Co łączy takich artystów jak Jane Seymour, Jesse Eisenberg, John Krasinski, Juliette Binoche, Kesha, Leelee Sobieski i Lisa Kudrow? Nie wszyscy są aktorami czy muzykami, ale – jeśli przeczytałeś tytuł – wiesz już, że każde z nich ma polskie korzenie. Jak głęboko sięgają? Kto z nich ma polskie obywatelstwo? Czyja matka urodziła się w Częstochowie? Wszystkiego dowiesz się z tego artykułu.
Muzyka do pracy i nauki. Jakie gatunki najlepiej wspierają koncentrację?
Gdy pierwszy raz przeczytaliśmy o słuchaniu muzyki podczas pracy, wydawało nam się to kiepskim pomysłem. Popełniliśmy błąd, który popełnia wiele osób – wybraliśmy nie taką muzykę, jak powinniśmy, a to sprawiło, że zamiast koncentracji, mieliśmy totalne rozproszenie. Okazuje się bowiem, że by muzyka pomagała w pracy i nauce, musi ona spełniać kilka warunków. W tym artykule opowiemy: jakiej muzyki słuchać podczas pracy czy nauki, a także dlaczego warto po nią sięgać i jakich efektów możemy się spodziewać.
20.04.2026
Klaudia Jaroszewska-Kotradii
Jak muzyka wpływa na twój mózg?
Pewnie zdajesz sobie sprawę z tego, że muzyka, której słuchasz, wpływa na twój nastrój. Trudno słuchać pozytywnych, radosnych piosenek, gdy płaczemy. A gdy jest nam dobrze – nie mamy ochotę na smętne utwory o nieszczęśliwej miłości. Ponadto muzyka może nasz nastrój zmieniać. Ile razy było tak, że słuchałeś czegoś, i z czasem zaczynał ci się udzielać nastrój danej piosenki?
Jak się okazuje, odpowiednio dobrana “ścieżka dźwiękowa naszego życia” może wpływać na stan naszego umysłu. Jedno z badań, które możesz znaleźć w czasopiśmie “Nature”, wykazało, że tempo słuchanej muzyki wpływa na aktywność fal mózgowych:
- muzyka w tempie 60-80 uderzeń na minutę (czyli spokojna) – wycisza nas, poprzez aktywację fal alfa i theta,
- muzyka w tempie 120-140 uderzeń na minutę (czyli znacznie szybsza) – stymuluje nasz mózg i poprawia koncentrację, poprzez aktywację fal beta i gamma,
- tempo 156 uderzeń na minutę – maksymalnie wpływa na nasze skupienie i koncentrację.
To, przy jakiej muzyce będzie ci się najłatwiej skupić, zależy jednak od twoich własnych uwarunkowań. Jeśli nie znosisz szybkiej muzyki – nie skupisz się przy niej. Jeśli zaś spokojniejsza cię usypia – także jej nie włączaj. Koniec końców musisz przetestować wszystko na sobie i znaleźć najlepsze dla siebie rozwiązanie. Ale spokojnie, pomożemy ci w tym już za chwilę, przedstawiając konkretne propozycje.
Jakie jeszcze korzyści daje słuchanie odpowiedniej muzyki podczas pracy lub nauki?
Muzyka wpływa nie tylko na poziom skupienia. Oprócz tego:
- może obniżać poziom stresu (szczególnie relaksacyjna i klasyczna muzyka, ale także utwory, które dobrze nam się kojarzą i wywołują pozytywne emocje) – obniża kortyzol (hormon stresu) średnio o 25%,
- może uspokajać pracę serca – zmniejsza tętno o 8-10 uderzeń na minutę (może także wpływać na jego rytm, HRV, który jest ważnym wskaźnikiem naszego zdrowia).
Jest jeszcze jedna ogromna zaleta słuchania muzyki w trakcie nauki lub pracy, gdy nie jesteśmy sami w pomieszczeniu / domu. Otóż muzyka wygłusza inne dźwięki, które przestają nas tak bardzo rozpraszać. Nie chodzi tutaj oczywiście o to, by włączać ją na cały regulator, a o to, że włączona muzyka (szczególnie na słuchawkach) sprawia, że dźwięki z otoczenia nie są dla nas tak słyszalne, bo są równie głośne lub cichsze od niej (np. stukanie w klawisze klawiatury, rozmowy współpracowników lub domowników czy wibracje telefonów). Dzięki temu nasz mózg skupia się na zadaniu, a nie skacze co rusz do nowych informacji.
Jakiej muzyki nie słuchać podczas pracy lub nauki?
Zacznijmy od tego, jakiej muzyki lepiej nie słuchać podczas nauki i pracy. Zdecydowanie tej, która ma tekst, bo… pewnie nie raz się przyłapiesz na śpiewaniu (choćby w głowie), zamiast na pracy / nauce. Tego typu muzyka najbardziej przeszkadza nam w:
- zadaniach językowych,
- zadaniach, które wymagają od nas zapamiętywania.
Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ… nie istnieje coś takiego jak multitasking. Mózg zamiast słuchać muzyki ze słowami i się uczyć, skacze z jednego na drugie. W efekcie niewiele pamiętamy i z uczonego materiału, i z piosenek, których słuchaliśmy. Słuchając utworów z tekstem, popełniamy więcej błędów i pracujemy / uczymy się wolniej. Nasze zdolności poznawcze spadają nawet o 12-18%.
Muzyka ambientowa, która święci triumfy na playlistach “na skupienie”, nie jest dla tego skupienia tak dobra, jak ją malują. Badanie z czasopisma “PLOS ONE” wykazało, że ambientowe utwory wcale nie poprawiają koncentracji.
Jakiej muzyki słuchać podczas nauki i pracy?
Jak wspomnieliśmy, musisz dobrać odpowiednie dla siebie tempo muzyki, która nie ma słów. Według badaczy:
- do zadań wymagających głębokiego skupienia powinieneś wybrać tempo 60-80 BPM (uderzeń na minutę),
- podczas wykonywania monotonnych i powtarzalnych zadań lepiej zaś postaw na tempo 120-140 BPM (taka muzyka działa jak remedium na zmęczenie umysłowe).
A teraz pora na konkretne przykłady.
Muzyka klasyczna a nauka i praca
Jeśli chodzi o muzykę klasyczną, mamy do czynienia z tzw. Efektem Mozarta. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w 1993 roku zauważyli, że słuchanie muzyki klasycznej (w tym barokowej), a zwłaszcza Wolfganga Amadeusa Mozarta, nieznacznie poprawia zdolności przestrzenne i inteligencję ogólną. Nieznacznie, bo współczynnik inteligencji wzrasta o niecałe dwa punkty. Efekt jest również krótkotrwały (co najwyżej po godzinie znika).
Czy więc jest sens takiej muzyki słuchać podczas nauki lub pracy? I tak, i nie.
Jeśli będziesz wierzył w to, że słuchanie Mozarta (tudzież innego klasycznego kompozytora) będzie miało wpływ na efekty (np. poprawiając je), tak właśnie może się stać. Będzie to działać na zasadzie placebo (tak, jak z witaminą C na ból głowy, gdy pacjent wierzył, że dostał lek zwalczający tenże ból). Nikt ci tego nie zabrania, a nawet zachęcamy, bo – jak mówi powiedzenie – jak coś jest głupie i działa, to nie jest głupie.
Z drugiej strony jednak naukowcy dowiedli, że muzyka klasyczna może:
- poprawiać czujność (czyli nie zasypiamy nad trudnym, nudnym czy mozolnym zadaniem),
- stymulować mózg oraz poprawiać zdolność do przetwarzania informacji,
- obniżać tętno i pomagać w wejściu w stan relaksacji (owszem, mogłoby to nas usypiać, ale w sytuacji, w której stresujemy się np. trudnym egzaminem, pomoże nam to w uspokojeniu się, a co za tym idzie – lepszym przygotowaniu się do tego egzaminu, co zaś przełoży się na lepszy jego wynik),
- poprawiać pamięć (być może chodzi tu o tworzenie połączenia – gdy wyobrazisz sobie, jak słuchałeś tej muzyki, a nawet usłyszysz ją we własnej głowie, będzie ci łatwiej przypomnieć sobie ważne informacje, których się nauczyłeś).
Warto też słuchać muzyki klasycznej tak po prostu, ponieważ ma ona pozytywny wpływ na zdolności poznawcze zarówno dzieci, jak i dorosłych. Dzięki niej:
- poprawiamy skupienie (muzyka klasyczna nie jest prosta. Złożoność melodii, warstw dźwiękowych i instrumentów sprawia, że musimy się w nią naprawdę wsłuchać),
- elementy kontrapunktu i polifonii, które często taka muzyka zawiera, stymulują rozwój umiejętności myślenia abstrakcyjnego oraz analizy,
- rozwijamy pamięć (potrzebna podczas nauki) i koncentrację (potrzebna zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym).
Muzyka lo-fi – czym jest i jak wpływa na skupienie?
Lo-fi (od angielskiego low fidelity, czyli niska dokładność) to termin opisujący sposób nagrywania muzyki. Utwory są celowo niedoskonałe. W ich tle jest charakterystyczny szum wraz z trzaskami. Za twórców tej estetyki uznaje się m.in. Beach Boys, The Rolling Stones i Buddy’ego Holly. Dziś lo-fi kojarzy się przede wszystkim z animowaną postacią Lo-fi Girl – kanałem na YouTube z ponad 15 milionami subskrybentów, przy którym miliony ludzi na całym świecie uczą się i pracują każdego dnia.
Ale czy to tylko trend, czy skuteczność słuchania muzyki lo-fi podczas nauki bądź pracy została potwierdzona naukowo?
Trochę jedno i drugie. Z pewnością jest to trend, który nie słabnie. Ale jednocześnie badanie z 2023 roku porównało wpływ lo-fi, muzyki klasycznej i ciszy na wyniki testów wśród uczniów. Lo-fi poprawiło wyniki w sposób znaczący – choć nieznacznie gorszy niż muzyka klasyczna – co sugeruje, że może być realną alternatywą dla Mozarta podczas nauki.
To, co sprawia, że lo-fi tak dobrze sprawdza się jako muzyka w tle, wynika wprost z jej “wad”. Wolne tempo lo-fi obniża poziom kortyzolu i wywołuje stan relaksacji. Te wszystkie trzaski i szumy, które ktoś mógłby uznać za usterkę, w rzeczywistości tworzą brzmienie, które nie domaga się naszej uwagi. Według tzw. hipotezy nastroju i pobudzenia (Mood-Arousal Hypothesis), lo-fi pomaga znaleźć optymalny poziom skupienia – nie za niski (żeby nie zasnąć) i nie za wysoki (żeby nie tańczyć przy biurku) – co sprzyja wejściu w stan flow podczas pracy czy nauki.
Za to badanie opublikowane w “PMC” wykazało, że instrumentalne lo-fi nie pogarszało wyników w żadnym z badanych zadań poznawczych, w przeciwieństwie do muzyki z tekstem, która wyraźnie obniżała zdolności zapamiętywania i rozumienia tekstu (to już wiesz, prawda?).
Jest jeszcze jeden bonus, szczególnie dla tych, którzy uczą się lub pracują pod presją. Badanie przeprowadzone na grupie 76 studentów wykazało, że słuchanie lo-fi znacząco obniża poziom lęku związanego z tą właśnie nauką bądź pracą. Uczestnicy relacjonowali, że muzyka przerywa natrętne myśli i sprzyja relaksacji.
Muzyka z gier, filmów i seriali do pracy lub nauki
Choć prawdopodobnie to właśnie one – gry, filmy i seriale – odciągają cię od nauki czy pracy (szczególnie z domu), mogą one bardzo pomóc w osiągnięciu skupienia, które pozytywnie wpłynie na efekty wykonywanego zadania.
Muzyka do gier jest zaprojektowana specjalnie po to, by stanowić tło podczas skupionej aktywności. Ma ona za zadanie utrzymywać zaangażowanie gracza. Innymi słowy, kompozytorzy gameplayowi od lat rozwiązują dokładnie ten sam problem, z którym my mierzymy się przy biurku: jak stworzyć muzykę, która wspiera koncentrację, ale nie staje się jej wrogiem?
Efekt jest przewidywalny i – co ważne – zamierzony. Badania wykazały, że muzyka w tle sprawia, że gracze lepiej się skupiają i łatwiej im… grać dłużej z pełną koncentracją. Muzyka wpływa bezpośrednio na funkcje mózgu związane z uwagą, zapamiętywaniem i nastrojem. Czemu nie przełożyć tego na naukę i pracę?
Dokładnie ta sama logika działa w przypadku muzyki filmowej i serialowej. Ścieżki dźwiękowe do filmów są komponowane z myślą o tym, by utrzymywać uwagę widza i wpłynąć na jego emocje.
Analiza ponad 1200 playlist do pracy i nauki na Spotify wykazała, że wśród najpopularniejszych albumów dominują właśnie ścieżki dźwiękowe. Interstellar, Westworld czy Gra o Tron regularnie lądują w czołówce.
Muzyka filmowa i serialowa spełnia te same kryteria, co każda dobra muzyka do pracy: jest instrumentalna, ma wyraźną strukturę rytmiczną i nie domaga się twojej pełnej uwagi, jednocześnie wpływając pozytywnie na jej utrzymaniu na wykonywanym zadaniu czy przyswajanym materiale. Musisz jednak uważać, by nie wybrać zbyt emocjonalnej ścieżki dźwiękowej, bo zamiast się uczyć, będziesz przeżywał wewnętrzne konflikty. Tak samo uważaj na muzykę z filmów, które uwielbiasz i które znasz na pamięć, bo wpadniesz w pułapkę. Zamiast skupić się na zadaniu, będziesz we własnej głowie oglądał oczyma wyobraźni tę konkretną produkcję.
Najlepiej więc sięgnąć po muzykę z filmów, seriali czy gier, których nie znasz.
Wpływ muzyki binauralnej i izochronicznej na naukę i pracę
Zjawisko binauralnych uderzeń jako pierwszy opisał Heinrich Wilhelm Dove, fizyk i meteorolog, jeszcze w 1839 roku. Jednak dopiero niedawno nauka zaczęła się im przyglądać bliżej, sprawdzając ich wpływ na nasze organizmy.
Jak działa muzyka binauralna? Mechanizm jest stosunkowo prosty. Podczas słuchania muzyki na słuchawkach (bez nich nie da się tego zrobić):
- do prawego ucha trafia ton o częstotliwości np. 400 Hz,
- a do lewego np. 404 Hz.
Mózg sam tworzy trzeci, wyobrażony dźwięk, o częstotliwości równej różnicy między nimi, czyli 4 Hz. To właśnie uderzenie binauralne. Poszczególne częstotliwości mają odpowiadać różnym stanom umysłu:
- theta (4–7 Hz) to głęboki relaks,
- fale alfa (8–12 Hz) to relaksacja i nauka,
- beta (13–30 Hz) to skupienie i czujność,
- fale gamma (powyżej 30 Hz) to zaś najszybsze fale mózgowe (najwyższa aktywność mózgu).
Pulsy izochroniczne działają inaczej. Jest to jeden regularny, przerywany w równych odstępach dźwięk, który nie wymaga słuchawek. Izochroniczne tony działają na zasadzie synchronizacji fal mózgowych, czyli regularny puls sprawia, że dominująca aktywność mózgu dostosowuje się do podanej częstotliwości.
A co na ten temat mówi nauka? Cóż, naukowcy nie są tutaj zgodni, dlatego – pomimo tego, co tu przeczytasz – przetestuj oba dźwięki na sobie i sprawdź, który z nich (o ile którykolwiek) ci pomoże.
Badanie opublikowane w Scientific Reports w 2024 roku wykazało, że codzienna ekspozycja na dźwięki binauralne o częstotliwości 6 Hz przez miesiąc (po 10 minut dziennie) zwiększyła u badanych poziom uwagi i koncentracji, co potwierdziły pomiary aktywności mózgu.
Inne badanie wykazało, że dźwięki gamma (40 Hz) zmniejszały rozproszenie uwagi i sprzyjały skupieniu.
W przypadku tonów izochronicznych wyniki są podobnie obiecujące: badanie z udziałem 60 uczniów wykazało, że 10-minutowa sesja izochroniczna znacząco poprawiła wyniki testów koncentracji, a najskuteczniejsze okazały się fale gamma (30–100 Hz).
Za to badanie opublikowane w Scientific Reports w 2023 roku – przeprowadzone na ponad 1000 uczestników – wykazało odwrotny efekt: słuchanie dźwięków binauralnych w domu, podczas wykonywania zadań poznawczych, pogorszyło wyniki zamiast je poprawić. A przegląd systematyczny z tego samego roku pokazał, że wyniki badań nad binauralnymi uderzeniami są ze sobą sprzeczne i trudno je porównywać, bo naukowcy stosują bardzo różne metody i częstotliwości.
Biały, różowy i brązowy szum – jak wpływają na koncentrację?
Może cię zaskoczyć, że jedna z bardziej obiecujących opcji do pracy i nauki to… właściwie nie muzyka, a równomierny szum bez melodii. Jest jedno “ale”: szumy są różne i trzeba wybrać odpowiedni. Przyjrzyjmy się trzem:
- biały szum to równomierna mieszanka wszystkich częstotliwości dźwięku (coś na zasadzie dźwięku źle nastawionego radia),
- różowy jest łagodniejszy (z naciskiem na niższe tony, brzmi trochę jak deszcz),
- brązowy (zwany też czerwonym) jest jeszcze głębszy i miększy (często porównywany do szumu wodospadu lub silnika samolotu).
W badaniu sprawdzającym wpływ różnych rodzajów szumu na wydajność pracy spośród wszystkich trzech typów to właśnie różowy szum jako jedyny dał istotnie lepsze wyniki w teście ciągłej uwagi.
Metaanaliza z 2024 roku obejmująca 13 badań z udziałem 335 uczestników wykazała, że biały i różowy szum poprawiają wyniki kognitywne u dzieci i dorosłych z ADHD lub podwyższonymi objawami ADHD. Za to u osób bez ADHD ten sam szum pogarszał wyniki.
Dźwięki natury i ambient = spokój i koncentracja?
Szum morza, deszcz za oknem czy śpiew ptaków działają na nas inaczej niż muzyka – uspokajają i koją.
Zgodnie z teorią przywracania uwagi (Attention Restoration Theory), naturalne środowiska dźwiękowe mają właściwości restoratywne, czyli pomagają uzupełniać wyczerpane zasoby poznawcze i redukować zmęczenie umysłowe. Badanie z 2023 roku wykazało, że zarówno odgłosy ptaków, jak i dźwięk płynącej wody przyspieszają regenerację po stresie.
Jest jeszcze muzyka ambientowa, która ma naśladować trochę dźwięki otoczenia. Jest spokojna i nie ma słów, na czym nam zależy. Sprawdza się najlepiej przy pracy twórczej i tej wymagającej długotrwałego skupienia. Wypełnia ciszę na tyle, by maskować rozpraszające dźwięki z otoczenia.
Gdzie szukać muzyki poprawiającej skupienie podczas pracy lub nauki?
Jeśli nie chcesz spędzać pół godziny na komponowaniu własnej playlisty przed każdą sesją nauki, to doskonale cię rozumiemy. Na szczęście nie musisz. Gotowe rozwiązania są dostępne na… kliknięcie myszki.
Na Spotify, YouTube i Apple Music wystarczy wpisać “focus music”, “study playlist” lub “lo-fi beats”. Wyskoczą ci setki godzin muzyki ułożonej w konkretne playlisty przez ludzi, którzy sami z niej korzystają. To darmowe i szybkie rozwiązanie, ale musisz uważać na to, że muzyka, która pomaga twórcy playlisty, niekoniecznie pomoże tobie. Dlatego zanim zaczniesz wykonywać zadanie wymagające skupienia, sprawdź, czy utwory:
- na pewno nie mają słów,
- odpowiadają ci brzmieniem.
Ciekawą kategorią są aplikacje generujące muzykę algorytmicznie, zaprojektowane specjalnie pod skupienie. Dwie najbardziej znane to Brain.fm i Endel. Choć obie działają na podobnej zasadzie, różnią się zarówno podejściem, jak i zapleczem naukowym.
- Brain.fm – w 2024 roku w prestiżowym piśmie “Communications Biology” (wydawanym przez “Nature”) ukazało się recenzowane badanie potwierdzające, że opatentowana technologia Brain.fm angażuje sieci mózgowe odpowiedzialne za uwagę i kontrolę poznawczą, co przekłada się na dłuższe utrzymanie skupienia przy mniejszym wysiłku. Aplikacja umożliwia wybór gatunku muzycznego (lo-fi, ambient, klasyczna, elektroniczna) i dostosowanie intensywności efektu (w tym specjalny tryb dla osób z ADHD).
- Endel działa trochę inaczej. Jego algorytm generuje personalizowane dźwięki na podstawie sygnałów kontekstowych, takich jak rytm dobowy, pora dnia, pogoda i tętno użytkownika. Nie ma jednak pewności co do faktycznego wpływu tychże dźwięków na pracę mózgu.
- Jeśli szukasz darmowej alternatywy z dużą możliwością personalizacji, warto zajrzeć do myNoise – generatora szumów i dźwięków natury, który pozwala miksować własne środowisko dźwiękowe (deszcz, kawiarnia, las, biały szum) z niezwykłą dokładnością.
Przeczytaj też:
Testuj różne opcje, bo każdy mózg jest inny
W artykule przywołaliśmy wiele badań, ale koniec końców musisz pamiętać, że każdy mózg jest inny. To, co dla jednej osoby jest idealnym dźwiękiem do pracy w skupieniu, dla innej jest niemalże torturą. Różowy szum pomaga osobom z ADHD, ale może przeszkadzać pozostałym. Muzyka klasyczna relaksuje jednych i usypia drugich. Lo-fi Girl ma 14 milionów subskrybentów i pewnie tyle samo osób, którym ta muzyka zupełnie nie pasuje.
Dlatego zamiast przepisywać ci gotową receptę, zachęcamy do eksperymentowania. Przez tydzień włącz coś innego niż zwykle i obserwuj siebie, np. odpowiadając sobie na te pytania:
- czy łatwiej ci wchodzić w skupienie?
- czy mniej rozpraszasz się dźwiękami z otoczenia?
- czy po dwóch godzinach pracy lub nauki jesteś mniej zmęczony?
Warto też pamiętać, że różne zadania mogą wymagać różnej muzyki i to też jest w porządku. Dlatego nie zamykaj się na inne gatunki, gdy podpasowała ci np. muzyka klasyczna, bo może się okazać, że podczas wypełniania tabelek dużo lepiej sprawi się Lo-fi.
Innymi słowy: testuj, sprawdzaj i szukaj dźwięków, które ci pomogą w pracy lub nauce w skupieniu. Na pewno takie znajdziesz.
Źródła:
[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Mozarta (dostęp z dnia 3.04.2026)
[2] https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/neurologia/jaka-muzyka-poprawi-koncentracje-naukowcy-odkryli-klucz-do-lepszej-nauki-i-pracy-aa-tsAQ-woqG-Mw1W.html (dostęp z dnia 3.04.2026)
[3] https://www.scirp.org/journal/paperinformation?paperid=128453 (dostęp z dnia 3.04.2026)
[4] https://davidwilliamrosales.com/2023/10/27/does-lofi-help-you-study/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[5] https://oxsci.org/the-science-behind-lo-fi-beats/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[6] https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/02673843.2024.2388787 (dostęp z dnia 3.04.2026)
[7] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10162369/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[8] https://ijrpr.com/uploads/V5ISSUE7/IJRPR31637.pdf (dostęp z dnia 3.04.2026)
[9] https://www.orionacademy.org/is-video-game-music-the-key-to-improving-concentration/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[10] https://www.popsci.com/science/do-binaural-beats-work-focus/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[11] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5233742/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[12] https://www.nature.com/articles/s41598-024-68628-9 (dostęp z dnia 3.04.2026)
[13] https://cognizancejournal.com/vol5issue3/V5I321.pdf (dostęp z dnia 3.04.2026)
[14] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10198548/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[15] https://www.nature.com/articles/s41598-023-38313-4 (dostęp z dnia 3.04.2026)
[16] https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/00139165231174622 (dostęp z dnia 3.04.2026)
[17] https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0360132325010455 (dostęp z dnia 3.04.2026)
[18] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38428577/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[19] https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7986458/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
[20] https://cdn.brain.fm/pdfs/Press%20Release%20-%20Brain.fm%20Peer%20Reviewed%20Study.pdf (dostęp z dnia 3.04.2026)
[21] https://earlystagemarketing.com/endel-vs-brainfm/ (dostęp z dnia 3.04.2026)
Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.













