Kategorie
eBilet

Poradnik

Co robić w upały, żeby się nie nudzić? Pomysły dla dorosłych

Fot. Shutterstock/Oleg Elkov

Kiedy temperatura przekracza 30 stopni, jedyne, na co masz ochotę, to leżeć i czekać, aż ten koszmar się skończy? Rozumiemy to doskonale! Z roku na rok jest jednak coraz cieplej i domyślamy się też, że nie chcesz spędzić trzech miesięcy zawinięty w wilgotne prześcieradło (swoją drogą polecamy ten sposób na ochłodzenie się). Dlatego mamy dla ciebie listę aktywności, które możesz robić pomimo męczących upałów. Ciekawi nas, który ci się spodoba!

Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl

Pomysły na aktywności przy +30 stopniach w cieniu

Przeczytaj i zapisz te pomysły, które chętnie wypróbujesz tego lata.

Teatr lub kino

Choć intelektualny wysiłek w upały jest… lekko mówiąc ograniczony, warto wybrać się do teatru bądź kina. Są one mniej wymagające niż książka, na którą zresztą kapie pot z twojego czoła (chyba, że czytasz ją leżąc na plecach i trzymając wyżej, ale wtedy ręce szybko zaczynają boleć…). Są też mniej wymagające niż nauka czegoś nowego, która latem wcale aż taka fajna być nie musi.

Dlaczego kino i teatr wygrywają? Otóż mają coś, czego nie ma nawet najlepsza książka: KLIMATYZACJĘ! A tego większość z nas poszukuje, gdy temperatury zbliżają się do nawet czterdziestu stopni Celsjusza. 

Na jaki film się wybrać? To już zależy od ciebie i twoich preferencji. Jeśli jesteś już myślami na wakacjach, gdzie dryfujesz na wodzie i za żadne skarby świata nie dasz się stamtąd wyciągnąć – postaw na coś lekkiego, być może właśnie z motywem wakacji w tle. A gdybyś miał siłę na intelektualne wyzwania – na pewno znajdziesz produkcję, która temu podoła.

Tymi samymi kryteriami kieruj się w teatrze i pamiętaj, że nawet jeśli jest on uznawany za formę sztuki wyższej, to nadal znajdziesz tam genialne komedie i lekkie spektakle, które będą idealne na te gorące dni, w które rozpływasz się niczym lody… pamiętaj o klimatyzacji, ona naprawdę ma moc przyciągania! Tylko sprawdź, czy w obiekcie, do którego chcesz się wybrać, na pewno jest ona sprawna. 

Muzeum lub galeria sztuki

Niektóre muzea i galerie sztuki kuszą dokładnie tak samo, jak niektóre muzea i kina – klimatyzacją. Nie będziemy jej tu dłużej zachwalać (choć wiemy, że są jej przeciwnicy!), ale naprawdę warto do takich miejsc się wybrać, bo nie tylko się trochę ochłodzisz, ale również będziesz miał możliwość obcowania z kulturą i sztuką. Czego chcieć latem więcej? No może lodów, ale na te możesz wybrać się w drodze powrotnej, by przetrwać czas na świeżym (i prażącym cię niczym kurczaka z rożna) powietrzu.

Do jakiego muzeum warto iść? Znów: to zależy od twoich preferencji. Twoim priorytetem może być sprawna klimatyzacja (wtedy szukaj takiego, które ją ma). A jeśli temperatura jest ci obojętna – możesz wybierać ze wszystkich dostępnych opcji. Sprawdź, jakie obiekty są w twojej okolicy. Może któraś z galerii sztuki prezentuje nową wystawę tymczasową? Na taką zawsze warto się wybrać, bo niedługo zniknie i raczej nie będzie drugiej szansy na jej obejrzenie.

Basen miejski

Nie ma chyba bardziej oczywistego miejsca na upały niż basen. I choć wydaje się to rozwiązaniem tak prostym, że aż banalnym, to jednak warto je tu umieścić – bo część z nas o nim… zapomina. W ferworze szukania obiektów klimatyzowanych i cienia w miejskiej dżungli (w której nie wiedzieć czemu, ktoś wiosną postanowił ogolić drzewa na łyso) umyka nam fakt, że wystarczy spakować torbę i ochłodzić się trochę wskakując do chłodnej wody (tylko spokojnie, żebyś nie dostał szoku termicznego! Biegniemy i wskakujemy w zwolnionym tempie. A jeśli tego nie potrafisz [grawitacja jest nieubłagana], to lepiej się najpierw trochę ochlap, a dopiero potem wejdź spokojnie do wody).

Jeśli twój plan na upały zakłada aktywność, możesz przy okazji popływać prawdziwymi stylami (tak, zaliczają się do tego: pływanie pieskiem, dryfowanie na wodzie i usiłowanie uniknąć utonięcia. Wymagają wszak dużo wysiłku) i zaliczyć trening. Jeśli nie – możesz po prostu stać w wodzie lub położyć się na niej.

Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy: środek dnia to szczyt popularności każdego basenu. Jeśli nie lubisz tłoku – wybierz się rano lub późnym popołudniem (chociaż popołudnia w dni robocze także są dyskusyjne… może lepiej zostań przy porannych godzinach). 

Aquapark

Aquapark to basen, który postanowił zostać parkiem rozrywki, ale takim z wodą. Wstawiono do niego kilka zjeżdżalni, leniwą rzekę i co najmniej jeden basen z falami. Dla jednych jest to raj na ziemi (szczególnie, gdy poza obiektem niemiłosiernie grzeje słońce). Dla innych jest tam jednak zbyt głośno, zbyt tłoczno i zdecydowanie zbyt mokro wszędzie tam, gdzie mokro być nie powinno.

Jeśli należysz do tej pierwszej grupy – aquapark jest dla ciebie. Możesz spędzić tam cały dzień, bo atrakcji zwykle nie brakuje. Im wcześniej pójdziesz (szczególnie w dni robocze), tym mniej ludzi tam spotkasz. 

Jeśli należysz do drugiej – też możesz spróbować, bo większość aquaparków ma strefy relaksu, gdzie można się położyć i nie robić absolutnie nic, co w sumie też jest dobrym planem na przetrwanie upałów.

Praktyczna wskazówka: aquaparki w weekendy potrafią przypominać stadiony w dniu meczu finałowego (innymi słowy: będzie trudno wejść do środka, a pływanie będzie praktycznie niemożliwe – chyba że lubisz takie z przeszkodami co pół metra, wtedy korzystaj śmiało!). Jeśli masz taką możliwość, jedź w środku tygodnia. Rano. Bo po południu może tam być armagedon. 

Wieczorny spacer po mieście

W południe miasto jest nie do zniesienia. Rozgrzany asfalt, brak cienia (u ciebie też drzewa zostały ogolone na łyso?), powietrze, które zamiast chłodzić – faluje nad horyzontem. Ale wieczorem? Wieczorem to zupełnie inne miasto! Ulice, które kilka godzin wcześniej były piekielnie rozgrzane, nabierają zupełnie innego charakteru. Jest chłodniej, spokojniej i – jeśli wybierzesz odpowiednią trasę – całkiem przyjemnie.

Wieczorny spacer nie wymaga żadnego planu ani celu. Możesz wyjść i po prostu iść przed siebie, wejść gdzieś na zimny napój, posiedzieć chwilę na ławce w parku, przyjrzeć się swojemu miastu z innej perspektywy, zupełnie bez pośpiechu. Brzmi banalnie? Być może. Ale w świecie, w którym każda aktywność musi być zaplanowana i zoptymalizowana, wyjście bez timera potrafi być zaskakująco przyjemne. Ta zwykłość spaceru w mieście może być naprawdę fajna.

Jedna praktyczna uwaga: zabierz ze sobą wodę, bo nawet wieczorem jest stosunkowo ciepło i warto pamiętać o nawadnianiu się.

Kąpielisko nad jeziorem lub rzeką (wybieraj bezpieczne miejsca!)

Jezioro to nie basen, a już tym bardziej nie aquapark. I bardzo dobrze, bo gdyby każde miejsce było takie samo, miałbyś mniej opcji schłodzenia się. A tak – możesz każdego dnia pływać w innym miejscu i cieszyć się, że jesteś mokry od wody, a nie od potu.

W “naturalnym” kąpielisku (w cudzysłowie, bo niektóre są tworzone przez człowieka, ale wciąż na łonie natury i wyglądają jak… naturalne) jest coś, czego żaden obiekt sportowy nie jest w stanie zastąpić. Znajdziesz tam ogromną przestrzeń, ciszę (no dobra, względną ciszę, bo hałas rozprzestrzenia się na otwartym powietrzu, przez co wydaje się, że jest ciszej) i widok który potrafi zapierać dech w piersiach (szczególnie, jeśli natura zachwyca cię sama w sobie). Do tego woda, która latem potrafi być naprawdę przyjemnie ciepła… rozmarzyliśmy się i gdyby nie fakt, że musimy pracować (ot chociażby pisać ten tekst, co byś się mógł opluć ze śmiechu)  – już byśmy do niej wskoczyli.

Jest jeden warunek, którego musisz się trzymać: kąp się wyłącznie w miejscach oznaczonych jako kąpieliska, najlepiej z ratownikiem na stanowisku, bo nawet jeśli potrafisz pływać, nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego. Prądy wodne, nierówne dno, nagłe zmiany głębokości czy skakanie do wody w niesprawdzonym miejscu to nie są rzeczy, z którymi warto eksperymentować. Bezpieczne kąpielisko możesz sprawdzić na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego – lista jest aktualizowana na bieżąco. Są tam informacje na temat sezonu kąpielowego, a także jakości wody.

Jeśli już trafiasz na takie miejsce – rozkoszuj się. Kąpiel w jeziorze to zupełnie inny rodzaj przyjemności niż chlorowana woda na basenie, a widok zachodzącego słońca nad wodą jest zdecydowanie wart późnego powrotu do domu.

Plenerowy koncert wieczorem

Lato i muzyka na żywo? Bierzemy w ciepło… to znaczy w ciemno! Coś w ciepłym wieczorze, dobrej akustyce i tłumie ludzi sprawia, że koncert plenerowy jest zupełnie innym przeżyciem niż występ tego samego artysty w zamkniętym obiekcie. Trudno to wyjaśnić – trzeba po prostu sprawdzić na własnej skórze.

Większość festiwali i letnich wydarzeń muzycznych ma program ułożony tak, by najciekawsze rzeczy działy się po 18:00 lub nawet po 19:00. Wtedy upał (chociaż trochę) odpuszcza, człowiek odżywa (i już nie jest roztopioną plamą leżącą w ostatnim skrawku cienia na trawie przed domem) i ma ochotę na trochę obcowania z kulturą.

Warto śledzić lokalne portale kulturalne i media społecznościowe miast oraz konkretnych wydarzeń cyklicznych. Sporo z nich odbywa się bezpłatnie lub za symboliczną opłatą. Niekoniecznie musisz jechać na duży festiwal, żeby trafić na coś wartego uwagi. Czasem wystarczy sprawdzić, co się dzieje w najbliższym parku.

Letnie kino na świeżym powietrzu

Kino plenerowe to jeden z tych pomysłów, które brzmią romantycznie i… naprawdę takie są.  Nie wierzysz? Zaproś swoją drugą połówkę na takie wydarzenie i zobacz, co o nim sądzi (a szczególnie o spacerze w świetle gwiazd, gdy będziecie wracać do domu). 

Film pod gołym niebem, koc lub leżak i gwiazdy zamiast sufitu (o ile pogoda dopisze, bo na to wpływu niestety nie masz, a jak wiemy – bywa ona upierdliwa) wraz z atmosferą wokół wyświetlanego filmu dają zupełnie inne doświadczenie niż maraton filmowy w domu.

Repertuar letnich kin bywa bardzo różnorodny – od klasyków, przez kino niezależne, po letnie premiery. Warto sprawdzić go z wyprzedzeniem, bo miejsca na popularne produkcje wypełniają się szybciej, niż można by się spodziewać (przy okazji sprawdź także, czy musisz rezerwować miejsce, czy możesz po prostu przyjść. Jeśli druga opcja jest możliwa, zabierz na wszelki wypadek koc, gdyby wszystkie leżaki były już zajęte). Jeśli organizator pozwala na przyniesienie własnego jedzenia i picia – skorzystaj. To jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy można zjeść własną kanapkę czy chipsy (tylko weź je przesyp do pudełka, co byś nie szeleścił folią jak opętany, okej?) i nikt na ciebie nie patrzy krzywo.

Pamiętaj tylko, że wieczorami, nawet w upalne dni, temperatura potrafi spaść szybciej niż się spodziewasz (szczególnie jeśli seans trwa dwie godziny i kończy się po 22:00). Zabierz cienką bluzę.

Książka w zacienionym parku

Czytanie książki w parku brzmi niczym scena z filmu, w którym główna bohaterka ma pięknie włosy i nigdy nie poci się w upały (i – co za tym idzie – te piękne włosy nie są przylepione do ciała). W rzeczywistości jest trochę inaczej (znacznie mniej romantycznie), ale nadal warto spróbować, bo kilka godzin z dobrą książką w cieniu drzew to przyjemność, której nie zastąpi żaden serial (nawet, jeśli ty jesteś “tylko” człowiekiem i się pocisz).

Kluczowe słowo to właśnie cień. Może być tak, że na początku rozsiądziesz się na ławce, a gdy dotrze na nią słońce – przesiądziesz się na koc pod drzewem. Zabierz ze sobą coś do picia (a jeśli lektura jest naprawdę wciągająca – przyda się również jakaś przekąska).

Audiobook na hamaku

A gdyby połączyć wszystkie zalety czytania w parku i zero wysiłku związanego z trzymaniem książki (szczególnie, jeśli to naprawdę “lekka” lektura, której objętość przekracza 500 stron)? Jeśli masz dostęp do hamaku – w ogrodzie, na balkonie czy nawet możliwość rozwieszenia go w parku – to właśnie znalazłeś idealne miejsce na upalne popołudnie. Wkładasz słuchawki, włączasz audiobook i kołyszesz się (tylko nie zaśnij, bo potem będzie ci ciężko odnaleźć się w fabule!). Plan doskonały.

Planszówki ze znajomymi

Jeśli za oknem jest tak gorąco, że na samąmyśl o wyjściu z domu masz dreszcze (z gorąca! A przy tym, gdy tak trzęsiesz ciałem, rozchlapujesz wszędzie pot niczym pies wodę po kąpieli), planszówki są odpowiedzią na wszystko. Zaproś znajomych, zróbcie coś zimnego do picia, zasłońcie rolety i rozłóżcie grę.

Planszówki przeżywają od kilku lat prawdziwy renesans i jeśli kojarzysz je wyłącznie z Chińczykiem i Monopoly, to mamy dla ciebie dobrą wiadomość: świat poszedł dalej i nie tkwi w latach 90.. Są dostępne genialne gry dla dwóch osób, a także dla całych grup. Są takie na szybką, półgodzinną rozgrywkę i na cały wieczór (czyli takie, których instrukcję będziecie czytać co najmniej godzinę). Są gry strategiczne i takie, przy których nie trzeba zbyt wiele myśleć. 

Wskazówka: możesz odwiedzić bibliotekę i sprawdzić, czy nie oferuje wypożyczania gier. Jeśli tak, nie musisz ich od razu kupować.

Przeczytaj także: Najlepsze gry planszowe, w które warto zagrać (klasyki, we dwoje, z dziećmi, ze znajomymi).

Maraton serialowy lub filmowy

Powiedzmy sobie szczerze: są takie dni, w które jedyną rozsądną odpowiedzią na upał jest zasłonięcie rolet, włączenie klimatyzacji lub wentylatora i obejrzenie kilku odcinków serialu, który cię totalnie odmóżdży, bo na myślenie kompletnie nie masz siły. Doskonale cię rozumiemy!

Jedna rada, która może uratować ci nawet dwie godziny życia: zrób listę produkcji, które chcesz obejrzeć, bo przeglądanie platform w nieskończoność, klikanie w trailery i czytanie opisów potrafi zająć więcej czasu niż sam seans. 

Rower lub bieganie – wcześnie rano albo po zachodzie słońca

Aktywność fizyczna latem jest absolutnie możliwa, ale wymaga od ciebie trochę planowania (i rozsądku). Bieganie między 10:00 a 17:00 w środku rozgrzanego miasta (pamiętasz łyse drzewa?) odpuść. To nie jest dobry pomysł i za tego typu aktywność twoje ciało wcale nie będzie ci wdzięczne. Wręcz przeciwnie: możesz się przegrzać lub zmęczyć tak bardzo, że na nic innego nie będziesz już miał siły.

Za to wczesny ranek – dla niektórych przed 8:00, a dla innych nawet około 6:00 – to zupełnie inna historia. Powietrze jest chłodniejsze, miasto jeszcze nie zdążyło się rozgrzać, a ty możesz spokojnie przebiec parę kilometrów albo przejechać się rowerem bez poczucia, że zaraz zemdlejesz z przegrzania. Wieczór po 19:00 działa na podobnych zasadach: temperatura spada, jest przyjemniej i do tego można przy okazji zaliczyć wieczorny spacer po mieście, który już omówiliśmy wyżej (albo wieczorny bieg. Jak wolisz).

Aktywność fizyczna / mecz w zamkniętym obiekcie z klimatyzacją

Tenis stołowy, squash, badminton, siłownia – wiele hal sportowych i centrów fitness ma klimatyzację i działa przez cały rok, zupełnie niezależnie od tego, co dzieje się za oknem. To opcja dla tych, którzy nawet w upały nie wyobrażają sobie dnia bez ruchu, ale mają za to bardzo dobrze rozwinięty instynkt samozachowawczy.

Dodatkowy plus: zamknięte obiekty sportowe w środku tygodnia bywają zaskakująco spokojne. Latem część stałych bywalców przenosi się na zewnątrz, więc możesz trafić na halę, która jest niemal na twój wyłączny użytek (no chyba, że wszyscy pomyśleli o tej klimatyzacji, która tam na nich czeka…). Sprawdź ofertę lokalnych obiektów – wiele z nich ma letnie promocje lub wejścia jednorazowe, jeśli nie chcesz płacić abonamentu.

Możesz też wybrać się na mecz, który po prostu obejrzysz. Kto inny będzie się pocił z wysiłku, a ciebie poniosą emocje związane z rozgrywkami i może na chwilę zapomnisz, jak bardzo gorąco ci jest.

Piknik wieczorny

Piknik w południe latem to pomysł dla osób o wyjątkowo wysokiej tolerancji na cierpienie (czyli już wiemy, że nie dla nas). Piknik wieczorny to już zupełnie inna historia!

Koc, coś dobrego do jedzenia, zimne napoje i dobre towarzystwo – niczego więcej nie potrzebujesz (chyba że książki lub jakiejś planszówki, jeśli nie wieje wiatr, bo nikt z was nie chce biegać za zabawkowymi pieniędzmi po całym parku. Za prawdziwymi… to jeszcze. Ale za zabawkowymi?). 

Wyjdźcie po 18:00 i zostańcie tak długo, jak tylko chcecie, bo z czasem będzie tylko coraz chłodniej i przyjemniej. Letnie wieczory są wyjątkowe. Miasto zwalnia, powietrze w końcu staje się jakieś takie bardziej do oddychania, a rozmowy zdają się nie mieć końca…

Jedna praktyczna uwaga: sprawdź pogodę przed wyjściem. Letnie burze potrafią pojawiać się bez większego ostrzeżenia i żaden piknik nie jest wart przemoczenia do suchej nitki – chyba że akurat tego szukasz, bo naprawdę jest gorąco. Twój wybór!

Co robić w upały? Podsumowanie

Upał upałowi nierówny. Tak samo jest z pomysłami na jego przetrwanie. Jednego dnia wystarczy książka w cieniu i zimna lemoniada. Innego będziesz potrzebować całego dnia spędzonego w wodzie. A jeszcze kolejnego – zaciągniętych rolet, wentylatora i maratonu serialowego.

Cokolwiek wybierzesz z naszej listy, pamiętaj o kilku zasadach: nawadniaj się regularnie, unikaj słońca w środku dnia (godziny między 10:00 a 16:00).

Wczesne poranki i późnego wieczory są twoje. Baw się dobrze i przetrwaj. Jeszcze trochę i znów będzie chłodniej. Znów będziemy mogli narzekać, że jest za zimno.

Fot.

Gorące wydarzenia

Gorące wydarzenia

Bezpieczna odsprzedaż w apce eBilet

EKIPA Festiwal 2026

06.06.2026-06.06.2026
Kraków

Open’er Festival 2026

01.07.2026-01.07.2026
Gdynia

Męskie Granie 2026

26.06.2026-26.06.2026
Gdańsk, Kraków, Poznań i inne

Modestep Live

19.11.2026-19.11.2026
Kraków, Wrocław

Speed Friending

17.06.2026-17.06.2026
Warszawa

Andrea Bocelli

14.08.2026-14.08.2026
Gdańsk, Warszawa

FIS Grand Prix w skokach narciarskich Wisła 2026

01.08.2026-01.08.2026
Wisła

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-10.07.2026
Łódź

Only The Poets

19.09.2026-19.09.2026
Poznań

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026
Katowice

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026
Radom

Red Bull Drift Masters, Grand Finale 2026, Poland

11.09.2026-11.09.2026
Warszawa

XTB KSW 121

19.09.2026-19.09.2026
Liberec / Czechy

VNL 2026 – Siatkarska Liga Narodów Mężczyzn

24.06.2026-24.06.2026
Gliwice

EKIPA Festiwal 2026

06.06.2026-06.06.2026

Open’er Festival 2026

01.07.2026-04.07.2026

Męskie Granie 2026

26.06.2026-22.08.2026

Modestep Live

19.11.2026-23.11.2026

Speed Friending

17.06.2026-17.06.2026

Andrea Bocelli

14.08.2026-16.08.2026

Audioriver Festival 2026

10.07.2026-12.07.2026

Only The Poets

19.09.2026-19.09.2026

OFF Festival Katowice 2026

07.08.2026-07.08.2026

XTB KSW 119

20.06.2026-20.06.2026

XTB KSW 121

19.09.2026-19.09.2026
Avatar autora wpisu
Klaudia Jaroszewska-Kotradii

Klaudia Jaroszewska-Kotradii – multipasjonatka, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zafiksowana na punkcie rozwoju i zdobywania wiedzy wszelakiej. Prywatnie mama, żona i kreatywna dusza, która na równi uwielbia Sanah i The Hardkiss.