Jeszcze dekadę temu koreańska muzyka była w Europie i USA ciekawostką interesującą tylko nielicznych. Dziś BTS wyprzedaje stadiony w Los Angeles, Blackpink występuje na Coachelli, a nastolatkowie na całym świecie – także w Polsce – uczą się choreografii swoich ulubionych zespołów. Jak to się stało, że muzyka z kraju oddalonego od Europy o 8000 kilometrów, śpiewana w języku, którego większość słuchaczy nie rozumie, podbiła listy przebojów i serca milionów fanów? Odpowiedź kryje się w połączeniu precyzyjnie zaplanowanej strategii, wieloletniego treningu idoli i odrobiny szczęścia.
Oto zwiastun filmu o liderze Lady Pank! Co skrywa “Mniej obcy”?
Do sieci właśnie trafił wyczekiwany zwiastun filmu o Janie Borysewiczu i Lady Pank! Sprawdź szczegóły produkcji "Mniej obcy"!
08.09.2026
Martyna Kościelnik
Artykuł może zawierać autopromocję eBilet.pl
“Mniej obcy” – film o Janie Borysewiczu już wkrótce na Netflixie!
To jedna z najbardziej wyczekiwanych premier filmowych wśród wszystkich entuzjastów polskiego rocka! Już w ubiegłym roku w sieci zrobiło się gorąco, gdy Netflix ujawnił pierwszą zajawkę nadchodzącej produkcji dedykowanej liderowi Lady Pank. Wówczas na profilu platformy streamingowej pojawiła się tajemnicza fotografia młodych aktorów i krótkie oświadczenie, że rozpoczęto zdjęcia do filmu poświęconego legendzie rocka. Fani natychmiastowo zaczęli porównywać charakteryzacje do oryginalnych członków grupy, a wzrok internautów przykuł Mikołaj Bukrewicz. To właśnie on, debiutujący aktor, wcieli się w główną rolę i przedstawi młodzieńcze losy słynnego gitarzysty. W pozostałych rolach sprawdzą się Hubert Miłkowski, Krzysztof Oleksyn, Mikołaj Matczak oraz Marcel Barra.
Oficjalne uzupełnienie informacji nastąpiło dopiero w czerwcu. Lady Pank opanował opolską scenę i zagrał wyjątkowy set z okazji 45-lecia, a całość była transmitowana przez TVP. Jan Borysewicz skorzystał z okazji i oznajmił światu, że nadchodząca produkcja nosi tytuł “Mniej obcy” i trafi na Netflixa już 7 października.
“Bardzo cieszę się, że historia Lady Pank i moja droga pojawią się na ekranie. Mam nadzieję, że ten film pokaże, że w tamtych czasach muzyka to było coś więcej niż tylko granie – była formą naszej wolności” – tłumaczył gitarzysta – “Zależało mi, żeby ten film był prawdziwy i niczego nie upiększał. Nie chciałem ukrywać ani sukcesów, ani błędów, ani ceny, jaką przyszło mi zapłacić za życie podporządkowane muzyce. To nie jest historia o tym, że warto ślepo gonić za marzeniami. Raczej o tym, że jeśli naprawdę nie potrafisz z czegoś zrezygnować, musisz być gotowy ponieść konsekwencje swoich wyborów. Mam nadzieję, że widzowie zobaczą w tym filmie nie tylko rock’n’rollową historię, ale też szczerą opowieść o pasji, która potrafi dawać wolność, ale potrafi też bardzo dużo zabrać”.
Zwiastun filmu “Mniej obcy” właśnie trafił do sieci!
Poprzedni artykuł
Następny artykuł












