Świętujemy Dzień Polskiej Muzyki w wielkim stylu! Oto interesujące koncerty i projekty - prosto z naszego kraju!
Co dalej z trasą The Rolling Stones?
Dzieje się w obozie The Rolling Stones! Ronnie Wood właśnie udzielił wywiadu, z którego wynika, że panowie mają podzielone zdania odnośnie organizacji tourne promującego ich najnowszy krążek.
06.10.2026
Aleksandra Gieczys
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
Kiedy The Rolling Stones wyruszą w trasę koncertową? Mick Jagger ma nadzieję, że nastąpi to w 2027 roku
Chociaż najnowszy, dwudziesty piąty album studyjny The Rolling Stones – “Foreign Tongues” – ukazał się w lipcu, to fani grupy wciąż na próżno wyczekują oficjalnego ogłoszenia trasy koncertowej promującej to wydawnictwo.
Dotychczasowe trasy koncertowe The Rolling Stones wielokrotnie przechodziły do historii, bijąc światowe rekordy frekwencyjne oraz kasowe. Nie dziwi zatem fakt, że wierni fani na całym świecie wciąż mają nadzieję, iż po raz kolejny będzie im dane zobaczyć brytyjskich gigantów rocka na żywo.
Okazuje się jednak, że przyszłość koncertowa grupy stanęła pod znakiem zapytania ze względu na brak jednomyślności wewnątrz zespołu. Pomiędzy członkami The Rolling Stones dochodzi do wyraźnego podziału w kwestii powrotu na scenę. Więcej o tej sytuacji opowiedział właśnie Ronnie Wood.
Przeczytaj też:
Problemy zdrowotne Keitha Richardsa mogą przekreślić koncertowe plany The Rolling Stones
W wywiadzie dla brytyjskiego tygodnika NME gitarzysta przyznał, że wśród muzyków jego formacji brakuje jednomyślności w kwestii powrotu na estradę, na której nie pojawili się razem od ponad dwóch lat.
– Wiem, że Mick aż się pali, żeby ruszyć w trasę. Za to Keith wcale. Ja i Mick nigdy nie przestajemy chcieć grać – powiedział Wood dodając, że kolejna trasa ma sens wyłącznie przy pełnym zaangażowaniu całego składu.
Te słowa bezpośrednio potwierdził sam Mick Jagger, deklarując w wywiadzie dla radia BBC:
– Bardzo chciałbym ruszyć w trasę i nie mogę się już tego doczekać, ale nie sądzę, aby nastąpiło to jeszcze w tym roku.
Wokalista Stonesów jednoznacznie odrzucił również pomysł stacjonarnych koncertów w formie rezydencji, że woli tradycyjne podróżowanie i liczy na pełnowymiarowe tournée w 2027 roku.
Niechęć Keitha Richardsa do koncertowania wynika z kolei z trudów związanych z intensywną logistyką oraz problemów zdrowotnych (muzyk zmaga się z silnym altretyzmem), co pod koniec 2025 roku doprowadziło już do odwołania planowanej trasy po Wielkiej Brytanii i Europie. Sam Richards na łamach dziennika Uncut nie wykluczył jednak całkowicie występów na żywo, sugerując zmianę formuły właśnie na rezydencje:
– Nie wiem, czy trasy koncertowe są w ogóle możliwe, bo to właśnie podróże najbardziej dają się we znaki, ale widzę szansę na rezydenturę w jednym miejscu.
Wszystko wskazuje więc na to, że przyszłość sceniczna kultowej formacji pozostaje uzależniona od wypracowania wspólnego kompromisu między muzykami.
Poprzedni artykuł











