Five Finger Death Punch rusza w trasę podczas której zaprezentuje się w Polsce! Gośćmi specjalnymi będą Lamb of God… i nie tylko! Sprawdź szczegóły koncertu.
Nie tylko Massive Attack, czyli o trip-hopie poza Bristolem
W kolejnym odcinku serii ponownie przenosimy się do Wielkiej Brytanii lat 90. Bristol, studenckie miasto w południowej Anglii, stał się w tamtym okresie centrum rodzącego się nowego stylu. Mimo że wielu znaczących artystów trip-hopowych pochodzi z innych miejsc, to właśnie z tym miastem najczęściej utożsamia się nurt znany jako trip-hop. Gatunek, który wyłonił się z soundsystemowych imprez, szybko stał się powiewem świeżości — początkowo czerpiąc inspiracje z dubu, a następnie rozszerzając swoje wpływy o jazz, soul, pop czy nawet industrial.
05.05.2026
Krzysztof Szyc
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Same utwory, często powolne i klimatyczne, skupiały się przede wszystkim na budowaniu specyficznej aury, a nie na klasycznej, zwartej formie piosenkowej. Mimo że gatunek nie rozwinął się w sposób szczególnie ekspansywny i przez długi czas balansował między undergroundem a mainstreamem, okazał się niezwykle inspirujący — jego wpływy można odnaleźć w wielu innych stylach muzycznych. Wystarczy posłuchać “Ray of Light” Madonny, pierwszych dwóch płyt Garbage czy twórczości takich artystów jak The Streets czy Gorillaz.
Do najbardziej znanych przedstawicieli nurtu zalicza się Massive Attack, Portishead i Tricky’ego. Bristolskie brzmienie bardzo szybko jednak rozlało się poza granice miasta i kraju, dlatego w tym tekście przyjrzymy się artystom, którzy — pozostając poza wspomnianą trójką — również odegrali istotną rolę w historii trip-hopu.
Morcheeba
Powstała w 1995 roku w Londynie Morcheeba jest przedstawicielem bardziej przystępnej formuły trip-hopu. W odróżnieniu od wielu innych zespołów, których utwory często ociekały mroczną atmosferą, brzmienie Morcheeby było bardziej zrelaksowane i wyciszone. Obok spokojnych hip-hopowych beatów znajdziemy tu inspiracje soulem i popem, a charakterystyczny głos Skye Edwards nadaje całości ciepły, niemal eteryczny wydźwięk. Postawienie na bardziej piosenkową formułę sprawiło, że grupa szybko zdobyła popularność także poza swoim nurtem. Debiutancki album “Who Can You Trust” z 1996 roku uznawany jest za klasykę trip-hopu, jednak to wydany dwa lata później “Big Calm” przyniósł zespołowi szerokie uznanie. Grupa działa do dziś, koncertując i nagrywając nowe płyty — ostatnia, “Escape The Chaos”, ukazała się w 2025 roku. Popularność, wpływ na scenę oraz swoista długowieczność sprawiają, że poza wspomnianą trójką Morcheeba należy do najważniejszych nazw nurtu.
Sneaker Pimps
Sneaker Pimps, podobnie jak Morcheeba, wydali swój debiutancki album w 1996 roku. Płyta “Becoming X” szybko stała się jednym z najbardziej ikonicznych wydawnictw gatunku, a single “6 Underground” i “Spin Spin Sugar” były szeroko obecne w radiu i telewizji. Mimo rozpoznawalności i uznania zespół nie uniknął porównań do bardziej popularnych formacji, takich jak Portishead czy Massive Attack, Sneaker Pimps potrafili połączyć trip-hopową aurę ze zgrabnie napisanymi piosenkami, których brzmienie momentami skręcało w stronę alternatywnego rocka. W tym kierunku zespół podążył również na kolejnych płytach, choć nie dorównały one sukcesowi debiutu, mimo pozytywnego odbioru krytyków. Wpływ na to miało odejście wokalistki Kelli Dayton w 1998 roku i przejęcie jej roli przez Chrisa Cornera, który chciał pójść pod prąd rosnącej popularności trip-hopowych zespołów z kobiecymi wokalami. Wraz z drugim założycielem, Liamem Howe’em, nagrali jeszcze dwa albumy przed rozpadem w 2006 roku. Po nim Corner skupił się na projekcie IAMX. Sneaker Pimps powrócili w 2019 roku, wydając dwa lata później album “Squaring The Circle”.
Lamb
Trzecia z kolei grupa, która zadebiutowała w 1996 roku. Lamb to pochodzący z Manchesteru duet, w którego skład wchodzą Andy Barlow i Lou Rhodes. Debiutancki album “Lamb” uznawany jest za ich najważniejsze dzieło, mimo że zespół ma na koncie siedem płyt, z których ostatnia, “The Secret of Letting Go”, ukazała się w 2019 roku. To właśnie z pierwszego krążka pochodzi utwór “Górecki”, wykorzystujący sample z twórczości polskiego kompozytora Henryka Mikołaja Góreckiego. Muzyka Lamb opiera się na kontraście między delikatnym wokalem Rhodes a eksperymentalną produkcją Barlowa, która często zbliża się do estetyki drum and bassu. Dzięki temu duet pokazywał bardziej dynamiczne i klubowe oblicze trip-hopu. Wskutek różnic artystycznych projekt został zawieszony w 2004 roku, by powrócić pięć lat później.
Polecamy na eBilet.pl
DJ Shadow
Ograniczanie twórczości DJ Shadowa wyłącznie do trip-hopu byłoby nie do końca sprawiedliwe, biorąc pod uwagę jej rozpiętość stylistyczną oraz wpływ na rozwój muzyki elektronicznej. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że ten amerykański producent odegrał ogromną rolę w kształtowaniu brzmienia gatunku. Jego debiutancki album “Endtroducing…..” (1996), zbudowany w całości z sampli, uznawany jest za przełomowe dzieło. Choć nie pochodzi z Wielkiej Brytanii, jego estetyka znacząco wpłynęła na trip-hopowe podejście do produkcji. Utwory DJ-a Shadowa pozbawione są klasycznych wokali i opierają się na narracji budowanej z fragmentów innych nagrań. Dzięki temu stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli muzyki sample-based. Jego wpływ wykracza daleko poza trip-hop i obejmuje szeroko pojętą elektronikę. Ostatni album, “Action Adventure”, ukazał się w 2023 roku.
UNKLE
UNKLE to brytyjski projekt Jamesa Lavelle’a, który pozostaje jego jedynym stałym członkiem od początku działalności w 1992 roku. Przez lata Lavelle chętnie współpracował z wieloma artystami. Jednym z nich był DJ Shadow, który współtworzył projekt w latach 1996–1999. Efektem tej współpracy był debiutancki album “Psyence Fiction” (1998). Na płycie pojawili się m.in. Mike D z Beastie Boys, Richard Ashcroft z The Verve, Thom Yorke z Radiohead, Jason Newsted z Metalliki czy Mark Hollis z Talk Talk. Obecność tak wielu rozpoznawalnych nazwisk zapewniła albumowi duży rozgłos, a sam projekt zapisał się w historii gatunku. Kolektywny charakter UNKLE stał się inspiracją dla późniejszych projektów, takich jak Gorillaz czy Brockhampton. Pod tym szyldem Lavelle wydał sześć albumów, z których ostatni ukazał się w 2019 roku.
Polecamy na eBilet.pl
DJ Krush
Pionier hip-hopu w Japonii, którego wpływ szybko wykroczył poza granice kraju. Nie będąc częścią ani brytyjskiej, ani amerykańskiej sceny, DJ Krush stworzył muzykę, która naturalnie wpisuje się w klimat trip-hopowej melancholii. Albumy takie jak “Meiso” czy “Milight” ugruntowały jego pozycję jako jednego z najważniejszych producentów muzyki instrumentalnej lat 90. W jego twórczości słychać wpływy jazzu, ambientu i dubu, często bez klasycznej struktury piosenkowej. Niejednokrotnie ociera się ona o lo-fi i awangardę. DJ Krush pokazuje globalny wymiar tej estetyki i bywa uznawany za pomost między trip-hopem a abstrakcyjnym hip-hopem. Jego kulturowe zaplecze stanowiło świeży element w świecie zdominowanym przez brytyjskie i amerykańskie produkcje. W dorobku ma trzynaście albumów studyjnych, natomiast poza nimi warto zwrócić uwagę na liczne EP-ki i mixtape’y, z których na szczególną uwagę zasługuje “Code 4109”.
Esthero
Esthero to kanadyjska wokalistka, która w połowie lat 90. zaprezentowała bardziej osobistą i wokalną odmianę trip-hopowej estetyki. Jej utwory mają często intymny, melancholijny charakter, ale są jednocześnie bardziej melodyjne i piosenkowe. Debiutancka płyta “Breath from Another” (1998) łączy elementy soulu, jazzu i elektroniki. Po jej wydaniu artystka zaczęła odchodzić od trip-hopu w stronę popu i R&B. Drugi album, “Wikked Lil Grrrls” (2005), ukazał się po siedmiu latach i mimo sukcesu komercyjnego spotkał się z bardziej mieszanym odbiorem krytyków. Zarzucano mu m.in. nadmierny eklektyzm i brak spójności. Mimo stosunkowo niewielkiej dyskografii Esthero pozostaje aktywna i chętnie współpracuje z innymi artystami. Co ciekawe, dziś kultowy debiut w momencie premiery okazał się finansową porażką, co doprowadziło do rozwiązania kontraktu z wytwórnią.
Archive
Na koniec artyści, których trudno jednoznacznie zamknąć w ramach trip-hopu. Archive nigdy całkowicie nie zerwało ze swoimi korzeniami, ale z czasem rozwinęło brzmienie o wiele innych wpływów. Zanim zespół zdobył popularność dzięki utworom takim jak “Again”, “Lights” czy “Controlling Crowds”, jego początki były silnie osadzone w estetyce trip-hopowej. Debiutancki album “Londinium” (1996) łączył mroczne bity, rap i atmosferyczne wokale, wyraźnie nawiązując do dokonań Massive Attack. Podobny kierunek obrano na kolejnej płycie “Take My Head” (1999). Dopiero na trzeciej płycie “You All Look the Same to Me” zespół skręcił w stronę bardziej progresywno-rockowego brzmienia, które stało się jego znakiem rozpoznawczym.
Przeczytaj też:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł













