Kategorie
eBilet

Ciekawostki

Epitaph Records. Jak mały punkowy label podbił świat?

Fot. PAP/EPA/ MARKUS HEINE

W kolejnym artykule o kulisach legendarnych wytwórni tym razem parę słów o kultowej punkowej wytwórni Epitaph Records, która utrzymuje się na rynku od ponad 40 lat pomimo porażek i… wielkich sukcesów. To opowieść o labelu, który mając skromne początki potrafił robić rzeczy niemożliwe a mimo to przez ten długi czas nie zatracił swojego ducha.

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Sam wydam swoją płytę

Epitaph Records od samego początku jest związane z formacją Bad Religion i jej gitarzystą Brettem Gurewitzem. On sam, w myśl punkowych idei, postanowił nie płaszczyć się przed ważniakami z dużych koncernów płytowych, by chociaż łypnęli okiem na jego twórczość. W związku z tym powołał własną wytwórnię, by niezależnie wydawać muzykę swojego zespołu. Pierwsze dema i debiut Bad Religion odniosły duży sukces na punkowej scenie LA, a sam zespół zaczął być postrzegany jako kluczowy w rozwoju sceny emo, hardcore i pop punk. 

Entuzjazm nieco osłabł, gdy przy okazji drugiej płyty, “Into The Unknown”, zespół zdecydował pójść w stronę rocka progresywnego. Eksperyment nie do końca się udał, pozostawiając swój drugi album jako czarną owcę w swojej dyskografii, o której większość fanów wolałaby zapomnieć. Wspomnienie o progrockowych korzeniach nie jest jednak przypadkowe. Założyciel Epitaph przed punkową zajawką był wielkim entuzjastą rocka progresywnego, a swój label nazwał na cześć kultowego utworu King Crimson.

Powrót na wcześniej wytyczoną ścieżkę

Po feralnym drugim albumie zespół się rozszedł, a wraz z nim wytwórnia. Gurewitz w tamtym czasie wybudował swoje studio nagraniowe Westbeach Recorders, które później służyło jako pierwsze biuro Epitaph. Gitarzysta w tym okresie zmagał się z uzależnieniem od narkotyków, które prześladowało go w różnych okresach życia i wpływało na działalność Epitaphu. Sprawy ruszyły naprzód, gdy w roku 1987 Bad Religion się reaktywowało, a wraz z nim wytwórnia. Gurewitz, będąc po odbyciu terapii odwykowej, zaczął powoli rozszerzać działalność labelu poza nagrania jego macierzystej grupy. 

Pierwszym albumem innej kapeli był debiut punkowego girls bandu L7, po pewnym czasie dołączyli również The Vandals z młodym Joshem Freesem za bębnami. Płytą, która odbudowała reputację Bad Religion i Epitaphu, był trzeci krążek, “Suffer”, z 1988 roku. Bardzo szybkie hardcore’owe utwory połączone z melodyjnością, która później stanie się domeną pop punku, stały się punktem odniesienia dla sceny punkowej w tamtym czasie, a Bad Religion stali się symbolem nowego podejścia.

Halo! Tu się tworzy scena!

Wraz z własnym studiem nagraniowym, mocną pozycją w undergroundzie i labelem Bad Religion mieli wszystko, by móc tworzyć scenę, której szyldem miało być Epitaph. Wytwórnia nie tylko wydawała utwory zespołów, ale też tworzyła nad nimi pewien parasol, który zaczynał spajać scenę. Zaczęło pojawiać się coraz więcej zespołów, które chciały być tego częścią, i tak do labelu dołączyli min. NOFX, Pennywise, Rancid i The Offspring. 

Tym co odróżniało niezależną wytwórnię od dużych koncernów było to, że osoby z wytwórni nie musiały specjalnie szukać zespołów, tylko po prostu je znały, bo były częścią tej sceny. Formacje będące w Epitaph miały wolność artystyczną, często grały razem koncerty, a sama działalność bardziej opierała się na zasadzie relacji niż rywalizacji i maksymalizacji zysku. Początek lat 90. to sukcesywny rozwój karier Epitaphowych zespołów i stawanie się coraz poważniejszym brandem w undergroundzie. Młode dzieciaki zafascynowane punkiem sięgały po nieznane kapele, ponieważ miały stempel Epitaph.

Wielkie przełomy i trudne decyzje

Rok 1994 to rok kulminacyjny pod wieloma względami i przełomowy dla całej kalifornijskiej sceny i wytwórni. Przede wszystkim ogromnym sukcesem okazuje się wydany przez wytwórnię Reprise album “Dookie” Green Daya, który znacząco zwiększa popyt na pop punkowe granie. A tego Epitaph miało pod dostatkiem. W tym roku z jego stajni wychodzą “Punk In Drublic” NOFX oraz “Let’s Go” Rancid, które odpowiadają na masowy popyt punkowego grania i stają się wielkimi hitami wychodzącymi poza undergroundowy półświatek. 

Sam przełom nastąpił również w Bad Religion, które po długich latach przebiło się do mainstreamu za sprawą krążka “Stranger Than Fiction”, który został wydany… poza Epitaph… oraz bez Gurewitza. Gitarzysta odszedł chwilę po nagraniu płyty, tłumacząc, że równoczesny rozwój labelu i kapeli sprawia, że brakuje mu uwagi i czasu. Wybrał więc swoją wytwórnię, argumentując, że zespołowi łatwiej będzie znaleźć nowego gitarzystę niż jemu kogoś, kto prowadziłby biznes. Co ciekawe, sam Gurewitz był przychylny temu, by zespół podpisał kontrakt z Atlanticem, jednak w głębi duszy liczył, że zostanie przy jego wytwórni. W tym momencie Brett przestał być gitarzystą prowadzącym label, tylko stał się jego pełnoprawnym szefem.

Sufit, którego już nikt nie przebije

Może paradoksalnie dobrze się stało, ponieważ niewielki label musiał się przyszykować na wiekopomny sukces przebijający dokonania Pennywise i NOFX. Trzeci album The Offspring, “Smash”, po dziś dzień przebił wszystkie sufity, jeśli chodzi o to co można osiągnąć w ramach niezależnej wytwórni. Płyty zaczynają się sprzedawać w zastraszającym tempie, na początku w tysiącach, a później w milionach. Dodatkowo single “Come Out and Play” i “Self Esteem” regularnie były grane w MTV. Według szacunków nakład płyty wyniósł 11 milionów sprzedanych egzemplarzy, co jest niepobitym do dziś rekordem albumu wydanego przez niezależną wytwórnię. 

W chwili tego komercyjnego szaleństwa w Epitaph pracowało… 10 osób, a kolejne kopie “Smash” wypełniały każdy możliwy centymetr kwadratowy. By sfinansować dalsze tłoczenia, Gurewitz musiał zastawić dom, a płyt sprzedawało się więcej, niż wytwórnia mogła wyprodukować. Ten intensywny rok Brett przypłacił zdrowiem psychicznym i powrotem do nałogów. Po latach przyznawał, że nie udźwignąłby tego wszystkiego, gdyby pozostał w Bad Religion.

Sukces potrafi zabić

Sukces The Offspring i pozostałych zespołów sprawił, że wokół labelu zaczęły kręcić się duże wytwórnie, które chciały podkupić jego know-how. On sam regularnie odrzucał oferty majorsów, mimo bardzo lukratywnych propozycji. Trudniej było utrzymać zespoły, które zaczęły być kuszone większymi kontraktami, z którymi Epitaph, mimo sukcesu, nie miało szansy konkurować. I tak Rancid przeszli do Epic, a żyła złota, The Offspring, podpisała kontrakt z Columbią. 

Członkowie zespołu przyznawali, że chcieli pozostać w Epitaph, jednak bali się, że przeczołgany sukcesem i nałogami Gurewitz potraktuje ich jako swoje aktywo. Z kolei Brett uważał, że zespół podjął czysto biznesową decyzję, by spieniężyć swoją popularność. Paradoksalnie wielki sukces wytwórni w roku 1994 niemalże doprowadził do jej końca, ponieważ nie udało się utrzymać najważniejszych zespołów, które przynosiły dochody a Gurewitz nigdy nie miał ambicji, by stać się kolosem. Jednak, by przetrwać, musiał zacząć myśleć przedsiębiorczo.

Historia zatacza koło…po raz drugi!

Mimo tych problemów Epitaph przetrwało, jednak musiało nieco inaczej podejść do swojej działalności. Ważnym elementem było uruchomienie siostrzanego labelu ANTI-, który pozwolił na wydawanie muzyki innej niż punk rock. I tak w jego katalogu pojawili się tacy artyści jak Tom Waits czy Nick Cave. Dodatkowo wraz z Timem Armstrongiem z Rancid założył Hellcat Records, skupione na punkowych kapelach skręcających bardziej w stronę folku i ska. W 2001 roku historia zatacza koło. Brett Gurewitz wraca do Bad Religion, a Bad Religion wraca do Epitaphu. 

Swoisty powrót do korzeni zwiastował nadejście dobrego czasu i tego, na czym wytwórnia powinna się skupić, czyli na mocnym A&R-ze i szukaniu świeżych perełek w undergroundzie, nie ograniczając się tylko do punku. I tak w latach 2000. Epitaph odegrało ważną rolę w tworzeniu takich scen jak metalcore czy emo, odkrywając takie zespoły jak Every Time I Die, Parkway Drive, Bring Me The Horizon, Converge czy From First To Last. To było bardzo ważne, by label nie stał się skansenem kalifornijskiego punk rocka, tylko cały czas trzymał rękę na pulsie. 

W epicentrum wydarzeń

Wytwórni udało się przetrwać zmiany na rynku technologicznym, pozostając cały czas praktycznie niezależną, korzystając z dystrybucji innych wytwórni. Epitaph stało się symbolem tego, jak działa niezależna wytwórnia. Zasada Gurewitza zawsze brzmiała: “od muzyków dla muzyków”. Stąd przewaga nad majorsami, których decydenci często siedzą oderwani od tego, co w trawie piszczy, a Epitaph cały czas pozostaje w epicentrum wydarzeń. 

Kluczowe do przetrwania było robienie tego, co label potrafił najlepiej. I tak ponad 30 lat temu dzięki wytwórni wypłynęły Offspring, NOFX i Pennywise, tak ostatnio pojawiały się tam takie nazwy jak Sleep Theory, Drain, Touché Amoré czy The Garden. Połączenie klasycznych zespołów z nowymi kapelami, a także przetrwanie wielkiego hitu w postaci “Smash” sprawiło, że Epitaph Records od ponad 40 lat jest jedną z najbardziej legendarnych niezależnych wytwórni w historii.

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Swae Lee

16.11.2026-16.11.2026
Warszawa

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-02.04.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

WWOFF

26.11.2026-26.11.2026
Warszawa

Roztańczony PGE Narodowy 2026

10.10.2026-10.10.2026
Warszawa

Virtual Vibes

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

Too Many Zooz

06.02.2027-06.02.2027
Wrocław

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Night Tempo

25.02.2027-25.02.2027
Warszawa

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

Kwalifikacje do Mistrzostw Świata w koszykówce mężczyzn 2027: Polska – Chorwacja

27.11.2026-27.11.2026
Gliwice

46. Międzynarodowy Piknik Country & Folk Mrągowo

23.07.2027-23.07.2027
Mrągowo

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

26.09.2026-26.09.2026
Gwiździny, Kraśnik, Przytkowice

Black Coffee

02.10.2026-02.10.2026
Gdańsk

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-01.10.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-27.05.2027
Białystok

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2026 // New Grounds

26.09.2026-26.09.2026
Przeźmierowo

Haiden Henderson

12.03.2027-12.03.2027
Warszawa

FAME 33

17.10.2026-17.10.2026
Warszawa

Swae Lee

16.11.2026-16.11.2026
Warszawa

Artur Rojek Mirafiori Tour 2027

02.04.2027-14.05.2027
Bielsko-Biała, Częstochowa, Gdynia i inne

WWOFF

26.11.2026-28.11.2026
Warszawa

Roztańczony PGE Narodowy 2026

10.10.2026-10.10.2026
Warszawa

Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej

15.08.2027-15.08.2027
Chorzów

Too Many Zooz

06.02.2027-06.02.2027
Wrocław

XTB KSW 122

10.10.2026-10.10.2026
Rzeszów

Epica: The Symphonic Synergy 2027

29.09.2027-29.09.2027
Gliwice

Night Tempo

25.02.2027-25.02.2027
Warszawa

Mecz mistrzów: Polska – Włochy

04.10.2026-04.10.2026
Wrocław

G33 Tour – Tadeo x Szczepan x Wyguś x Mata

26.09.2026-16.10.2026
Gwiździny, Kraśnik, Przytkowice

Black Coffee

02.10.2026-02.10.2026
Gdańsk

Otsochodzi – RIOTT

01.10.2026-03.12.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Up To Date Festival 2027

27.05.2027-28.05.2027
Białystok

Driftingowe Mistrzostwa Polski 2026 // New Grounds

26.09.2026-27.09.2026
Przeźmierowo

Haiden Henderson

12.03.2027-12.03.2027
Warszawa