Oto w końcu doczekaliśmy się K-popowej premiery dekady! Album "Arirang" BTS, który zadebiutował w serwisach streamingowych punktualnie o północy czasu koreańskiego, natychmiastowo przejął szczyty list przebojów w ponad 100 krajach, a recenzenci niemal jednogłośnie w zachwytach ocenili go jako arcydzieło, które definiuje nową erę gatunku. Dowiedz się wszystkiego, co już wiadomo o najnowszej płycie koreańskiej supergrupy i poznaj pierwsze recenzje!
Dolny Śląsk ma własną wersję Romea i Julii
Na szczycie Kościelnej Góry w Mieroszowie stoi rzeźba, obok której trudno przejść obojętnie. Kobieta obejmuje martwego mężczyznę. Choć rysów twarzy dobrze nie widzimy, z pomnika niemal bije rozpacz. Ale kim oni są? Polscy Romeo i Julia? Tragicznie rozdzieleni Eliza Radziwiłłówna i Wilhelm I Hohenzollern? A może to zupełnie inna historia? Jedna rzeźba. Żadnej tablicy z nazwiskami. Kilka możliwych interpretacji. A wokół niej narosła legenda, która do dziś rozpala wyobraźnię mieszkańców pogranicza. Co tak naprawdę przedstawia pomnik na granicy polsko-czeskiej? I dlaczego od ponad stu lat nie daje o sobie zapomnieć?
25.03.2026
Klaudia Jaroszewska-Kotradii
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Pomnik na granicy polsko-czeskiej – kogo przedstawia?
Na Kościelnej Górze (znanej także jako Parkowa Góra) w Mieroszowie stoi pomnik. Choć rysy postaci są już niewyraźne, od razu rzuca się w oczy rozpacz kobiety, która obejmuje bezwładne, z pewnością martwe ciało mężczyzny. Czy to pomnik Elizy i Wilhelma? A może innej pary, która zginęła tragicznie niczym bohaterowie “Romea i Julii”? Niedaleko stoi ławka zakochanych – ot zwykła ławka, ale na kostce ułożonej w kształcie serca. Czy jedno nawiązuje do drugiego? A może pomnik przedstawia kogoś zupełnie innego?
Eliza Radziwiłłówna i Wilhelm Hohenzollern niczym Romeo i Julia
Cesarz Wilhelm I Hohenzollern zmarł w 1888 roku. Miał wtedy 91 lat i choć od niemal 60 lat do samego końca była przy nim żona Augusta, przez ten cały czas kochał on nieżyjącą od ponad 50 lat Elizę Radziwiłłównę. Młody Wilhelm i jeszcze młodsza Eliza kochali się ze wzajemnością… Dlaczego więc para się nie pobrała?
Eliza, córka Antoniego Radziwiłła i Luizy Hohenzollern, była kuzynką Wilhelma. To jednak w tamtym czasie nic nie znaczyło. Najważniejszy przy aranżowaniu małżeństw był status społeczny, a nie uczucie czy powiązania rodzinne. Uczucie, które zrodziło się u nich w 1817 roku i trwało do śmierci obojga – Elizy w 1834 roku i Wilhelma w 1888 roku – nie miało najmniejszego znaczenia, gdyż ojciec Wilhelma, Fryderyk Wilhelm III uznał, iż dziewczyna nie nadaje się na żonę jego syna.
Dlaczego? Według niego należeli do różnych światów. Radziwiłłowie byli co prawda bogaci, ale nie byli rodem sprawującym władzę jak Hohenzollernowie. Według ówczesnego prawa Wilhelm był drugi w kolejce do tronu. Dzieci jego i Elizy nie mogłyby zasiąść na tronie, gdyż ich matka nie pochodziła z królewskiego rodu. Gdyby do tego doszło, nie tylko Prusy, ale i ówczesny świat czekałby kryzys.
Zgody na ślub więc nie było i protesty Elizy – która była córką jednej z Hohenzollernów – na nic się zdały przy 23 ekspertyzach sporządzonych na życzenie cesarza. Udowadniały one, że młoda Radziwiłłówna nie może zostać żoną Wilhelma.
W 1830 roku został zmuszony do ślubu z księżniczką Augustą Weimarską (spokrewnioną z rodem Romanowów). I choć wiedziała ona, że mąż kocha inną, chciała uczynić go szczęśliwym.
A Eliza? Zmarła niedługo później, w 1834 roku, na gruźlicę. Jej ostatnimi słowami było wyzwanie miłości Wilhelmowi.
Czy pomnik na Dolnym Śląsku przedstawia Elizę i Wilhelma?
Raczej nie możemy mówić o tym, że to pomnik Elizy i Wilhelma, choć para przebywała na pobliskich terenach wielokrotnie. Ich historia nijak nie pokrywa się z tym, co przedstawia rzeźba. Gdyby tak było, to mężczyzna trzymałby w rękach umierającą bądź już martwą kobietę. Kogo więc może przedstawiać ten pomnik?
Romeo i Julia na Dolnym Śląsku
Patrząc na tę rzeźbę, niektórym od razu kojarzy się ona z szekspirowskim dramatem “Romeo i Julia”. Takich historii bez happy endu było w czasach Elizy i Wilhelma naprawdę sporo. Wtedy o małżeństwach decydowali rodzice, którzy brali pod uwagę głównie status społeczny, koneksje czy majątek. Miłość nie miała znaczenia, choćby potrafiła przenosić góry.
A pomnik, który stoi w Mieroszowie (powiat wałbrzyski), ma już przeszło 100 lat. Natrafisz na niego, spacerując po Górze Kościelnej (nie jest wysoka, ma zaledwie 535 m n.p.m.), na której szczycie czekają tereny parkowe i rekreacyjne. Prowadzi tam chociażby szlak im. Pavla Hecka (to polsko-czeski szlak, stąd taka nazwa). Idąc nim, na pewno napotkasz przejmujący pomnik kobiety trzymającej martwe ciało mężczyzny.
Pomnik w Mieroszowie – czy to Romeo i Julia?
Pomnik z lat 20. XX wieku wielu osobom kojarzy się z głównymi bohaterami “Romea i Julii”, a konkretnie ze sceną, w której Julia – zaraz po przebudzeniu z zaaranżowanej śmierci – widzi martwego Romea (wierzył, że Julia nie żyje, więc wypił truciznę). Mimo skojarzeń, nie jest to raczej pomnik Romea i Julii.
Miejskie legendy i nieszczęśliwej miłości
Każdy region ma swoje legendy. A w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy. O czym więc mówią lokalsi? Według legendy pomnik upamiętnia nieszczęśliwą miłość. Ona, bogata dziewczyna i on, ubogi ukochany, pragnęli być razem. Jednak rodzinie dziewczyny się to nie podobało. Dlatego też bliscy (a zapewne jej ojciec) zlecili zabicie chłopaka.
Wszystko było szczegółowo zaplanowane. Morcerda dowiedział się, w jakim miejscu para się potajemnie spotyka. Zaczaił się tam i zaatakował chłopaka. Chwilę później przybyła tam jego ukochana dziewczyna. Zmarł na jej kolanach, w jej objęciach.
Mogło mieć to miejsce właśnie tam, gdzie dziś natrafisz na pomnik. I nagle z romantycznego miejsca trafiasz do zupełnie innego, trochę mrocznego świata.
A może to nie historia nieszczęśliwej miłości?
Skoro według niektórych to pomnik polskich “Romea i Julii”, to według innych musi być to coś zupełnie innego. Tylko co?
Druga grupa widzi w tym pomniku… “pietę”. Według nich to matka, która trzyma swojego zmarłego podczas wojny syna. I tak właśnie może być, ponieważ rzeźba powstała tuż po pierwszej wojnie światowej. Być może ma ona upamiętnić wszystkich poległych mieszkańców Mieroszowa, którzy oddali życie za ojczyznę. Być może… bo choć takich pomników – które miały upamiętniać żołnierzy – powstało na Dolnym Śląsku mnóstwo, to żaden inny nie przybrał takiej formy. Były one przeważnie proste (np. kamienne obeliski z tablicą pamiątkową). Miały upamiętniać konkretne osoby i to też robiły, bo znajdowały się na nich wypisane nazwiska poległych. Na pomniku tej pary takiej tablicy nie ma.
Choć wiele z tych pomników zostało zniszczonych lub przemianowano je na pomniki komunistyczne, które potem zlikwidowano – ten jeden pozostał. I tak naprawdę do dziś nie wiemy, jaka kryje się za nim historia.
Czym więc jest pomnik z Mieroszowa w powiecie wałbrzyskim?
Niestety, tego nie wiemy. Ale wiesz, co jest w tym najpiękniejsze? Rzeźba jest sztuką. A sztukę możemy interpretować indywidualnie na bazie własnych doświadczeń, przeżyć, myśli i emocji. Dla ciebie może być on romantycznym pomnikiem upamiętniającym nieszczęśliwą miłość. Albo “pietą” przedstawiającą matkę z martwym synem-żołnierzem. A może rozumiesz ten pomnik jeszcze inaczej? Masz do tego prawo.
Przeczytaj też:
Polscy “Romeo i Julia” na Dolnym Śląsku – podsumowanie
Choć nie wiemy dokładnie, kogo przedstawia pomnik w Mieroszowie, zachęcamy do obejrzenia spektaklu “Romeo i Julia”, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, i zapoznania się z historią nieszczęśliwej miłości. Dzięki niemu poznasz tę perspektywę i gdy wybierzesz się na wycieczkę na wałbrzyskie tereny, natkniesz się na ten pomnik i będziesz mógł sam zdecydować, co i kogo według ciebie przedstawia.
A dzisiejsze spektakle “Romeo i Julia” są naprawdę różnorodne. Możesz obejrzeć:
- “Romeo i Julia w 3D” w Teatrze Studio Buffo w Warszawie,
- operową wersję tej historii w Operze Śląskiej w Bytomiu
- i nie tylko. Sprawdź tutaj aktualne spektakle o nieszczęśliwych zakochanych.
Źródła:
[1] https://ciekawostkihistoryczne.pl/2020/08/22/eliza-radziwillowna-i-wilhelm-i-hohenzollern-milosc-ktora-mogla-odmienic-europe/ (dostęp z dnia 18.02.2026)
[2] https://gazetawroclawska.pl/czy-dolny-slask-mial-swojego-romea-i-julie-tajemniczy-monument-na-pograniczu-polsko-czeskim-dla-jednych-pomnik-milosci-inni-mowia-pieta/ar/c7p2-28697511 (dostęp z dnia 18.02.2026)
Poprzedni artykuł
Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.








