Już wkrótce Chelsea Wolfe opanuje stolicę naszego kraju za sprawą trasy koncertowej "The Dark". W oczekiwaniu na wydarzenie, przybliżamy jej twórczość.
Głos pod ochroną. Backstreet Boys dołączają do gwiazd walczących z AI
Kolejni artyści dołączają do walki z AI. Członkowie zespołu Backstreet Boys złożyli wniosek o objęcie swoich głosów ochroną znaku towarowego. Wcześniej zrobili to także Lionel Richie i Taylor Swift.
29.06.2026
Mateusz Knyrek
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Artyści walczą z AI
Kolejni artyści dołączają do walki z AI oraz wykorzystywaniem ich wizerunku i pracy. Odkąd rozwinęła się technologia AI, branża, w której działają twórcy, przypomina Dziki Zachód. Regulacje prawne nie nadążają za nowinkami technologicznymi, a system nie radzi sobie z ochroną twórców. Oprócz przypadków zarabiania na cudzej własności intelektualnej stale rośnie także zagrożenie deepfake’ami i dezinformacją. Wielu artystów, nie czekając na przedłużające się procesy legislacyjne, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.
Członkowie zespołu Backstreet Boys złożyli wniosek o objęcie swoich głosów ochroną znaku towarowego. Zastrzeżona ma zostać fraza “Hi, we’re Backstreet Boys” (“Cześć, jesteśmy Backstreet Boys”). O wniosku złożonym 24 czerwca do Urzędu Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych (USPTO – United States Patent and Trademark Office) jako pierwszy poinformował prawnik Josh Gerben z Gerben IP.
Kolejne wnioski napływają do USPTO
We wniosku znalazło się nagranie audio, na którym możemy usłyszeć członków zespołu wykrzykujących jednocześnie zacytowaną wcześniej frazę. Zazwyczaj ze znakiem towarowym spotykamy się w przypadku nazwy lub logo. Objęcie nim dźwięku wciąż jest rzadkością, jednak ostatnio zyskuje na popularności. Niedawno inne gwiazdy również złożyły podobne wnioski.
11 czerwca Lionel Richie poprosił o objęcie znakiem towarowym między innymi fragmentu jednego ze swoich utworów – “Hello, is it me you’re looking for?”. Niedługo potem w jego ślady poszła Taylor Swift, która już wcześniej zastrzegała fragmenty swoich tekstów. Tym razem wnioskowała o objęcie ochroną frazy “Hey, it’s Taylor”. Także aktor zastrzegł swoje “Alright, alright, alright“.
Wśród znanych dźwięków objętych ochroną znaku towarowego znajduje się na przykład ryczenie lwa studia Metro-Goldwyn-Mayer (MGM) czy charakterystyczny dźwięk towarzyszący logo Netflixa podczas uruchamiania serialu.
Polecamy na eBilet.pl
Ochrona nie dla wszystkich?
Sam znak towarowy ma chronić także konsumentów, którzy mogliby zostać wprowadzeni w błąd co do pochodzenia dzieła lub produktów. Frazy takie jak “Hi, we’re Backstreet Boys” czy “Hey, it’s Taylor” wydają się zabezpieczeniem przed reklamowaniem różnych produktów lub usług przez osoby podszywające się pod artystów. Dlatego też objęcie ochroną znaku towarowego konkretnej frazy wraz z ich głosem, może nie być możliwe w przypadku wszystkich artystów.
Składający wniosek będą musieli wykazać, że wielokrotnie używali danej frazy oraz że stanowi ona część ich marki. Obecnie wiele uwagi skupia się także na ustawie NO FAKES, która zyskuje poparcie w amerykańskim Kongresie, zarówno wśród Demokratów, jak i Republikanów. Ustawa zakazywałaby cyfrowych replik czyjegoś głosu lub wizerunku i wymagałaby od platform technologicznych usuwania takich treści. Jako prawo federalne obowiązywałoby na terenie całych Stanów Zjednoczonych, które – jako dominującym gracz – w obszarze technologii i przemysłu kulturowego mogłyby wyznaczyć kierunek także dla innych państw. Pojawiły się jednak liczne głosy sprzeciwu. Ich autorzy uważają, że taka ustawa godzi w wolność słowa i stoi w sprzeczności z Pierwszą Poprawką do Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Poprzedni artykuł











