoła Wyobraźni

01.06.2024-01.06.2024
Wrocław

Warsaw Rocks: Scorpions, Europe & others

26.07.2024-26.07.2024
Warszawa

Rumours of Fleetwood Mac

31.08.2024-31.08.2024
Kraków

Sunset Square

08.08.2024-08.08.2024
Gdynia

Paloma Faith

31.05.2024-31.05.2024
Warszawa

6. Memoriał Ireny Szewińskiej

20.06.2024-20.06.2024
Bydgoszcz

Audioriver Festival 2024

12.07.2024-12.07.2024
Łódź

Małgorzata Ostrowska Legenda

15.10.2024-15.10.2024
Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Dąbrowa Górnicza i inne

We Will Rock You

01.06.2024-01.06.2024
Warszawa

Cyrk na wodzie WATERLAND Show Fontann

31.05.2024-31.05.2024
Gniezno, Inowrocław, Kutno i inne

Lenny Kravitz

21.07.2024-21.07.2024
Kraków, Łódź

Dawid Podsiadło

01.06.2024-23.06.2024

Dzień Dziecka 2024

01.01.1970-01.01.1970

Open’er Festival 2024

03.07.2024-06.07.2024

Orange Warsaw Festival 2024

07.06.2024-08.06.2024

Sun Festival 2024

26.07.2024-28.07.2024

SBM FFestival 2024

29.08.2024-29.08.2024

Bambie Thug

23.09.2024-24.09.2024

CLOUT MMA 5

03.06.2024-08.06.2024

Rumours of Fleetwood Mac

31.08.2024-31.08.2024

Sunset Square

08.08.2024-08.08.2024

Paloma Faith

31.05.2024-31.05.2024

6. Memoriał Ireny Szewińskiej

20.06.2024-20.06.2024

Audioriver Festival 2024

12.07.2024-14.07.2024

Małgorzata Ostrowska Legenda

15.10.2024-22.03.2025

We Will Rock You

01.06.2024-27.10.2024

Lenny Kravitz

21.07.2024-23.07.2024